dr n. med.

Edyta Wojciechowska

Ginekolog

95 opinii +dodaj

Poproś o kalendarz wizyt

Absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie w 1999r. Pracę zawodową rozpoczęła w Szpitalu Śródmiejskim w Warszawie na Oddziale Ginekologii i Położnictwa. Dalsze doświadczenia zdoby... więcej

Adresy i cenniki

Podobni lekarze, do których możesz umówić wizytę

Informacje o lekarzu

O mnie

Absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie w 1999r.
Pracę zawodową rozpoczęła w Szpitalu Śródmiejskim w Warszawie na Oddziale Ginekologii i Położnictwa. Dalsze doświadczenia zdobywała w Klinice Medycyny Matczyno – Płodowej i Ginekologii w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi , gdzie, w roku 2007 uzyskała tytuł doktora nauk medycznych, dzięki przeprowadzonym badaniom na temat „Oceny czynników ryzyka perinatalnego kobiet ciężarnych z nadwagą i otyłością“

Opinie pacjentów

  • bardzo słaby

    Byłam na wizycie w Enelmedzie u Pani dr. Nie czytałam opinii, gdyż zależało mi na czasie - musiałam szybko zrobić badania przed wizytą w szpitalu. Teraz żałuję! Wiedziałabym też czemu były wolne terminy. Zostałam przyjęta w bardzo nieprzyjemny sposób, nie uzyskałam odpowiedzi na pytanie odnośnie stanu zdrowia po badaniu na fotelu, poza taką, że wyjdzie w wynikach. Zero komentarza, nic. Nie mogę się wypowiadać o kompetencjach, bo nie mi to oceniać, ale miałam styczność z wieloma lekarzami i na pewno była to najbardziej nieprzyjemna wizyta. Jestem nowym klientem Enelmedu, nie ma tam żadnej mojej historii, a nie zostało zadane mi żadne pytanie o stan zdrowia. Lekarza nie polecam!

  • słaby

    Do lekarki trafiłam na badanie USG tzw. połówkowe. Przez pierwszą część badania lekarka nie powiedziała ani słowa więc zaczęłam się martwić czy wszystko w porządku, gdy o to zapytałam usłyszałam że na ten moment tak. Gdy zakończyła badanie również nic nie powiedziała więc ponownie o to zapytałam, w odpowiedzi usłyszałam że dowiem się czy dziecko jest zdrowe jak je urodzę i zostanie przebadane! Zaznaczam że USG pomiędzy 18 a 22 tygodniem wykonuje się pod kątem uwidocznienia ewentualnych wad wrodzonych które można leczyć już na tym etapie! Nie wiem czy lekarka jest tylko nieuprzejma czy po prostu niekompetentna, ponieważ odnośnie płci powiedziała że chyba dziewczynka, ale tak naprawdę dowiem się po porodzie...Odradzam zwłaszcza ciężarnym!

  • bardzo dobry

    Pani dr Wojciechowska prowadzila dwie moje ciaze, mam dwoch synkow :). Zawsze wizyta u niej byla dla mnie przyjemnoscia, nie bylo skreopowania, odpowiadala na moje pytania, podpowiadala co robic, kierowala na potrzebne badania. Nie bylo problemu ze zwolnieniem. Usmiechnieta, inteligentna i konkretna. Posiada duza wiedze medyczna. Polecam Pania dr na prowadzaca ciaze.

  • bardzo słaby

    udałam się do p. Wojciechowskiej celem potwierdzenia ciąży. Miałam przy sobie wyniki z krwi. Pani doktor zasugerowała, że wynik nie wskazuje na ciąże oraz gdy nie dostane okresu w ciągu tygodnia trzeba będzie wywołać okres lekami. Badanie ginekologiczne wykonała nie delikatnie oraz odmówiłą innych badań celem potwierdzenia czy bhcg rośnie. Pani doktor była nie uprzejma, traktowała mnie z góry. po wyjściu z gabinetu popłakałam się oraz złozyłam skargę. Dobrze, że nie posluchalam jej i udałam się do innego lekarza. Dzis mam zdrową 7miesięczną córeczkę.

  • bardzo słaby

    Pani Wojciechowska traktuje swoje pacjentki z pogardą zamiast okazywać chęć pomocy. Powinna raczej wykonywać kontrolę weterynaryjną zwierząt, a nie USG kobietom w ciąży, kóre wymagają nieco empatii i wytłumaczenia co się dzieje. Zamiast tego, po 10 minutach badania, w trakcie którego Pani Wojciechowska nie odezwała się do nas ani słowem, usłyszeliśmy tylko rzucone w przestrzeń (bo Pani nie nawiązuje nawet kontaktu wzrokowego z pacjentkami) słowa: 'za mało wód płodowych, a dziecko jest cofnięte o 3 tygodnie'. Zmartwieni "diagnozą" pojechaliśmy na Izbę Przyjęć Szpitala Położniczego w Warszawie, gdzie po badaniach USG, KTG i innych okazało się, że wszystko z dzieckiem jest jak najbardziej w porządku. Nie mniej jednak kosztowało nas to mnóstwo nerwów i ponad 6 godzin czasu. Chcielibyśmy oszczędzić tych przykrości innym, więc stanowczo ODRADZAMY wizyty u tej pani.

