Adres

Wspólna 1 II piętro Kielce, Kielce
PRYWATNY GABINET PSYCHIATRYCZNY (mapa)

Najbliższy termin:

Pokaż kalendarz
Przyjmuję: dorosłych
Gotówka
41 249.....

Konsultacja psychiatryczna

Konsultacja psychiatryczna (kolejna wizyta) • od 100 zł

Pierwsza wizyta lekarska ( pełne badanie oraz diagnoza ) • 180 zł

Moje doświadczenie

O mnie

UWAGA Informacja dla Pacjentów: przyjmuję jedynie osoby, które ukonczyły 18 rok życia. Jestem absolwentką Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecin...

Zobacz pełen opis


Edukacja

  • Krakowskie Studium Psychoterapii Psychoanalitycznej

Zdjęcia


Usługi i ceny

Popularne usługi

Konsultacja psychiatryczna


Wspólna 1 II piętro Kielce, Kielce

Dowiedz się więcej

PRYWATNY GABINET PSYCHIATRYCZNY


Konsultacja psychiatryczna (kolejna wizyta)


Wspólna 1 II piętro Kielce, Kielce

od 100 zł

PRYWATNY GABINET PSYCHIATRYCZNY

Pozostałe usługi

Pierwsza wizyta lekarska ( pełne badanie oraz diagnoza )


Wspólna 1 II piętro Kielce, Kielce

180 zł

PRYWATNY GABINET PSYCHIATRYCZNY

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
207 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: PRYWATNY GABINET PSYCHIATRYCZNY konsultacja psychiatryczna

Nawet za tak wysoką cenę wizyty nie otrzymałam fachowego podejścia. Pani psychiatra nawet nie zleciła stosownych badań i nie wykonała własnej oceny mojego stanu tylko przepisała diagnozę z karty leczenia po innej lekarce, która leczyła mojego wujka silnie sugerując się jego diagozą. Wszystko to miało miejsce zaledwie po 1 mojej wizycie u niej. Przepisane leki nietrafne mające na celu raczej uzależnić pacjenta od wizyt choć zdaje sobie sprawę, że leczenie każdej choroby jest długotrwałe. Jednak jeśli wskazuje się lekarzowi jakie leki już się stosowało i nie pomagały i zostają nam one znowu przepisane na recepcie to raczej świadczy to o ignorancji specjalisty względem nas. Gdy zadawałam więcej pytań, nie wyjaśniła mi Pani Cholewicka nic i nie odpowiedziała na żadne z pytań, a gdy ja sobie sama na te pytania próbowałam odpowiadać i powiedziałam, że czytam teraz o tym więcej to pani doktor tylko złośliwie mi przytknęła, że ja "chyba nie pracuje i nic nie robię dlatego za dużo czytam". Nie na miejscu kompletnie taka opryskliwość, zawód lekarza jest zawodem zaufania publicznego i taki podlega też ocenie - zatem ja oceniam Panią Cholewicką na słabą ocenę.


Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu

Zdecydowanie nie polecam. Byłam u Pani Cholewickiej pod koniec 2012 i strasznie tego żałuję. Pani Cholewicka nie umiała postawić mi diagnozy tylko powtarzała po niekompetentnej lekarce starej daty, która błędnie zdiagnozowała mi schizofrenię. Nawet taki laik jak ja wie jakie są objawy schizofrenii i że ja jej nie mam. Jednak każda próba rozsądnej dyskusji z Panią Cholewicką była traktowana przez nią jak brak krytycyzmu osoby chorej. Tak mi namieszała w głowie, że zaczęłam się zastanawiać czy faktycznie nie mam schizofrenii. Popadlam przez to w straszny stan depresyjny, miałam objawy zespołu stresu pourazowego. Można powiedzieć, że właściwie kwalifikowałam się do renty. Dopiero po kilku latach od niefortunnego spotkania z Panią Cholewicką odwazyłam się iść do psychiatry. Byłam u dwóch specjalistów. Oboje robili wielkie oczy ze zdziwienia kiedy dowiedzieli się, że miałam zdiagnozowaną schizofrenię. Nic im nie pasowało do obrazu tej choroby. Błędna diagnoza została zweryfikowana. Obecnie mam stwierdzone zaburzenia lękowo depresyjne i zaburzenie osobowości. Miałam taką traumę, że musiałam wiele razy upewniać się u Profesor do której uczeszczałam czy to na pewno nie schizofrenia. Pani Cholewicka została poinformowana przeze o swoim błędzie i otrzymała zaświadczenie wystawione przez moją lekarkę. Próbowała się tłumaczyć, że to było tylko wstępne rozpoznanie. Jednak przed laty pisała do mnie smsy, że jest pewna co do rozpoznania, proponowała mi również lek, który jest refundowany jedynie na schizofrenię. Dlatego nie wierzę w jej tłumaczenie, dla mnie jest to jedynie próba zachowania twarzy. Pani Cholewicka zgodziła się na spotkanie podczas którego mogłaby zajrzeć do mojej dokumentacji medycznej i wytłumaczyć co kierowało nią podczas stawiania mi diagnozy schizofrenii (choć nie miałam omamów i urojeń). Potem jednak nagle zerwała kontakt mailowy i anulowała zarezerwowoną wizytę. Dodam jeszcze, że przed laty tłumaczyła, że przecież nie stwierdziła mi schizofrenii tylko zespół paranoidalny, choć powszechnie jest wiadomo, że to inne określenie tej samej choroby. Widać więc, że od samego początku traktowała mnie niepoważnie. Jeszcze raz zdecydowanie odradzam.


E
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Konsulatacje i wizyty terminowe

Po terapii lekami prowadzonym przez doktor Cholewicką doszło do mnie do uzależnienia lekami, gdzie prosiłam aby stopniowo je zmniejszać i odstawiać, ale moje prośby były ignorowane. Według mnie nie potrafi słuchać pacjenta, na wizytach na NFZ, które trwały 10 minut bo po nich Pani Marta stawała się niecierpliwa i niegrzeczna - nie miałam szansy opisać, jak się dokładnie aktualnie czuję a też z jej strony niestety nie padały słowa porad, wsparcia, ani też nie otrzymywałam jakiejkolwiek dawki wiedzy, dotyczące mojego zdrowia. Poza tym po każdej wizycie czułam się mało ważna i z obniżonym poczuciem własnej wartości bo p. Cholewicka nie okazywała szczerego zainteresowania, odbierała prywatny telefon komórkowy na wizytach w mojej obecności, gdy byłam w trakcie opisywania stanu zdrowia, przez co dodatkowo nie potrafiłam jej zaufać bo brakowało z jej strony szacunku do mojej osoby. (zapewne dzwonili wtedy do niej pacjenci umawiać wizyty prywatne). Konsultacje wspominam nie przez pryzmat wzajemnego dialogu tylko zawsze jedynie 1 wypowiedzianego półzdania przez p. Cholewicką, która zajmowała się raczej wypisywaniem recept, a ponoć psychiatra ma uprawnienia nie tylko do przepisywania specyfików ale też ponoć do przeprowadzania psychoterapii. Liczyłam na to ale nie miałam pieniędzy na prywatne wizyty więc na NFZ, kiedy Pani doktor pracowała jeszcze w publicznej poradni niestety tak byłam właśnie traktowana.

dr n. med. Marta Cholewicka

Witam serdecznie.
Chciałabym odnieść się do Pani komentarza i myślę, że możliwość odpowiedzi na opinie Pacjentów daje lekarzom duży komfort.
Nie mogę zgodzić się z Pani opinią z kilku powodów, zwłaszcza że zarzuty są poważne, gdyż poza oceną mojego nastroju dotyczą bardzo istotnej i kluczowej kwestii- moich kwalifikacji zawodowych.
Nie zdarza się abym włączając leczenie farmakologiczne ( bez względu na rodzaj placówki w jakiej to robię czy robiłam przed kilkoma laty (!) ) stosowała w leczeniu długoterminowym leki uzależniające z grupy benzodiazepin czy tzw. leki "Z" a rozumiem, że o takich lekach Pani pisze. Zdecydowanie uczulam swoich Pacjentów aby stosowanie powyższych leków ograniczali do wyjątkowo kryzysowych sytuacji a leki te przepisuję niezmiernie rzadko. Być może inny czynnik spowodował, że zbyt często sięgała Pani po leki doraźne benzodiazepinowe lub zbyt trudno było z nich zrezygnować, co doprowadziło do uzależnienia?...
Nie zdarzyło mi się także w całej mojej praktyce lekarskiej " zmuszać" Pacjenta do przyjmowania leków jeśli deklarował chęć ich odstawienia, poza szczególnymi przypadkami w psychiatrii leczenia stanów zagrożenia życia, co jest ściśle regulowane Ustawią o Ochronie Zdrowia Psychicznego a dotyczy Pacjentów hospitalizowanych.
Chciałabym też wyjaśnić Pani zasady pracy specjalisty ( bez względu na rodzaj specjalności ) w placówkach publicznych, w których wizyty są refundowane przez NFZ. Specjalista przyjmuje określoną liczbę Pacjentów w danym czasie, co określone zostaje "z góry" przez NFZ.
Wizyty specjalistyczne lekarskie ( w tym przypadku psychiatryczne) obejmują jedynie leczenie farmakologiczne a więc zwykle kończą się wypisaniem recepty. W placówkach publicznych, gdzie wizyty odbywają się "w ramach NFZ" psychiatra nie ma możliwości prowadzenia psychoterapii z dwóch powodów: z racji ograniczeń czasowych a także z uwagi na fakt, że wizyty psychoterapeutyczne są prowadzone przez certyfikowanych psychoterapeutów/psychologów, co zawarte jest w wytycznych NFZ.
W każdej Poradni Zdrowia Psychicznego, która jest placówką publiczną istnieje możliwość skorzystania z psychoterapii i również Pani mogła skorzystać z takiej pomocy poprzez zarejestrowanie się do danego terapeuty.
Niestety są to wytyczne niezależne od lekarza.
Analogicznie, wsparcie psychologiczne czy tzw. poradnictwo psychologiczne może być prowadzone tylko przez psychologa w takiej placówce. Przykro mi jednak, że nie starając się zrozumieć zasad prowadzenia leczenia w ramach NFZ, zarzuca mi Pani brak oddziaływań psychoterapeutycznych w trakcie wizyty typowo lekarskiej czyli dotyczącej jedynie leczenia biologicznego.
Z drugiej jednak strony zastanawia mnie dlaczego mimo tylu zastrzeżeń co do mojej pracy nadal korzystała Pani z mojej opieki, pomimo, że w Poradni, w której pracowałam przed kilkoma laty leczeniem zajmowali się też inni psychiatrzy. Proszę pamiętać na przyszłość, że Pacjent ma prawo do zmiany lekarza prowadzącego na każdym etapie leczenia.
Wierzę jednak, że aktualnie jest Pani pod dobrą opieką, życzę Pani dużo zdrowia i pogody ducha. Pozdrawiam serdecznie.
Z poważaniem. Marta Cholewicka


