Dwa tygodnie temu -przygarnęłam 2 kociaki. Mają 2 m-ce. Kotek i Kotka. Matka zmarła przy porodzie, p

Dwa tygodnie temu -przygarnęłam 2 kociaki. Mają 2 m-ce. Kotek i Kotka. Matka zmarła przy porodzie, pod przyczepą. Zmarło też jedno z dzieci. Drugie zmarło po tygodniu od rozpoczęcia opieki przez moją znajomą. Zostały dwa, które ja przygarnęłam. Okazało się, że kotka, nie ma prawidłowego narządu genitaliów. Ukształtował jej się wyrostek 0,5 mm. Nie może normalnie sikać. Siedzi bardzo długo i bardzo się napręża. Na początku nie sikała 2 dni. Podano antybiotyk. Jak była 1-miesięczna podano augmentin. Ponieważ narząd był czerwony lekarz przepisał maść. Koleżanka miała delikatnie wcierać. Tak robiła. Jak przejęłam te kotki, inny lekarz przepisał kolejny antybiotyk w zastrzykach i powiedział, że kotka ma poważną wadę. Nie wykształtowały się wargi sromowe. Brakuje naskórka. Otwarty narząd, na którym widoczny jest maleńki punkcik - kanalik wyleczony został z wycieku ropnego. Niestety nie można wyleczyć tego, że kotka nie może swobodnie oddawać moczu. USG zrobione w wieku 1-m-ca podobno wykazało, że przewód moczowy jest prawidłowy. Jednak organizm traktuje narząd jako ranę i zamyka ją, zasklepia. Weterynarze mówią, że kotka się męczy. Zatrzymywany wewnątrz mocz zatruwa jej organizm. Martwię się czy cokolwiek można jeszcze zrobić. Najbardziej martwię się, że nie stać mnie na skomplikowane czy zabieg.:-( Proszę o informację czy są sposoby, aby jej ulżyć.Bawi się, robi kupkę (troszkę twardą, ale częściej podaję mokrą kamę. Lekarz na ostatniej wizycie powiedział, że nie ma co leczyć takiego stanu w jakim jest kotka, nie przepisał żadnych tabletek. Zaproponował uśpienie kotki dla jej dobra, żeby zapobiec jej cierpieniu. Mieszkam w Łodzi. Może jest jakieś rozwiązanie dostępne w Łodzi. A najważniejsze - czy ja nie sprawiam bólu kotce "zmuszając ją do życia" w takim groźnym dla niej stanie? Nie mam zielonego pojęcia czy to, że kotek nadal bawiąc się z kotką lub zasypiając ssie jej ten narząd, nie jest złe. Czasami kotka poślini też jego brzuszek. Rozdzielam je wtedy umieszczając kotkę w dużym kontenerze (90:69;69 cm). Jednak pracuję i nie mogę poświęcić im aż tyle czasu, a ona musi siedzieć tam często 8-10 godzin. Bardzo proszę o pilny komentarz. Wiem, że nie zadałam pytania konkretnie, a problem raczej zwięźle ujęty nie jest, jednak nie potrafię, bo nie wiem co ważne. Przepraszam. Z poważaniem Małgorzata

1 odpowiedź


Szanowna Pani, nie specjalizuję się w leczeniu chorób kotów. Proszę zgłosić się do weterynarza. Z wyrazami szacunku Monika Bieniasz

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.