Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adres

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych lekarzy w trakcie specjalizacji w pobliżu

Moje doświadczenie

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

3.5

Ogólna ocena
20 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
P
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Centrum Medyczne Enel-Med - Oddział Szczytnicka

Poszłam na wizytę ponieważ dostałam (u innego lekarza) receptę bez refundacji. Poprosiłam pana doktora o opinię, czy są wskazania, żebym brała luteinę ,powiedział, że tak i że wypisze mi receptę z refundacją. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że recepta jest bez refundacji! Jednak to, co przeważyło o mojej opinii o tym lekarzu, to zdanie wypowiedziane na początku wizyty. W opisie w systemie wpisał "pacjentka prowadzona u innego lekarza" i skomentował że lubi wpisywać to zdanie. Kiedy spytałam czemu, odpowiedział, że dzięki temu nie musi brać na odpowiedzialności za pacjentkę. "Takie czasy".
Pan doktor bardzo doradzał zrobić badania genetyczne i argumentował, że sam widział trzy przypadki z zespołem downa (Doktor sam użył brzydszego określenia) które według standardowych badań miały być zdrowe.
O ile nawet jestem w stanie zrozumieć dobre intencje doktora przy doradzaniu badań to sposób wypowiedzi był wysoce nieprofesjonalny i jak dla mnie bardzo zniechęcający. W życiu nie zaufałabym lekarzowi, który chętnie zrzeka się odpowiedzialności za pacjentkę. I jeszcze ta recepta - wyszłam z gabinetu bez tego po co przyszłam mimo wskazań.


Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Szpital im. Św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy Silne bóle brzucha w ciąży

Nie polecam tego lekarza.Aroganckie i zimne podejście do pacjenta bardzo nieprofesjonalne podejście.Jestem w pierwszej ciąży w wieku 33 lat dostałam mocnych boli brzucha liczyłam na pomoc.Lekarz pougniatal mi brzuch i pojezdzil 3 razy głowicą po brzuchu i zapytał tylko nagle czy robiłam badania genetyczne nie uzasadniając pytania i nie rozwijając nadal tematu wzbudzając tym u mnie duży niepokój....


G
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Centrum Medyczne Enel-Med - Oddział Szczytnicka prowadzenie ciąży

Byłam u tego lekarza 3 razy i za każdym razem wychodziłam z płaczem, albo roztrzęsiona! Pierwsza wizyta przed planowaniem trzeciej ciąży, zostałam zbadana ok, cytologia została zrobiona zgodnie z moja prośba bo minął rok, ale rozmowa z lekarzem poniżej jakiegokolwiek poziomu nie wspomnę o empatii wobec pacjentki, bo to zdecydowanie nie występuje i tego lekarza. Gdy powiedziałam doktorowi o planowaniu trzeciego dziecka zaczął pytać po co mi to skoro mam już dwójkę zdrowych dzieci? Zaczął komentować, że po co kusić los, po co pchać sie znowu w pieluchy itd itp, wszystko wypowiedziane w sposób bardzo nieprzyjemny, komentował moje wybory życiowe jakby conajmniej miał do tego prawo, bardzo nieprzyjemna wizyta, wyszłam bardzo rozczarowana i roztrzęsiona. Oczywiście mimo sugestii lekarza aby sobie „darować” staraliśmy się z mężem o dziecko i się udało. Niestety na początku ciąży, przez brak terminów w enel-med trafiłam do pana sikory, którego po tamtej wizycie chciałam unikać, ale jak widać do niego najczęściej są wolne terminy i już wiem dlaczego... Pierwsza wizyta ciążowa u niego i od razu przywoływanie mi stu przykładow poronień, jakbym nie znała statystyk, a on jakby mi chciał powiedzieć: po co się tak cieszysz? Przecież w każdej chwili możesz poronić? Ja wszystko rozumiem, ja wiem jakie są statystyki, ale nie po nie przychodzę do lekarza żeby wychodzić drżącą o moje dziecko. Gdy poprosiłam w 6,5tc o usg oczywiście je zrobił na moją prośbę... badanie o ile można to tak nazwać trwało może 7 sekund! Naprawdę włożył głowice usg i wyjął!!! I to był koniec badania!!! Jedyne co powiedział: coś tam widzę, ale nie wiem co to. Po prostu poziom rozmowy z pacjentka nie do zaakceptowania! Nie wspomnę o jego słowach: a co pani się tak stresuje? A jak się nie stresować skoro lekarz w każdym zdaniu mi sugeruje ze przecież w każdej chwili mogę poronic? Nie ukrywam, że trzeciej wizyty i niego chciałam uniknąć, ale enel-med na moje zgłoszenie ustalił wizytę właśnie do niego, bo gdzie indziej nie było terminow, wiec poszłam, już po kilku minutach mialm ochotę wyjść, kiedy podniosl na mnie głos twierdząc, że powinnam się zastosować do jego wczesniejszych zaleceń, a nie tych, które w międzyczasie dostałam w szpitalu, do którego mnie skierowa, warto tez dodać, że dla tego lekarza ciąża do 10tego tygodnia nie istnieje, o karcie ciąży przed 10tym tygodniem można pomarzyć, jak to powiedział: po co ma dawać kobietom karty ciąży wcześniej skoro w każdej chwili można poronic i wtedy te biedne kobiety zostają z samą karta ciąży bez dziecka!!! O tym ze mogę poronic usłyszałam dosłownie 10 razy podczas jednej wizyty, która skończyła się moim płaczem i wyrzuceniem doktorowi tego, ze z takim lekarzem, który straszy pacjentkę ciągłymi poronieniami się jeszcze nie spotkałam. Ciężko to nawet składnie napisać, ale jeśli jesteś w ciąży, szczególnie pierwszej to odradzam, gdyby to była moja pierwsza ciąża to pewnie płakałabym całe dnie i drżała o ciąże aż do kolejnej wizyty, bo ten lekarz nie uspokaja, nie daje nadziei ze będzie dobrze, on zastrasza, rzucając statystykami ze przecież w każdej chwili możesz poronic. Naprawdę nie wiem nawet jak opisać to jak się czuje po każdej wizycie i niego. Wychodząc z enel-med wzięłam formularz do złożenia skargi na doktora, wiem, że pewnie taka skarga nic nie zmieni, ale mi da wewnętrzny spokój, może jak to przeczyta o swoim oschłym podejściu wyciągnie jakieś wnioski i będzie bardziej ludzki. To jest moja trzecia ciąża, przez 6 lat spotkałam dziesiątki ginekologów, położnych, zarówno po porodach jak i podczas regularnych badań i naprawdę z takim bezdusznym podejściem, taka arogancja się nie spotkałam. Dodam, że to był jedyny lekarz który użył przy mnie wulgaryzmu i znacząco podniósł głos.


