Dr n. med.

Rafał Brzeziński verifiedCreated with Sketch.

Laryngolog, Chirurg, Audiolog, foniatra

Adresy i kontakt

Ostatnia opinia

  • Lokalizacja: W innym miejscuUsługa: przewlekle przerostowe zapalenie krtani ( brak glosu przez 3 mce), alergiczny niezyt nosa od 10 lat

    Moja pierwsza wizyta u p.dr miala miejsce w marcu 2018. Trafilam do niego po wielu niezbyt trafionych konsultacjach otolaryngologicznych, foniatrycznych, ostrych dyzurach itp. Zwykle przeziebienie zamienilo sie w przewlekle zapalenie krtani. Na poczatku z duza dusznoscia i stridorem, leczona bylam wziewnymi sterydami, 3 razy ponawiano antybiotykoterapię a glosu nadal nie mialam lub zmienialam tonacje z tembru po alt ;-). 3 miesiace walczylam o powrot do normalnosci, suchy kaszel w nocy uniemozliwiał mi jakiekolwiek odpoczynek. Wykonczona, zachrypnieta umowilam kolejną ( ta byla 8) wizytą u lekarza laryngologa. Bylam przekonana, ze znowu uslyszę tą samą bajkę, dostanę znow sterydy i antybiotyki i tak w kółko bez konca. No i stal sie cud: Dr Brzezinski profesjinalnie obejrzał krtań, nos (od 10 lat calkowicie niedrożny), powiedział co widzi, co mu sie nie podoba, co oprocz w/w schorzeń mi dokucza (refluks przelyku). Ustawił mi tak doskonałą terapię, ze po 2 tygodniach leczenia zaczelam wracac do normalnosci. Glos powrocil, nos udrozniony w 60% (leczymy go dalej), refluks opanowany w stopniu zadowalajacym. Dzisiaj po 3 miesiacach leczenia bylam na kontroli i ponownie bylam mile zaskoczona. Dr Brzezinski to przede wszystkim wybitny specjalista, dokladny, sumienny, nigdzie mu się nie spieszy, ma czas dla pacjenta, wytlumaczy, doradzi, porozmawia. Jest szczery i ma dar przekonywania ale co najwazniejsze cechuje go wysoka kultura osobista. Jestem bardzo zadowolona, z takimi ludzmi az chce sie "wspolpracowac" w wymiarze pacjent- lekarz. Jeden z niewielu, ktorego praca i niesienie pomocy nie wiarze sie tylko i wyłacznie z wypisywaniem recept. Naprawdę polecam z czystym sumieniem!

  • Doświadczenie i kwalifikacje

    O mnie

    • Szkolenie specjalizacyjne w Samodzielnym Publicznym Centralnym Szpitalu Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie przy ul. Banacha 1a, na oddziale otolaryngologicznym. Specjalista otorynolaryngolog chirurg glowy i szyi. Doktor nauk medycznych. Duże doświadczenie w lekarskich wizytach domowych oraz nocnej pomocy lekarskiej zdobyte w takich instytucjach jak Wojskowy Instytut Medyczny. Szczegółowe informacje znajdą Państwo na stronie.

    Specjalizacje

    • Otorynolaryngologia

    Usługi

    Laryngomedica

    Dorycka 7/114 , Bielany, 01-947 Warszawa, mazowieckie

    Plastyka tracheostomy

    Hipokrates

    Plac Czerwca 1976 r. Nr 1, Ursus, 02-495 Warszawa, mazowieckie

    Plastyka tracheostomy

    Sinus Medical Centrum Medyczne

    Znanieckiego 16 C lok. 40, Praga-Południe, 03-980 Warszawa, mazowieckie

    Plastyka tracheostomy

    Pytania od pacjentów

    Ten lekarz nie odpowiedział jeszcze na żadne pytanie

    Martwisz się swoim zdrowiem?

    Zadawaj pytania 23 tysiącom lekarzy i specjalistów, odpowiedź na swoje pytanie otrzymasz średnio w przeciągu 48 h, zupełnie za darmo.

