Mariola Maksymowicz, ginekolog Gliwice

lek. Mariola Maksymowicz

Ginekolog więcej

26 opinii

Zapisz


Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adres

Gruszczyńskiego 3/2, Gliwice
gruszczyńskiego

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych ginekologów w pobliżu

Moje doświadczenie

Usługi i ceny

Ceny dotyczą wizyt prywatnych.

Gruszczyńskiego 3/2, Gliwice

gruszczyńskiego



Gruszczyńskiego 3/2, Gliwice

gruszczyńskiego



Gruszczyńskiego 3/2, Gliwice

gruszczyńskiego



Gruszczyńskiego 3/2, Gliwice

gruszczyńskiego

Opinie od pacjentów

3

Ogólna ocena
26 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
P
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: gruszczyńskiego Ciąża

Niestety nie polecam Pani doktor. Poszłam do niej, bo poleciła mi ją znajoma. Wizyta odbyła się w sierpniu tego roku. To był początek ciąży - 3 tydzień. Nie dość, że czekałam prawie 40 minut (a niby umówiona wizyta prywatną na konkretną godzinę), to sama wizyta trwała dosłownie kilka minut z czego większość czasu doktor wpisywała moje dane do komputera. Zrobiła mi badanie ginekologiczne +usg, był pęcherzyk ciążowy. Zapytałam co można mi robić w pierwszych tygodniach, twierdziła, że mogę biegać, ćwiczyć, jeździć na rowerze. Byłam w szoku, bo ponoć w pierwszych tygodniach ryzyko utraty ciąży jest duże i trzeba się oszczędzać, a nie szaleć.. Powiedziała mi, że następna wizyta za miesiąc i wtedy założymy kartę ciąży. Zapytałam ją wprost czy możemy tę ciążę prowadzić na NFZ, bo wiem, że przyjmuje w przychodni. Na to ona, że idzie na operację pod koniec miesiąca i wraca po ok 3-4 tygodniach, ale tylko do gabinetu, a do samej przychodni najwcześniej po nowym roku. Po prostu dała mi do zrozumienia, że poprowadzi ciążę, ale tylko prywatnie. Za wizytę zapłaciłam 220zł. Na dodatek zapytała mnie o ewentualne imię, a jak jej powiedziałam, to stwierdziła, że mogłam wymyśleć coś lepszego oraz że teraz co 2 dziecko się tak nazywa.. Nie powiedziała ani o braniu kwasu foliowego ani żadnych konkretnych wskazówek. Nie każda ciężarna musi wiedzieć co i jak. A na wizycie za 220 zł oczekuje się rzetelnej informacji. Nie polecam przede wszystkim dlatego, że koniecznie chciała prowadzić ciążę prywatnie, a wiem, że przyjmuje tak samo na NFZ w innym miejscu..


N
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Poronienie

Nie polecam. Zero empatii i zrozumienia. Tekst do przerażonej kobiety "do 12 tygodnia jak się ciąża utrzyma to się utrzyma. Wcześniej nie ma co robic". Nie tak postepuje sie z kobietami doświadczającymi poronienia. Rozumiem że najłatwiej leczyć ciążę bezproblemowe, ale zdarzaja sie tez ciaze problemowe od poczatku. Nie polecam. Chyba że ktoś ma idealną zdrową ciążę od początku.


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: gruszczyńskiego kontolna wizyta, chęć upewnienia się że możemy z mężem rozpocząć starania o dziecko

Zanim zaszłam w pierwszą ciążę, (obecnie jestem w drugiej, prowadzona przez kogoś innego) umówiłam się na wizytę kontrolną celem sprawdzenia że wszystko gra i że możemy z mężem rozpocząć starania o dziecko. Było to badanie na NFZ. Pani Dr nie była miła, badanie bolesne. Kiedy spytałam czy wszystko ok, odpowiedziała: 'O dziecko to się stara w wieku 26 a nie 36 lat'. Ze łzami opuściłam gabinet. Więcej nie wróciłam. Obecnie jestem mamą przecudownego roczniaczka, a w drodze jego braciszek.