P
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Centrum Medyczne Enel-Med - Oddział Szczytnicka potwierdzenie ciąży

Na wizytę do Pana Doktora RS wybrałam się pierwszy i ostatni raz. Chciałam jak najszybciej potwierdzić ciążę, o którą starałam się kilka lat. Zależało mi na czasie, a był wolny termin. Przedstawiłam swoją historię lekarzowi w skrócie. Po zbadaniu mnie stwierdził, że widzi coś, ale nie wie czy to ciąża czy "artefakt" i że mam wrócić za 2 tygodnie, bo wcześniej go nie ma. Oczywiście nie wróciłam. Za kilka dni na wizycie u innego doktora potwierdziłam wczesną ciążę, otrzymałam zalecenia i leki. Niestety po kilku tygodniach, ok. 8 tygodnia poroniłam. Co nie oznacza, że można było moje dziecko od razu nazywać "artefaktem". Zero wyczucia i taktu. Pacjent nie potrzebuje, by mu cytować książki medyczne. Pacjent to człowiek, może więc warto patrzeć na niego tak właśnie, a nie jak na kolejny przypadek.


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Ośrodek Medycyny Pracy Ciąża

Poszłam do tego pana z pozytywnym wynikiem testu ciążowego i - niestety - silnym, brązowym plamieniem. Lekarz o nic nie pytał, nie wyliczył, który to może być tydzień i od razu uznał, że plamienie (obfite, trwające kilka dni) to zagnieżdżanie zarodka. Na usg uznał tylko, że coś widać. Przepisał duphaston. Postanowiłam pójść do innego lekarza, bo plamienie nie ustawało, poza tym wiedziałam kiedy mogło dojść do zapłodnienia i uznałam, że już dawno powinno być po zagnieżdżeniu. Inny lekarz porządnie mnie zbadał i przepytał - okazało się, że w międzyczasie doszło do poronienia chybionego! Skończyło się na zabiegu. Szkoda, że pan Sikora nie rozpoznał co się dzieje - ciągle myślę, że może wtedy udałoby się jeszcze coś poradzić :( A jeśli nawet nie to przynajmniej zaoszczędziłabym czas i nerwy. Niestety pan doktor plamienie spowodowane poronieniem uznał za zagnieżdżenie...


J
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Ból brzucha i krwawienia w ciąży

Przyszłam do szpitala w ciąży z silnym bólem brzucha i krwawieniem. Dyzur pełnił dr Sikora. Po zbadaniu stwierdził że panikuje i że "mam się nie odzywać ". Byl bardzo niemiły i arogancki. Odesłał mnie do domu. Kilka dni później poroniłam... Bardzo mi przykro że zostałam tak potraktowana przez lekarza od którego oczekiwałam pomocy.


A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu

Po poronieniu, przy drugiej ciąży poszłam do niego z wynikami beta hcg to powiedział że panikuje. Jak mu powiedziałam o zapaleniu pęcherza to powiedział, że nic się nie da z tym zrobić...nie uspokoił mnie w ogóle. A z gabinetu wyszłam zażenowana i wkurzona. Byłam numerkiem a nie pacjentką z przejściami. Zero empatii :(


P

Opinia z dnia 28.11.2013 została usunięta ze względu na zgłoszone nadużycie.

Dowiedz się więcej


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie