Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adresy (2)

Nawojowska 29, Nowy Sącz
Primomed

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych ginekologów w pobliżu

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych ginekologów w pobliżu

Moje doświadczenie

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

3.5

Ogólna ocena
74 opinie

T
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej "PRIMOMED" spółka z o.o. konsultacja ginekologiczna (pierwsza wizyta)

Pani Doktor bardzo niesympatyczna. Nie ma dobrego podejscia do pacjenta.
Przyszlam na konsultacje, gdyz dokuczaly mi bole brzucha.
USG wykazalo torbiel na jajniku na co Pani Doktor stwierdzila "ze nie powinnam jej sprawdzac, ze o takich rzeczach sie mowi"! Slucham? Chcialam dowiedziec sie co mi dolega, skad te dolegliwosci, a nie wysluchiwac bezpodstawnych zarzutow pod swoim adresem.
Powiedzialam, ze podejrzewam u siebie zaburzenia hormonalne, byc moze pcos, gdyz mam szereg towarzyszacych temu schorzeniu objawow, z czego zostalam wysmiana! Komentarze na temat wagi, sugerowanie zajscia w ciaze, przepraszam bardzo, ale co to ma byc?!
Na domiar zlego zle postawiona diagnoza, a przez to mnostwo stresu i nerwow jakiego doznalam.
Absolutnie nie polecam!

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


K
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej "PRIMOMED" spółka z o.o. ciąża

Witam opiszę wam mój przypadek jaki miał miejsce gdy byłam pacjentką Pani dr. Sudoł. Panią doktor poleciła mi koleżanka, która była jej pacjentką kilka lat temu. Na początku byłam Panią doktor zachwycona ( bardzo sympatyczna, uśmiechnięta- tego nie zaprzeczam, zawsze mówiła, że wszystko jest w porządku, że ciąża przebiega książkowo. Cieszyłam się bo każda kobieta w ciąży chce słyszeć, że wszystko przebiega tak idealnie. Zaczeło jednak mnie martwić to, że podczas wizyty nigdy nie zmierzyła mi cisnienia, nie zważyła a wizyta trwała hmm 6 minut? Na zgłaszane przeze mnie początkowo problemy typu skurcze łydek, bóle głowy, krew z nosa twierdziła, że cytuję: ”tak to bywa w ciąży” ( jak się okazało później temu problemowi można było zapobiec w prosty sposób- powinnam zażywać 6 tabletek magnezu. Nie dowiedziałam się tego niestety od Pani doktor. Może to nie było poważnego ale bardzo dokuczliwa dolegliwość i bolesna. Zaczęłam mieć wątpliwości czy dobrze wybrałam lekarza, bo zgłaszane dolegliwości były bagatelizowane. Zaczęłam odczuwać, że po prostu Pani doktor nie ma dla mnie czasu gdyż w godzinach mniej więcej 19-19.30 kolejce czeka jeszcze cały korytarz pacjentek do pani doktor. Jednak bałam się w połowie ciąży zmieniac lekarza prowadzącego. Wyniki moczu, morfologii od początku ciąży były złe jednak pani doktor twierdziła, że jak na kobiętę w ciąży są rewelacyje. Białko w moczu, ciągły wysoki poziom leukocytów, liczne bakterie i anemia. No cóż według pani doktor wyniki rewelacyjne. Martwiło mnie to wiedziałam, że to nie jest norma ale jeśli osoba pracująca w tym zawodzie mówi, że to jest rewelacja, że tak w ciąży bywa? Dałam to sobie wmówić. W końcu liczba leukocytów w badania na badania była coraz większa, na ostatnią wizytę jaką poszłam do Pani doktor liczba lęukocytów wynosiła 50-70-, bakterie liczne, liczne pasma śluzu, białko w moczu 0,3. Pani doktor tez stwierdziła, że jest to norma. Mimo iż skarżyłam się na dolegliwości typu: od miesiąca ból pleców, gorączki ( które Pani doktor kazała wyleżeć w łózku), pogorszenie samopoczucia została mi przepisana witamina C oraz rutinoscorbin 3 x dziennie. Półtorej tygodnia po wizycie u Pani doktor znowu dostałam wysokiej gorączki, dreszczy, drgawek. Z oddziału gdzie Pani doktor jest ordynatorem zostałam odesłana do domu, w karcie mój stan określono jako dobry. Widząc, że miałam drgawki i byłam ledwo przytomna odesłano mnie do domu, pisząc w karcie ,że odmówiłam przyjęcia na oddział. Kilka godzin później trafiłam do Szpitala gdzie natychmiast zostalam przyjęta i przebadana. Okazało się, że miałam stan przedseptyczny (groziła mi urosepsa, na wskutek trwającej od długiego czasu infekcji dróg moczowych, CRP ponad 170 ciągle rosło z dnia na dzień). Ja i moje dziecko ledwo uszłyśmy z życiem. Ciąża była już do końca wysokiego ryzyka ale szczęśliwie się skończyło. Bardzo mi przykro, że osoba, której zaufałam będąc w ciąży zbagetelizowała wszystkie wyniki badań, zgłaszane dolegliwości doprowadzając nas do stanu tak krytycznego. Jak tylko doszłam do siebie zadzwoniłam do Pani doktror ze szpitala... była oburzona, że nie napisałam sms ze byłam u niej na oddziale i ze coś się dzieje( nie zważała na to iż byłam w stanie przedseptycznym i nie kontaktowałam przez kilka dni co się ze mną dzieje.A dzwonić dzwoniłam tylko nie odebrała ale przeciez do Pani doktor pisze się SMS-y). Słysząc, że jestem w szpitalu powiedziała, że jestem pod dobra opiekę i się rozłączyła, nie przyszłam na wizytę zmieniłam lekarza prowadzącego.Pani doktor nie zadzwoniła do mnie ani raz zapytać czy wszystko dobrze, dlaczego nie przyszłam na wizytę, nic. Nie piszę tego, żeby oczerniać Panią doktor na wszystko mam dowody ( wszystkie wyniki badań, karta ciąży). Na pewno pani doktor pomogła wielu kobietom i im dzieciom przyjść na świat ale w moim przypadku zawiodła na całej linii przez co mam ogromny żal.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


