Adres

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz
Brak informacji o usługach i ich cenach

Moje doświadczenie

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

1

Ogólna ocena
8 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
M
Użytkownik zweryfikowany

Najgorszy lekarz na jakiego trafiłam w życiu. Parę lat temu zostałam przyjęta na SOR Lęborskiego szpitala. Ww lekarz nie pozwolił mi nawet dokończyć zdania co mnie boli, kiedy o coś pytałam odpowiadał chamsko i bezczelnie. Myślałam, że może ma zły dzień - każdemu się zdarza. Po paru dniach w szpitalu i poszukiwań co mi dolega, zostałam zabrania na gastroskopię, która wykonywał właśnie lek. Skocki. Zrozumiałam, że to nie jego zły dzień - on po prostu taki jest. Tak bezczelnego i chamskiego człowieka jeszcze nie spotkałam w życiu! Razem z pielęgniarką tworzyli "zgrany" zespół. Jedyne co robili to krzyczeli, że nie współpracuję i nie chcieli mi pomóc. Wsadzono mi przyrząd do gastroskopii do ust praktycznie na siłę, nie byłam na to przygotowana. Nikt nie wytłumaczył mi jak takie badanie się odbywa, jak mogę pomóc i sobie i lekarzowi. Jeżeli miał ktoś z was kiedykolwiek gastroskopie to wie jakie to nieprzyjemne badanie. Lek. Skocki nie potrafił zadbać o moje poczucie bezpieczeństwa i godności. Współczuję każdemu kto trafi kiedykolwiek pod jego "opiekę". Izba Lekarska powinna sprawdzać nie tylko wykształcenie lekarzy, ale też ich zachowania w stosunku do pacjentów.


T
Użytkownik zweryfikowany

Niestety muszę potwierdzić te niepochlebne opinie o dr Skockim.Tydzień temu trafiłam do tego pana na gastroskopię,żałuję że się nie wycofałam.Pan dr nie dał mi nawet skończyć jakie mam dolegliwości,czułam się jak intruz. Razem z pielęgniarką stanowili zgrany duet-przez cały czas trwania badania pokrzykiwali na mnie i warczeli,że jestem nerwowa,że panikuję,że utrudniam badanie,że nie współpracuję.Nie sądzę by moje zachowanie i odruchy były inne niż reszty pacjentów(kto miał gastroskopię ten wie co się dzieje z człowiekiem).Trudno mi ocenić kompetencje tego lekarza,bo atmosfera tego badania nie pozwala mi na obiektywną ocenę.Myślę,że jest to ten rodzaj badania na równi z kolonoskopią i bad.ginekologicznym gdzie lekarz powinien szczególnie szanować godność pacjenta i dać mu poczucie bezpieczeństwa,niestety tego brakuje w gabinecie dr Skockiego.Jest za to chamstwo i bezceremonialne podejcie do pacjenta.Nigdy więcej.


M
Użytkownik zweryfikowany

Pan Skocki przyjmuje pacjentów również w klinice Salus w Słupsku. Do tego Pana trafiła moja mama z podejrzeniem (graniczącym z pewnością) żylaków odbytu. Zapytam wprost: jakim cudem podczas badania endoskopowego można pominąć 2 żylaki i 4 polipy odbytu?! Pan Skocki uznał, że moja mama jest zdrowa, skasował za wizytę (i to niemało) i na tym koniec. Dziś moja mama jest po operacji właśnie wspomnianych 4 polipów, które wyczuła zwykła pielęgniarka szpitalna, a zdiagnozował inny lekarz.

Jeśli życie i zdrowie jest Wam miłe - nie idźcie do tego lekarza.


A
Użytkownik zweryfikowany

Yasmine coś twoja skarga do izby mało pomogła. Nie polecam tego lekarza. Diagnozę owszem postawi, ale generalnie ma bardzo złe cechy charakteru. Nieuprzejmy, gnuśny, nieraz chamski, zero uprzejmości i dobrego słowa w stosunku do pacjenta i to nie ważne czy publiczna, a prywatna wizyta. Traktuje się jak by był bogiem, a pacjent mu w czymś przeszkodził.


