Dzień dobry, mój chłopak jakiś czas temu wybrał się do kobiety, która zajmuje się mikrokinezjotera

Dzień dobry, mój chłopak jakiś czas temu wybrał się do kobiety, która zajmuje się mikrokinezjoterapią. Początkowo miała to być jedna wizyta zakończona jakimś uciskaniem miejsc z bliznami (czy jakiś tak), ale na tej jednej wizycie się nie skończyło.. Najpierw znalazła u niego jakieś paciorkowce w organizmie, które trzeba było wyleczyć, więc zaleciła mu picie jakichś ziół. Jak poszedł kolejny raz, to mu powiedziała, że znalazła u niego boreliozę uśpioną i kazała mu pić znowu jakieś ziółka i leki. Teraz natomiast okazało się, że bolerioza została już wyleczona i nie ma po niej śladu, ale zobaczyła znowu w mózgu jakieś paciorkowce. Czy to jest możliwe? Bo jakoś trudno mi w coś takiego uwierzyć i uważam, że po prostu kobieta wciska mu jakieś kity...

1 odpowiedź


Szanowna Pani, Proponuję zmienić "lekarza", najlepiej ma takiego, który ma dyplom, a ów znawczynię prosić o wydanie dokumentacji Chłopaka. Ta "specjalistka" ma wizje, które wzbogacone nowatorskim podejściem do diagnostyki i leczenia, mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Proszę o rozwagę. Z wyrazami szacunku, N.Zawada

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.