B
Użytkownik zweryfikowany

Ja byłam prywatnie u Pani Dr.. niestety gabinet nie zrobił na mnie dobrego wrażenia panował półmrok.. było nie miło.. zapłaciłam za wizytę 90 zł ale nie o pieniądze tu chodzi tylko oto z czym" wyszłam" otóż na drugi dzień pobadaniu dostałam swędzenie krocza i silne opławy.. okazało sie ze jestem zrażona grzybicą... to wszystko na ten temat


Z
Użytkownik zweryfikowany

Jeden z najgorszych lekarzy jakich spotkałam w życiu!! Nie miłe wizyty, chodziłam tylko dlatego, że poleciło mi ją kilka osób i wmawiałam sobie że ja źle ją odbieram. W 20 TC przy rutynowej wizycie nie wykryła tętna ani na KTG ani na USG ale słowem się nie odezwała, wypisała skierowanie i krótko powiedziała: Tu jest skierowanie do szpitala ma pani martwą ciążę. I tyle. Po paru tyg gdy chciałam odebrać swoją kartę upomniała mnie, że nie doniosłam wypisu ze szpitala. I też tyle, żadnych innych słów, pomijając fakt, że jest człowiekiem to jako lekarz w ogóle nie potrafiła się zachować. ODRADZAM !


O
Użytkownik zweryfikowany

Na sama mysl o tej Pani Dr mam dreszcze. Bedac w ciazy i proszac o skierowanie na badania(toksoplazmoze) na ktore powinien lekarz dac skierowanie,gdy ma sie zwierzaki w domu, uslyszalam odp "Prosze zrobic sobie je prywatnie" a do natanszych one nie naleza. zamiast zrobic usg i dokladnie okreslic tydzien ciazy, to odrazu wyslala mnie na badania prenatalne (w 8 tyg ciazy) oczywiscie do gabinetu swojej serdecznej kolezanki, czego nie kryła, gdzie oczywiscie trzeba bylo zaplacic. a jako ze bylo to za wczesnie to serdeczna kolezanka policzyla TYLKO za usg (90 zl) po czym i tak trzeba bylo isc na bad prenatalne (z powodu wad serca w rodzinie. chodzilam do Pani dr 4 m-ce, przy czym na bad moczu i krzywej cukrowej dala mi jedno skierowanie (cud ze wogole je dala).pozatym po kazdym badaniu nie wiedzialam jak sie nazywam, bo byly takie "delikatne"
na szczescie zmienilam lekarza i jestem w 100% zadowolona, w przeciwienstwie do tej Pani dr.
Nie polecam. Ta Pani chyba tylko pracuje zeby doczekac do emerytury, a nie zeby leczyc ludzi.


K
Użytkownik zweryfikowany

Ja mam niemile doswiadczenia, wybralam ja poniewaz mi ja polecana. na poczatku wydala mi konkretna, ale potem stwierdzilam ze jest oschla. Dwa razy mnie okrzyczala bez powodu i zbadala z duza igonrancja, wykryla u mnie nadzerke ale wogole nie wyjasnila co i jak, a kiedy na ponownej wizycie zapytalam o nadzerke, zeby dowiedziec sie o niej cos wiecej i jak mam z nia dalej postepowac, czy leczyc czy nie, zbyla mnie poprostu, czulam sie niedoinformowana i malo bezpieczna.chyba nie wstyd pytac, jeszcze na dodatek wlasnego ginekologa. pozatym kiedys bylam swiadkiem jak w rejestracji siedziala kobieta i mowila ze chcialaby zmienic ginekologa na pania Maksymowicz, bo wczesniejsza ja ignorowal, to po jej wyjsciu Maksymowicz i pani z rejestracji obgadaly ta kobiete i szczerze to poprostu ja wysmialy :/ zdecydowalam sie zmienic ginekologa


M
Użytkownik zweryfikowany

Nie polecam, 6 lat temu po "delikatnym" badaniu przez pania Doktor poronilam i niestety, do teraz nie moge zajsc w ciaze ponownie. Moje kolezanki mialy tez przykre doswiadczenia.


