Włodzimierz Jachman

Weterynarz

Adresy i kontakt

Ostatnia opinia

  • S
    Lokalizacja: Lecznica dla Zwierząt. Jachman Włodzimierz

    Najlepszy weterynarz w Łodzi ! Wiem co mówię, ponieważ przed wizytą u Doktora Jachmana byłam w innych lecznicach. Jedynie Doktor Jachman zrobił natychmiast USG oraz zauważył, że piesek ma chore gardło oraz uszkodzoną wątrobę, co świadczyło o poważnym otruciu ! Piesek od razu dostał kroplówkę oraz instrukcje co do diety... W innych łódzkich lecznicach (a byłam aż w trzech) weterynarze dali pieskowi jedynie leki rozkurczające i przeciwgorączkowe, które działały kilka godzin i potem problem wracał, ponieważ nie postawili odpowiedniej diagnozy. Nikt nie zlecił nam badań krwi. Doktor Jachaman ma serce do zwierząt, a oprócz tego pomaga bezinteresowanie bezdomnym psiakom ! Wspaniały człowiek i lekarz, polecam ! :))))

  • Pytania od pacjentów

    Ten lekarz nie odpowiedział jeszcze na żadne pytanie

    Martwisz się swoim zdrowiem?

    Zadawaj pytania 23 tysiącom lekarzy i specjalistów, odpowiedź na swoje pytanie otrzymasz średnio w przeciągu 48 h, zupełnie za darmo.

    Zadaj pytanie naszym specjalistom

    Ocena pacjentów

    3.5

    Ogólna ocena
    116 opinii

    • Punktualność
    • Zaangażowanie
    • Gabinet
    • S
      Lokalizacja: Lecznica dla Zwierząt. Jachman Włodzimierz

      Odradzam wszystkim tego weterynarza. Dr Jachman leczył długo mojego psa, niestety ze smutnym skutkiem. Trafiłam do lecznicy na wycięcie małego guza, guz został wycięty, jednakże dr nie zlecił badań histopatologicznych, wtedy nie byłam świadoma, że takie badania są konieczne i trzeba się ich domagać! Wróciliśmy po jakimś czasie z guzami na śledzionie, która została usunięta i zaczęły się tygodnie leczenia kroplówkami, zastrzykami itp, w tym czasie dr zapewniał mnie, że wszystko jest dobrze, potem że wszystko będzie dobrze, pomimo, że parametry krwi cały czas się pogarszały. Na słabą morfologie psu miało pomóc czerwone wino oraz o zgrozo czas! Tego czasu nam niestety zabrakło, w momencie, gdy wreszcie postanowiłam skonsultować psa gdzie indziej. Doktor Jachman przez cały czas leczenia mojego psa nie widział potrzeby przeprowadzenia żadnych dodatkowych badań, ani zlecenia konsultacji u specjalisty. Doktor neguje potrzebę specjalistycznych konsultacji uznając, że jest to niepotrzebne. To jest lekarz pierwszego kontaktu,nie jest kardiologiem, onkologiem, neurologiem itd. W lecznicy dr Jachmana na wszystko maja pomóc kroplówki oraz zapewnienia, że wszystko jest w porządku. W lecznicy nie chciano mi wydać dokumentacji medycznej mojego psa i dopiero moja determinacja doprowadziła do tego, że taką dokumentację otrzymałam, że dostałam to za co doktorowi zapłaciłam bo nie oszukujmy się ale doktor nie leczy za darmo i nawet jak kroplówka kosztuje 10 czy 20 zł to tygodnie takiego leczenia to są już spore koszty! Inną kwestią jest fakt, że nigdy nie otrzymałam za opłaconą wizytę paragonu.

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • K
      Lokalizacja: Lecznica dla Zwierząt. Jachman WłodzimierzUsługa: Problemy z wyproznieniem u psa

      Niejednokrotnie korzystaliśmy z usług tego lekarza, gdy Kofi był mały i miał problemy z łapami. W tym roku nasz 6,5 letni owczarek niemiecki miał problemy z wypróżnianiem się, jęczał i skamlał przy oddawaniu kału. Mąż po wizycie u dr Jachmana otrzymał informację, że pies cierpi na łagodny przerost prostaty, na której były torbiele również. Potem kilka następnych wizyt i przy każdej (czasem dzień po dniu) kolejne USG. Jaki to miało sens nie rozumiem, co się miało zmienić w obrazie USG po 24h??? Tymczasem doktor stwierdził, że prostata się zmniejszyła a torbiele zaczęły wchłaniać, dziwne... Kolejne wizyty, leki, za które trzeba było oczywiście płacić (hormon, który miał wyleczyć psa był niedostępny w hurtowniach, w końcu go kupiliśmy). Po tygodniowej kuracji w ciągu 2 tygodni miała nastąpić poprawa, nic takiego się nie stało, było coraz gorzej. Czekaliśmy, teraz to wiem, że nie miało to najmniejszego sensu, ale w końcu byliśmy u specjalisty, prawda?? Po następnych 2 miesiącach poszliśmy do innego lekarza, tu od razu trafna diagnoza- duży uchyłek jelita po obu stronach odbytu. Lekarka ręcznie wyczyściła uchyłek i choć na chwilę pomogła psu i nie wzięła grosza za to !!! Potem Kofi przeszedł kosztowną, wielogodzinną operację, która niestety nie pomogła, jak mi potem powiedział lekarz wszystko było w strzępach, ciężko mu było połatać to jelito. Pies zaczął robić pod siebie w domu, a na dworzu nic tylko stał i próbował coś z siebie wycisnąć i nie robił nic, albo niewiele w dużych bólach. Nie było wyjścia trzeba było go uśpić i skrócić jego cierpienie. Druga operacja by nie pomogła, lekarz wprost nam to powiedział. Teraz nasuwa się pytanie jak lek. wet, który badał psa per rectum nie wyczuł uchyłka w jelicie, tylko leczył go na przerost prostaty ????!!!!! Objawy są owszem podobne, co zresztą każdy może wyczytać w necie, ale na litość boską to jest specjalista- weterynarz !!!!!!! Kolejne niepotrzebne wizyty, USG, leki p/zapalne niczego nie zmieniły, psa trzeba było po prostu trafnie zdiagnozować i zoperować!!! Naszego psa już nie ma z nami i tego nie zmienię, ale każdemu będę stanowczo odradzać wizytę w gabinecie dr W. Jachmana. Zawiódł on całkowicie moje zaufanie do lekarzy weterynarzy, naraził na koszty, na niepotrzebne badania, leki i kolejne wizyty, ale przede wszystkim spowodował, że pozostał ogromny żal i złość!!!!!!!!!!!

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • S
      Lokalizacja: Lecznica dla Zwierząt. Jachman Włodzimierz

      Najlepszy weterynarz w Łodzi ! Wiem co mówię, ponieważ przed wizytą u Doktora Jachmana byłam w innych lecznicach. Jedynie Doktor Jachman zrobił natychmiast USG oraz zauważył, że piesek ma chore gardło oraz uszkodzoną wątrobę, co świadczyło o poważnym otruciu ! Piesek od razu dostał kroplówkę oraz instrukcje co do diety... W innych łódzkich lecznicach (a byłam aż w trzech) weterynarze dali pieskowi jedynie leki rozkurczające i przeciwgorączkowe, które działały kilka godzin i potem problem wracał, ponieważ nie postawili odpowiedniej diagnozy. Nikt nie zlecił nam badań krwi. Doktor Jachaman ma serce do zwierząt, a oprócz tego pomaga bezinteresowanie bezdomnym psiakom ! Wspaniały człowiek i lekarz, polecam ! :))))

    • Zdecydowanie odradzam leczenie przez dr Jachmana. Moja kotka trafiła do dr Jachmana z guzkami narządu mlecznego. Dr Jachman podjął decyzje i ustalił termin zabiegu usunięcia guzków. W międzyczasie okazało się, iż kotka Lena cierpi na zapalenie trzustki. A jakże leczył Pan dr i zapalenie trzustki. Ciągłe zastrzyki, kroplówki, antybiotyki. Kot zaczął wracać do zdrowia. I wtedy dr Jachman wystrzelił z szybkim zabiegiem usunięcia guzków. Po operacji kotka codziennie była przyprowadzana na kontrolę. I znów ciągłe kroplówki, zastrzyki, antybiotyki, zmieniany antybiotyk, USG. Kocica mimo wszystkich tych zabiegów dostała temperaturę, która utrzymywała się do końca jej dni. Przestała jeść. Była wychudzona, obolała i bardzo słaba. Na kolejnej wizycie kontrolnej i dowiedziałam się, iż wszystkie te zachowania są normalne! A kotka dobrze rokuje. Tego samego dnia wieczorem kotka już nic nie jadła, zaczęła się dusić i wymiotować śliną. Natychmiast została przewieziona do innej lecznicy. Tam zaczęła się walka o jej życie. Kotka była już w stanie agonalnym po tylu wizytach kontrolnych i zapewnieniach,że wszystko jest normalnie, wręcz świetnie. Kocica wiele się wycierpiała. Operacja usunięcia guzków powinna być przeprowadzona najwcześniej za dwa m-ce od wyleczenia chorej trzustki! Panu dr Jachmanowi bardzo się spieszyło i zrobił to zaledwie w kilka dni ! Narkoza bardzo osłabiła narządy wewnętrzne. Trzustka tego nie wytrzymała. Kot cierpiał bardzo, w nocy dostawała tlen i morfinę. I tak się skończyło jej leczenie wraz z życiem. Bardzo dziękuję Panie Jachman: - Kotka Lena, była moją towarzyszką przez 16 lat. .Nigdy, przenigdy nie polecę Pana lecznicy.

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • S

      Trafiliśmy do Dra Jachmana z polecenia jako do najlepszego weterynarza w Łodzi. Początkowo pies się poprawiał ale po 2 miesiącach zaczął słabnąć i mieć problemy z chodzeniem a doktor był zadowolony bo wyniki badań krwi się poprawiały. Leczył bardziej wyniki badań niż zwierzaka. plus trochę leczenia objawowego plus zastrzyki których nazwy nie chciał ujawnić. Poza tym niewłaściwy dobór dawek leków zbyt małe a potem zbyt duże utrzymywane zbyt długo mimo nieskuteczności. Doktor jest wg mnie niezbyt kompetentny działa rutynowo jest bardzo pewny siebie a rozpoznanie ma w głowie jeszcze przed zbadaniem pacjenta i nie przejmuje się zanadto jego losem. Nie słuchał tego co mówią właściciele zwierzaka na temat jego dolegliwości – na biegunkę u psa zareagował dopiero po kilku miesiącach zgłaszania tego problemu. Badanie lekarskie pobieżne i nie przy każdej wizycie głownie USG i podstawowe badanie krwi. Laboratorium ma też niezbyt dokładne bo kontrola badań krwi w innej lecznicy 4 godz. po badaniach w tej różniła się znacząco od tutejszych na niekorzyść np. w miarę dobra morfologia okazała się anemią wymagającą przetoczenia krwi. Zdecydowanie odradzam leczenie u Pana doktora Jachmana.

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • K

      Trafiliśmy do Pana doktora z polecenia jako do najlepszego weterynarza w Łodzi. Leczenie naszego psa trwało 9 miesięcy, szkoda tylko, że na choroby, których nie posiadał, a nie na to, co mu naprawdę dolegało. Od samego początku nieprawidłowa diagnoza, pies pogarszał się z tygodnia na tydzień. Na nasze pytania, dlaczego pomimo leczenia z psem jest coraz gorzej, była jedna odpowiedź: u psów tak jest, to normalne. Zaufaliśmy, w końcu najlepszy weterynarz w Łodzi. Na ostatnią wizytę u Pana doktora pies nie był w stanie iść o własnych siłach. Wizyta zakończyła się zleceniem kolagenu na stawy... Od razu pojechaliśmy do kliniki w Zgierzu. Weterynarz stwierdził u psa stan agonalny, nie wierzył, że dwie godziny wcześniej psa badał weterynarz. Pies został w szpitalu. W ciągu jednego dnia postawiono prawidłową diagnozę, niestety za późno. Pies zmarł w ciągu trzech dni i to nie na chorobę, którą faktycznie posiadał, tylko wskutek ostrej niewydolności trzustki spowodowanej lekami zleconymi przez dr Jachmana. Niestety nie jest to jedyny przypadek. Nasz drugi pies również nie doczekał się właściwej diagnozy. Wg doktora był to ropień, który mieliśmy masować i podawać antybiotyk, a po badaniach w innej klinice stwierdzono chłoniaka naciekającego na kości. Pies nie doczekał nawet wyniku pobranego wycinka. Mogliśmy sobie masować... Zdecydowanie odradzam leczenie u tego Pana doktora.

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • Pan doktor uratował życie naszemu psu. Diagnoza była szybka i właściwa. Cały personel poradni wykazał się dużą empatią i fachowością. Pomimo choroby psa wizyty w klinice były dla nas przyjemne z powodu panującej tam wyjątkowej atmosfery. Z całą odpowiedzialnością polecam Pana doktora gdyż sama jestem lekarzem i wiem jak trudna i odpowiedzialna to profesja.

