A więc sprawa wygląda tak. Od bardzo dawna mam myśli samobójcze, niejednokrotnie samokoaleczałam się
A więc sprawa wygląda tak. Od bardzo dawna mam myśli samobójcze, niejednokrotnie samokoaleczałam się. I nie mam ochoty na nic. Czy to depresja ? Jak walczyć z nią jeżeli nie mam w nikim wsparcia, nawet w sobie samej ? Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.
1 odpowiedź
Chyba brak wsparcia jest przyczyną i skutkiem ponurego nastroju. Należy jednak pamiętać, że takie jego obniżenie można też traktować jako jeden z mechanizmów radzenia sobie z trudnymi sytuacjami! Skoro jest bardzo źle to wycofujemy się by nie być narażonymi na kolejne zagrożenia. Ale to tylko pogłębia nastrój. To przykład nerwicowego błędnego koła. Ludzie z takimi jak Pani przeżyciami izolują się i nie potrafią prosić o pomoc. I to jest następny problem. Nic o Pani wiem więc bardzo trudno radzić. Może Pani jednak zaryzykuje i wybranej przez siebie osobie napomknie coś o swych trudnych przeżyciach. Skąd ludzi mogą wiedzieć jak jest Pani trudno skoro nie mówi Pani o tym? Zawodowo pomocą w takich przeżyciach zajmują się psychoterapeuci i psychiatrzy. Proponuję odszukać kogoś takiego w okolicy Pani zamieszkania. Bodaj przez Internet. Począwszy do Znanego Lekarza. Jest jeszcze wiele wyszukiwarek. Można Pani pomóc. Nie musi Pani cierpieć! Pozdrawiam
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


