Bardzo boję się wścieklizny, opiszę sytuację: Kot - przyblędą - zachowywał się normalnie tzn. Brał

Bardzo boję się wścieklizny, opiszę sytuację: Kot - przyblędą - zachowywał się normalnie tzn. Brał jedzenie ukradkiem a jak ktos sie zblizal to byl bardzo ostrozny, bardzo obserwowal czy ktos sie nie zbliza bo sie peszyl, leżał, chodził spokojnie normalnie, polowal na jedzenie i z nim uciekał sobie do spokojnego samotnego miejsca a gdy czlowiek byl za blisko to sie oddalał ale nie biegł tylko spacerkiem, skakał przez ogrodzenia do innych sąsiadów. Ja dotknełam obślinionego przez tego kota jedzenia żeby wyrzucić to czego nie zjadł. Dotknełam je lewą ręką. I nie pamiętam już czy dotknełam twarzy tj. ust, nosa czy oka. (mysle ze oka i ust to na 90% nie, ale nos to nie jestem pewna) Poszłam umyć ręcę - wziełam mydło (mydło w płynie) i zaczełam mydlić ręcę czyli prawą i lewą dłoń o siebie, tak jak sie myje ręcę (na prawej ręcę mam malutką ranke i ona była świeża, ale nawet nie wiem kiedy ją zrobiłam) i wypłukałam ręcę wodą. Potem umyłam jeszcze ręcę kilka razy chyba jeszcze 2 razy. Czy mogło dojść do zakażenia??? Kot mnie nie oblizał, nie podrapał ani nic innego, tylko dotknełam jedzenia które poślinił. Czy mam sie obawiać czegoś, zgłosić się do lekarza po szczepionkę?? Bardzo się boję.

0 odpowiedzi


Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.