Czy na pewno wyleczyłam się z myśli samobójczych?
Kilka lat temu przeżywałam ciężkie chwile w związku małżeńskim. Mój mąż mnie zdradził. Moje życie straciło sens i nie miałam ochoty na nic. Nie chodziłam do pracy, nie opiekowałam się dzieckiem. Zaczęłam pić i po siedzeniu cały czas w domu i zamknięciu na otoczenie zaczęłam mieć myśli samobójcze. Chodziłam do terapeuty myślałam, że już się z tym uporałam, lecz to chyba wróciło. Czy na pewno się z tego wyleczyłam?
1 odpowiedź
Szanowna Pani! Myśli samobójcze dla człowieka chorego na depresję są często naturalną konsekwencją braku nadziei, niewiary w możliwość rozwiązania trudnych problemów; są w końcu podpowiedzią rozwiązania tychże problemów - czyli uwolnienia się od niemożliwie wydawałoby się ciężkiego życia. Nie zawsze myśli samobójcze są objawem depresji. Depresję zawsze rozpoznaje lekarz biorąc pod uwagę całokształt stanu psychicznego. Najczęstszą sytuacją, gdy pojawiają się myśli samobójcze, a nie ma depresji, jest zespół abstynencyjny w przebiegu uzależnienia od alkoholu. Myśli samobójcze pojawiają się w zespołach abstynencyjnych z towarzyszącym lękiem, niepokojem. Wskazane jest, aby leczenie było kompleksowe, tzn. łączyło zarówno metody farmakologiczne (właściwie dobrane leki) oraz psychoterapię (i/lub inne formy terapii czy zajęć terapeutycznych) oraz psychoedukację. Bez wątpienia myśli samobójczych NIE WOLNO lekceważyć i należy skontaktować się ze specjalistą. Życzę powodzenia!
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

