Przemysław Baran

Weterynarz

33 opinie

Adresy i kontakt

Ostatnia opinia

  • E
    Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna Salamandra

    Pisząc w maksymalnym skrócie: Dlaczego chodzę do doktora Barana? Bo mam do niego zaufanie, bo nie słyszę bajek, bo jest szczery niezależnie czy jest, czy nie jest w stanie pomóc zwierzakowi. Kiedy przestanę? Kiedy rutyna zabije człowieczeństwo.

  • Weterynarze w pobliżu miejscowości Kraków

    Pytania od pacjentów

    Ten lekarz nie odpowiedział jeszcze na żadne pytanie

    Martwisz się swoim zdrowiem?

    Zadawaj pytania tysiącom lekarzy i specjalistów, odpowiedź na swoje pytanie otrzymasz całkowicie za darmo.

    Ocena pacjentów

    Dodaj własną opinię
    4

    Ogólna ocena
    33 opinie

    • Punktualność
    • Zaangażowanie
    • Gabinet
    • E
      Lokalizacja: Przychodnia Weterynaryjna Salamandra

      Pisząc w maksymalnym skrócie: Dlaczego chodzę do doktora Barana? Bo mam do niego zaufanie, bo nie słyszę bajek, bo jest szczery niezależnie czy jest, czy nie jest w stanie pomóc zwierzakowi. Kiedy przestanę? Kiedy rutyna zabije człowieczeństwo.

    • M

      Świetny lekarz, profesjonalny i rzeczowy. Trudno znaleźć dobrego specjalistę od gryzoni, dlatego mieliśmy ogromne szczęście trafiając właśnie do niego. Chomiczek, mimo wieku, został zoperowany z pozytywnym skutkiem. Na dodatek obsługa w przychodni Salamandra jest naprawdę sympatyczna.

    • świetny lekarz, zdiagnozował prawidłowo kotka i dzięki niemu odzyskał siły, nie wykonuje zbędnych badań.Kiedy kot był w jego przychodni byłam spokojna, świetny kontakt. Drugi raz uratował mi zwierzaka. Polecam Agnieszka i Czuczuś

    • ODRADZAM.Miałam "nieprzyjemność" być w klinice Arka 2 razy. W obu przypadkach chodziło o papużkę falistą - za pierwszym razem trawiłam do "specjalisty" rzekomo również od ptaków egzotycznych pana Przemysława Barana.Po dosyć pobieżnej analizie wzruszył ramionami z informacją,iż nie wie dokładnie co może być przyczyną, jedyną opcją jest wysłanie próbek krwi za granice ale oni nie są w stanie tego zrobić.Ptaszek oczywiście odszedł..Nie chodzi mi o to,że mógł go uratować i wyleczyć bo być może nie było na to szansy ale o sam fakt potraktowania nas - zero wyjaśnień, prób, podpowiedzi jak ulżyć papużce w tych dniach, jakiegokolwiek współczucia..To było dwa lata temu.
      Zeszłego wieczoru byłam zmuszona z inną papużką pojechać na dyżur - ptak bardzo źle się czuł, niestety mój weterynarz nie był na miejscu by pomóc i tylko tam usłyszałam że mogę przyjechać od razu.
      Przyjęła nas młoda dziewczyna - zupełnie nie wykazująca jakiejkolwiek inicjatywy.Usłyszeliśmy o możliwości uśpienia papużki falistej i tu UWAGA! za kwotę 200ZŁ!!!!!!!!! Ku naszemu zdziwieniu i przerażeniu Pani wyjąkała, że to taka suma z uwagi na dyżur....brak słów...Widząc nasze oszołomienie zadzwoniła do szefa z pytaniem czy może być taniej i łaskawie wykonali zabieg za jedyne 100zł....
      Całkowity brak profesjonalizmu, rzetelności, współczucia, prób szukania rozwiązania albo chociaż podpowiedzi jak postępować z pozostałymi ptaszkami!Dodam,że papużka NAWET NIE ZOSTAŁA ZBADANA!!!!!

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • Wspaniały lekarz, przejmujący się losem chorego zwierzaka i próbujący mu pomóc aż do końca. Wysoka kultura i fachowość. Mój pies zmarł, ale mam wrażenie, że gdyby trafił do doktora Barana wcześniej, może dłużej byłby z nami. Dziękuję za opiekę i zaangażowanie, którego nie doświadczyłam w Retinie pomimo tego, że pies tam operowany w ciężkim stanie został pozostawiony własnemu losowi

    • Doktor Baran w mojej opinii jest świetnym lekarzem, ale tutaj się aż tak nie znam, by opiniować. Natomiast mogę z całą pewnością przyznać, że jest to bardzo serdeczny człowiek. Wobec swoich pacjentów jest spokojny, delikatny. Rzeczowy. Opiekuję się myszkami. On je traktuje jak ważne istoty (: Mysza, która oswojona jest tylko z opiekunami, wręcz garnie się do Pana Doktora (: Dla opiekujących się wszelkimi maluchami - bezcenny kontakt. Polecam!

