Moje doświadczenie

O mnie

Ukończyłem Studia na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej we Wrocławiu od zawsze interesowałem się zwierzątkami ta dziedzina to moja pasja i hobby będę po...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby


Usługi i ceny

Onkologia weterynaryjna


Brodowicza 13, Kraków

Brak informacji o cenie

AMAETO


Usuwanie kamienia nazębnego u zwierząt


Brodowicza 13, Kraków

Brak informacji o cenie

AMAETO


Dermatologia zwierząt


Brodowicza 13, Kraków

Brak informacji o cenie

AMAETO


Stomatologia zwierząt


Brodowicza 13, Kraków

Brak informacji o cenie

AMAETO


Sterylizacja


Brodowicza 13, Kraków

Brak informacji o cenie

AMAETO


Kastracja


Brodowicza 13, Kraków

Brak informacji o cenie

AMAETO

Opinie od pacjentów

4

Ogólna ocena
7 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
J
Użytkownik zweryfikowany

Bardzo dobry lekarz, Pan doktor Mariusz Ziółko ma super podejście do zwierzaków. Zajmuje się moim chorym na nowotwór psem od mniej więcej dwóch miesięcy. Na początku jak zobaczyłam młodego lekarza pomyślałam sobie "kurcze mało doświadczenia" (tak, tak - wszyscy pacjenci tak się zachowują) ale po dokładnym wywiadzie postawił diagnozę taką, jak po nim później mając jeszcze dodatkowe wyniki badań zrobił to bardzo doświadczony, znany wet-onkolog. Z tym, że wtedy jeszcze z większym znakiem zapytania, w końcu trzeba było potwierdzić tymi dodatkowymi badaniami (badaniem wycinka) czy jest to nowotwór. Do tego jeszcze podejście do małych pacjentów - bardzo przyjazne zwierzakom, widać że ten lekarz kocha swój zawód. No i wreszcie - podejście do ich właścicieli - doktor cierpliwie tłumaczy, udziela informacji przez tel. kiedy jest taka potrzeba, poświęca na wizytę tyle czasu, ile potrzebuje i zwierzak i właściciel. I na koniec jeszcze - nie usłyszałam od niego, że mój piesek jest stary i nieuleczalnie chory - więc może odpuścić sobie temat. Bardzo stara się pomóc mu tak, jak się da (niestety nie cudów nie zdziała...).


A
Użytkownik zweryfikowany

Mój pies, miał bardzo duży problem z czyraczycą odbytu, krwawił, i strasznie śmierdział . Byłem u weterynarza, a on rozłożył ręce i powiedział żeby go uśpić, bo cierpi. Pojechałem na Brodowicza 13 i dr Zióko wykonał kilka operacji - trwało to 2 miesiące ale teraz, pies jest szczęśliwy i po chorobie ani śladu.
Z pełna odpowiedzialnością mogę polecić dr.Ziółko . To prawdziwy fachowiec , doskonały specjalista, z ogromnym doświadczeniem. Moje zwierzaki już niejednokrotnie zawdzięczają mu zdrowie. Antoni Kurzdym


A
Użytkownik zweryfikowany

jestem głeboko rozczarowana i Panem Ziółko i wogóle lecznicą na Brodowicza. Panowie aplikują lekarstwa na chybił trafił - dziś usłyszałam że to co przepisał psu na inne działa - (upss u mojego nie zadziałało a to peszek) i dał mi namiary do "specjalisty" - wydawało mi się ze skoro jestem u lekarza i płacę za bóg wie co to jednak jest to specjalista! a nie na zasadzie no to może to spróbujemy? suka ma coś z gardłem wydałam prawie stówkę i dalej nie wiem co jej jest!!! pan doktor nie odpowiada na pytania co aplikuje i na co. skoro się nie zna to niech powie a nie bierze kasę ! po dwóch wizytach usłyszałam że trzeba by zrobić badania.! bo spekulacje się nie sprawdziły?! szlag trafia naprawdę

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


J
Użytkownik zweryfikowany

Dr Mariusz Ziółko jest jednym z najsympatyczniejszych i zdecydowanie najbardziej PROFESJONALNYM weterynarzem, jakiego poznałam. Podjął się operacji bardzo zaawansowanego raka. Dla 12-letniej suczki, był to wóz albo przewóz. Bardzo się bałam tej operacji, gdyż w tak podeszłym wieku ryzyko niewybudzenia z narkozy było bardzo duże. Niestety liczne, bardzo nabrzmiałe guzki mogły w każdej chwili pęknąć, a wtedy Mella byłaby nie do odratowania. Doszłoby do wewnętrznego zakażenia organizmu i na ratunek byłoby za późno. Ten fakt przeważył. Postanowiłam podjąć ryzyko niż czekać i mieć nadzieję, że guzki nie pękną. Operacja trwała ponad 2 godziny - pan doktor usuwał również macicę oraz prawie wszystkie sutki, aby uniknąć późniejszego stymulowania raka hormonami wydzielanymi podczas cieczki. To były najgorsze 2h mojego życia... Patrzyłam cały czas na telefon, czy nikt nie dzwoni, że coś poszło nie tak. Na szczęście moja Yorka się wybudziła, a operacja się udała. Czas dochodzenia do siebie psiaka po takim zabiegu, jest poprawny. Ktokolwiek będzie się decydował na operację, niech koniecznie słucha lekarza i przez pierwszą dobę NIE PODAJE MU ŻADNYCH PŁYNÓW!! Moja mama zrobiła na odwrót, bo stwierdziła, że jak sunia wypije parę łyczków nic się nie stanie - nic bardziej mylnego! Gdyż będzie wymiotowała nam całą noc! Druga dobra po operacji była najgorsza. Mella dostała wysokiej gorączki i leciała nam przez ręcę. Myślałyśmy, że to koniec. Natychmiast pojechałyśmy na dyżur nocny, który na nasze szczęście prowadził dr Ziółko. Podłączył ją do kroplówki, poprosił o jej kocyk z domu, żeby miała swój zapach i kazał iść. Kolejna nieprzespana noc... o 10 rano pojechałyśmy po psinkę. Ponieważ była to niedziela, Ku naszemu ogromnemu zdziwieniu, pan doktor otworzył nam drzwi z Mella na ręku. Mówił, że tak go ujęła swoim wzrokiem (a wierzcie mi - Yorki to potrafią!), że całą noc przy niej siedział :) Potem co drugi dzień przychodziłyśmy na antybiotyk i po tygodniu Mella doszła do siebie. Czuje się dużo lepiej niż przed operacją! GORĄCO POLECAM PANA DOKTORA Mariusza Ziółko I ... DZIĘKUJĘ !!