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

186 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl


  • Czy moge jednoczesnie zazywac lek Amitryptylina w dawce 75 mg i pramolan 2 razy dziennie?

    dziekuje i pozdrawiam

    Witam. Jeżeli tolerancja leków jest dobra i ich połączenie nie powoduje senności/apatii czy innych działań niepożądanych nie ma bezwzględnych przeciwwskazań do łącznego ich podawania.
    Osobiście, biorąc pod uwagę fakt, iż monoterapia jest z wielu względów korzystniejsza aniżeli leczenie kilkoma lekami, uważam, że korzystniejsze mogłoby być podanie jednego z tych leków ( mają podobny profil kliniczny ) w większej dawce a rezygnacja z drugiego. Oczywiście, nie znam Pani/Pana przebiegu leczenia i nie mam danych odnośnie etapu leczenia więc wypowiedź proszę traktować jedynie hipotetycznie. Najwłaściwiej będzie porozmawiać z lekarzem psychiatrą prowadzącym leczenie.
    Pozdrawiam.

    dr n. med. Marta Cholewicka

  • Biore zolafren 5 mg i depakine chrono 300 mg czy mogę pić sok grejprutowy albo jeść grejpruty? Gdzieś czytałem , że trzeba zachować 4 godzinny odstęp przed i po braniu leków a piciem soku grejprutowego czy to prawda?

    Witam.
    Prawdą jest, że należy ograniczyć przyjmowanie soku grejpfrutowego podczas stosowania leków psychotropowych ( i nie tylko psychotropowych ).
    Wynika to z faktu, iż bioflawonoidy zawarte w soku grejpfrutowym mogą zmieniać biodostępność leku. Mechanizm interakcji polega na wpływie na absorpcję leku ale przede wszystkim na jego metabolizm przy udziale izoenzymów 3A4 i 1A2. Leki, które są wymienione w powyższym pytaniu są metabolizowane przez izoenzymy CYP 1A2- olanzapina oraz CYP 3A4- kwas walproinowy i pochodne, więc należy zachować ostrożność. Z pewnością odstęp czasowy pomiędzy przyjęciem leku a wypisiem soku ma znaczenie ale myślę, że częstotliwość i ilość wypijanego soku grejpfrutowego rownież będzie istotna.
    Pozdrawiam.

    dr n. med. Marta Cholewicka

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Moje doświadczenie

O mnie

UWAGA Informacja dla Pacjentów: przyjmuję jedynie osoby, które ukonczyły 18 rok życia. Jestem absolwentką Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecin...

Zobacz pełen opis


Edukacja

  • Krakowskie Studium Psychoterapii Psychoanalitycznej

Certyfikaty znanylekarz.pl


Specjalizacje

  • Psychiatria

Staże

  • Staż psychiatryczny ogólny ( Klinika Psychiatrii Collegim Medicum UJ Kraków 2005-2006)
  • Ambulatorium Terapii Rodzin ( Collegium Medicum Kraków )


Zdjęcia