Jolanta Płutniak, ginekolog Krosno

lek. Jolanta Płutniak

Zapisz

Ginekolog więcej

18 opinii

Zapisz

Przewidywany czas odpowiedzi:

Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adres

Staszica 17, Krosno
NZOZ GINMED S.C.

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych ginekologów w pobliżu

Moje doświadczenie

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

18 opinii pacjentów

Ogólna ocena

Wszystkie opinie się liczą. Specjaliści nie mogą zapłacić za zmianę lub usunięcie opinii. Dowiedz się więcej.
A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Wizyta nie przebiegała miło i delikatnie (strasznie kiepskie podejście do tego co robi) , pani ginekolog przechwalała się swoją wiedzą twierdząc, że Panie w aptece nie mają pojęcia by doradzić co kolwiek na infekcje po czym zapisała mi 5 rodzajów leków i krem na grzybice, a o cenach tych leków już nie wspomnę.. Chciałam jeszcze dodać że Pani nie potrafi posługiwać się zwrotami grzecznościowymi... tylko zwraca się jak do koleżanki. Zrażona cała sytuacja wyszłam i już nie wrócę do niej więcej. Nie polecam


J
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu Inny

Ma ordynarne podejście do pacjenta, zapisuję niepotrzebne i drogie leki. Byłam raz na usg piersi - wysłuchałam epitetów pod swoim adresem później poszłam ze wzgl na dogodny i szybki termin na usg dopochw. - nietrafiona diagnoza plus drogie leki i na tym moja styczność z tą p.dr się zakończyła. Nie polecam!


O
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: NZOZ GINMED S.C. Inny

Pani doktor przyjęła mnie za późno, a gdy już weszlam to rozmawiala z inna pacjentką przez telefon przez kolejne 15 minut. Kiedy powiedziałam, że jestem pierwszy raz w życiu u ginekologa i nie wiedziałam, że trzeba przygotować sobie date ostatniej miesiączki i spytalam, czy mogę zajrzeć do aplikacji w telefonie, to Pani doktor powiedziała, że ona nas wszystkich nauczy, jak zachowywać sie u ginekologa, bo to nie powinno tak być. Kiedy doszło już do badania, które trwało może z minutę i dowiedziałam sie o dość poważnej przypadłości, to Pani doktor powiedziała, że nie ma czasu mnie lepiej zbadać, bo ona się spieszy i przebada mnie w nastepnym miesiacu. Przy przypadlosci ktora mam liczy się czas, a jedyny lek jaki dostalam, to jakis przeciwko zapaleniu, a leki odpowiednie do leczenia dostane za kolejnym razem, bo ona czasu nie ma.


K
Użytkownik zweryfikowany

Zdecydowanie nie polecam! Pani doktor podważyła postawioną mi diagnozę,odstawiła leki, kazała robić niepotrzebne badania.wykryła nadżerki w macicy które chciał usuwać chemicznie.Po konsultacji u innych lekarzy : nadżerki nie mam, leki powinnam brać bez przerwy. Dodatkowo wymądrza się,jest niemiła, nie tłumaczy, obiecuje że coś sprawdzi na następną wizytę czego nie robi.Kiedyś musiałam czekać na wizytę ponad 2 h bo pani dr piła sobie kawę z panimi z nfz.


B
Użytkownik zweryfikowany

Pani dr, gdy do niej trafiłam, była bardzo niemiła. Poszłam do niej, ponieważ zaszłam w ciążę pod koniec szkoły. Mając 19 lat, twierdziła, że chyba się mylę. Obraziła mojego narzeczonego, pytając czy nie wie co to antykoncepcja i prezerwatywy, nie myśląc, że one również mogą zawieść. Pytała mnie co będzie teraz i czy, dosłownie: moja matka mnie nie zabije. Już po pierwszej wizycie miałam dość. Więcej stresu niż to wszystko było warte. Bardzo niemiła i nieprzyjemna. Nie polecam.


A
Użytkownik zweryfikowany

Ja jestem bardzo zadowolona z Pani doktor ona jedyna wyleczyla mnie z moich chorób i guzkow którzy inni lekarze mówili że to rak. Nadal do niej chodzę i fakt jest oschla ale oprócz tego ma ogromną wiedzę i potrafi wspaniale leczyc.
Ja osobiście polecam jeśli ktoś chce się leczyc i badać a nie szukać koleżanki do rozmowy i żarcików.


M
Użytkownik zweryfikowany

Wizyta u tej pani była największą pomyłką i stratą czasu, na jaką się nieświadomie skazałam. Jest niemiła i opryskliwa, pytania traktuje jak podważanie jej JEDYNEJ SŁUSZNEJ opinii, a zamiast skupić się na pacjencie wypowiada obraźliwe komentarze pod adresem innych lekarzy, bo największą wiedzę i jedyną rację ma ona sama. To było straszne doświadczenie. Zdecydowanie odradzam szczególnie młodym dziewczynom, bo jeśli przy pierwszej wizycie u ginekologa trafi się na kogoś takiego - grozi to traumą na całe życie. Po konsultacji rzekomych problemów, które pani doktor "zdiagnozowała" (miałam przyjąć do wiadomości, pokiwać głową i wykupić leki za 200 zł), u innego lekarza - już z polecenia - okazało się, że jestem zupełnie zdrowa.


