Co ze mną jest nie tak

Witam! Długo zastanawiałam się, gdzie udać się z moim problemem. Nie wiem, czy to odpowiedni wątek, ale spróbuję. mam 22 lata, dwa miesiące temu obroniłam licencjat - tak słowem wstępu. Mam też przyjaciółkę, o ile tak można to nazwać, którą znam około 10 lat. Miała ona problemy z agresją i próbami samobójczymi. Zawsze starałam się być i pomagać. Mimo swoich wybuchów wściekłości, do mnie nigdy nie odniosła się nawet słowem w sposób pozbawiony szacunku. Spotykała się z dziewczynami od 7 lat i przekonana była, że nie interesują jej faceci. Cztery miesiące temu coś zaczęło nas do siebie ciągnąć. Postanowiłyśmy spróbować, chociaż ja do tej pory normalnie byłam w związkach z chłopakami. Dość szybko się okazało, że nic z tego nie będzie. W ostatnim czasie relacje między nami były czysto przyjacielskie, a przynajmniej tak próbowałyśmy. Nastąpiła jedna, zasadnicza zmiana – zamknęła się w sobie chociaż udaje, że jej życie tryska radością. Nie wiem, jaki powinnam mieć do niej stosunek a poza tym sama nie radzę sobie ze swoimi silnymi emocjami. Mam straszne obawy, żeby zapytać wprost psychologa, co ze mną jest nie tak, że żadne relacje mi nie wychodzą.

2 odpowiedzi


Pierwsza wizyta dla wielu bywa stresująca ale proszę się nie obawiać, psycholog zadba o to, aby atmosfera na spotkaniu była swobodna. Fachowa pomoc psychologiczna ma pomóc otworzyć się by łatwiej było mówić o swoich uczuciach i stawić czoła problemom. Warto skorzystać z wizyty u specjalisty, który pomoże Pani uporać się z własnymi emocjami, a to z pewnością ułatwi szczery kontakt z przyjaciółką. Niewyjaśnione sprawy często negatywnie rzutują na nasze funkcjonowanie, dlatego warto dążyć do ich wyjaśnienia. Trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam, Ewa Bienert, skuteczny-psycholog.pl

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.


Witam, Pani zbliżenie z przyjaciółką spowodowało zmianę Waszej relacji. Z Pani opisu wynika, że obydwie poniosłyście koszty emocjonalne tej sytuacji. Jeśli to możliwe, może Pani spróbować podjąć otwartą rozmowę z przyjaciółką by wyjaśnić sytuację i wyrazić emocje, z którymi się Pani zmaga. Pisze Pani także o tym, że 'żadne relacje Pani nie wychodzą'. Uważam, że warto się przyjrzeć tym Pani kłopotom podczas psychoterapii indywidualnej. Pozdrawiam Marta Śmieszek

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.