Kazimierz Hercuń

Ginekolog

50 opinii

Adresy i kontakt

Ostatnia opinia

  • E
    Lokalizacja: NZOZ Tatrzańska

    Ja jestem bardzo zadowolona z wizyt u Pana Doktora. Chodzę do niego od około 4 lat. On jako jedyny w Legnicy rozpoznał w trakcie badań w gabinecie co mi dolega i jak może poprowadzić mój przypadek. Zawsze informuje mnie o zmianach jakie występują i o sposobie leczenia jaki wprowadza. Nigdy nie był wobec mnie niemiły. Jedyne co , to jest małomówny i nie spoufala się z pacjentkami, ale jeśli coś ma do powiedzenia to jest konkretny. Jestem zdania że lekarz ma być skuteczny w leczeniu a nie "głaskaniu" pacjentek.

  • Ginekolodzy w pobliżu miejscowości Legnica

    Pytania od pacjentów

    Ten lekarz nie odpowiedział jeszcze na żadne pytanie

    Martwisz się swoim zdrowiem?

    Zadawaj pytania tysiącom lekarzy i specjalistów, odpowiedź na swoje pytanie otrzymasz całkowicie za darmo.

    Ocena pacjentów

    Dodaj własną opinię
    3

    Ogólna ocena
    50 opinii

    • Punktualność
    • Zaangażowanie
    • Gabinet
    • E
      Lokalizacja: NZOZ Tatrzańska

      Ja jestem bardzo zadowolona z wizyt u Pana Doktora. Chodzę do niego od około 4 lat. On jako jedyny w Legnicy rozpoznał w trakcie badań w gabinecie co mi dolega i jak może poprowadzić mój przypadek. Zawsze informuje mnie o zmianach jakie występują i o sposobie leczenia jaki wprowadza. Nigdy nie był wobec mnie niemiły. Jedyne co , to jest małomówny i nie spoufala się z pacjentkami, ale jeśli coś ma do powiedzenia to jest konkretny. Jestem zdania że lekarz ma być skuteczny w leczeniu a nie "głaskaniu" pacjentek.

    • P
      Lokalizacja: NZOZ Tatrzańska

      Staramy się z mężem o dziecko. Mój ginekolog wysłał mnie do Hercunia na usg. Lek. Hercuń po usg dopochwowym stwierdził: "Jest pani chora, ma pani policystyczne jajniki". Przy tym był bardzo arogancki i nieprzyjemny, bez cienia empatii. W ogóle nie chciał odpowiadać na pytania.
      Każdy chociaż trochę orientujący się w temacie PCO wie, że do zdiagnozowania tej choroby potrzebna jest o wiele większa diagnostyka. Ja niestety wtedy wiedziałam niewiele i się załamałam.
      Dopiero po wizycie u Endokrynologa (na którą namówił mnie mąż) okazało się, że jest to nie PCO a problemy tarczycowe.
      Odradzam wizyty u lek. Hercunia.

    • Powiem tak..każda kobieta ma inne problemy ja osobiście uważam że to wspaniały lekarz..zrobił mi naprawdę kompleksowe badania włącznie z usg piersi i tarczycy. Odpowiedział na każde pytanie przy czym był miły... Polecam go wszystkim moim znajomym koleżankom..

    • K

      Opiszę swoją sytuację od początku.
      Na pierwszą wizytę u pana doktora wybrałam się 2 maja. Podejrzenie ciąży, ponieważ spóźniała mi się miesiączka, zrobiłam dwa testy które wyszły pozytywnie.
      Pan doktor zrobił USG dopochwowe i pokazał pęcherzyk. Jednak nie zbadał mnie i nie powiedział już nic.
      Kazał przyjść na następną wizytę 12 maja aby potwierdzić ciążę. W międzyczasie poszłam do swojego lekarza rodzinnego ponieważ bardzo źle się czułam w pracy i nie chciałam ryzykować zdrowia swojego a co dopiero rozwijającej się ciąży. Dostałam L4 do dnia wizyty u ginekologa. Do tego dostałam skierowanie na badania krwi i moczu. Ale postanowiłam że pójdę wraz ze skierowaniami od pana doktora po wizycie żeby dwa razy nie biegać. 12 Maja poszłam na drugą wizytę. Pan doktor po raz drugi wykonał USG dopochwowe. Jego słowa : Gratuluje, jest Pani w ciąży. Byłam przeszczęśliwa. Podarował mi zdjęcie ale powiedział że na założenie karty jest jeszcze za wcześnie i że L4 też mi nie wystawi bo ciąża nie jest pewna. W pęcherzyku było widać żółtko. Nawet nie powiedział który to może być tydzień. Powiedział tylko że to bardzo wczesna ciąża. Kazał przyjść 19 maja. Następnego dnia rano poszłam zrobić wyniki z krwi oraz udałam się do swojego lekarza rodzinnego. Pokazałam zdjęcie ale kiedy powiedziałam że nie została założona mi karta pani doktor była mocno zdziwiona. Przedłużyła mi L4 do 17 maja ponieważ postanowiłam iść prywatnie do innego ginekologa. W poniedziałek 16 maja odebrałam wyniki i doznałam szoku TSH ponad 10. Chwilę później dostałam plamienia. Przerażona z mężem pojechałam od razu na szpital. Pani doktor mnie zbadała, a po jej słowach myślałam że stanie mi serce : Albo ciąża jest baaardzo wczesna 5 tydzień, albo rozwija się nieprawidłowo. Przepisano mi Duphaston po czym pani pielęgniarka w szpitalu przygotowała mnie na najgorsze. Pojechałam do domu. Miałam silne krwawienia. Wyglądało to na miesiączkę ale bardziej obfitą. Do tego doszły duże skrzepy. Ale czułam się dobrze dlatego nie było konieczności zostawać w szpitalu. We wtorek poszłam do innego ginekologa który niestety zbadał mnie, zrobił USG i powiedział: Przykro mi ale poroniła pani. Płód rozwijał się nieprawidłowo a przyczyną był wysoki poziom TSH czyli Niedoczynność Tarczycy. Jakim cudem Pan doktor Hercuń nie zauważył i nie poinformował mnie o ewentualnych nieprawidłowościach ? Nie mogę tego pojąć. Dlaczego od razu na pierwszej wizycie nie skierował mnie na badania krwi i moczu ?
      Wiem jedno : Więcej nie pójdę do niego.
      Dodam że w zeszłym roku przeszłam dwie poważne operacje i to powinno Pana doktora uczulić. A okazał się niewzruszony co więcej gdy powiedziałam o operacjach udał że tego nie usłyszał.
      Nie polecam !

    • M

      bardzo dobry lekarz, znakomity fachowiec, sympatyczny i wykazujący niezwykłą troskę o pacjentkę , była u niego 2 raz i polecam go każdej koleżance, Pani położna też jest bardzo miła, wytłumaczy opowie zachęci. Ogólnie rzecz biorąc nie wiem skąd negatywne komentarze poniżej ale jak dla mnie wszystko było Super:) Pozdrawiam Ekipkę

    • Chodziłam do tego Pana 10 lat. Nie wiem dlaczego wcześniej nie zdjęłam klapek z oczu. Prowadził moją ciążę nic nie tłumacząc, nie wykrył u mnie zatrucia ciążowego, które było ciężkim doświadczeniem. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.Ja jednak dalej chodziłam do jego gabinetu przede wszystkim dlatego, że na fundusz i zawsze były miejsca(teraz już wiem dlaczego). Ale po ostatniej wizycie wyszłam z gabinetu z płaczem. Ponieważ od ponad roku bardzo ciężko przechodzę czas przed miesiączką (omdlenia, nudności , silne bóle naprawdę konkretny pms.) udałam się do ginekologa, od ręki przepisał mi drogie tabletki antykoncepcyjne oczywiście nie robiąc rzadnych badań, twerdząc, że to nie jest potrzebne. Jednak te tabletki nic nie pomogły. Lekarz stwierdził , że on nie może nic już dla mnie zrobić, a moje objawy to objawy na tle psychicznym. I dla świętego spokoju przepisał kolejne tabletki antykoncepcyjne. Dziewczyny omijajcie gabinet tego Pana szerokim łukiem.

    • 2

      Nie polecam nikomu, trafiłam do niego tuż przed Bożym Narodzeniem, gdy nikt inny nie był dostępny.nigdy więcej nie popełnię juz teakiego błędu!
      już na wejściu doktor zapytał czy wiem ile kosztuje prywatna wizyta z usg czy jestem przygotowana(!!!)..
      nie chciał słuchać co mi jest. Pół roku wcześniej byłam u innego ginekologa, który przepisał mi antybiotyk na zapalenie endometrium(który natychmiast mi pomógł) dr.Hercuń podważył kompetencje tamtego ginekologa!!!
      USG waginalne było najgorszym badaniem w moim życiu!!! Nie jestem nieodporna na ból, niestety tym razem cierpiałam ..doktor wepchał mi aparat bez wyczucia JAK RZEŹNIK, następnie wpychał tak mocno ,że podskoczyłam i zajęczałam niestety pozostał niewzruszony..
      po badaniu zadawałam pytania ale za każdym razem przerywał mi..przepisał mi tabletki hormonalne bez jakichkolwiek badan, mimo innych schorzeń!! wyszłam z gabinetu niedoinformowana i bardzo zawiedziona .

    • C

      Bardzo dobry lekarz. Dokładnie przeprowadza badania. Przykładem jest moja styczniowa wizyta u Pani doktor na dworcowej która stwierdziła że wszystko jest w porządku. W czerwcu znów odwiedziłam gabinet ginekologiczny tym razem u dr Hercunia i po dokładnym badaniu dostałam skierowanie do szpitala na wycinki. wynikiem była dysplazja szyjki macicy CIN 3. Dzięki temu że zaszłam w ciąży i zmieniłam lekarza uniknełam przykrych konsekwencji związanych z dalszym zaniedbaniem tego problemu. Poza tym jest bardzo przyjemnym i komunikatywnym lekarzem. Jestem w 100% zadowolona z wizyt u Pana Doktora. Polecam.

    • Chodziłam do niego przez 20 lat i już nigdy więcej nie pójdę. Gość zmienił się o 180 stopni! Jest niemiły , ordynarny i wiecznie zły. Przez ostatnie lata nie zwracałam na to uwagi, bo przychodziłam tylko po recepty ale jak się zaczęło coś dziać, to przekonałam się, że złe opinie które o nim krążą są prawdziwe. Powiedział mi że mam endriometriozę, przerażona pytam go : co to jest? bo brzmi złowieszczo, spojrzał na mnie z wyrzutem i odburknął że mam sobie sprawdzić w internecie(sic!) Dopóki nie dopadłam internetu myślałam że mam jakąś odmianę raka. Teraz rozumiem dlaczego nie ma u niego nigdy kolejek...NIE POLECAM NIKOMU, facet się totalnie pogubił i pracuje chyba za karę.

    • Lecze sie u doktora juz rok i jest bardzo dobry. Moze jest troszke niemily ale bez przesady. Polecam