    Zadaj pytanie naszym specjalistom

    Ocena pacjentów

    3.5

    Ogólna ocena
    6 opinii

    • Punktualność
    • Zaangażowanie
    • Gabinet
    • Lokalizacja: W innym miejscuUsługa: przewlekle przerostowe zapalenie krtani ( brak glosu przez 3 mce), alergiczny niezyt nosa od 10 lat

      Moja pierwsza wizyta u p.dr miala miejsce w marcu 2018. Trafilam do niego po wielu niezbyt trafionych konsultacjach otolaryngologicznych, foniatrycznych, ostrych dyzurach itp. Zwykle przeziebienie zamienilo sie w przewlekle zapalenie krtani. Na poczatku z duza dusznoscia i stridorem, leczona bylam wziewnymi sterydami, 3 razy ponawiano antybiotykoterapię a glosu nadal nie mialam lub zmienialam tonacje z tembru po alt ;-). 3 miesiace walczylam o powrot do normalnosci, suchy kaszel w nocy uniemozliwiał mi jakiekolwiek odpoczynek. Wykonczona, zachrypnieta umowilam kolejną ( ta byla 8) wizytą u lekarza laryngologa. Bylam przekonana, ze znowu uslyszę tą samą bajkę, dostanę znow sterydy i antybiotyki i tak w kółko bez konca. No i stal sie cud: Dr Brzezinski profesjinalnie obejrzał krtań, nos (od 10 lat calkowicie niedrożny), powiedział co widzi, co mu sie nie podoba, co oprocz w/w schorzeń mi dokucza (refluks przelyku). Ustawił mi tak doskonałą terapię, ze po 2 tygodniach leczenia zaczelam wracac do normalnosci. Glos powrocil, nos udrozniony w 60% (leczymy go dalej), refluks opanowany w stopniu zadowalajacym. Dzisiaj po 3 miesiacach leczenia bylam na kontroli i ponownie bylam mile zaskoczona. Dr Brzezinski to przede wszystkim wybitny specjalista, dokladny, sumienny, nigdzie mu się nie spieszy, ma czas dla pacjenta, wytlumaczy, doradzi, porozmawia. Jest szczery i ma dar przekonywania ale co najwazniejsze cechuje go wysoka kultura osobista. Jestem bardzo zadowolona, z takimi ludzmi az chce sie "wspolpracowac" w wymiarze pacjent- lekarz. Jeden z niewielu, ktorego praca i niesienie pomocy nie wiarze sie tylko i wyłacznie z wypisywaniem recept. Naprawdę polecam z czystym sumieniem!

    • M

      Mistrz świata! Tak wyleczył nosek mojego dziecka, że do dzisiaj jest zdrowy, a było to już 3 lata temu...

    • M

      Wspaniały specjalista z ogromną wiedzą. Doktor szczegółowo objaśnił w czym tkwi problem zdrowotny, postawił dobrą diagnozę, szybko i skutecznie mnie wyleczył.
      Pomimo założeń, że operacja przywróci możliwość oddychania w 40%, efekt jest dużo bardziej zadowalający.
      Pełen profesjonalizm, niesamowita empatia i zaangażowanie. Dziękuję