D
Użytkownik zweryfikowany

Z przykrością muszę wystawić panu Mariuszowi Ziółko BARDZO złą ocenę.

Trafiliśmy do niego z rozciętą łapą u psa i zaufaliśmy, że pies jest w dobrych rękach - bardzo żałuję tego, że wierzyłam w kompetencje tego pana. Miał szansę popisywać się swoimi "umiejętnościami" aż przez tydzień, przez co mój niespełna 10-miesięczny pies o włos uniknął amputacji.

Na pierwszej wizycie zostały założone szwy na świeżą ranę.
Po dwóch dniach, na kolejnej wizycie musiałam poprosić tego pana, aby zajrzał pod bandaż, gdyż sam z siebie nie miał nawet zamiaru oglądać rany (podał jedynie antybiotyk). Owszem - spełnił moją prośbę bez zająknięcia i zajrzał pod bandaż.. więc przy okazji zdejmowania bandaża zapytaliśmy go, czy ten "dziwny zapach", który unosi się z rany to coś groźnego - usłyszeliśmy odpowiedź, że to normalne i mamy się nie przejmować.
Po dwóch następnych dniach, na kolejnej wizycie okazało się, że rana się rozeszła i powtórnie zostały założone szwy (zapach się nasilił, ale pan wet. nie zwrócił na to żadnej uwagi).

Dzień po tym postanowiliśmy, że pójdziemy na konsultacje do innego gabinetu, bo rana przestała nam się podobać, a tam okazało się, że jeszcze kilka dni leczenia u tego pana i niewykluczone, że łapa nadawałaby się już tylko do amputacji, gdyż pan wet. Mariusz Ziółko NIE ROZPOZNAŁ zapachu ropy z rany (i nie zauważył jej!), ZASZYWAJĄC JĄ szczelnie wewnątrz rany!!
Okazało się również, że od kilku dni postępowała martwica - szwy założone u pana Mariusza w piątek, ODPADŁY razem z kawałkami martwego ciała w poniedziałek.

Pies ma uszczerbek na sporej powierzchni poduszki, będzie miał okropną bliznę - nie wiadomo, czy nie wpłynie to w przyszłości na jego sprawność :( [a to pies bardzo aktywnej rasy]
Za profesjonalne zniszczenie łapy psu pan wet. zażyczył sobie PONAD 250zł!

Poza tym nikt w tej lecznicy nie ma podejścia do zwierząt - wszystko robi się tam na siłę mimo silnego znieczulenia, jakie jest podawane zwierzęciu. Nam jako właścicielom nie udzielono również żadnych informacji na temat tego, jakie leki zostały podane psu i jakie mogą być tego skutki uboczne. JEDYNE rady, jakie dostawaliśmy na wizytach to: zmieniać bandaż jak zamoknie, psikać srebrem.

ODRADZAM leczenie jakichkolwiek chorób u tego pana - skoro nie poradził sobie ze zwykłym zranieniem, to aż strach pomyśleć do czego może doprowadzić zwierzę w przypadku jakiegoś poważnego schorzenia!

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


A
Użytkownik zweryfikowany

Kompetentny i wspaniały lekarz z powołania!!! Kocha zwierzaki i naprawdę chce im pomóc, a nie zdzierać kasy z właścicieli. Dzisiaj bardzo trudno trafić na takich bezinteresownych weterynarzy. Ja i mój pekińczyk dziękujemy serdecznie za postawienie właściwej diagnozy i leczenie!


B
Użytkownik zweryfikowany

Bardzo miły młody Lekarz podchodzący sumienie i z sercem do zwierząt. Polecam Pana lekarza Mariusza Ziółko


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

O mnie

Ukończyłem Studia na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej we Wrocławiu od zawsze interesowałem się zwierzątkami ta dziedzina to moja pasja i hobby będę po...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby


Specjalizacje

  • Chirurgia ogólna
  • Stomatologia ogólna
  • Geriatria

Jesteś tym lekarzem?

Edytuj lub przejmij profil
Zgodnie z RODO informujemy, że administratorem danych osobowych ujawnionych na profilu Profesjonalisty jest ZnanyLekarz sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Kolejowa 5/7 kod pocztowy 01-217. ZnanyLekarz przetwarza dane osobowe Profesjonalisty w celu informowania użytkowników internetu o prowadzonej przez Profesjonalistę działalności leczniczej lub innej podobnej, w tym specjalizacjach, miejscach przyjmowania pacjentów i opiniach na temat jego działalności (art. 6 ust. 1 lit. f RODO) Dane osobowe pochodzą z powszechnie dostępnych źródeł, w tym CEIDG. Więcej o danych osobowych na stronie: https://www.znanylekarz.pl/gdpr/landing#tab=professional