bardzo,bardzo potrzebny mediator rodzinny
Nasza rodzina rozpada się jak domek z kart.Przyczyną jest choroba (?), stan psychiczny (?) naszej 26-cio letniej córki, które dają nam się we znaki już od 7 lat. W ciągu tego czasu przeżyliśmy,jako czteroosobowa rodzina wiele traumatycznych chwil, jako rodzice nieustająco poszukiwaliśmy pomocy. U wielu psychologów,psychoterapeutów,w szpitalu psychiatrycznym.Obecnie znów stoimy przed murem,którego wierzchołka nie widać. Córka trzeci raz jest w szpitalu.W Łodzi. Zastrzegła sobie,by rodziców nie informować o stanie jej zdrowia. Jest z nami w konflikcie,choć czujemy,że w skrytości ducha potwornie ją to męczy. Nas również. Wczoraj,gdy ją odwiedziliśmy,po krótkiej kłótni wyrzuciła nas krzycząc i pokazując środkowy palec. Może jest jakaś nadzieja dla nas,bo podobno (nareszcie) córka chce się spotkać z psychologiem i chodzić na terapię. Proszę spróbować nam pomóc. Nie mamy już siły.
1 odpowiedź
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

