6 lat temu zmarł mój tata i od tego momentu joja mama się zmieniła. Myślałam że cza to zmieni ale je

6 lat temu zmarł mój tata i od tego momentu joja mama się zmieniła. Myślałam że cza to zmieni ale jest coraz gorzej. Mama ciągle chodzi do lekarza twierdzi że wszystko ją boli. jest tak źle, że je leki garściami między innymi (leki psychotropowe i opioidy). Robimy jej zakupy bo nie chce wychodzić z domu tłumacząc się że wszystko ją boli i nie da rady. Gdy dzwonię do niej rozmawiamy tylko o tym co ją boli. Zauważyliśmy , że mama często wymyśla te choroby) Wymyśla różne sytuacje, które nie miały nigdy miejsca oczerniając tym mojego męża. Często nie odbiera telefonu, chcąc żebym zamartwiała się o nią. Zdarza się , że dzwoni i płacze , że nie daje rady. Czuje, że mnie obwinia za to,że jest sama Nie chce iść do psychologa. Tworzy problemy i kłóci się z najbliższą rodziną. Wspomnę, że mama ma 65 lat. Ja pracuje i mam 3 dzieci, mieszkam 30 km od mamy, nie mogę jeździć do niej często, bo nie mam czasu. Jestem bardzo tym zmęczona i dostałam tików. Mąż jest bardzo zły, że ja ciągle się nią przejmuję i mówi , że mama robi to żeby zwrócić na siebie uwagę. Mama i mój mąż za sobą nie przepadają . Gdy są razem boję się że się pokłócą. Co robić jak jej pomóc?

4 odpowiedzi


Cierpienie bliskich osób jest trudnym doświadczeniem. Ale jednocześnie częścią życia. To, jak każdy z nas radzi sobie z kryzysami, najlepiej pokazuje jak skonstruowana jest jego osobowość. Pani mama na pewno bardzo przeżyła śmierć męża, Pani taty. To zawsze niezwykle trudne doświadczenie. Jednak minęło sześć lat, a mama jakby "utknęła" w nieprzeżytej żałobie. Pani zrobiła wszystko, co może Pani w takiej sytuacji zrobić - zatroszczyła się Pani o mamę, podpowiedziała, jak mama może pomóc sobie po trudnej stracie. Jak na razie nie skorzystała z tego. W tej sytuacji Pani trudno znieść bezsilność, czyli to, że nic więcej nie może Pani dla mamy zrobić. Działanie, próby ratowania mamy, być może chronią Panią samą przed trudnymi uczuciami związanymi z tą bezsilnością, na przykład z poczuciem winy. Psychoterapia mogłaby Pani pomóc w przepracowaniu tego problemu.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Musze przyznac że Pani sytuacja bardzo mnie poruszyła. Może dlatego że to jest taka sytuacja która jest trudna i pojawia się w moim gabinecie regularnie i wywołuje we mnie ogromny smutek... To jest stały temat terapii jeśli chodzi o pewne pierwszeństwo i lojalność... czasy się zmieniają i to co kiedyś jako czarno bialy telewior dawło radość dzis budzi frustrację... Mimo że filozofia c chrzescijańska jest tylk jednym z wzorców ktore rozpatruje w swojej pracy to myslę ze taka informacja która mało kto zna jest dosc pomocna: mianowicie głownym powodem anulacji ważności małżeństwa jest niedojrzałość małżonaka do stworzenia lojalnego związku ważniejszego niż związek z rodziną pochodzenia... myślę sobie że to ważna wskazówka do tego co robić. Samotność kobiet w wieku starczym które są matkami to trudna i bolesna rzeczywistość, ale też sytuacja którą same spowodowały... bo z wielu przyczyn nie umiały / nie chciały / nie priorytetyzowały relacji z innymi ludzmi tylko uważały że relacja jest obowiązkiem ze strony dzieci... tak nie jest.. a posługiwaniem się dolegliwościami to manipulacja. Bardzo Pani współczuję. Warto się temu przyjrzeć w terapii. Pozdrawiam serdecznie.


Niestety, jesli osoba nie chce pomocy, nic nie da sie zrobic. Mozna delikatnie poproscic mame, aby dala sie namowic na: 1) sesje/konsultacje z psychoterapeutka/ta celem rozpoczecia pracy nad wychodzeniem/przepracowaniem zaloby, 2) konsultacje psychiatryczna, celem wlaczenia farmakoterapii przeciwdepresyjnej, kt pozwoli jej lepiej znosic stan (niedomknietej) zaloby, w ktorym najwyrazniej mocno utknela - leki nie wylecza, ale poprawia nastroj juz po 2-10 dniach. A teraz najwazniejsze....... Pani powinna sie zajac soba i tym co Pani "rozwinela" w trakcie ostatniego czasu. Prosze poczytac o nurtach w psychoterapii i wybrac pasujacy dla siebie. Mozna krotkoterminowo pojsc na kilka sesji Somatics Experiencing, prosze poszukac certyfikowanych terapeutow SE w poblizu miejsca zamieszkania. Polecam i zycze powodzenia !!

mgr Krzysztof Hanusyk

mgr Krzysztof Hanusyk

psychoterapeuta

Wrocław

Umów wizytę

Dzień dobry, to, co Pani opisuje, wygląda jak bardzo obciążająca sytuacja, w której jednocześnie martwi się Pani o mamę i jest Pani emocjonalnie wciągana w jej cierpienie w sposób, który zaczyna wpływać na Pani zdrowie i życie rodzinne. Widać tu też dużą samotność w tej odpowiedzialności — bo z jednej strony mama nie chce przyjąć pomocy psychologicznej, a z drugiej coraz bardziej przerzuca ciężar swojego funkcjonowania na Panią. W takiej sytuacji ważne jest rozróżnienie dwóch rzeczy: troski o mamę i brania odpowiedzialności za jej decyzje oraz sposób życia. Pani może ją wspierać, ale nie jest w stanie „wyleczyć” jej ani kontrolować tego, czy przyjmie pomoc specjalistyczną. To, że pojawiają się u Pani tiki i zmęczenie, jest sygnałem, że ta sytuacja zaczyna przekraczać Pani możliwości psychiczne i fizyczne, więc konieczne jest też zadbanie o siebie i własne granice — np. w zakresie częstotliwości kontaktu, rozmów czy reagowania na każdą trudną sytuację. Warto też rozważyć konsultację rodzinną lub własną terapię, żeby znaleźć sposób na ustawienie granic bez poczucia winy i bez wchodzenia w rolę stałej „opiekunki emocjonalnej”. Pomoc mamie będzie możliwa tylko wtedy, gdy nie będzie się Pani sama w tym wszystkim wyczerpywać. Zapraszam serdecznie do kontaktu :) Adam Pytliński

dr Adam Pytliński

dr Adam Pytliński

psychoterapeuta

Poznań

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.