Usługi i ceny

Badanie słuchu


Cegłowska 80, Warszawa

Brak informacji o cenie

Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki Samodzielny Publiczny


Prosta 51, Warszawa

Brak informacji o cenie

Centrum Medyczne LUX MED - Warszawa


Badania diagnostyczne


Cegłowska 80, Warszawa

Brak informacji o cenie

Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki Samodzielny Publiczny


Prosta 51, Warszawa

Brak informacji o cenie

Centrum Medyczne LUX MED - Warszawa


Badanie ucha


Cegłowska 80, Warszawa

Brak informacji o cenie

Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki Samodzielny Publiczny


Prosta 51, Warszawa

Brak informacji o cenie

Centrum Medyczne LUX MED - Warszawa


Badania ogólne


Cegłowska 80, Warszawa

Brak informacji o cenie

Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki Samodzielny Publiczny


Prosta 51, Warszawa

Brak informacji o cenie

Centrum Medyczne LUX MED - Warszawa


Rehabilitacja mowy


Cegłowska 80, Warszawa

Brak informacji o cenie

Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki Samodzielny Publiczny


Prosta 51, Warszawa

Brak informacji o cenie

Centrum Medyczne LUX MED - Warszawa


Ćwiczenia emisji głosu i dykcji


Cegłowska 80, Warszawa

Brak informacji o cenie

Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki Samodzielny Publiczny


Prosta 51, Warszawa

Brak informacji o cenie

Centrum Medyczne LUX MED - Warszawa


Punkcja


Cegłowska 80, Warszawa

Brak informacji o cenie

Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki Samodzielny Publiczny


Prosta 51, Warszawa

Brak informacji o cenie

Centrum Medyczne LUX MED - Warszawa


Nauka mowy przełykowej


Cegłowska 80, Warszawa

Brak informacji o cenie

Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki Samodzielny Publiczny


Prosta 51, Warszawa

Brak informacji o cenie

Centrum Medyczne LUX MED - Warszawa

Opinie od pacjentów

1.5

Ogólna ocena
5 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
K
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu przewlekłe zapalenie nosa

Pani doktor była absolutnie niezainteresowana tym co do niej mówiłem o objawach choroby co z całą jej postawą sprawiało, że czułem się w gabinecie jakbym jej przeszkadzał. Ale najgorsze jest to, że nie usłyszałem od niej słowa na temat potencjalnych przyczyn moich dolegliwości jak również ani słowa na temat profilaktyki i zalecanego zachowania, które mogłyby przeciwdziałać zapaleniu nosa czy łagodzić jego skutki - nie usłyszałem choćby np. zdania, że współczesna medycyna nie potrafi odpowiedzieć na moje problemy ani wskazać ich przyczyn. Zwyczajnie bez słowa pani doktor przepisała mi maść i pozostawiając w absolutnej niewiedzy zakończyła po 5 minutach wizytę. Totalnie nie polecam tej pani.


S
Użytkownik zweryfikowany

Pani doktor uratowała mój głos, za co jestem jej dozgonnie wdzięczna. Badanie przebiegało bardzo profesjonalnie, zadała mnóstwo pytań, również o kwestie, o których sama bym nie powiedziała. Doskonały specjalista, mogę polecić z czystym sumieniem.


