Rafał Marcinkowski

Ginekolog

To Twój profil?przejmij nad nim kontrolę! Edytuj dane
  • Specjalizacja

    Lekarz Rafał Marcinkowski to jeden z 153 lekarzy o specjalizacji ginekolog w miejscowości Bydgoszcz na ZnanyLekarz.pl

  • Kontakt

    Ten ginekolog nie uruchomił zapisów online ani usługi telerejestracji na Znanylekarz.pl.

  • Popularność

    Miesięcznie lekarzy o tej specjalizacji w Twojej miejscowości poszukuje 1300 osób

  • Dostępność

    Lekarz Rafał Marcinkowski przyjmuje w 2 gabinetach

Adresy i cenniki

Podobni lekarze, do których możesz umówić wizytę

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Z wizyt u pana doktora korzystam w ramach abonamentu Luxmed i nie zwiodłam się. Pan doktor jest doskonałym specjalistą, który zawsze udzieli odpowiednich rad oraz rozwieje wszelkie wątpliwości. Dodatkowo jest bardzo uprzejmym i spokojnym człowiekiem, co wpływa na miłą atmosferę podczas wizyty. Polecam z całego serca!

  • bardzo słaby

    Bardzo dziękuje doktorowi za "rewelacyjne" podejście do pacjenta. W maju 2016 byłam u doktora na kontrolnej cytologi, powiedziałam mu również, że ostatnimi czasy dość mocno boli mnie jajnik, po czym pan doktor stwierdził, że skoro we wrześniu 2015 miałam robione usg, to jest ono świeże i cytuje "jajniki czasami bolą", więc usg nie zrobił, bo po co. Jest wrzesień 2016 mam torbiel na jajniku 7cm i zwijam się z bólu. Dziekuje Panie Doktorze!!!


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    Wizyta u lekarza Rafała w ramach ubezpieczenia prywatnego w Luxmed Toruń wyglądała jak wizyta w ramach NFZ. Zgadzam się z moją poprzedniczką lekarz bardzo niedelikatny. Zero wyrozumiałości.Brak słów. Nie polecam.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    jest (był do wczoraj) to mój lekarz prowadzący pierwszą ciążę (15 tyg) wczoraj postanowił zrobić cytologię. Nie spodziewając się niczego złego, spokojnie sobie siedziałam... a skończyło się płaczem z bólu... lekarz zrobił to na siłę, tak niedelikatnego człowieka nie spotkałam nigdy.. oczywiście wynik był nie do odczytania, bo było za dużo krwi.. ba krwawiłam później jeszcze dobę! dodam w tym miejscu, że chodziłam do niego w ramach ubezpieczenia prywatnego... Dziewczyny sprawdzajcie opinię!!! pozdrawiam!


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Lekarz kompetentny, rzeczowy i przy tym doskonały słuchacz. Poważne i profesjonalne podejście do pacjenta i jego problemu. Uzyskałam pełną informację, porady oraz szczegółowe wyjaśnienie wszelkich wątpliwości a także dokładne wskazanie dalszego leczenia. Bardzo miła atmosfera podczas wizyty. Serdecznie dziękuję za pomoc i polecam.

  • bardzo dobry

    Pan doktor prowadził moją ciążę, zawsze sympatyczny, kulturalny, wszystko spokojnie tłumaczy, na każde pytanie udziela rzeczowej odpowiedzi, dzięki niemu czułam się bezpiecznie w ciąży, bo wiedziałam, że jestem w dobrych rękach. Polecam z całego serca!

  • bardzo dobry

    Do dr. Marcinkowskiego trafiłam w 2011 roku całkiem przypadkiem i bardzo się cieszę, że tak się stało. Prowadził moją ciąże doskonale - odpowiednie badania, dokładne usg, spokojna wyjaśniająca wszystkie wątpliowści rozmowa i zawsze uśmiech,opanowanie, delikatność i profesjonalizm. Dr. Marcinkowski przeprowadzał również cc i po porodze zawsze zainteresował się jak się czuję, może bez specjalnych wylewności ale wiedziałam, że zawsze mogę na niego liczyć. I tak jest do dziś, właśnie niebawem znów wybieram się na wizytę i jestem pewna, że ponownie mile będę zaskoczona :) Polecam!! :)