V
Użytkownik zweryfikowany

mk123 - dziękuje za słowa otuchy:-)!!!
Miło mi poinformować, że po... hahaha!... 4 LATACH (sic!!!) od wypadku i wizyty u pana Skockiego,KTÓRY MNIE WYRZUCIŁ ZE SZPITALA Z PĘKNIĘTĄ KOŚCIĄ TWARZOCZASZKI I USZKODZONYM NERWEM TRÓJDZIELNYM, udało mi sie wyjsć na prostą. Jestem po pomyślnie zdanym egzaminie prokuratorskim, w tym roku planuję zdawać do Studium Oficerskiego WSWL we Wrocławiu. Planuję poświęcić się karierze oficera WP i pełnić funkcję prokuratora wojskowego. Kończę też pierwszą powieść, którą niedługo będę przygotowywac do druku.
Pomogli mi w końcu wspaniali lekarze z wojskowego szpitala we Wrocławiu, którzy ZAŁAMALI RĘCE NAD MOIM STANEM, kiedy do nich 1,5 roku temu trafiłam. NIE MOGLI SIĘ NADZIWIĆ - jak to mozliwe, ze zaraz po wypadku nie otrzymałam pomocy w szpitalu, do którego sie udałam, tj. w Lęborku, gdzie przyjął mnie Skocki, który nie umiał właściwie odczytac zdjęć RTG. Nie mogli wprost uwierzyć, ze nie zlecił w moim przypadku wykonania tomografii komputerowej, mimo, że szpital takowy aparat posiada, jak poinformował mnie oficer policji z Lęborka, który przesłuchiwał mnie po tym, jak Skocki złozył swoje tchórzliwe zawiadomienie, jakobym groziła, że go załatwię. Po tym, jak to on załatwił mnie na blisko 4 LATA, nie udzielając mi pierwszej pomocy w szpitalu, obawiając sie, że to ja złożę stosowne doniesienie do Izby Lekarskiej i prokuratury, miał czelność wykonać to tchórzliwe doniesienie.
Panie Skocki! Spotkania z panem współczuli mi policjanci zarówno z Lęborka, jak i mego rodzinnego miasta, gdzie także byłam pzresłuchiwana jak pospolity przestępca. Nie mogli wprost uwierzyć, że lekarz był zdolny do takiego zachowania - jednak uwierzyli mi, nie panu. Jeśli będę chciała, mogę w każdej chwili złożyć stosowne zawiadomienie do Izby Lekarskiej. I pewnie to zrobię, bo po 4 latach jestem w stanie nareszcie normalnie funkcjonować.
Mogę to panu obiecać.


G

Dziękuję za fachową pomoc, pomógł mi pan bardzo. Jestem zadowolona z wizyty na gastroskopi.


M
Użytkownik zweryfikowany

BaRdzo współczuje mimo że także jestem lekarzem.Wierzę że w końcu staniesz na nogi i tego ci z całego serca życzę.pozdrawiam


V
Użytkownik zweryfikowany

Jest to lekarz, który zrujnował mi życie.
W lipcu 2006 r. uległam ciężkiemu wypadkowi w Łebie - lekarz pierwszego kontaktu stwierdził, iz w wyniku urazu najprawdopodobniej doszło do złamania kości jarzmowej(jedna z głównych kości twarzoczaszki). Niezwłocznie udałam sie do najbliższego szpitala w Lęborku, gdzie na oddziale ratunkowym przyjął mnie Skocki. Lewa część mojej twarzy nie istniała - była to potwornie opuchnięta, krwawa miazga. Skocki zlecił wykonanie zdjęć RTG w różnych pozycjach. Stwierdził, że absloutnie nie mam sie czym martwić, bo... do złamania nie doszło! Wyglądam natomiast tak potwornie, ponieważ doszło do ciężkiego stłuczenia.Zdębiałam - ja nie miałam dosłownie lewej części twarzy! Lekarz zaklinał sie na swoje doświadczenie zawodowe, że tak właśnie wygląda ciężkie stłuczenie. I wysłał mnie do domu, zalecając okłady z altacetu. Czułam, że za chwilę zemdleję, prosiłam, żeby mnie przyjął na oddział szpitalny - ale on ryknął, że mam wyjść!! Mimo, że szpital dysponował tomografem, nie zlecił tego podstawowego przy urazach głowy badania. Nawet nie skierował mnie do chirurga szczękowo-twarzowego.
Później, kiedy było już na wszystkie działania za późno, okazało sie, że to było złamanie. Dziś, po dwóch i pół roku męczarni, jestem z winy tego człowieka wrakiem.Nie pracuję (byłam - jestem? - świetnie rokującym młodym prawnikiem), dzień w dzień potwornie cierpię z bólu. Odczuwam potworne bóle 24 godziny na dobę. Gdyby ten człowiek w porę mi pomógł - wykonał tomografie, lub choćby uznał, iż jest niekompetentny, i odesłał mnie do właściwego szpitala, żyłabym nowralnie.
Rok temu zadzwoniłam do niego i poinformowałam, jaką krzywdę mi wyrządził. Powiedziałam, że moje normalne życie skończyło się w momencie, gdy nie udzielił mi pierwszej pomocy, ale jestem prawnikiem, i wiem, jak takie sprawy się załatwia. Nawet nie zapytał, jak się czuję - tego samego dnia zadzwonił na policję z informacją, że... grożę mu pozbawieniem życia i zdrowia, ponieważ zagroziłam,że... go załatwię! Policja przesłuchiwała mnie, aplikanta prokuratorskiego, jak zwykłego bandytę. Naraził mnie tym samym na zniesławienie w miejscu pracy. Bał się mnie? W chwili, gdy składał to zawiadomienie, ważyłam 48 kg przy wzroście 1,77 m. Leciałam ojcu przez ręce, gdy prowadził mnie na przesłuchanie na komendę.
Oczywiście, policja umorzyła postępowanie... ale ja przypłaciłam to zdarzenie zapaścią i ciężką depresją.
Nie walczę o odszkodowanie, i nie biegam po sądach, bo nie mam na to siły ani pieniędzy - wszystkie oszczędności wydaję na leczenie.
MASZ SUMIENIE, CZŁOWIEKU?
Ja mam 32 lata i zrujnowane życie!


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie