Adresy i cenniki usług

Ocena pacjentów

4.5

Ogólna ocena
19 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
  • I
    Lokalizacja: Centrum Medyczne Luxmed Sp. z o.o. - Lublin

    Nie polecam!Do Pani dr trafiliśmy dzięki wielu pozytywnym opiniom w Internecie.Na pierwszej wizycie dostaliśmy skierowanie na testy z krwi. Badania wykazały że syn ma alergię. Pani dr dała nam zaświadczenie w którym orzekła podejrzenie astmy oskrzelowej.Byliśmy jeszcze na 3 wizytach, podczas których nas zwodziła-wizyty odbywały się prywatnie. 1 raz zaleciła zrobienie testów skórnych nie precyzując gdzie mam je zrobić, bo jak dowiedziałam się w rejestracji to lekarz wykonuje je w gabinecie lub zleca. Czyli niepotrzebnie jechałam z dzieckiem w jedną stronę 30 km.Następnym razem w Luxmedzie na ul. Koncertowej Pani dr stwierdziła, że na testy jest już za późno bo pielęgniarka poszła do domu, i żebyśmy przyszli innym razem wcześniej, a zaświadczenia nam nie wpisała Nowego mimo prośby tylko wpisała receptę . Dziwi mnie, że lekarze pracuja dłużej od pielęgniarek ...Ostatnim razem przyszliśmy wcześniej na Radziwiłłowską, zanim zarezerwowałam termin dzwoniłam na infolinię żeby się upewnić czy będzie to moźliwe, czekaliśmy ponad 2 tygodnie na wizytę, w informacji dla lekarza zaznaczyłem że zależy mi na testach i gdyby to było niemożliwe proszę o informację.Przyszliśmy w umówionym terminie, na wszelki wypadek jeszcze raz dopytałam się o te testy w rejestracji, zapłaciliśmy za wizytę, jak zwykle było opóźnienie tym razem czekaliśmy mimo umówionej godziny jeszcze 30 minut. Pani dr przeczytała naszą informację dla lekarza i oświadczyła że nigdy by stąd nie wyszła gdyby robiła testy skórne. Zrezygnowaliśmy z wizyty, pieniądze zwrócono, ale zmarnowanego czasu i pieniędzy za drogę nikt nam nie zwrócił...Zostałam bez zaświadczenia mimo iż pediatra twierdził że dziecko ma astmę i powinno mieć leki w innej formie podawane a nie przez nebulizację.Dodam że nie widzę sensu porad alergologicznych bez możliwości zrobienia testów skórnych na Radziwiłłowskiej, a porad pulmunologicznych na Koncertowej z testami skórnymi...Lekarka jest chaotyczna, nie pamìęta tego co mówi na wcześniejszych wizytach , nie polecam!

  • Ja też podpisuje się pod tymi dobrymi opiniami. Nam też pomogła. Bardzo cierpliwa osoba. Zna się na swojej profesji. Świetne podejście do dzieci. Mały miał duszności. Leczony w szpitalu na zapalenie płuc którego nie było. Tylko pani dr poznała się od czego jest duszność i pomogła. W gabinecie jest taka atmosfera że człowiek nie czuje ze jest u lekarza. Naprawdę polecam

  • POLECAM! Każdy ma swoją opinię, nie zawsze lekarz dobrze zdiagnozuje przypadek. Dzięki Pani Doktor Żywickiej, mogę z rozstrzeniem oskrzeli normalnie funkcjonować, mimo alergii na psa i kota, mam w domu psa i dwa koty. Pamiętam, jak zawsze uwielbiała moje włosy i nigdy nie czułem się jako dziecko jak u klasycznego lekarza, tylko jak byłbym u mojej ulubionej Cioci w odwiedzinach. Dzięki niej mogłem jechać do sanatoriów, bo inni lekarze chcieli od razu wysyłać do szpitala i przepisywali terapię hormonalną. P-O-L-E-C-A-M! Mimo tego, że to głupie, to jednak z taką przypadłością zdarza mi się zapalić papierosa i nic mi nie jest!

  • E

    Dwa razy trafiłam do Pani doktor z miesięcznym synkiem i jego okropną wysypką na buzi. Nie poleciłaby jej ponieważ nie znała przyczyny a przytakiwała na moje podejrzenia i pytała ciagle to co robimy (młodą niedoświadczoną, zestresowana matke), przeszlismy na mleko sztuczne (sama musialam zdecydowac jakie,), nie pomogło przy następnej wizycie dala inne, mijam fakt ze nie powiedziała ze koniecznie trzeba inne witaminy wtedy podawać i mały przyjmował końska dawkę z mleka i tabletki za co dostało mi sie od pediatry innego który tez stwierdził ze to nie mleko a uczulenie na płyn z naszych ubrań,mleka kazał nie zmieniać bo przepisane miał juz całkiem jałowe dla uczuleniowców..

    Ogólnie jest bardzo miłą i ma podejscie do dzieci to fakt, ale fachowej wiedzy jednak brak niestety.

  • J

    Pani doktor podchodzi poważnie do pacjentów, byłam z synkiem, u którego stwierdzono dysplazję oskrzelowo-płucną. Na wizycie wnikliwie spytała o podawane leki, jak się synek zachowuje odnośnie oddychania i wytłumaczyła na co mamy zwracać uwagę i co robić gdyby doszły niepokojące objawy ( powiedziała jakie ), muszę dodać iż sama wszystko mówiła bo większość lekarzy trzeba "ciągnąć za język" żeby się czegoś dowiedzieć. Z dzieckiem często chodzę po lekarzach z uwagi że jest wcześniakiem i mogę powiedzieć ze to jedyna doktor która tak mi wszystko wyjaśniła, inni "zrobią swoje" i mnie zbywają....

  • G

    Bardzo dobry lekarz, konkretna i rzeczowa.Wszystko wyjaśni, cierpliwa i ze świetnym podejsciem do dziecka. Nam nigdy nie przepisała antybiotyku, a zawsze tak dobrała leki ze nie był antybiotyk potrzebny. Inni lekarze odsyłali do szpitala a ona dobrała tak leki ze dziecko od 3 lat nie choruje na zapalenie oskrzeli , a od roku wogole nie ma lekow na stałe. Dzieki Pani Doktor nie musiało dziecko leżeć niepotrzebnie w szptalu, a przed spotkaniem na naszej drodze Pani dr Zywickiej przewielismy sie przez kilku czy kilkunastu lekarzy, dwa razy mało nam sie dziecko nie uduśiło przez nieudolność innych lekarzy..... Dziekujemy bardzo Pani dr Żywickiej bo nie wiem jak wyglądałoby dziś nasze życie i zdrowie naszego dziecka gdyby nie pomoc Pani Doktor!!! Dziś mamy w pełni zdrowego 5 latka:):) POLECAM Pania Doktor Żywicką z całego serca !!!

  • N

    Bardzo słaby to za mało powiedziane!
    Trafiliśmy do tej pani za poleceniem znajomych. Najgorzej wydane 85zł w moim życiu! Dziecko moje miało stwierdzoną skazę białkową (przez innego alergologa) ponad rok temu. Od tamtego czasu pije Bebilon pepti i staram się nie podawać nabiału gdyż po podaniu występuje reakcja alergiczna. Czerwone wykwity na skórze, przesuszenie skóry i śluz w stolcu itd. Dodam, że robiliśmy testy z krwi na alergię ale nic nie wyszło- o tym,że tak się zdarza zostaliśmy uprzedzeni przez innego alergologa czyli dziecko jest uczulone na nabiał(wszystkie objawy widoczne) a w teście nie wychodzi nic.
    Przez P. Żywicką zostaliśmy potraktowani jak naciągacze. Usłyszeliśmy,że dziecko nie ma alergii! bo w teście nic nie wyszło! bo nie ma wykwitów, kompletnie olała opisywane przeze mnie inne objawy - na nic zdały się moje tłumaczenia, że nic nie jadło dzisiaj z nabiałem. Kazała nakarmić nabiałem i dopiero przyjść.
    Na pytanie to skoro nie dostaniemy recepty na bebilon to co ja mam dziecku dawać do picia? jakie mleko?
    Odpowiedź brzmiała: wcale nie dawać mleka! Dziecko nie musi pić mleka!
    Po czym stwierdzenie, że jak ona mi wypisze "skierowanie" na bebilon a alergii przecież tu nie ma w teście to nie będzie płacić ze swojej kieszeni za moje recepty. Przecież taka "fantastyczna" pani doktor na pewno zdaje sobie sprawę,że u małych dzieci nie zawsze wyjdzie alergia w nie miarodajnych testach. Nom cóż ....RODZICU RADŹ SOBIE NA WŁASNĄ RĘKĘ BO TA PANI NAPEWNO CI NIC NIE POMOŻE, TYM BARDZIEJ NIE DORADZI!
    Wizyta trwała 5min.

  • J

    Byłem na wizycie se swoim synkiem, Pani doktor ma świetne podejście do dzieci. Bardzo dobry specjalista.

  • K

    Pani doktor jest wysokiej klasy specjalistą,wie jak postepować z małoletnimi pacjentami.Potrafi leczyć..Polecam Panią doktor lecze się u niej już jakiś czas i nie mam zastrzeń.Również jeśli chodzi o moją pocieche jestem w pelni zadowolony

  • S

    Zgadzam się z pozytywnymi opiniami. Mam 20 lat, w wieku 13 lat lekarz rodzinny stwierdził u mnie astmę. Dzięki pomocy pani doktor mogłam normalnie funkcjonować jak każde dziecko, w leczeniu astmy bardzo ważny jest również aspekt psychiczny pod tym względem doktor Żywickiej nikt nie dorówna. Dzięki jej wsparciu ,pomocy no i lekom nigdy nie czułam się gorsza od innych rówieśników mogłam chodzić po górach pływać i nadal mogę, a przede wszystkim przestał mi towarzyszyc ciągły lęk przed następnym atakiem astmy. Dużo pani doktor zawdzięczam, pozostaję pod jej stałą kontrolą moge do niej zawsze zadzwonić, a ona służy mi radą.Astma to choroba nieuleczalna, ale ja już od 3 lat nie miałam żadnego ataku.