S
Użytkownik zweryfikowany

Do wizyty u laryngologa zmusiły mnie mocno przytkane uszy. Termin oczekiwania w każdym miejscu do którego się dodzwoniłem to ok. 3 tygodnie, jednak w centrum ATTIS na ulicy śliskiej był wolny termin, niecały tydzień(wizyta na NFZ) więc zdecydowałem się natychmiast, powiedziano mi że mam się zgłosić do lekarz Okońskiej. Do każdego ze specjalistów-lekarzy mam pełne zaufanie, w końcu żeby zostać laryngologiem trzeba wraz ze studiami napracować się 12 lat. Wizyta niestety okazała się tragedią. Wchodząc do gabinetu i rozpoczynając rozmowę ukazuje się cały charakter pani lekarz. Miałem wrażenie że jestem tutaj niemile widziany i trzeba się mnie jak najszybciej pozbyć. Okońską nie za bardzo interesowało co mam do powiedzenia, zobaczyła mi uszy i oczyściła tylko jedno ponieważ tylko tam było "wystarczająco" dużo woskowiny aby się tym zająć. Kiedy powiedziałem ponownie że mam 2. ucho zatkane to powiedziała że nic tam nie ma i dostałem skierowanie na audiogram. Na początku byłem zły że nie obchodziło ją co mówię ale uznałem że ona coś musi wiedzieć, więc zleca te badania sensownie i zapisałem się na ten audiogram (Oczywiście u tej pani laryngolog wizyta trwała 2 minuty). Natomiast na badaniu słuchu pani, która je przeprowadzała była bardzo miła i to ona zainteresowała się moją przypadłością, próbowała wytłumaczyć co może być przyczyną, samo badanie przeprowadziła szybko i okazało się że słuch bardzo dobry zarówno w lewym uchu jak i prawym. Natomiast teraz musiałem zapisać się jeszcze raz do laryngolog Okońskiej aby zobaczła co tam na audiogramie wyszło. Pech chciał że wzięła urlop jak wszyscy latyngolodzy w tej przychodni i musiałem czekać 3 tygodnie! Czekałem cierpliwie z tym przytkanym uchem i w końcu nadszedł dzień wizyty, myślałem że dostanę skierowanie na inne badanie skoro te nic nie pokazało, ale to co się wydarzyło wywołało u mnie uczucie śmiechu i rozpaczy jednocześnie. Nie dość że lekarz spóźniła się do pracy to jeszcze dała popis na samym początku naszego ponownego spotkania. Wchodzę, siadam, ona szuka mojej karty, udało się, wreszcie znajduje. Czyta co tam mi zaleciła wcześniej i mówi: "Proszę o wyniki z badania audiogramem". No to jej podałem z nowym zaufaniem że tym razem wizyta przebiegnie inaczej. Patrzy w tę kartkę i mówi: "Słuch w porządku, dziękuję" i oddaje mi kartkę. Ja tak siedzę i czekam aż coś zrobi, po chwili milczenia dodała: "to wszystko". To mnie lekko zamurowało, nie zorientowałem się że jej pierwsze słowo"dziękuję" oznaczało uroczyste zakończenie wizyty. Jeszcze przez chwilę tak siedziałem, zdziwienie minęło i mówię:"ale ja dalej mam przytkane te ucho". Okońska wstała mówiąc:"nic tam nie ma” i na moją prośbę jeszcze raz zobaczyla te uszy po czym powiedziała:"wszystko w porządku, uszy ma pan zdrowe". Dalej mowię jej że z tym uchem jednak nie jest wszystko dobrze. Ona dalej zamiast powiedzieć co może być przyczyną twierdziła że jest dobrze i koniec "ja zrobiłam wszystko co mogłam". Nie mówiła tego normalnie, w jej głosie słychać było irytację i poddenerwowanie. Czekałem 3 tyg. tylko po to aby usłyszeć to co już wiedziałem od pani przeprowadzającej badanie(?)! Nie dałem za wygraną i mówię jej że coś trzeba zrobić z moją dolegliwością. Miłosiernie wyciągnęła kartkę i wypisała skierowanie do poradni audiologicznej twierdząc przy tym "moje możliwości tutaj się kończą, może oni pomogą panu", dała mi to i wyszedłem. Opis drugiej wizyty był dość długi choć trwała ona ok. 1,5 minuty. Takiego lekarza nigdy nie spotkałem, nie wiedziałem że istnieje jeszcze takie pokolenie, zdziwienie tym większe że Okońska nie należy do najstarszych lekarzy. Nigdy jej tego nie powiedziałem ale pani od audiogramu już tam, mianowicie jestem studentem kierunku lekarskiego więc trochę wiem o narządzie słuchu i jego składowych częściach. Gdybym nie zajmował się medycyną to w ogóle nie wiedziałbym od Okońskiej co mi jest, na co patrzy mi w ucho, czy wszystko tam w porządku, sam musiałem ją dopytywać o przewód słuchowy czy błonę bębenkową, a informacji nie chciała za bardzo udzielić mówiąc "wszystko (czyli konkretnie co?!) tam w porządku". Aby dowiedzieć się czegoś trzeba pytać panią doktor wielokrotnie gdyż często przerywa, prezentuje paternalistyczny model relacji między nią a pacjentem. Na koniec dodam że nic nie przepisała na zatkane uszy, nawet głupiego preparatu na nadmiar woskowiny, zdziwiona była również pani od audiogramu. Natomiast druga pani od audiogramu pytała czy jest poprawa po leczeniu (przecież od pierwszej wizyty u laryngologa do drugiej minęły 4 tygodnie), a ja jej odpowiadam że po jakim leczeniu, ja nic nie miałem zapisane, widać że zmieszała się przez chwilę i próbowała pomóc podając możliwe przyczyny, również zdziwiła się że nic mi nie zostało zapisane. Gdy już wychodziłem z gabinetu i patrzyłem na ludzi którzy czekają na wizytę u Okońskiej to uświadomiłem sobie że większość z nich to przecież starsi ludzie i oni już kompletnie nic nie zrozumieją z tych badań bo Okońska 'nie udziela' informacji o stanie zdrowia pacjenta tylko zleca badania, i bedąc już na końcu korytarza zauważyłem jak starsza pani idzie zapisać się na audiogram, być może było to uzasadnione albo rutynowe działanie w przypadku tej lekarz.


Użytkownik zweryfikowany

Miałem watpliwa przyjemnośc spotkania z panią doktor Okońska w poradni na ul. Śliskiej w Warszawie, w rmach NFZ. Odniosłem podobne wrażenie jak JTKT. Moja wizyta u Pani doktor trwała ok. 1,5 min. Chodziło o zmianę opatrunku, sączka i płukanie ucha zewnetrznego -nic wielkiego, cały zabieg trwa ok. 3-5 min. Niestety po kilkunastosekundowym zapoznaniu sie karta informacyjna z SOR, Pani doktor stwierdziła, że nie moze mi pomóc gdyz nie posiada odpowiedniego sprzetu (tym odpowiednim sprzetem jest: strzykawka wypełniona octenispetem/woda utlenioną z rurka pozwalajaca na wprowadzenie plynu i wypłukanie wczesniej juz nacietej rany, jałowa rekawiczka do wykonania sączka, jałowe opatrunki i opaska uciskowa na głowę), po czym po raz kolejny wysłała mnie z tym jakze "powaznym" zabiegiem na ostry dyżur, gdzie tylko czekaja na pacjentów z tak powaznymi schorzeniami jak ja :). Po poinformowaniu mnie, że nie jest mi w stanie pomóc (bez jakiekolwiek badania, chocby sprawdzenia opatrunku etc.), pani doktor zajeła sie "swoimi sprawami". Wszystko trwało nie dłużej niż 1,5 min. a ja poczułem się jakby moje schorzenie było co najmnoiej równoznaczene z tropikalnym wirusem i az dziw, ze nie leze z tym jeszcze w szpitalu.

Jednym słowem: Gratuluje podejścia i zdecydowanie nie polecam wizyt u Pani doktor, tym bardziej tych płatnych. Nie ma co przeszkadzac Pani doktor w ważniejszych sprawach jak np. picie kawy:)


J
Użytkownik zweryfikowany

Byłem na wizycie prywatnej w LUX-MEDzie.
Pomimo tego, że za wizytę zapłaciłem 140 złotych, wyglądało tak jak zwyczajna wizyta u państwowego lekarza, gdzie czułem się źle z tym, że przeszkadzam pani doktor w wypiciu kawy.
Zupełnie nie chciała słuchać historii mojej choroby, bo 'to co wcześniej jest nie ważne - ważne czy teraz boli'. Nie umiała udzielić informacji, skąd może brać się moja choroba, a - co gorsza - nie umiała powiedzieć, czy to przejdzie. Na kilka moich dodatkowych pytań odpowiadała 'nie wiem' albo 'trudno powiedzieć'. Szkoda, że za kilka minut wątpliwej jakości porady, musiałem zapłacić aż tyle. Skończyło się na tym, że zapisane mi zostały krople do uszu, które można kupić bez recepty oraz Nurofen - najprostszy lek przeciwbólowy.

Ogólnie - nie polecam.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz