Adres

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz
58 770.....

Konsultacja psychologiczna

Konsultacja psychologiczna (w niepłodności) • 100 zł

Szkolna 4,
" Ars Medica" Bojano (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem


Gotówka

Konsultacja psychologiczna

Badania diagnostyczne • od 100 zł

Konsultacja • 100 zł +2 więcej

Moje doświadczenie

O mnie

"Ars Medica" Bojano, Terapia indywidualna i par w nurcie TSR. www.trojmiastopsycholog.pl Praca: Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie, Gdański Uni...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby


Usługi i ceny

Popularne usługi

Konsultacja psychologiczna


10 Lutego 16, Gdynia

Brak informacji o cenie

InviMed Gdynia


Szkolna 4,

Brak informacji o cenie

" Ars Medica" Bojano

Pozostałe usługi

Badania diagnostyczne


Szkolna 4,

od 100 zł

" Ars Medica" Bojano


Konsultacja


Szkolna 4,

100 zł

" Ars Medica" Bojano


Konsultacja psychologiczna (w niepłodności)


10 Lutego 16, Gdynia

100 zł

InviMed Gdynia


Psychoterapia indywidualna


Szkolna 4,

100 zł

" Ars Medica" Bojano


Psychoterapia partnerska


Szkolna 4,

120 zł

" Ars Medica" Bojano

Opinie

Jesteś po wizycie u tego specjalisty?

Podziel się wrażeniami! Przyszli pacjenci pewnie tu zajrzą i będą Ci wdzięczni.

Zostaw swoją opinię

Odpowiedzi na pytania

6 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl


  • Jak pisze do dziewczyn/y na portalach randkowych oraz czayach czyli badoo, sympatia fotka itp, inne typy portali randkowych
    Oraz czatach randkowych , zauwazylem ze nie odpisuja niektore odpisuja ale nie wszystkie.Uwazam, zauwazylem ze mam wrazenie ze jestem malo przystojny, srednim typie oraz ze dziewczyny maja za wysokie wymagania.
    Pisze do dziewczyn to co znajdr coekawego o pasjach, zainteredowaniach to co na zdjeciu ma wstawione.
    Jak inaczej napisac wiadomosc do dziewczyn/y aby odpisala i czemu nie odpisuja a niektore odpisuja

    Dzień dobry,
    Z Pana słów wynika, że przykro jest Panu, że nie wszystkie dziewczyny odpisują na Pana wiadomości. Nic dziwnego, że Pana niepokoi ta sytuacja, ponieważ potrzeba akceptacji ze strony innych jest naturalna dla każdego człowieka.
    W kontakcie z innymi ludźmi bardzo ważną rolę odgrywa tzw. pierwsze wrażenia, czyli to, co w pierwszych sekundach pomyślimy sobie o innym człowieku, zazwyczaj na podstawie jego wyglądu. Jednak jeśli mamy okazję porozmawiać z tą osobą, ważne staje się dla nas, co dana osoba mówi, jakie ma nastawienie do życia, zainteresowania, poczucie humoru i w jaki sposób się wypowiada. Wtedy nasza opinia o niej może albo się utwierdzić albo ulec zmianie.
    Każdy z nas ma swoje preferencje co do wyglądu i osobowości człowieka z którym chciałby się przyjaźnić. Nic więc dziwnego, że nie każda osoba wpasowuje się w oczekiwania innych ludzi. To, że nie podobamy się wszystkim jest sprawą naturalną i nie należy z tego powodu się martwić, przecież są i takie dziewczyny, które odpowiadają na Pana wiadomości. I z nimi najprawdopodobniej będzie Pan mógł nawiązać bliższe relacje. Życzę Panu powodzenia w nawiązywaniu satysfakcjonujących kontaktów.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Iwona Wasilewko

