Adres

Narutowicza 4, Ząbki
Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Gotówka
22 273.....

Konsultacja laryngologiczna • 120 zł

Inhalacja aparatem AMSA dwoma lekami • 50 zł

Inhalacje aparatem AMSA jednym lekiem • 30 zł +9 więcej

Krioablacja krypt migdałków • 800 zł

Kriochirurgia

Plastyka małżowin nosowych • od 500 zł

Pokaż więcej usług

Moje doświadczenie

Leczone choroby

  • nieżyt nosa
  • zapalenie migdałków
  • obturacyjny bezdech senny
Pokaż wszystkie leczone choroby

Edukacja

  • Akademia Medyczna w Warszawie 1995

Zdjęcia


Znajomość języków

Angielski, Niemiecki, Rosyjski

Usługi i ceny

Popularne usługi

Konsultacja laryngologiczna


Narutowicza 4, Ząbki

120 zł

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny

Pozostałe usługi

Inhalacja aparatem AMSA dwoma lekami


Narutowicza 4, Ząbki

50 zł

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny


Inhalacje aparatem AMSA jednym lekiem


Narutowicza 4, Ząbki

30 zł

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny


Krioablacja krypt migdałków


Narutowicza 4, Ząbki

800 zł

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny


Kriochirurgia


Narutowicza 4, Ząbki

Brak informacji o cenie

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny


Plastyka małżowin nosowych


Narutowicza 4, Ząbki

od 500 zł

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny


Płukanie nosa i zatok metodą Proetza


Narutowicza 4, Ząbki

80 zł

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny


Płukanie uszu


Narutowicza 4, Ząbki

Brak informacji o cenie

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny


Radiochirurgia


Narutowicza 4, Ząbki

od 800 zł

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny


USG zatok


Narutowicza 4, Ząbki

30 zł

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny


Usuwanie migdałków


Narutowicza 4, Ząbki

Brak informacji o cenie

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny


Wizyta z tympanogramem


Narutowicza 4, Ząbki

Brak informacji o cenie

Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
76 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny badanie słuchu

Udaliśmy się z 6 letnim synem na badanie słuchu do tego lekarza. Badanie słuchu miało kosztować 120 zł, okazało się że zostały tylko wyczyszczone przewody słuchowe w tej kwocie, lekarz zapewniał że przy następnej wizycie badanie się już odbędzie i będzie ono kosztowało już tylko 40zł. Po drugiej wizycie okazało się, że ponownie do zapłaty jest 120zl pomimo przypomnienia że ta wizyta miała kosztować 40zł. Podczas drugiej wizyty dostaliśmy również polecenie aby udać się na kolejne badanie tym razem do CZD w Międzylesiu z powodu wykrytego problemu z nieprawidłową reakcją prawego ucha na wyższe częstotliwości, na prośbę o skierowanie, lekarz stwierdził że jest ono nie potrzebne. Niestety jak się okazało CZD nie przyjmie dziecka bez skierowania, więc kolejny raz trzeba udać się do lekarza po skierowanie, które zapewne będzie kosztować kolejne 120zł, ale na pewno nie zarobi tych pieniędzy ten lekarz. Nie polecam tego gabinetu.

dr n. med. Stanisław Nitek

Niestety rodzice dziecka małego pacjenta słyszeli to co chcieli usłyszeć:
1. podczas I wizyty niemożliwe było zbadanie słuchu bo po wypłukaniu ucha z woskowiny badanie słuchu jest niemożliwe do wykonania a przynajmniej jest mało wiarygodne
2. rzeczywiście powiedziałem rodzicom że tego typu badanie słuchu na mieście kosztuje ok 40 zl ale nie u mnie - ja wykonuję je w cenie wizyty bo oprócz badania słuchu - interpretuję wynik i zalecam dalsze postępowanie
3. dodatkowe bad w CZD było przeze mnie zalecone ale powiedziałem że skierowanie przeze mnie jest niepotrzebne bo Z GABINETU PRYWATNEGO TEGO TYPU SKIEROWANIA DO POR NFZ NIE SĄ HONOROWANE
Oceńcie Państwo sami jak to jest naprawdę z tym badaniem słuchu - a w gabinecie rodzice oczywiście ani słowem się nie zająknęli, ze swoimi wątpliwościami... moim zdaniem wytłumaczyłem w czasie obu wizyt sedno problemu