  • bardzo słaby

    Niestety miałam wątpliwą przyjemność spotkać się z tym lekarzem na porodówce dwa lata temu. Pojechałam do szpitala o godz.siódmej rano po dwunastu godzinach regularnych skurczy (co 7 min.cała noc) Miałam bardzo bolesne bóle krzyżowe. W okol. obiadu przyszła kolejna położna (druga zmiana).Zabrała mnie z sali przedporodowej w której mnie umieszczono, ponieważ odległość między skurczami nieco się wydłużyła.Byłam tam może godzinę,później miałam już co pięć i już wtedy zwijałam się z bólu. Po południu byłam już bardzo zmęczona, minęło już 19h, a ja miałam jedynie 4cm rozwarcia. Na polecenie lekarza dostałam środki przeciwbólowe, potem silniejsze,zasypiałam między skurczami,byłam odurzona i już wtedy nie byłam w stanie współpracować z położną. Dziwiłam się, że lekarz nie zlecił podania oksytocyny, żeby przyspieszyć całą akcje i dopuścił do takiego mojego stanu.Położna mówiła mojemu mężowi, aby go poprosił o konkretne decyzje (być może znieczulenia zewnątrz oponowego lub cesarki).Proszę mi wierzyć że po tylu godzinach to już nie było rodzić po ludzku. Lekarz stwierdził,że czekamy,ponieważ pacjentka powiedziała, ze czuje się dobrze. Nie wiem na co czekał.W końcu padła decyzja o znieczuleniu, którego w końcu nie mogłam mieć, ponieważ miałam słabe wyniki krwi i anestezjolodzy nie wyrazili zgody. Po czym mój lekarz poszedł do domu, zostałam z bezradną położną. Każdy lekarz jest dobry jeśli wszystko jest ok.a tu trzeba było działać. W końcu dostałam sporo oksytocyny i było właściwe rozwarcie.Poród miał być kleszczowy, w końcu położna poszła po pomoc i wraz z koleżanką wypchnęły moją córkę. Urodziła się po drugiej w nocy, czyli po dziewiętnastu godzinach spędzonych w szpitalu i dwunastu w domu. Byłam taka słaba i straciłam tyle krwi, że musiałam dostać dwie jednostki i wyszłam ze szpitala po pięciu dniach. zbierałam się jeszcze dwa tygodnie, żeby samodzielnie zająć się dzieckiem. Mam nadzieję, że już nigdy nie spotkam tego lekarza na swojej drodze.Jedno szczęście, że córka urodziła się zdrowa...


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    Pięć miesięcy temu, miałam to nieszczęście że podczas porodu trafiłam właśnie na tego lekarza. Doprowadził mnie do takiego stanu że podczas bóli partych traciłam przytomność a on wtedy krzyczał na mnie że nie współpracuje ( i taką też informację umieszczono w książeczce zdrowia dziecka ). Dziecko wyciągnięto za pomocą kleszczy. Po porodzie kiedy myślałam że najgorsze jest już za mną pan doktor łyżeczkował mnie w koszmarny sposób ( bo oczywiście rozerwał łożysko ciągnąc za pępowinę) a potem zaczął mnie szyć praktycznie na "żywca". Po dwóch godzinach przyszedł inny lekarz i po obejrzeniu mojej rany zdjął szwy i zszył mnie na nowo ale już w całkowitym znieczuleniu. Masakra, po rozmowie z kilkoma kobietami rodzącymi w tym samym szpitalu aż cztery mają takie same doświadczenia związane z młodym doktorem Marcinkowskim. Wszystkie 4 porody zakończyły się kleszczami co w dzisiejszych czasach chyba nie powinno się zdarzać.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    31 sierpnia br. urodziłam zdrowego synka. Poród odbierał mi ten lekarz. Wcześniej nie znam tego doktora. Poród był wywoływany, więc bardzo trudny i długi. W tej sytuacji na lepszego lekarza nie mogłam trafić. Jego spokój, zaangażowanie, profesjonalizm oraz właściwe podejście do pacjentki pozwoliły mi szczęśliwie rozwiązanie. Czułam się pod jego opieką bezpieczna. Poza tym jest on bardzo miłym człowiekiem.

Lekarz, do którego umówisz się na wizytę online