      Małgorzata Kurzawska właścicielka Lary.

    • K

      Wspaniały lekarz. Pomógł mojemu psu w kilka dni - gdy inny weterynarz nie dawał rady przez 5 miesięcy. Wcześniejsi lekarze, z którymi się spotykałam, stawiali diagnozę w oparciu o skromny wywiad i potem próbowali, że 'a może się uda'. Dr Jachman na tym nie poprzestał - zadał mnóstwo dodatkowych pytań, zrobił usg, zbadał krew i kał - to wszystko naprawdę za grosze. Mój piesek zawsze bał się weterynarzy i zastrzyków czy pobierania krwi - u dr Jachmana, który mówi do niego w trakcie badania :) już w trakcie 3 wizyty podczas zastrzyków po prostu grzecznie stoi :) Serdecznie polecam. Wiadomo, są tutaj i negatywne opinie. Jeśli ktoś się waha, polecam iść na konsultacje i sprawdzić.

    • N

      No cóż ja również jestem zawiedziona "leczeniem" mojego psa ...otóż trafiłam do doktora Jachmana z polecenia ... nasłuchałam się jaki to wspaniały lekarz, jak z wielkim sercem podchodzi do zwierząt , wspaniale je leczy, pamięta każdego pacjenta i wszystko ma doskonale poukładane ... a prawda okazała się inna... w przychodni panuje ogólny chaos, doktor biega od jednego zwierzaka do drugiego, żadnym przy tym nie zajmując się jak należy ... leczyłam psa prawie pół roku , do końca nie dowiedziałam się co wyhodowano z zeskrobiny, choć wielokrotnie pytałam ... zbyto mnie ogólnym stwierdzeniem jak dla 10-latka ...wyniku badania za które zapłaciłam nie zobaczyłam wcale !!! .. u psa leczono tylko skutek, zamiast przyczyny (nawet jej nie dociekano)... w efekcie jeszcze w trakcie podawania mnóstwa antybiotyków nastąpił nawrót choroby ...straciłam tylko pieniądze (zresztą niezłą sumkę ) i szkoda mi biednego psa :( , który dostał chyba z 50 zastrzyków na darmo, tylko zrosty mu zostały :(((
      ZDECYDOWANIE NIE POLECAM.

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • K

      Doskonały lekarz łączący ogromną wiedzę, doświadczenie i serce dla zwierząt. Ja się nigdy nie zawiodłam, a leczę psy u dr Jachmana od 2000 r. Uważam, że jest świetnym diagnostą - ponieważ mam daleko, czasem próbowałam leczyć psiaki bliżej domu, po czym i tak zwykle kończyło się u dr Jachmana! Nie sposób opisać wszystkiego, ale podam kilka przykładów. Ostatnio moja sunia miała bardzo wysokie próby wątrobowe, w innej lecznicy dostawała tabletki, trochę się poprawiło, ale lekarze twierdzili, że jak uda się obniżyć w jej wieku ALAT poniżej 400 to już będzie super, tymczasem po 5 dniach leczenia u dr Jachmana ALAT spadł do 130! Dziwią mnie narzekania ludzi na kroplówki - to prawda, że są uciążliwe, to jest to najlepszy sposób podania wielu leków, nawet studentów "ludzkiej" medycyny o tym uczą. Przez 5 lat doktor leczył niewydolność serca u mojego poprzedniego starszego psa, który dzięki temu dożył on w niezłej kondycji do 18,5 roku. Doktor potrafi też pomóc w niestandardowy sposób - mojemu 18-latkowi z chorym sercem nikt nie podałby narkozy, a miał kamień na zębach powodujący stan zapalny dziąseł. Dr Jachman "spacyfikował" psiaka i zdjął mu kamień bez narkozy!!! Plusem lecznicy są też usg i badania krwi na miejscu. Jedyny problem to kolejki, ale widać, że chętnych nie brakuje. Warto podkreślić, że w lecznicy jest też gabinet rehabilitacji, który prowadzi p. Piotr. Polecam! warto zrobić co jakiś czas serię zabiegów starszym psiakom, jak tylko zaczynają się problemy - mojej suni bardzo to pomaga,a p. Piotr zapisuje na konkretną godzinę, więc nie trzeba czekać. Ogólnie ceny zarówno w lecznicy, jak i zabiegów rehabilitacyjnych są bardzo przystępne.