S
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl Lokalizacja: Gabinet Laryngologiczno-Internistyczny

Przykro mi, ale muszę być bezwzględny w moiej opnii, ponieważ chodzi tutaj o innych pacjentów, którzy mogą mieć taki sam problem, jak ja i chcieć rozwiązać go inaczej. Oto moje spostrzeżenia po 3 wizytach.

Wszystko wskazuje na to, że podczas mojej pierwszej wizyty w 2014 doktor nie byl 100% przygotowany na przyjęcie pacjentów do zabiegu zmniejszania migdałków. Na stronie internetowej było napisane, że jest to kriochirurgia wykonana w 3 zabiegach. Po przyjeździe usłyszalem, że czekają mnie: albo 10 zabiegów (krio-metoda), albo 3 metoda elektrod radiowych. Zgodziłem, się na elektrody, jako że ciężko było by mi jeździć z Torunia do Warszawy aż 10 razy. Kolejną wpadką była cena; miało być to Xzl za pierwszy zabieg, X minus 400 za drugi i X minus 600 za każdy kolejny. Przy czym doktor o tym zapomniał i po 3. wizycie poprosił o kwote, jak za drugą. Trzecią rzeczą bylo nagrywanie filmiku z mojego zabiegu, co jasno i wyraznie pokazywało, że ten zabieg to nowosć w tym gabinecie.

W trakcie zabiegu wchodził asystent i zostawiał drzwi otwarte na oscież, gdzie 2m obok siedzieli pacjenci w poczekalni, a ja siedziałem z rozdziawiona buzią. Gdy telefon komórkowy dzwonił, doktor go odbierał, także podczas zabiegu. Nie zauważyłem także, aby doktor zakładał jednorazowe rękawiczki lub mył ręce przed zabiegiem. A karta pacjenta nie zawierała żadnych zdjęć lub opnii i doktor po prostu pytał na każydym kolejnym zabiegu, czy lepiej czy gorzej w skali 1-10. Po 3 wizytach nadal były rzeczy „do poprawki”, ale doktor zasugerował inny gabinet bliżej Torunia, eh...

Przepraszam, jeżeli ta opinia wydaje sie być za surowa, ale tak niestety to z mojej strony wyglądało. Muszę jednakże pochwalić doktora za jedno. Bardzo elastyczne godziny pracy. Mogłem sie umowić w różnych godzinach, w różne dni, jak tylko mi pasowało.