E
Użytkownik zweryfikowany

do Pani doktor Sudoł chodziłam z 1 ciążą, przyjmowała wówczas w Osteodexie, na pierwszy rzut oka dosyć miła, ale.. nie mówi wszystkiego co widzi na USG, rzekomo dla "dobra" pacjentki, daje nr telefonu ale nigdy nie odbiera w razie potrzeby, jak miałam dolegliwości po porodzie mówiła że wszystko w porządku, kazała zrobić jakieś drogie badania na choroby weneryczne, wiec poszłam do innego lekarza a nawet 2ch i się okazało, że żadne weneryczne, że musi być zabieg, zawiodłam się bardzo, nie wiem do kogo się wybrać z 2gą ciążą :(

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


W
Użytkownik zweryfikowany

Pani Sudoł prowadziła moją ciąże kilka lat temu. Do tej pory pamiętam jak wydarła się na mnie i mojego męża na korytarzu w przychodni w obecności pozostałych pacjentek nie mając zupełnie racji dodatkowo narażając mnie na duży stres. Kompletny brak profesjonalizmu już nie mówiąc o tym że pół przychodni słyszało jaka "jestem nie poważna" itp itd. Raz miałam zmierzone ciśnienie, nie pamietam żebym była ważona. Ale największy żal jaki mam do tej osoby, to słowa które usłyszałam po stracie dzieciątka w 6 mc. " Przecież i tak z tą ciążą od początku było coś nie tak" powiedziano zupełnie na zimno jakby właściwie nic wielkiego się nie stało. Dziwne bo podczas każdej (5 maks 10 min) wizyty mówiła mi że wszystko jest jak najbardziej ok. Teraz znowu jestem w ciąży chodzę do świetnej Pani doktor i te wizyty a tamte to niebo a ziemia.
Jedna z pań napisała w swojej opinii że Pani Sudoł to bizness women ..podpisuje sie obiema rękami. Nie polecam.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


