dr n. med.

Ryszard Hanecki

Urolog, Chirurg

18 opinii +dodaj

Poproś o kalendarz wizyt

Absolwent Wydziału Lekarskiego Akademia Medyczna w Warszawie 1970 Doktor nauk medycznych 1990 Zajmuje się diagnostyką i leczeniem schorzeń układu moczowego u kobiet oraz moczow... więcej

Adresy i cenniki

Podobni lekarze, do których możesz umówić wizytę

Informacje o lekarzu

O mnie

Absolwent Wydziału Lekarskiego Akademia Medyczna w Warszawie 1970
Doktor nauk medycznych 1990

Zajmuje się diagnostyką i leczeniem schorzeń układu moczowego u kobiet oraz moczowo-płciowego u mężczyzn a więc urologią i andrologią.
Na dolegliwości związane z układem moczowym może cierpieć każdy w trakcie swojego życia. Często są to schorzenia, które nie tylko sprawiają ból lub choćby dyskomfort, ale także mogą prowadzić do poważnych powikłań zagrażających życiu. Dlatego też, ważne jest by odpowiednio wcześnie rozpoznać problem i rozpocząć leczenie pod okiem specjalisty. Dobry urolog powinien mieć nie tylko szeroką wiedzę i bogate doświadczenie, ale też potrafić dotrzeć do pacjenta. Choroby urologiczne to dla większości osób wstydliwy problem, którym nie chcą się podzielić nawet z bliskimi, a co dopiero z kimś, kogo nie znają.

Jestem specjalistą z ponad 40-letnim doświadczeniem, który w swoim życiu zawodowym spotkał się z najrozmaitszymi chorobami układu moczowego. Wieloletnia praktyka sprawia, że w gabinecie komfortowo czują się zarówno mężczyźni jak i kobiety. Nie warto odkładać wizyty – stawką jest przecież zdrowie, a niekiedy także i życie.
Jego kliniczne zainteresowania to diagnostyka i leczenie nowotworów układu moczowego ze szczególnym uwzględnieniem raka nerki, gruczołu krokowego i pęcherza moczowego.

Posiada uprawnienia do:
-wypisywania recept na leki (w tym refundowanych),
-wystawiania zwolnień lekarskich ZUS ZLA (L4),
-wystawiania zaświadczeń lekarskich.

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    doktor jest stałym moim "opiekunem" urologicznym po przebytej chorobie onkologicznej. Wybitny fachowiec, pełen empatii, konkretny i rzeczowy w objaśnianiu pacjentowi problemów. Polecam.

  • bardzo słaby

    Moja mama, osoba po poważnej operacji ginekologicznej, od lat cierpi na nawracające stany zapalne spowodowane zalegającym w pęcherzu moczem. Wielokrotnie przekroczone normy dla bakterii E. coli leczone były przez lekarzy urologów. Dlatego też, kiedy kilka dni temu okazało się, że mama gorączkuje a temperatura nieustannie rośnie, mimo, że kolejne badania moczu i krwi wyznaczone były na 14 czerwca, zdecydowałam się na wizytę w jednej z przychodni Damiana, u doktora Haneckiego. Chciałam upewnić się, czy mama może bezpiecznie poczekać do wtorku na badania, czy mogę jej w tym czasie podawać środki na obniżenie temperatury (bałam się o to czy będą one bezpieczne w tej sytuacji), czy też może lepiej byłoby gdyby z taką temperaturą została skierowana do szpitala. Kilka dni wcześniej była osłuchana przez lekarza pierwszego kontaktu, który nie stwierdził żadnych zmian w płucach i oskrzelach. Oczywiście nie jestem lekarzem, ale obawiałam się, że to kolejne problemy z E. coli. Chciałam zapewnić mamie choćby nieco więcej bezpieczeństwa, zanim sprawa wyjaśni się definitywnie. Liczyłam też na to, że doktor Hanecki, jako uznany specjalista zajmie się mamą na stałe. Niestety od samego początku, ku mojemu zaskoczeniu, wizyta przybrała nieoczekiwany przebieg. Lekarz nie zainteresował się bliżej badaniami mamy (z listopada), uznając je za nieważne. Trudno też było mu przedstawić w sposób logiczny i ciągły historię choroby, ponieważ niemal cały czas mówił, starając się udowodnić mi, że jak to określił "postanowiłyśmy się wybrać do jakiegoś lekarza", czyli zachowałyśmy się bezmyślnie. Uznał, że wyciągnięty przeze mnie wniosek (na podstawie wcześniejszych bardzo podobnych problemów zdrowotnych mamy) jest chybiony, że źle wybrałam specjalizację lekarza. Udzielił nam krótkiego wykładu, na temat E.coli i grup pacjentów u których należy starać się pozbyć tej bakterii i grup, u których ma prawo ona występować jeśli nie daje objawów chorobowych. O tym, o czym mówił wiedziałam już od dawna, ale przyznam, że wolałam już nie dyskutować z lekarzem, patrząc na twarz mojej mamy. Wiedziałam przecież, że nie chodzi o tę ilość E. coli, którą można uznać za normę, ale o to, że u mojej mamy w trakcie zakażeń dochodzi do wielokrotnego przekroczenia tego, co uznaje się za normę. Pragnąc zakończyć tę niezwykle upokarzającą dla mnie i dla mamy sytuację (mama zaczęła się biedna tłumaczyć, że córka szuka pomocy u lekarza ponieważ ją kocha), wstałam chcąc podziękować lekarzowi i zakończyć wizytę. Rozzłoszczony pan doktor zapytał mnie wówczas, jakie są zasady mojej kindersztuby, które pozwalają mi wstać, kiedy on jeszcze mówi. Szczerze powiedziawszy, nie bardzo wiedziałam co jeszcze chce mi powiedzieć, ale grzecznie usiadłam (a szkoda, powinnam była jednak wyjść). Podsumowując: Lekarz nie zbadał mojej mamy, nie obejrzał dokładnie badań i nie udało nam się przekazać mu jak wyglądał przebieg dotychczasowych dolegliwości mamy. Z wrażenia mama wydusiła z siebie jedynie, że stan podgorączkowy utrzymuje się od dłuższego czasu, ze teraz zamienił się on w gorączkę i że jest ciągle przez to zmęczona a czasem boli ją dół brzucha (z pewnością nie jest to problem natury ginekologicznej). Po wyjściu z gabinetu mama nie dała się już namówić na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu, oprócz temperatury miała teraz problem także i z ciśnieniem. Cały weekend spędziłam więc podając jej (na ślepo) minimalne ilości paracetamolu (nie wiedziałam czy mogę go jej podawać czy raczej nie) i skłaniając ją do picia pokrzywy. Temperatury utrzymywała się mimo podawanego specyfiku. Absolutnie nie zakładam, że doktor Hanecki jest złym specjalistą. Sądząc z części zamieszczonych tu opinii, publikacji jakie ma w dorobku i miejsc w których pracował, lub pracuje, jest to wysokiej klasy profesjonalista. Nie mniej jednak, nie chciałabym go już nigdy więcej spotkać, ani na gruncie pacjent-lekarz, ani człowiek - człowiek. Mam ponad 50 lat, moja mama blisko 80 i obie wiemy, jakich lekarzy można spotkać, ale takiego zachowania, takiego podejścia do pacjenta nie doświadczyła jeszcze nigdy żadna z nas. Jest poniedziałek, piszę tę opinię dwa dni od zajścia a nadal trzęsą mi się ręce. Gdybym więc miała cały ten przydługi wywód podsumować jednym zdaniem to napisałabym tak: Zażywać tylko w ostateczności i pod żadnym pozorem nie stosować u ludzi ze słabszym sercem.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    dr n. med. Ryszard Hanecki ( 30 czerwca 2016)