E
Użytkownik zweryfikowany

Ja również odradzam Panią Maksymowicz jako ginekologa. Ta lekarka nie ma "za grosz delikatności i taktu"!!!Jej żarty często są nie na miejscu. Byłam u niej dwa razy (na szczęście nie na wizycie prywatnej bo bym się chyba załamała że zapłaciłam 100 zł i nic się konkretnego nie dowiedziałam). Chociaż podejrzewam, że może przyjmując prywatnie zachowuje się inaczej i ma większy szacunek do pacjenta-wiadomo z jakich względów. Jednak już całkowicie mnie do siebie zraziła, gdy pierwszy dzień po porodzie będąc w szpitalu akurat trafiłam, że ona miała dyżur:( Razem ze mną na sali leżała kobieta, która była jej pacjentką, którą przyjmowała prywatnie. Siedziała przy niej ponad 5 minut i szczególowo wypytywała się jak się czuje i udawała wielką troskę-aż byłam zdziwona że to ta sama Pani doktor. Czar prysł gdy podeszła do mnie i stanowczo powiedziała że "mam w tej chwili wstawać, a nie użalać się nad sobą" (ból krocza był tak silny, że nie mogłam się nawet ruszać, a co dopiero wstać-to było 5 godzin po porodzie naturalnym-po pęknięciu krocza). Nie umiałam uwieżyć w to co słyszałam. Zawołała pielęgniarkę i rozkazała żeby mnie dopilnowała, abym poszła na pierwszy spacerek do łazienki. Ten spacerek to po prostu był jakiś horror!Skończyło się na omdleniu w łazience-dobrze że przytrzymała mnie pilęgniarka. Do teraz podnosi mi się ciśnienie, jak wspominam sobie "sympatyczną" Panią doktor. Szczerze odradzam takiego ginekologa!!! Acha dodam jeszcze tylko, że kiedyś byłam u Pani doktor na usg, które trwało dosłownie 15 sekund i nic się nie dowiedziałam. Lekarka tylko podyktowała jakieś skróty pielęgniarce i na tym koniec. Dopiero jak zapytałam czy mam już dni płodne (bo przyszłam tam na monitoring cyklu miesięcznego starając się o zajście w ciążę). Wtedy dopiero kazała mi sie jeszcze raz rozebrać i dopiero wtedy burknęła, że jeszcze nie. To po prostu jakaś pomyłka, a nie ginekolog!Juz nigdy więcej nie przekroczę progu gabinetu tej Pani!


A

Nie polecam!
Będąc w ciąży poszłam na wizytę do P. Maksymowicz. W gabinecie siedziałam aż 10 minut w tym wypisywanie karty pacjenta trwało dłużej niż samo badanie ginekologiczne! Nie potrafiła potwierdzić ciąży ani uzasadnić dlaczego! Samo badanie - trochę bolesne. Brak jej delikatności i wyczucia. Ciągle próbowała sobie ze wszystkiego żartować. Włącznie z moimi obawami o mój stan błogosławieństwa.
Kolejka przed gabinetem mogłaby świadczyć o jej fachowości i dobrej renomie. Ale jak dla mnie - niezbyt kompetentna osoba.
Gabinet kiepsko wyposażony. Za wizytę skasowała mnie 100 zł! Nie wiem za co! Też chciałabym tyle zarabiać za 10 min pracy. A na usg zaprosiła mnie do MOJEJ przychodni NFZ w której jestem zapisana i jeszcze kazała zapłacić dodatkowo za usg! To jakaś parodia?! Rozumiem płacić za taką usługę w prywatnym gabinecie, ale w przychodni?
A później ilekroć próbowałam się dostać do niej na wizytę ciągle jej coś wypadało.
Najpierw L-4, później urlop, znowu L-4, innym razem postanowiła skrócić sobie godziny urzędowania.
Ale dzięki temu, że wiecznie była niedostępna - znalazłam innego ginekologa, który spełnił wszystkie moje oczekiwania a jest totalnym przeciwieństwem tej Pani. Ma super sprzęt, usg za każdym razem - bez dodatkowych opłat, a pierwsza wizyta zamiast 10 minut trwała godzinę. I nawet bez moich pytań. Lekarz sam tłumaczył co się dzieje i dlaczego i jak powinnam się zachować. A Panią Maksymowicz na to nie stać.
Nie polecam. Dziewczyny - poszukajcie sobie lepszej opieki! Nie warto jej płacić takiej kasy - za nic!


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Powiązane wyszukiwania