  • bardzo słaby

    Witam, byłam u Pani doktor w poniedziałek i szczerze odradzam, szczególnie kobietom, które spodziewają się pierwszego dziecka, są wrażliwe i tak jak ja oczekują informacji na temat tego, co Pani widzi na ekranie. Pani Doktor mało komunikatywna, zero empatii do ludzi, posągowa, badanie wykonywała jakby od niechcenia, zdawkowo i z łaski odpowiadała na pytania, sama nie trudziła się, by cokolwiek powiedzieć (20 tydzień ciąży, chciałam poznać płeć), powiedziała, że WYDAJE się być wszystko ok i chyba dziewczynka. Boże co za lekarz, zero zainteresowania tym, co robi, totalne znudzenie, brak konkretnych, rzeczowych informacji, dawno nie widziałam takiej obojętności w stosunku do pacjentów. Szczerze odradzam.

  • bardzo słaby

    Pani dr jest nieprzyjemna, nadąsana, jakby obrażona że ktokolwiek śmie przyjść do niej na wizytę.... Wykonywała u mnie usg transwaginalne do 10 tc, przez pierwszą część badania nic nie mówiła aż nagle wyrzuciła z siebie... "puste jajo".... zszokowana zapytałam co to znaczy? więc tonem pełnym pogardy usłyszałam "no jak to co... jajo puste, nie ma zarodka".... więc wyrzuciłam z siebie mase pytań, czy to za wcześnie, co dalej mam zrobić... itd i usłyszałam.... "Ale Pani przyszła na USG czy na konsultacje?!".... NIE POLECAM najgorszy lekarz jakiego w życiu spotkałam! Pełen pogardy, złej energii, niesympatyczna, po prostu wstrętna baba a nie ginekolog! Wyszłam z gabinetu z myślą że nie mam dziecka, że czeka mnie wywołanie poronienia, zapłakana, zdenerwowana, roztrzęsiona! 2 dni później wykonałam kolejne usg u innego lekarza pełnego empatii, spokoju i zrozumienia- miał potwierdzić jedynie puste jajeczko żeby móc przepisać leki poronne, i co usłyszałam!? "Jakie puste jajeczko! Tu jest piękne serduszko, i malutki zarodek po prostu jest młodszy niż wynika z miesiączki!"..... Zatem prócz tego że jest to kobieta niemiła to w dodatku niekompetentna!

  • słaby

    Niestety nie dziwią mnie negatywne komentarze. Byłam u pani doktor na USG ginekologicznym, które stwierdziło pewną nieprawidłowość wymagającą zabiegu operacyjnego. Jednak pani doktor nie chciała mi nic tłumaczyć, tylko skierowała do ginekologa prowadzącego (na wizytę u którego musiałam czekać około tygodnia i denerwować się). Jak się później dowiedziałam pani doktor sama wykonuje ten zabieg operacyjny, zatem bardzo dziwi mnie, ze mając dużą wiedzę na ten temat nie udziela pacjentom żadnych informacji. Nadmienię, że pani doktor w enelmedzie przyjmuje zarówno jako ginekolog, jak i lekarz wykonujący USG, i bardzo rozgranicza obie role. USG, pomimo iż zrobione w tempie eksresowym (nigdy nie byłam na krótszym badaniu), zostało wykonane dobrze, wynik prawdziwy, jednak warto poświęcić minutę pacjentowi na poinformowanie go choćby ogólne co wynik oznacza, zwłaszcza gdy nie jest dobry, a w gabinecie u pani doktor nie byłam dłużej niż 7 minut (przysługuje mi 15). lekkie opóźnienie wizyty było spowodowane tym, że pani doktor zaprosiła do gabinetu koleżankę (nie pacjentkę).... szkoda, że osoba, wydawałoby się z potencjałem (ginekolog, robi USG, wykonuje zabiegi operacyjne) zraża do siebie pacjentów i nie wzbudza ich zaufania.

  • bardzo słaby

    Nie polecam, małomówna, nieprzyjemna podczas badania, po poinformowaniu jej o dolegliwościach, stwierdziła, że nie widzi żadnej infekcji "widocznie musiała zniknąć gdzieś" po niespełna 4-dniowej kuracji.Przepisała lekarstwo z zawartością hormonów bez żadnej rozmowy, ani pytania czy takowe mogę brać. Zmarnowany czas, pieniądze, a w rezultacie konieczność wizyty u innego lekarza!!!!

  • bardzo słaby

    Trafiłam to tej Pani na ostry dyżur w 9 tygodniu ciąży z bardzo silnym bólem. Zostałam potraktowana bardzo nieprzyjemnie i obcesowo. Diagnoza brzmiała "Macica się rozciąga, musi boleć". Nie dostałam żadnych lekarstw, zostałam w środku nocy wyrzucona na mróz. Lekarz, z którym skontaktowałam się kilka godzin później zdiagnozował poważny stan i potencjalne zagrożenie dla życia dziecka. Od tej pory minęły prawie cztery lata, ale kiedy przypominam sobie ten strach, upokorzenie i bezsilność, które wtedy przeżyłam, chce mi się płakać.

Lekarz, do którego umówisz się na wizytę online