    dr Iwona Wasilewko

  • Dzień dobry. Zacznę od tego, że podejrzewam u siebie jakieś zaburzenie osobowości.Mam 20 lat. Moja mama choruje na schizofrenię paranoidalną od około 20 lat. Będąc małym dzieckiem (okres przedszkolny) miałam w domu awantury i krzyki nawet w nocy, związane z chorobą mamy. Postaram się opisać swoje zachowanie, ponieważ bardzo proszę o pomoc czy muszę iść z tym do psychologa lub psychoterapeuty czy jednak muszę poradzić sobie z tym sama.
    - mam problemy w relacjach z innymi ludźmi. Nigdy nie miałam przyjaciółki, zerwałam wszystkie kontakty ze znajomymi. Oni mnie po prostu denerwują, denerwuje mnie gdy mi się zwierzają, opowiadają o swoich związkach lub problemach. Czuję się gorsza od nich, że lepiej układa im się w życiu, gdy się chwalą wakacjami lub byłymi chłopakami czuję się poniżona dlatego zerwałam wszystkie znajomości, wolę być sama niż stresować się przy nich. Jednak z drugiej strony czuję się bardzo samotna. Ja nie potrafię im się zwierzać, bo uważam, że mogą to wykorzystać przeciwko mnie, rozpowiedzieć. Nie lubię być zbyt blisko, nie chcę mieć bliskiej więzi z koleżankami. Nie lubię gdy one mi się zbyt narzucają lub za bardzo wchodzą w moją prywatną przestrzeń. Chcę mieć chłopaka, ale z drugiej strony nie chcę, bo boję się, że mnie zostawi i będę cierpieć lub będę mieć nieślubne dziecko, chociaż tak naprawdę jestem przekonana, że na nikogo nie zasługuję, że nie potrafię stworzyć dobrego związku itp nie jestem ambitna (typu studia, dobra praca). Jestem typem samotnika, lubię spędzać czas w domu lub na ławce z książką. Źle się czuję w towarzystwie wielu osób, nie lubię hałasu, gwaru ani dzieci. Nie chcę mieć dzieci, bo uważam, że sobie nie poradzę i źle je wychowam przez co będą nieszczęśliwe. Unikam sytuacji, w których może mnie dosięgnąć stres. Odwlekam szukanie pracy myśląc, że będą tam na mnie krzyczeć, że sobie nie poradzę, wolę pracować jako sprzątaczka niż nauczycielka mimo że mam zamiłowanie do nauki, ale nie chcę pracować z ludźmi. Bardzo się izoluję i robię wszystko by się nie zestresować, ale i tak stres często mi towarzyszy. Nie lubię zmian, lubię gdy wiem co mam robić i czego się ode mnie oczekuje. W towarzystwie jestem cicha i mało mówię, nie palę, nie przeklinam. Często przerzucam winę na inne osoby i wszystkich oceniam głównie źle, ale na siebie mam zawsze usprawiedliwienie. Jednak nie chcę całkowicie się zmienić, bo czuję, że wtedy straciłabym siebie, ale chciałabym pozbyć się tego stresu i lęku. Często mam też zmiany nastroju typu szczęście a za chwilę zdenerwowanie. Wszystko widzę w złych kolorach nawet czasami mam żal do rodziców że się urodziłam. Boję się, że jak umrą to ja zostanę sama, bo pewnie będę starą panną. Chociaż też dość często czuję się lepsza od innych np. gdy ładnie się ubiorę. Rzadko czuję się na równi z innymi ludźmi czuję się albo gorsza albo lepsza. Zwierzam się tylko najbliższym, bo jestem pewna, że oni tego nie rozpowiedzą, ale i tak mnie nie rozumieją, dla nich jest wszystko takie proste. Boję się, że też zachoruję na schizofrenię, bo kilka razy zdarzyło mi się słyszeć coś, czego nie było. Ale to było pojedyncze a potem przez długi okres czasu się nie powtarzało nawet parę lat. Tylko ta choroba podobno może się rozwinąć w ciągu kilku dni i bardzo się tego boję, wolałabym umrzeć niż mieć taką chorobę. Byłam u dwóch psychologów, ale nie umiałam się otworzyć i wszystkiego powiedzieć, miałam też wrażenie że to lekceważą typu nie masz przyjaciół to znajdź. Zrezygnowałam z ich porad. Teraz rozważam czy by nie podjąć się jakiejś terapii, nie wiem czy to ma sens, czy ktoś jest mi w stanie pomóc. Ja bardzo jestem też pamiętliwa, potrafię o byle błahostkę mieć żal nawet przez kilka lat. Czy powinnam udać się po pomoc czy już taka muszę być i nic nie da się z tym zrobić? Z góry dziękuję za odpowiedź. (PS. tylko proszę boję się usłyszeć, że schozofrenia w moim przypadku jest nieunikniona, bardzo się boję takiej odpowiedzi)

    Dzień dobry,
    Z Pani listu wynika, że obecne funkcjonowanie przysparza Pani wiele cierpienia. Ponadto w związku z chorobą mamy, obawia się Pani o swoje zdrowie i przyszłość.
    Rzeczywiście jest tak, że ryzyko zachorowania na schizofrenię jest wyższe u osób spokrewnionych z osobą chorą, jednak nie przesądza o chorobie. Schizofrenia jest chorobą wieloczynnikową, co oznacza, że musi zaistnieć szereg okoliczności, aby choroba się uaktywniła. Nie oznacza to więc, że jeśli Pani mama cierpi na schizofrenię, to i Pani na te chorobę zachoruje.
    Co do Pani obaw o swoje funkcjonowanie emocjonalne, to bez wnikliwego badania, trudno jednoznacznie stwierdzić, czy ma Pani zaburzenia osobowości. Nasze zachowanie, sposoby funkcjonowania w relacji z innymi ludźmi i radzenie sobie z problemami są bardzo silnie uwarunkowane naszymi wczesnodziecięcymi doświadczeniami w relacji z naszymi opiekunami, a zwłaszcza matką. Z tego, co Pani pisze, w dzieciństwie doświadczała Pani sytuacji bardzo trudnych emocjonalnie z powodu poważnej choroby mamy. To mogło mieć wpływ na kształtowanie się Pani osobowości i obecne funkcjonowanie. Jednak zbyt mało Pani przekazuje informacji, aby z całą pewnością zdecydować, czy jest to faktyczną przyczyną opisywanych przez Panią trudności.
    Natomiast jeśli chce Pani zmienić swoje nastawienie do życia i ludzi, to z całą pewnością należałoby się poddać terapii. Niedobrze się stało, że nie trafiła Pani na odpowiedniego dla siebie psychologa. Zachęcam jednak Panią do ponowienia próby i udania się do doświadczonego psychoterapeuty. Porady nie pomogły i w Pani przypadku, myślę, nie na wiele się zdadzą. Zmiany, których Pani oczekuje, nie nastąpią z dnia na dzień. Muszą zostać wypracowane w procesie terapeutycznym, co wymaga czasu i cierpliwości.
    Życzę Pani powodzenia w podejmowanych wysiłkach.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Iwona Wasilewko

    dr Iwona Wasilewko

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Moje doświadczenie

O mnie

"Ars Medica" Bojano, Terapia indywidualna i par w nurcie TSR. www.trojmiastopsycholog.pl Praca: Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie, Gdański Uni...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby


Specjalizacje

  • Psychoonkologia
  • Psychoterapia