Dzien dobry. 22.04. 26 mialam usuwanego gruczolakowłokniaka z piersi. Po miesiącu przy okazji kontro
Dzien dobry. 22.04. 26 mialam usuwanego gruczolakowłokniaka z piersi. Po miesiącu przy okazji kontroli okazało się, że z jednej strony blizny spod skóry odstaje mi malenki haczyk od szwow (zapoczątkowanie szwu). Zostałam odesłana do zabiegowego, a pielegniarki wyciagnely mi kawalek nitki. Okazalo sie ze szwy sie nie rozpuszczaja, mimo ze to rozpuszczalne. Paniom niestety nitka się urwała. Dostalam inf ze jak bedzie znow wychodzic to mam przyjsć. Minely dwa tyg i w tym miejscu mam czerwony punkt a na nim pod skora dosc gleboko - czarna kropke, to mnie bardzo kłuje, nieraz wgl ale czasem aż sie zegne bo bol jest nagły i ostry i dobiega konkretnie z tego miejsca. Dodatkowo miejsce jest zgrubiałe, mimo że wizualnie wyglada to dobrze. Dzis bylam znow w Centrum Onkologii gdzie mialam zabieg, Pani dlubala igiełką widziala ten szew, ale mowila ze jest za gleboko i nie chce tego rozraniać. Zawolała lekarza, poinformowala, ze ,,pacjentka sie niepokoi", a Pan sie szeroko usmiechnal i powiedzial ze wszytsko dobrze. Powiedzlam, że bardzo boli, kłuje a on sie smial i mowil ze nie boli nie boli wszystko jest dobrze i wyszedł (nie byl wtajemniczony w to ze chodze z tym ponad miesiac i szew sie nie rozpuszcza). Pielegniarka powiedziala, że tam musi byc supelek i jest mu ciezko sie przedostac przez skore. Według mnie to nie wyjdzie na zewnatrz ani sie nie rozpusci.. NIe wiem co mam robić. W tym centrum ciągle mnie odsyłają z kwitkiem. Czy powinnam isc do chirurga prywatnie zeby mi to rozcial i usunał? Czy czekac? czy sa jakies maści ktore moze ,,wyciagną" ciało obce?
0 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.