dr n. med. Stanisław Nitek

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią chociaż nie jest ona pozytywna; wydaje mi się ona jednak zbyt surowa: po pierwsze - nie znalazłem na swojej stronie nigdzie informacji że metoda kriochirurgii migdałków wykonywana w moim gabinecie ogranicza się tylko do 3 zabiegów - wydaje mi się, że być może pomylił Pan tę informację z innym gabinetem stosującym też metodę kriochirurgii
po drugie: kwestia ceny - staram się być solidny jeśli chodzi o kwestię finansowe i stosuję zasadę jeśli chodzi o cenę za kurację mrożenia migdałków - całkowita cena za całą kurację X (nie podaję konkretnej sumy bo w czasie -na przestrzeni kilku lat nieco ewoluuje) natomiast przy radiochirurgii cena za I zabieg też X natomiast jeśli konieczne jest wykonanie II i/lub III raz to zabieg jest w cenie wizyty tzn 120zl (o czym może zaświadczyć wielu moich pacjentów) - tak postępuje już od wielu wielu lat - może kiedyś tę zasadę zmienię - na pewno jest to dla mnie wskazówka że trzeba kwestie finansowe bardzo dokładnie omawiać z pacjentem na samym wstępie (być może optymalnie dobrze byłoby mieć to na piśmie - żeby nie było potem niedomówień jak w Pana przypadku); być może w Pana przypadku było inaczej - trudno mi pamiętać wszystkie sytuacje?
po trzecie: jeśli chodzi o filmik to rzeczywiście poprzednio leczyłem migdałki metodą mrożenia i przy użyciu lasera natomiast metodę radiochirurgii zacząłem używać w swoim gabinecie po uprzednim dłuższym czasie stosowania w gabinecie kolegi i kursie a potem zakupie sprzętu radiochirurgii w 2014 roku- wtedy mogłem wykonać tego typu film na użytek swojego gabinetu; ostatnio byłem np na kursie koblacji w leczeniu migdałków - filmik wykonałem dla pacjentów żeby mieli ogląd jak wygląda tego typu zabieg podobnie dla kolegów po fachu; nie uważam że to coś złego wykonywać zabiegi przy użyciu nowych technik - stale się uczę i poznaję nowe metody leczenia i nie uważam że jest to powód do wstydu;
jeśli chodzi o mycie rąk to stosuję płyn odkażający oraz rękawiczki na pewno nie wielorazowe; natomiast dodam że jeśli chodzi o zabiegi laryngologiczne w obrębie jamy ustnej w tym także migdałków to podobnie jak stomatolodzy -zabiegi tego typu są z natury rzeczy zabiegami "brudnymi" tzn zabieg wykonywany jest w polu gdzie jest masa własnych bakterii pacjenta - i żaden lekarz zabiegowiec (laryngolog, stomatolog itd. ) nie "wyjaławia" jamy ustnej jakimiś płynami dezynfekcyjnymi - i tak naprawdę to rękawiczki w tego typu zabiegach czasami są bardziej dla lekarza niż dla pacjenta (żeby lekarz nie zaraził się czymś "brzydkim" np. wzw - chociaż jak się skaleczy to najlepsze rękawiczki nie pomogą)- kluczowa jest sterylność narzędzi - bezpośredni kontakt z tkankami pacjenta
Toruń zasugerowałem Panu najprawdopodobniej dlatego że jak wynika z Pana wypowiedzi był Pan zapewne na wizycie kontrolnej głęboko niezadowolony z mojego leczenia - natomiast z zasady nie odsyłam swoich pacjentów "niewyleczonych" lub lepiej powiedzieć "niedoleczonych" z kwitkiem chyba że sami nie wyrażają chęci kontynuacji leczenia przeze mnie;


O
Użytkownik zweryfikowany

Pan Nitek sympatycznym lekarzem jest, temu nie przeczę.
Problem polega tylko na tym, że albo ten pan jest przemęczony albo niezbyt rzetelnie podchodzi do wykonywania swoich obowiązków.

Mój syn był umówiony do szpitala na badanie słuchu. Zauważyliśmy z żoną, że od kilku dni gorzej słyszy. Postanowiliśmy pojechać do pana Nitka na przepłukanie uszu, bo jeżeli to było przyczyną pogorszenia słuchu, to badanie w ogóle by się nie odbyło. Pan Nitek przepłukał jedno ucho, stwierdził że drugie jest czyste. Syn po przepłukaniu wcale lepiej nie słyszał, plus jak wytłumaczyć słaby słuch, gdy drugie ucho było czyste?
Potem lekarz uparł się, że zrobi badanie słuchu (wcale go nie chcieliśmy, przecież za dwa dni miało być badanie w szpitalu). Syn płakał i się wyrywał. Lekarz powiedział, że w takich warunkach badanie nie wyjdzie - no i nie wyszło. Nie przeszkadzało to jednak w dopisaniu tego badania do rachunku.
Dwa dni później, na badaniu w szpitalu zagadka głuchoty się rozwiązała - wysięk w uszach, skierowanie na operację założenia drenów.
Tak jak zaznaczyłem na początku - nie wiem dlaczego laryngolog nie wykrył przyczyny kiepskiego słuchu u dziecka. Wiem tylko, że zaufania do tego pana nie mam.

