Czy moja gehenna kiedyś się skończy?
Witam.Jestem osobą ze zdiagnozowanym w 2010 r chłoniakiem grudkowym i po chemioterapii zakończonej w sierpniu 2016 r. We wrześniu tegoż roku zostałam poddana badaniu PET, którego wyniki były dla mnie bardzo pomyślne i, wydawałoby się, że już nic nie stoi na przeszkodzie by cieszyć się życiem. Czekałam z niecierpliwością na nowe włosy. Zaznaczam, że po 10 dniach po pierwszej chemii włosy wypadły mi całkowicie i nosiłam perukę. Włosy powoli zaczęły odrastać i zaczęła się moja gehenna, która, niestety trwa do dzisiaj,czyli już zaraz będzie rok. "Chodzenie czegoś" po głowie, po twarzy, a mówiąc fachowo- mrowienie, bo skórę głowy mam czystą. Pierwszy lekarz leczył mnie ,przepisał mi metronidazol w żelu i płyn na głowę w proporcjach 1-metronidazol,99 woda.Po trzech miesiącach efektów leczenia nie było widać, a lekarka nie chciała mi już przepisywać lekarstw.Udałam się więc prywatnie do lekarza, który obejrzał skórę głowy przez lupę i.......poczuł się bezradny.Powiedział, że nic nie ma, wszystko jest dobrze a na moją delikatną sugestię, że chyba nie wszystko można zobaczyć przez lupę, zapytał co mam na myśli.Odpowiedziałam więc, że demodex. Lekarz zaczął swój wywód, że wszyscy ludzie mają demodex a on gdy czuje, że ma coś na twarzy to po prostu strąca. Udałam się więc do następnego lekarza prywatnie. Pani doktor obejrzała głowę i...........poleciła udać się do psychiatry. Udałam się więc do czwartego lekarza prywatnie.Pani doktor przepisała mi szampon Clobex, płyn robiony w aptece i maść do oczu Cortineff i poleciła zrobić badanie na demodex,który wyszedł negatywnie. Leczę się u Pani doktor od maja .Codziennie rano "szoruję" głowę Clobexem, wieczorem wcieram płyn a efektów nie ma. Już po 20-30 minutach po umyciu głowy szamponem czuję mrowienie.Nie mam rzęs, brwi szczątkowe,chcę wreszcie położyć się spokojnie spać i nie czuć tego "łażenia po głowie ,twarzy, oczach". Proszę o profesjonalną pomoc. Bardzo proszę, przecież ja powinnam , w związku z moją podstawową chorobą, żyć w spokoju, bezstresowo a nie w takim napięciu jak teraz przez prawie rok. Zaznaczam, nie jestem wariatką, nie mam żadnych urojeń bo przecież całkowity brak rzęs i szczątkowe brwi to chyba nie jest normalne?
1 odpowiedź
Dzień dobry.Pani cały czas walczy z uszkodzeniem mieszków włosowych po chemioterapii. Sterydy zewnętrzne ,czyli clobex można stosować ,ale w pewnym momencie trzeba je odstawić, bo ten lek po pewnym czasie zupełnie przestanie działać i nie będzie poprawy nawet na 5 minut . Codziennie clobex to zdecydowanie za dużo. Co do swędzenia i,, wędrującego uczucia pieczenia itd " dobrze ,aby ocenił to neurolog ,a nie psychiatra. Proszę pamiętać ,że ktoś kto nie może spać i nie śpi parę dni ,każde swędzenie będzie odczuwał 30-50 x silniej niż osoba wyspana. Z poważaniem dr PIotr Mazur.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