    • Nie wiem jak z kotami, psami i innymi większymi zwierzakami, mam szynszylka. Szynszylka z niesamowicie wrażliwym układem pokarmowym, który jest stałym pacjentem Kliniki. Dzięki Panu Baranowi młody szybko wraca do siebie po nieprzyjemnych przejściach brzuszkowych, nie cierpiąc przy tym. Dzięki sugestiom dotyczącym codziennej opieki też udało się trochę poprawić sytuację. Dodatkowo zwierzak, który normalnie nie daje się nikomu poza domownikami dotykać (a i to nie zawsze, czasami nie ma ochoty na mizianie), do Pana Barana przytula się i pozwala ze sobą robić wszystko- zwierzaki przecież wyczuwają ludzi :)
      Z opieki jestem bardzo zadowolona, na wszelkie zadane pytania lekarz odpowiada konkretnie i jasno, wyjaśniając nieścisłości przy okazji. Często jest na nocnych dyżurach, co przy wieczornym wyłapaniu problemu zdrowotnego jest wręcz błogosławieństwem, bo wiadomo, że jest na kogo liczyć. Znajomi ze swoimi jeżami, świnkami morskimi i szczurami również jeżdżą tylko do niego z drugiego końca miasta.

      Serdecznie polecam opiekunom wszelkich gryzących uszatków :)

    • S

      Wczoraj w nocy mój pies bardzo żle sie poczuł,było po dwónastej w nocy więc Arka była koniecznością.
      Przyjął mnie Pan Baran,który na moją prośbę wykonał usg ,gdzie dopatrzył się piasku w pęchęrzu,ale nie zobaczył ropomacicy u mojej suczki.Dzisiaj walczy o życie po operacji u lekarza,który ją operował z uwagi na diagnozę Dr Barana wdało się zapalenie otrzewnej.
      Mam jeszcze dwa psy jeden był przez rok leczony w Arce przez wybitnego specjalistę na tarczycę,nie będę opowiadać o kosztach z tym związanych ,bo były ogromne ale warte radości jaką daje taki zwierzak.
      Na moje szczęście razu pewnego przyjęła mnie żona lekarza prowadzącego,która widocznie nie była zorientowana w całej misternie wykreowanej chorobie,obejrzała psa porównała wyniki badań i poinformowała mnie że piesek posiada wadę genetyczną i dlatego jego sierć jest kiepska ,zaś leczenie go zastrzykami trzy razy w tygodniu nic nie da .Odetchnęłam z ulgą i zmieniłam lekarza.
      Moja druga suczka jest bardzo mała więc konieczne było rozwiązanie za pomocą cesarskiego cięcia.Wszystko było dobrze przez całą ciążę ,w wyznaczonym dniu przywiozłam psa,ale z trzech szczeniąt żaden nie przeżył.

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • Parę lat temu doktor Przemysław Baran wyleczył mojego pieska z parwowirozy. Pieska wzięłam ze schroniska i na trzeci dzień pojawiły się częste wymioty. Udałam się do placówki na Centralnej, gdzie pomimo wykonanego prześwietlenia jamy brzusznej ( na moją prośbę)i bijących w oczy faktów wynikających ze zdjęcia nie postawiono właściwej diagnozy a zaordynowano...parafinę !
      Dzięki mojej błyskawicznej decyzji wyboru kliniki Arka i doktora Barana jako prowadzącego leczenie, mój piesek żyje i cieszy się dobrym zdrowiem. Doktora Barana poznałam podczas leczenia mojego poprzedniego pieska.Woziłam go wtedy do Arki na kroplówki w godzinach nocnych. Do dziś nie mogę wybaczyć sobie, że nie przekazałam wtedy jego leczenia doktorowi Baranowi a zaufałam niewłaściwej osobie. Mieszkam daleko od Bieżanowa ale gdyby przydarzyło się coś poważnego mojemu psu to zawiozę go do lekarza, który leczył go z podziwu godnym poświęceniem i sukcesem.

    Jesteś tym lekarzem?

    0

    Tylu pacjentów odwiedziło ten profil w ciągu ostatnich 30 dni

    1600

    Tylu pacjentów wyszukuje miesięcznie lekarzy o tej specjalizacji w Twoim mieście

    To Twój profil?
    Przejmij go
    Prezentowane dane pochodzą z: Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą, Centralnego Rejestru Lekarzy RP prowadzonego przez Naczelną Izbę Lekarską, Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Informacje zawarte w tych rejestrach są jawne i ogólnie dostępne.