Użytkownik zweryfikowany

Pani dr wykonuje także USG piersi i w takich okolicznościach do niej trafiłam. Nie wiem jakim jest lekarzem ginekologiem, ale wiem jak usg jest przeprowadzane i z jakimi komentarzami każda z kobiet, które jeszcze nie rodziły, może się spotkać. Trzeba wysłuchać bowiem cały elaborat o tym, że jajeczka się marnują, na mężczyzn nie ma co liczyć, a każda ma urodzić. Guzków się nie masuje, bo masować można strupy na d... Sama sobie wystawia piękną laurkę, uważa się za jednego z trzech najlepszych lekarzy w Krośnie robiących usg piersi (za nr 1 podaje dr Mikę, sprawdziłam - jest internistą reumatologiem). Lekarzy uznanych przez pacjentki za najlepszych - dyskryminuje i podważa ich wiedzę tłumacząc, że nie mają tak długoletniego doświadczenia jak ona. Nie można zadać żadnego pytania, tzn. można, ale na odpowiedź nie ma co liczyć. A jak chciałam zbadać hormony płciowe, to mi kazała iść do endokrynologa - może ma rację, mam wizytę w maju, to się go o to zapytam.
Przekonuje, że nikt tak dokładnie jak ona nie bada, a inny lekarz znalazł mi o 3 torbiele więcej (w tym jeden o wiele większy od tego, który pani dr twierdziła że jest moim największym).
Wiem od koleżanek, że pacjentki oczekujące na wizytę słyszą, że badana osoba 'ma grzybicę', albo 'w ogóle nie ma piersi'.
Moje leczenie u tej pani skończyło się tak - powiedziała mi, że nie chciałaby mnie leczyć, bo wiem więcej od niej. Ja więcej nie wiem, ale są lekarze w Krośnie, którzy lepiej znają się na torbielach.
Jak pacjentka wrażliwa, to się popłacze. Jak spolegliwa, to się nie odezwie, ale w środku będzie ją coś męczyło. A jak zadziorna, to iskry polecą :)
Aha - siostra była kilka lat temu u tej pani i jej powiedziała, że ma nadżerkę. I trzeba usunąć, za 150 do 300 zł. Nie usunęła, ale pojechała do innego lekarza. Potem zmieniła na kolejnego. Już pewnie ze 4 lata minęło, a żaden z tych dwóch lekarzy nadżerki się u niej w tym czasie nie doszukał.


M
Użytkownik zweryfikowany

Dołączam się do wielu negatywnych opinii na temat tego lekarza. Trafiłam do niej przez błędną rejestrację jednych z pań położnych w przychodzi na ulicy Staszica. Zależało mi na wizycie i zdecydowałam się iść w ciemno do tego lekarza. Zostałam szczegółowo wypytana o dotychczasowe leczenie, wykształcenie i współżycie, nie celem pomocy, ale krytyki poprzednich lekarzy, słysząc obraźliwe słowa pod ich adresem. Lekarka nie była delikatna podczas badania, nastraszyła mnie, że mam poważny stan zapalny,że zostałam zaniedbana albo że sama zaniedbałam swój stan zdrowia, przepisała lekarstwa za około 200zł. Ogólnie była niemiła i nieprzyjazna. Skonsultowałam się z kolejnym lekarzem spoza Krosna i okazało się, że nic mi nie jest, że lekarstwa które wypisała nie są mi do niczego potrzebne. Metody leczenia które zalecała lekarka są przestarzałe i niewskazane w moim przypadku. Także gratuluję podejścia do pacjenta i pseudokompetencji. Nie polecam tego lekarza.


R
Użytkownik zweryfikowany

Podzielam wszystkie negatywne opinie pod adresem tego lekarza. Pomimo rzetelnej wiedzy (bo to faktycznie trzeba jej oddać) traktuje bowiem pacjentki gorzej niż źle. Żona nie raz widziała dziewczyny wychodzące od niej z płaczem. Sama już po zajściu w długo wyczekiwaną przez nas ciążę była temu bardzo bliska. W końcu jednak wybrałem się do jej gabinetu tj. zaraz po tej niemal dobijającej wizycie i zagroziłem, że jeszcze jeden taki numer, to podam ją do Krajowej Izby Lekarskiej. Efekt - uwaga - usłyszałem ściszone "bardzo przepraszam" (może również dlatego, iż mam 1,96 m wzrostu a przy tym jestem dosyć "rozbudowany"). Generalnie chodziło przede wszystkim o to, że podczas wizyty na fundusz (gabinet był naprzeciwko naszego bloku) poświęcała nam niemal ani minuty. Szkoda słów. Już chyba poprzednia ginekolog tj. Alina Kotiuszko - pomimo bardzo złej sławy - była o niebo lepsza (przynajmniej nie zmyślała infekcji z nadżerkami). Ostatecznie jednak w końcu przekonałem swoją ultra-upartą drugą połówkę by zaufała renomie tj. Wajdzie lub Pelcowi. Wybrała tego pierwszego i oby miała rację :)


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Powiązane wyszukiwania