B
Użytkownik zweryfikowany

Byłam pacjentką Pani dr Marty Sudoł, prowadziła od początku moją ciążę. Przyznam, iż na początku byłam zadowolona z Pani doktor dopóki nie zaczęły się problemy z ciążą od 5 mc gdzie trafiłam do szpitala z lekkim krwawieniem i akcją porodową. Trafiłam na dyżur Pani dr Sudoł z początku się ucieszyłam dopóki nie okazało się iż to krwawienie oraz nagły poród w 5 mc ciąży z powodu skracającej się szyjki macicy( dużo wcześniej o czym Pani doktor nie raczyła mnie poinformować na żadnej z wizyt pomimo tego iż skarżyłam się na ból podbrzusza - twierdziła że to normalne ) . Udało się uratować ciąże - do końca leżenie, na szczęście w domu. Następnie chodziłam nadal na wizyty do Pani doktor, wyniki z moczu miałam niezadowalające dla mnie , prosiłam aby mi coś przepisała- dla Pani doktor były rewelacyjne jak na ciążę za każdym razem mi to powtarzała i mówiła aby się nie przejmować - starałam się wierzyć w to co mów w końcu jest ginekologiem doświadczonym więc wie co mówi. Wspomnę iż robiła mi usg nerek i pęcherza - twierdziła że wszystko w porządku.Trafiłam do szpitala w 36 tygodniu ciąży z ostrym zapaleniem pęcherza moczowego i zatorem w nerkach- tydzień po wizycie u Pani doktor w gabinecie. Trafiłam na dyżur Pani dr Sudoł. Zostałam podleczona i wypisana do domu. W 38 tygodniu ciąży trafiłam z bólami na porodówkę - gdzie 1 dzień wcześniej byłam u Pani dr Sudoł z takimi samymi bólami, mówiła ze wszystko w porządku. Martwiło mnie to wiec pojechałam do szpitala zaraz na następny dzień, znowu dyżur Pani dr Sudoł - wzięła mnie na badanie po czym zaczęła na mnie krzyczeć dlaczego tak późno przyjechałam jak mam pełne rozwarcie ( nie mogłam rodzić naturalnie ( ułożenie pośladkowe - pierwiastka )- wspomnę jeszcze iż prosiłam mieniąc przed porodem aby wpisała mi Pani doktor w książeczkę zalecenie iż ma być cesarskie cięcie - zwlekała ze mamy czas) miałam szybkie cięcie cesarskie przez Panią dr Sudoł. Po tygodniu musiałam mieć łyżeczkowanie, ze względu na złe wyczyszczenie macicy ( nie pojmuję tego jak można źle pacjetkę wyczyścić przy cc ) . Pani dr Sudoł omijała mnie w szpitalu szerokim łukiem - jak również moją rodzinę która próbowała się dowiedzieć co kolwiek o moim stanie zdrowia.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


P
Użytkownik zweryfikowany

Niestety nie mogę polecić Pani dr. Po zrobieniu testu ciążowego udałam się do Pani dr Sudoł. Wizyta prywatnie trwała może 4 minuty. Po zrobieniu USG pani doktor stwierdziła że wszystko ok pokazała gdzie w macicy jest jajeczko i kazała przyjść na kontrole za 5 tyg!! Stwierdziłam że to chyba trochę długo więc dwa tygodnie później poszłam na badanie do dr Niemiec która od razu stwierdziła u mnie ciąże pozamaciczną i natychmiast skierowała mnie do szpitala. Do Pani Sudoł poszłam ponieważ słyszałam o niej dużo pozytywnych komentarzy ja niestety się na niej bardzo zawiodłam.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


K
Użytkownik zweryfikowany

Chodziłam przez całą ciąże do Pani Doktor.Zrobiła mi cesarskie cięcie ponieważ nie mogła urodzić naturalnie, niestety podczas operacji zaraziła mnie gronkowcem, a na dodatek po tygodniu musiałam być łyżeczkowana.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


M
Użytkownik zweryfikowany

Bylam pacjetka doktor SUDOL w 8 tyg ciazy pojechalam do szpitala z powodu krwi w moczu pani sudol mnie zbadala powiedziala ze z dzieckiem ok i kazala wracac do domu polezec ,na moje pytanie skad ta krew i czy to nie zapalenie ukladu moczowego stwierdzila ze nie, a ta krew to z buraków ktore jadam na obiad!!!przykre:( wrocilam do domu i o 4 rano do szpitata wiezli mnie dosłownie na sygnale okazalo sie ze to kolka nerkowa z ostrym zapaleniem dróg moczowych tydzien w szpitalu dwa antybiotyki ketonal i inne powazne leczenie ,niewspomnne juz o bólu jaki przezlam juz nigdy sie nie pokazalam u pani doktor.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


G
Użytkownik zweryfikowany

Niestety jestem zmuszona wyrazić moją dezaprobatę odnośnie zachowania pani doktor. Może jest dobrym ginekologiem, nie jestem jej pacjentką więc nie będę się wypowiadać co do tego. Jednak miałam bardzo przykre doświadczenie z panią doktor w szpitalu. Byłam zapisana na mały zabieg ginekologiczny i trafiłam na dyżur pani doktor Sudoł. Okazało się, że zostałam zwieziona na salę operacyjną nie w porę i pani doktor spodziewała się jakiejś swojej pacjentki. Kiedy ujrzała mnie na fotelu z oburzeniem zapytała "a to kto!". Następnie spojrzała na moją dokumentację i wypowiedziała szereg przykrych słów pod adresem personelu i lekarza mnie prowadzącego oraz odnośnie tego, że nie będzie za kogoś pracować (okazało się, że lekarz od którego miałam skierowanie na zabieg miał dyżur w szpitalu w tym dniu tylko nieco później, o czym nie miałam pojęcia), że "tam na górze" to już nikt nie myśli i nie słucha jej poleceń. Ogólnie sytuacja była dla mnie stresująca - leżę na fotelu przygotowywana do zabiegu, który za chwilę ma wykonać ktoś kto po prostu krzyczy, że to nie ta pacjentka jaka miała być. Następnie zostałam znieczulona i ocknęłam się już w sali na ginekologii, po zabiegu. Byłam tak roztrzęsiona, że coś okropnego. Czy jeżeli ktoś nie chodzi prywatnie do danego lekarza, to już nie ma prawa oczekiwać w szpitalu na jego dyżurze rzetelnej opieki i szacunku? Nie wiem czy pani doktor zdała sobie sprawę, że przeholowała czy też personel jej to uświadomił, ale przyszła do mnie po jakimś czasie z przeprosinami. Ale to mnie wcale nie przekonuje do osoby pani doktor, bo jej tłumaczenie było bardzo pokrętne. Szczególnie, że głównym argumentem było, iż sądziła, że już jestem znieczulona i nic nie słyszę. Czy to usprawiedliwia takie zachowanie lekarza? Mnie nie przekonała.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


G
Użytkownik zweryfikowany

Miałam bardzo niemiłe doświadczenie z panią doktor. Byłam po raz pierwszy u ginekologa i już sama wizyta była dla mnie ogromnym stresem, a pani doktor potraktowała mnie bardzo nieprzyjemnie. Kiedy podczas pierwszego takiego badania mnie zabolało, stwierdziła, że kończy badanie bo "nie będzie mnie gwałcić". Byłam w takim szoku, że nie wiedziałam co się dzieje. Na koniec ją przeprosiłam i tłumacze, że to takie moje pierwsze badanie itd., że może spróbowałaby jeszcze raz, a p. Sudoł odmówiła,natomiast w karcie napisała mi "brak współpracy z pacjentką". No po prostu czegoś takiego się niespodziewałam i jestem zbulwersowana! Nie sądziałam, że kobieta-ginekolog potrafi być tak niedelikatna, a specjalnie czekałam na nią, bo wydawało mi się że jak na pierwszy raz lepiej iść do kobiety. W życiu nie chciałabym, żeby ktoś taki prowadził moją ciążę! Ciekawe czy gdybym poszła prywatnie i zapłaciła jej to czy też nie wykonałaby ponownego badania, mimo mojej prośby? Wątpie. Nie polecam jej osobom, które idą po raz pierwszy do ginekologa. W każdym razie na drugi raz na pewno pójdę do pana...

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Jesteś tym lekarzem?

Edytuj lub przejmij profil
Zgodnie z RODO informujemy, że administratorem danych osobowych ujawnionych na profilu Profesjonalisty jest ZnanyLekarz sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Kolejowa 5/7 kod pocztowy 01-217. ZnanyLekarz przetwarza dane osobowe Profesjonalisty w celu informowania użytkowników internetu o prowadzonej przez Profesjonalistę działalności leczniczej lub innej podobnej, w tym specjalizacjach, miejscach przyjmowania pacjentów i opiniach na temat jego działalności (art. 6 ust. 1 lit. f RODO) Dane osobowe pochodzą z powszechnie dostępnych źródeł, w tym CEIDG. Więcej o danych osobowych na stronie: https://www.znanylekarz.pl/gdpr/landing#tab=professional

Powiązane wyszukiwania