    niezasłużona próba dyskredytacji pracy lekarskiej przez agresywnie i roszczeniowo nastawioną córkę chorej. Brak zgody na wykonanie citowych badań, próba przejęcia inicjatywy nad losami matki, która zdawała się rozumieć moje intencje,ale była totalnie zdominowana. Wyjście z gabinetu bez pożegnania. Konsekwencja - skarga w CMD + "na dokładkę" w portalu. Mściwość. Próba kontaktu z chorą po kilku dniach uniemożliwiona przez córkę - poinformowanie, że jest juz skarga... mściwość...

  • bardzo dobry

    Wysokiej klasy specjalista, bardzo rzeczowy oraz miły w kontakcie z pacjentem. Lekarz naprawdę godny polecenia.

  • bardzo dobry

    Pan Doktor jest bardzo dobrym lekarzem, pełnym empatii dla pacjentów. Interesuje się przebiegiem choroby.

  • bardzo słaby

    Lekarz był bardzo nieuprzejmy. Byłam w szoku, że można w taki sposób z kimś rozmawiać, tym bardziej z pacjentem. Kompletnie zignorował objawy infekcji oraz wyniki badań, bo wyniki nie były jednoznaczne. Polecił, abym bakteryjną infekcję pęcherza leczyła masażami i fizjoterapią. Odmówił wspólnego leczenia partnerów, chociaż w tego rodzaju zakażeniach to podstawa.

  • bardzo dobry

    Lekarz faktycznie bardzo dobry, chociaż może wydawać się odpychający na początku. Po bliższym poznaniu zyskuje do tego stopnia,że można go "pokochać"...wierna pacjentka

  • bardzo dobry

    Dr. Ryszard Hanecki jest najlepszym lekarzem i najbardziej wrażliwym ze wszystkich , których spotkałam w życiu ! Monika Oniśko.

  • bardzo dobry

    Bardzo miły, empatyczny i kompetentny lekarz. Potrafi słuchać , rzetelnie podchodzi do pacjenta. Lekarz bardzo przejął się moim problemem, jednak żadne środki na mnie nie działały, dlatego też skierował mnie do neurologa i to był strzał w dziesiątkę. Lekarz naprawdę godny polecenia:)

  • bardzo słaby

    Nie polecam. Lekarz popisał się brakiem kompetencji i ignorancji medycznej. Zamiast dać skierowania na jakieś specjalistyczne badanie, to otrzymałam skierowanie na badanie ogólne moczu i posiew (które już notabene były wykonane łącznie z USG i wynik był dobry). Żenada.

  • bardzo dobry

    Bardzo dobry. Błyskawicznie zareagował na wynik usg syna. Badanie markerów, kolejne usg u niego w szpitalu i operacja. Wszystko zajęło tydzień. Teraz pałeczkę przejął onkolog. Polecam.

Zobacz podobnych specjalistów: Marek Stawski - urolog