dr n. med. Stanisław Nitek

Jeżeli Państwo zgłosili się z synkiem do mnie z powodu niedosłuchu to pierwszym krokiem w takim przypadku zawsze jest badanie uszu i jeśli jest w nich woskowina to oczyszczenie z niej; dopiero później ocenia się czy jest płyn w uchu środkowym czy go nie ma - na podstawie właśnie badania słuchu; po płukaniu ucha dziecko było zmęczone i nie dało sobie wykonać badania - jeżeli Pan Władek policzył dodatkowo opłatę za badanie słuchu (to przepraszam ja tej dodatkowej opłaty nie sugerowałem - ponieważ badanie nie powiodło się -być może zaszło nieporozumienie- obiecuję że może Pan otrzymać zwrot tej dodatkowej opłaty); natomiast sam proces postępowania w przypadku Państwa synka uważam za zupełnie prawidłowy - bez wcześniejszego wypłukania ucha z woskowiny nie można byłoby postawić pełnej diagnozy stwierdzającej płyn w uszach - w dniu wizyty dziecko było zmęczone - bardzo trudno było wykonać płukanie ucha z woskowiny co jednak się udało; W tej sytuacji zamiast założenia drenów do uszu co jest inwazyjnym zabiegiem - operacją w znieczuleniu ogólnym- można byłoby pomyśleć o inhalacjach AMSA -o których można poczytać na mojej stronie; W 99% przypadków badanie słuchu (tympanometrię) wykonuję w ramach wizyty czyli gratis - cena wizyty wynosi 120zł (o ile nie zastosuję rabatu) a badanie słuchu nie jest liczone dodatkowo;


Użytkownik zweryfikowany

Wybrałam się do Pana Doktora zachęcona pozytywnymi opiniami i szczerze mówiąc nie mam pojęcia skąd się wzięły. Po wyjaśnieniu, że moim problemem jest zatkany od miesiąca nos i nie pomogły mi już dwa przepisane przez innych lekarzy antybiotyki, Pan Doktor stwierdził, że to tylko przeziębienie i... przepisał mi trzeci. Nie zadał nawet podstawowych pytań jakie zadaje każdy, nawet najbardziej znudzony internista np. czy coś leci mi z nosa i jakiego jest koloru. Kiedy zapytałam czemu kolejny antybiotyk miałby mi pomóc, skoro dwa poprzednie nie pomogły, odpowiedział "nigdy nie ma gwarancji, ale na 99% pomoże" - nie wyjaśnił jednak na jakiej podstawie wyciągnął taki wniosek. Wystawiłabym pozytywną opinię, gdyby byłą to wizyta u internisty w NFZ, ale idąc na prywatną wizytę spodziewałam się, że potrwa dłużej niż kilkadziesiąt sekund (nie przesadzam, dłużej zajęło mi założenie karty i zapłacenie za wizytę), a lekarz zaproponuje mi coś, czego nie mógłby mi zaproponować pierwszy lepszy internista. To, co mi dolega nie może być zwykłym przeziębieniem, bo okropnie boli mnie głowa w okolicy zatok i mam od miesiąca gorączkę (o bolącej głowie wspomniałam, o gorączkę zapytał sam, ale nie interesowało go już ile stopni dokładnie). Żałuję, że nie wyraziłam swojej opinii bezpośrednio po wizycie, ale byłam w ogromnym szoku, że ktoś tak bardzo mnie zignorował i chciało mi się płakać, więc szybko uciekłam.

dr n. med. Stanisław Nitek

Pani Ewelino - przy bólu głowy typu zatokowego głównym leczeniem jest antybiotykoterapia ogólna stosowana min 10-14 dni w celu zapobiegania powikłaniom; dodatkowo na pewno dodałem steryd donosowy zawsze takowy przepisuję w celu poprawy drożności ujść zatok; inne leki są tylko pomocnicze; przepisałem trzeci antybiotyk bo widocznie uznałem że dwa poprzednie były "nietrafione" - zawsze jestem otwarty na pacjenta i w razie potrzeby odpowiadam na e-maile lub telefony do mojego asystenta Pana Władka; sporadycznie zdarza się że rutynowe leczenie jest nieskuteczne - wtedy konieczna jest diagnostyka radiologiczna ale dopiero jeśli w ciągu kilku dni stwierdzamy brak poprawy lub podejrzenie wystąpienia powikłań ale dopiero wtedy a nie na dzień dobry (aby uniknąć zbędnego naświetlania); zdarza się,że rutynowe leczenie jest nieskuteczne (ale żeby się o tym przekonać trzeba spróbować tego leczenia) - wtedy wyjątkowo może być konieczne leczenie szpitalne a czasami nawet operacyjne - uważałem jednak że takie informacje byłyby na tym etapie dla Pani przedwczesne licząc na to, że zaordynowane leczenie przyniesie poprawę; pozdrawiam serdecznie życząc zdrowia i przepraszam za wrażenie zignorowania Pani osoby i dolegliwości zgłaszanych przez Panią - dla mnie Pani obraz choroby był jednoznaczny - stwierdziłem że trzeba podać antybiotyk z innej grupy bo poprzednie były "chybione" i na tym koniec; pozdrawiam raz jeszcze- życzę powodzenia


P
Użytkownik zweryfikowany

Jak widać pan doktor stara się kiedy przyjmuje pacjentów prywatnie. Zupełnie zignorował mnie i moje dolegliwości na Spartańskiej. W ogóle nie był zainteresowany tym co mam do powiedzenie. Oczywiście zaordynowane leczenie nie pomogło nawet trochę. Spieszyło mu się żeby jak najszybciej "załatwić" grupę z oddziału. Kolejny lekarz, który wykonuje swój zawód dla kasy.

dr n. med. Stanisław Nitek

Trudno mi się ustosunkować do Pana opinii, ponieważ jest bardzo ogólnikowa i nie jestem w stanie przy tak dużej liczbie pacjentów skojarzyć jaki problem zdrowotny był przedmiotem naszego spotkania; rzeczywiście jest faktem że na Spartańskiej z powodu dużej liczby biopsji -zabiegów i konsultacji pracuję pod presją czasu - stąd może wynikać Pana słuszne skądinąd wrażenie pośpiechu i powierzchowności wizyty ale takie niestety są realia naszej służby zdrowia; nadmienię tylko, że trudno jest w trakcie jednej wizyty bez pełnego pakietu badań postawić w każdym przypadku trafną diagnozę i skuteczne leczenie - często mi się to udaje ale niestety nie w każdym przypadku - jeśli tak jak w Pana przypadku leczenie nie przyniosło zamierzonego efektu to nie pozostaje nic innego jak dalej drążyć temat - diagnostyka i zmiana lub kontynuacja leczenia; Na koniec przytoczę dowcip na temat polskiej służby zdrowia: Pewnego dnia do Poradni Medycznej w Polsce zgłosił się Pan Jezus (incognito oczywiście) żeby pracować jako lekarz.... Od razu ustawiła się długa kolejka pacjentów ciekawych nowego lekarza... Wjeżdża na wózku inwalidzkim pierwszy pacjent. Pan Jezus kładzie na nim ręce i mówi: Wstań, możesz chodzić a ten wózek przyda się komuś innemu... Wyleczony pacjent wychodzi z gabinetu a inni czekający ciekawi pytają się: No i jaki jest ten nowy lekarz? A ten odpowiada: Do bani...nawet mi ciśnienia nie zmierzył... Na koniec pozdrawiam Pana ze Spartańskiej i życzę trafnej diagnozy oraz skutecznego leczenia o co nie zawsze jest tak łatwo :)


M
Użytkownik zweryfikowany

zapalenie uszu po lekach wypisanych przez pana doktora leczyło mi się 2 miesiące! 2 miesiące ciągłej troski żeby się poprawiło, bardzo kosztowne leki. po leczeniu okazało się, że wdała się kolejna infekcja przez nieprawidłowe leczenie..