    • M

      W listopadzie 2015r. przechodziłam ostre zapalenie ucha zewnętrznego i środkowego. Po dwóch wizytach na ostrym dyżurze, 5dniach leczenia kroplami z antybiotykiem i 3 dobach zażywania antybiotyku doustnie, gdy dolegliwości nie ustępowały oraz nadal się nasilały udałam się do lekarza rodzinnego- ten, po zapoznaniu się z sytuacją oraz stanem zdrowia danego ucha skierował mnie do szpitala z zaleceniem drenażu błony bębenkowej. Traf chciał, że w szpitalu trafiłam na dr Brzezińskiego, który to przywitał mnie słowami 'po co pani tu przyszła?' oraz 'myśli pani, że skoro w innym szpitalu pani nie pomogli, to ja pani pomogę?'. Cała diagnoza trwała max 3 minuty, pan doktor zajrzał do ucha, po czym przy pomocy jakiegoś szpikulca zaczął grzebać w obolałym uchu nie mówiąc co się w danej chwili dzieje- myślałam że dokonuje drenażu bez żadnego znieczulenia. Ból przy tym 'zabiegu' w przypadku takiego stanu zapalnego był niesamowity, zaczęłam się drzeć i płakać, ale pan doktor burknął aby nie ruszać głową i coraz mocniej grzebał swoim narzędziem. Następnie nie mówiąc nic odszedł, poszedł do komputera i zaczął na nim coś pisać (jak się później okazało- przepisywał to samo, co miałam napisane na wypisie z innego szpitala- z tym, że z błędami- raz pisał o uchu lewym, raz o prawym). W między czasie Panu Doktorowi przypomniało się, że o czymś zapomniał, więc zapytał czy kręci mi się w głowie (odpowiedziałam, że tak, ale nie wiem czy to od ucha czy od tabletek przeciwbólowych, które biorę co pół godziny), kazał zamknąć oczy, stanąć na jednej- potem na drugiej nodze, na koniec podsumowując słowami 'no, skoro tak bardzo się pani w tej głowie kręci, to trzeba teraz pół głowy rozwiercać', po czym zaczął się drzeć, że zapalenie ucha nie jest przypadkiem do leczenia szpitalnego, lecz do rejonowej poradni laryngologicznej (byłam zapisana ze skierowaniem pilnym na za półtora miesiąca), napisał skargę na mojego lekarza rodzinnego, zalecił dalsze stosowanie leków, które wcześniej zażywałam i wyprosił z gabinetu. Dosłownie kilka sekund później, kiedy mama zobaczyła w jakim stanie jestem i chciała zapytać Pana doktora co się stało, drzwi gabinetu były już zamknięte na klucz. Po wyjaśnieniu Pani z rejestracji zaistniałej sytuacji, ta zadzwoniła do Pana doktora (około godziny 14:55) i ponowie poprosiła go o zejście do mnie, natomiast ten stwierdził, że o 15 kończy dyżur więc już do mnie nie zejdzie i ewentualnie może przekazać prośbę swojemu zmiennikowi- czego, jak się po kolejnych 4 godzinach oczekiwania okazało, nie zrobił. Po konsultacji ze zmiennikiem p. dr Brzezińskiego otrzymałam informację, że jeśli krople, których używam od ok. tygodnia do tej pory nie pomogły- to znaczy, że szkodzą, natomiast antybiotyk, który w ciągu 3 dób nie spowodował poprawy stanu mojego zdrowia po prostu był nie na tę bakterię czy wirusa, który wywoływał chorobę. Po 3 dniach od opisanej wyżej sytuacji doszło do dużej perforacji błony bębenkowej w chorym uchu, która do chwili obecnej nie goi się, w związku z czym czekam na jej operacyjną rekonstrukcję. Dodatkowo po zaleceniu i wykonaniu przez innego lekarza badania tomografii komputerowej piramid kości skroniowej okazało się, że poza zapaleniem ucha zewnętrznego i środkowego mam również zapalenie wyrostka sutkowatego, które może doprowadzić do innych poważniejszych powikłań.
      Podsumowując- Pan Doktor w moim przypadku był bardzo niemiły, doprowadził mnie do łez (w między czasie ciesząc się z tego- mówiąc do innego lekarza/sanitariusza 'widzisz? to ja panią tak urządziłem'), nie udzielił żadnej pomocy podważając przy tym rzetelność mojego internisty i narażając na powikłania, które w moim przypadku wystąpiły w postaci perforacji błony bębenkowej a co za tym idzie częściowej utraty słuchu oraz niewyleczonego zapalenia wyrostka sutkowatego.

    • Opinia z dnia 04.11.2015 została usunięta ze względu na zgłoszone nadużycie.

      Dowiedz się więcej

    • U

      Powyższa (negatywna) opinia może zniechęcać jednakże warte zauważenia jest to iż lekarz rzeczowo odniósł się do postawionego zarzutu co z pewnością pozwala na poznanie sytuacji z obu stron. Logiczne wydaje się, iż skierowanie do szpitala powinno mieć podstawy (skierowań nie wydaję się "ot tak" ) a podstawy biorą się z oceny sytuacji - zatem taka ocena i rozpoznanie musiało się odbyć. Osobiście po dzisiejszej (pierwszej) wizycie uważam, iż lekarz przeprowadził ze mną rozmowę w sposób konkretny i fachowy zadając istotne pytania. Po zapoznaniu się z problemem wyjaśnił w jaki sposób należy dalej postępować, pytając wielokrotnie czy wszystkie kwestie są zrozumiałe. Na koniec mocno podkreślił, iż w każdej chwili mogę zadzwonić (na komórkę) jeśli mój problem zdrowotny będzie niepokojący. Z czystym sumieniem mogę polecić tego lekarza.

    • Z

      Bardzo negatywna osoba . sposób przyjęcia mnie przez tego lekarza był żenujący . Żadnego rozpoznania choroby , wywiadu tylko od razu skierowanie do szpitala , nawet receptę na leki musiałem wyprosić.

      Rafał Brzeziński2014-02-24

      Pacjent zgłosił się z zaburzeniami neurologicznymi oczekując narkotycznych leków przeciwbólowych. Ze względu na odchylenia w badaniu przedmiotowym wymagających pilnej weryfikacji w trybie ostro-dyżurowym skierowałem pacjenta do szpitala. Pacjent albo symulował objawy albo nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia dla zdrowia i życia wynikających z objawów, które u niego występowały, a wymagały pilnej dalszej diagnostyki w oddziale szpitalnym. Pomimo szczegółowego wyjaśnienia pacjentowi istoty jego zaburzeń oraz przedstawienia możliwych powikłań wynikających z zaniechania dalszego leczenia w trybie pilnym, szpitalnym, pacjent zachowując się werbalnie agresywnie opuścił gabinet. Nie jest prawdą, iż nie został zbadany, gdyż bez tego nie miałbym podstawy do skierowania pacjenta do szpitala w trybie pilnym.