Dzień dobry. Mając 5-6 lat rodzice poszli ze mną do lekarza, z powodu stulejki. Ten, dynamiczn

Dzień dobry. Mając 5-6 lat rodzice poszli ze mną do lekarza, z powodu stulejki. Ten, dynamicznie ściągnął częściowo sklejony napletek do żołędzia. Po czasie uznano, że problem został rozwiązany, skórka już nie była przyklejona. W okresie dojrzewania czułem mocny popęd seksualny, często się masturbowałem. Mój penis w stanie spoczynku nie wydawał się specjalnie duży, natomiast podczas erekcji był znacząco większy. W wieku 15 lat: w spoczynku 8-9 cm, erekcja 18 cm. I właśnie podczas wzwodu ściąganie napletka z żołędzia było utrudnione. Było możliwe, ale nie swobodnie lecz utrudnione, z oporem. Patrząc na to z perspektywy czasu uświadamiam sobie, że należało wtedy ponownie iść z tym do lekarza, ale nie wyobrażałem sobie rozwiązania i ze względu na m.in. zaburzenie lękowe i osobowość paranoiczną nie odważyłbym się w tamtym czasie szukać pomocy. Gdy miałem 16 lat zacząłem przyjmować kreatynę i chodzić na siłownię. Już wtedy od paru lat ćwiczyłem, byłem w dobrej formie, więc ciało było przygotowane. Byłem zadowolony z efektów. Wzrosła mi siła i objętość mięśni. Niestety po ok. 2 miesiącach przez wzmocnione stany depresyjne przestałem ćwiczyć i brać kreatynę. I z czasem zacząłem zauważać najprawdopodobniej efekty uboczne przerwania ćwiczeń i suplementacji. Wysuszyło mnie, spadła masa mięśniowa, libido. Mimo, że próbowałem jeszcze ćwiczyć to widziałem, że nie mogę powrócić do formy, którą miałem nawet przed przyjmowaniem kreatyny. Myślę, że w jakiś sposób zaburzyło to mój organizm i przestał się rozwijać tak jak powinien. Do tej pory mnie "suszy" i muszę często pić płyny. Od tamtego czasu poziom kreatyniny we krwi jest powyżej normy. Prawdopodobnie jądra się lekko skurczyły (lub przestały rosnąć), prącie się zmniejszyło w czasie spoczynku, być może jest również węższe podczas erekcji niż było kiedyś. Nie wiedziałem co mam z tym robić. Z czasem napletek stawał się ciaśniejszy i zaczęło to bardziej uwierać. Prawdopodobnie przez brak działania i masturbację w takim stanie uszkodziły się ciała jamiste prącia. Podczas różnych czynności w przeciągu dnia muszę "poprawiać" prącie ręką, ponieważ wygina się na różne strony, co sprawia ból. Ciężko nawet leżeć na brzuchu. Po erekcji i wytrysku dobieram pozycję na łóżku, w której penis najłatwiej w możliwy sposób i najmniej bolesny powróci do stanu spoczynku, a później i tak przez parę godzin czuć dyskomfort i penis jest wrażliwszy na dotyk. 2 miesiące temu zdecydowałem, że idę do urologa, bo naprawdę potrzebuję pomocy. Niestety trafiłem na bardzo nerwowego i agresywnego człowieka, który nie pozwolił opisać problem najkrócej jak się da i po 2 minutach zaczął mnie obrażać, dobijać psychicznie i podnosić głos. Rozbiło mnie to, nie wiedziałem co mam mówić, nie zdążyłem powiedzieć co mnie na codzień męczy. Na koniec przepisał mi maść Diprolene, którą stosuję od 2 miesięcy. Niestety efektu nie widać. Napletek jeszcze bardziej się zwęża, żołądź i skórka są czerwone w czasie w wzwodu. Ból jest coraz większy. Potrzebuję pomocy. Być może da się naprawdę coś z tym zrobić. Ostatnio wykonuję zdjęcia członka w różnych stanach, dla dokumentacji lekarzowi. Nie jestem w stanie iść do kolejnego specjalisty, nie wiedząc co będzie. Dlatego piszę tutaj z wielką nadzieją, że coś ruszy. Pozdrawiam Wiek: 25 lat Miejscowość: Wrocław

1 odpowiedź


Myślę, że Pana problem jest nieco złożony. Całkowite wyleczenie Pana będzie prawdopodobnie niemożliwe. Mam jednak wrażenie, że da się Panu chociaż częściowo pomóc. Sugeruję się w pierwszej kolejności skontaktować się z urologiem: Dr Aleksandra Zemła

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.