Czy pozwolić odejść mężowi, czy ratować związek?

Przechodzimy z mężem kryzys po 7 latach bycia razem. Oboje popełniliśmy mnóstwo błędów, czego kwintesencją był romans natury emocjonalnej męża. Po 2 miesiącach starań naprawy związku, ale też żalu, pretensji i dalszych błędów mąż stał się obojętny i nieczuły. Próbuje dowiedzieć się czego chce. Czy pozwolić odejść mężowi, który twierdzi, że nie chce chyba dalej się starać, kochać i brać za mnie odpowiedzialność? Czy ma sens ratowanie związku, kiedy dwoje ludzi pogubiło się, ale nadal się rozumie, wspiera i przyjaźni?

8 odpowiedzi


Witam serdecznie Bez wyraźnej chęci współpracy ze strony męża niczego Pani nie uratuje. To oczywiste, że jak kochamy mocno partnera to w sytuacji kryzysu, zbliżającego się rozstania chcemy zrobić wszystko, żeby zachować jakikolwiek kontakt z ukochaną osobą. Jak nie miłość to cokolwiek innego. Jeśli dwoje ludzi chce choć trochę ratować związek to ratowanie ma sens ale jeśli nie ma tej chęci to można rozstać się z sobą w zgodzie, dziękując za wszystkie piękne chwile, które nas spotkały w tym związku. Tak czy inaczej musi Pani sama podjąć decyzję. Każdą stratę trzeba opłakać, trzeba to przeżyć.

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.


Jeśli dobrze rozumiem Pani wypowiedź, do tej pory mąż bardziej się starał naprawić , przeprosić..., ale nie poprawiło się i ...zobojętniał , a raczej "schował się za mur obojętności". A jak było przez ten czas z Pani strony? Pisze Pani również ,że więź zrozumienia i przyjaźni pozostała. To bardzo dużo! na pewno nie mozna tego zaprzepaścić. Jest na czym budować. Często na skutek takiego kryzysu może udać się zbudować lepszy, dojrzalszy związek, w którym na nowo dostrzeżecie swoją wartość, o którą warto walczyć.


Żeby ratować związek potrzebna jest gotowość i chęć do tego z obu stron. Nie da się nikogo zmusić do przeżywania uczuć, których nie doświadcza. Na podstawie Pani opisu nie mam jednak pewności, czy mąż chce odejść, czy tylko wyraża to, że obecna relacja mu nie pasuje i chciałby ją zmienić. W takiej sytuacji, kiedy nie mamy jasności, co do intencji drugiej strony, albo trudno nam samym okreslić własne uczucia, potzreby, oczekiwania, warto skorzystac z pomocy specjalisty. Zachęcam Panią wraz z mężem do rozważenia wizyty u psychoterapeuty par. Na razie nie po to, żeby się rozstać, albo, żeby kontynuowac związek, ale po to, żeby zrozumieć, co się wydarzyło i dlaczego tak się stało, żeby spróbować zrozumieć, co przeżywa, czego chce i czego oczekuje zarówno Pani jak i Pani mąż. Sądzę, że dopiero kolenym krokiem powinna być decyzja, co dalej w związku z tym Państwo zamierzacie zrobić. Pozdrawiam, Agata Hensoldt-Jankowska, Osrodek Psychoterapii Przystań, Wrocław


Pytania które pani stawia, są ważne bo dotyczą pani przyszłości ale i obejmują długi bo 7 letni okres bycia razem. Rozumiem, że ma pani wątpliwości co dalej, a chciałaby pani dobrze wybrać. Stan zawieszenia, bez odpowiedzi na pytania, jest niekomfortowy i obniżający samopoczucie. To trudny czas w którym spotkania terapeutyczne będą przestrzenią w której poszuka i znajdzie pani odpowiedzi na te jakże ważne pytania. Opisany przez panią przykład relacji jest okazją do terapii par, a w przypadku gdyby oboje partnerów nie jest gotowych na wspólną terapię wtedy proponuję terapię indywidualną.


Witam Panią Jeśli z obu stron jest chęć ratowania związku to uważam, że warto, jednak proponowałabym udać się do specjalisty i rozpocząć terapię małżeńską. Serdecznie Pozdrawiam Alicja Giezek


W końcowym pytaniu znalazła się odpowiedź. Spróbujcie udać się do specjalisty.


WItam serdecznie, fatalny siódmy rok... Miła Pani, decyzja o ratowaniu należy do obojga, nie do jednej osoby. Jeżeli jednak macie wątpliwości odnośnie wspólnej przyszłości to zachęcam do udania się po poradę dla Par, dopiero po takiej poradzie nastąpić by mogła tzw. terapia par w zależności od wyników tej pierwszej porady. Pozdrawiam


Witam. To trudna sytuacja.Bardzo Pani współczuję. Myślę, że dobrym pomysłem mogłaby być szczera rozmowa z mężem na temat Waszego związku. Przez ostatnie lata zdarzyły się sytuacje przez które oddaliście się od siebie. Myślę, że zrozumienie, wsparcie, przyjaźń to bardzo dobre fundamenty aby starać się ten związek odbudować. Jednak ważne jest to na ile chcecie tego oboje. Czy jesteście w stanie oboje wykonać pewien wysiłek, postarać się żeby naprawić relację miedzy Wami. Jeśli motywacja naprawy jest obustronna zachęcam Państwa do skorzystania z terapii par. Natomiast w sytuacji kiedy partner nie chciałby skorzystać z terapii par proszę rozważyć konsultację u psychologa tak aby przyjrzeć się tej sytuacji i spróbować spojrzeć na nią z różnych stron. Pozdrawiam serdecznie Anna Szabłowska annaszablowska-psychoterapia.pl

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.