dr n. med. Stanisław Nitek

Brak powodzenia w zaordynowanym leczeniu nie byl w mojej opini wynikiem bledu tylko brakiem wrazliwosci bakterii wywolujacej chorobe ucha na przepisany lek; wystarczylo zglosic sie na wizyte kontrolna , przeplukanie ucha z patologicznej wydzieliny i podanie innego leku na ktory najprawdopodobniej bakteria chorobotworcza bylaby wrazliwa. W medycynie stosuje sie leki empiryczne tzn takie ktore w przewazajacej czesci przypadkow pomagaja ale zawsze istnieje grupa pacjentow ktorej trzeba podac inny lek skuteczniejszy w ich przypadku. Nawrot zapalenia ucha rowniez nie jest w mojej opini wynikiem bledu lekarskiego tylko po prostu stanem obnizonej odpornosci miejscowej i tu rowniez nalezalo podac jakis nowy lek miejscowy i/badz ogolny; krotko mowiac w medycynie niestety nie ma stuprocentowej skutecznosci; czasami zdarzaja sie niepowodzenia ale to nie jest bron Boze wynikiem bledu lekarskiego tylko po prostu statystyki - czesc pacjentow wymaga innego niz standardowo leczenia; pozdrawiam Pania kinie a i zycze duzo zdrowia dla jej pociechy;rowia


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

715 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl


  • Chcialam zapytac co zrobic z utrata wechu i smaku poniewaz mi zanikły jakich lekow używac aby te zmysly powrocily

    Warto spojrzeć do nosa żeby wykluczyć przeszkody anatomiczne
    Zwykle leczenie tego typu dolegliwości próbuje się na początku leczyć sterydami donosowymi chyba że jest ewidentna przeszkoda do usunięcia metodą operacyjna

    dr n. med. Stanisław Nitek

  • Od jakiegoś czasu mam ciągle katar i zatkany nos. Jest to uciążliwe ponieważ dodatkowo ciągle kicham. Katar jest gesty.
    Najgorzej jest z rana, dwie dziurki zatkane, potrafie do 5 razy pod rząd kichnac. Przez zatkany nos jest mi ciężko oddychać. Próbowałam wiele sposobów, żeby się pozbyć kataru. Leki na alergię, leki na zatoki, spray do nosa. Nic To nie dało, zatkany nos i katar dalej jest. Nie wiem co mam robić, nie mogę normalnie funkcjonować, mam wrażenie jakbym miała nos spuchniety. Dodatkowo nie wiem czy zatkany nos ma coś z tym wspólnego ale bolą mnie uszy tak jakbym miała ciągle zapalenie uszu. Mam wrażenie, że wszystko drażni mój nos, przez co dodatkowo mnie swędzi i piecze. Proszę o jakąś poradę jak pozbyć się tego problemu. :(

    Zacząłbym od zbadania laryngologicznego i pobrania wymazu na posiew plus antybiogram
    W zależności od wyników badań można bedzie ustalić dalszy plan działania

    dr n. med. Stanisław Nitek

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Moje doświadczenie

Leczone choroby

  • nieżyt nosa
  • zapalenie migdałków
  • obturacyjny bezdech senny
Pokaż wszystkie leczone choroby

Edukacja

  • Akademia Medyczna w Warszawie 1995

Specjalizacje

  • Otorynolaryngologia

Staże

  • marzec 2016-obecnie oddział laryngologii dziecięcej w Szpitalu Dziecięcym w Dziekanowie Leśnym
  • 2009-obecnie Instytut Reumatologii w Warszawie ul.Spartańska
  • 2006-2016 Klinika Laryngologii CMKP Szpitala Bródnowskiego obecnie Mazowiecki Szpital Bródnowski sp.z o.o. Warszawa ul.Kondratowicza 8
Zobacz więcej


Zdjęcia


Znajomość języków

Angielski, Niemiecki, Rosyjski

Nagrody i wyróżnienia

  • 2002 egzamin specjalizacyjny IIst z otolaryngologii zdany z wyróżnieniem
  • 2005 obrona doktoratu w WUM CB nt: MORFOLOGIA I MORFOMETRIA STRUKTUR KOSTNYCH OCZODOŁU W ASPEKCIE BEZPIECZEŃSTWA WYBRANYCH DOJŚĆ OPERACYJNYCH; promotor pracy: Prof. dr hab.med. Jarosław Wysocki

Publikacje i artykuły

Publikacje (9)

Artykuły (5)