Adres

Medyków 14, Katowice
Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny im. prof. Kornela Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz

Moje doświadczenie

Usługi i ceny

Badania niemowląt i dzieci


Medyków 14, Katowice

Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny im. prof. Kornela Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach

Opinie od pacjentów

4.5

Ogólna ocena
11 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
M
Użytkownik zweryfikowany

Pani doktor zna się na tym co robi. Komunikacja zależy od jej humoru, jeśli ma dobry humor to można porozmawiać, gdy nie jest w nastroju to nie wdaje się w rozmowy i unika odpowiedzi. Jest dobrym fachowcem i mogę ją polecić, pomogła wielu dzieciom.


J
Użytkownik zweryfikowany

My z Panią Małgorzatą Baumert mamy styczność od 7 lat i nigdy się nie zawiodłam na tej lekarce! zarówno przy starszym synu jak i przy młodszym zawsze szybko wykrywała wszelkie nieprawidłowości i pomogła w działaniu a to szybka rehabilitacja a to leki. Szybko podejmuje kroki w leczeniu i bezbłędnie stawia diagnozę.Moim zdaniem ma bardzo dużą wiedzę i to jest dla nas najważniejsze


C
Użytkownik zweryfikowany

Nie polecam tego lekarza! Kiedy z dzieckiem nic się nie dzieje, nie ma problemu z panią docenta, ale jeśli występują komplikacje pani docent Baumert umywa ręce. Moje dziecko zostało wypisane ze szpitala z żółtaczką, jak się okazało dzień później mały zanosił się płaczem, nie chciał zasypiać po karmieniu, myśleliśmy, że to gazy, bo tak powiedzieli w szpitalu i kazali podawać espumisan przed każdym karmieniem. Dzień później dziecko wylądowało w szpitalu na patologii noworodka, bo okazało się, że jest mocno zażółcony. Mieliśmy pretensje do szpitala o to, że nie został wyznaczony poziom bilirubiny, dlatego poszliśmy do pani Baumert. Lekarka od razu zaczęła nas atakować i oświadczyła, że nie ma sobie nic do zarzucenia, bo pracuje już 30 lat i może bez badania ocenić stopień żółtaczki. Dodatkowo powiedziała, że mogłam rodzić w innym szpitalu i uznała, że przychodzenie z pretensjami świadczy o tym, że nie mamy pojęcia o opiece nad noworodkiem.


R
Użytkownik zweryfikowany

Ekstraklasa ! - poziom wiedzy, kompetencji, jak również uprzejmości nie tylko podczas wizyt prywatnych, ale również jako Ordynatora szpitala w Katowicach Ligocie pozwala w pełni zaufać Pani doktor


P
Użytkownik zweryfikowany

Serdecznie polecam panią docent. Zawsze pomaga, do tej pory moje dziecko 5 lat obyło się bez antybiotyku. Fachowe porady i doskonały kontakt. Pani docent nigdy nie odmówiła wizyty. Leki zawsze są dobrane prawidłowo. Polecam serdeczne. Najlepsza pani doktor jaką do tej pory spotkałam.


C
Użytkownik zweryfikowany

Świetny fachowiec!! Przede wszystkim zajmuje się dobrem dziecka. Mojemu dziecku pomogła bardzo mimo,iż inni pediatrzy u których byliśmy z mężem prywatnie nie potrafili pomóc i mówili ,że tak musi być albo potrzebny będzie zabieg. Nie mam słów uznania dla Pani Docent. Życzę wszystkim mamę,żeby trafiły na tak kompetentną osobę. Nam (wraz z maluszkiem się to po kilku próbach udało ale teraz jesteśmy pewni,ze nie zmienimy naszego pediatry :))


;
Użytkownik zweryfikowany

Brak mi słów uznania dla kompetencji i otwartości dla Pani Doktor. Życzę wszystkim lekarzom aby mieli takie podejście do najmniejszych pacjentów. Utwierdza w przekonaniu że można wyleczyc malucha bez koniecznosci podawania antybiotyku. Są jeszcze inne leki o których inni lekarze zapominają gdyz najlepiej jest przepisac antybiotyk czyli zadziałać najsilniej z wszystkich możliwości.Pani doktor jest lekarzem nastawionym na pomoc dla dziecka a nie na zarobek.Polecam wszystkim rodzicom takiego lekarza dla swoich pociech !!!


A

Świetny pediatra i polecam naprawde w 100%. Od poczatku chodzimy z naszym synkiem do Pani Baumert i zawsze wyciąga go z chorób i co ważne rzadko stosuje antybiotyki naprawde jest świetna.


Użytkownik zweryfikowany

przyszłe mamy: unikajcie jak ognia oddziału neonatologii w csk w katowicach; to co się tam dzieje to jakiś koszmar; lekarze mają dzieciaki w inkubatorach w nosie, pani docent tylko ogląda w celach naukowych a tzw siostry nie wiedzą jak trzymać noworodka a co dopiero wczesniaka który waży zaledwie 1 kg; moje dziecko przetrwało bo jest silne ale z żółtaczki było nieleczone i teraz mamy skutki powiekszonej wątroby, problemów z żołądkiem, tarczycy i wiele innych; a one sobie tylko chodziły i mówiły nie te dzieci nie są żółte to tak się światło w inkubatorze odbija; bo przecież poziom bilirubiny 22 u wcześniaka to jeszcze nie alarm; tego oddzialu w ogóle tam nie powinno być dzieci powinny trafiać od razu do GCZDiM na patologię noworodków; zresztą zdanie lekarzy i pielegniarek ze szpitala obok nie są odosobnione od mojego zdania


G

Najlepszy pediatra jakiego spotkałam - ja i moje dzieci.
Świetny fachowiec.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie