Dariusz Kreft

Weterynarz

Adresy i kontakt

Ostatnia opinia

  • B

    Doktor Kreft od dawna leczy moje zwierzęta. Jest to kompetentny i sympatyczny człowiek, który nie zdziera i nie naciąga.

  • Pytania od pacjentów

    Ten lekarz nie odpowiedział jeszcze na żadne pytanie

    Martwisz się swoim zdrowiem?

    Zadawaj pytania 23 tysiącom lekarzy i specjalistów, odpowiedź na swoje pytanie otrzymasz średnio w przeciągu 48 h, zupełnie za darmo.

    Zadaj pytanie naszym specjalistom

    Ocena pacjentów

    3

    Ogólna ocena
    8 opinii

    • Punktualność
    • Zaangażowanie
    • Gabinet
    • B

      Doktor Kreft od dawna leczy moje zwierzęta. Jest to kompetentny i sympatyczny człowiek, który nie zdziera i nie naciąga.

    • J

      Jestem w totalnym szoku.W dzisiejszych czasach w pogoni za pieniędzmi rzadko można spotkać tak bezinteresownego człowieka jak dr Kreft.Doskonały LEKARZ i wspaniały diagnosta.Bardzo polecam .Niezmiernie wdzięczni: ja i mój pies.

    • B

      Oby jak najwięcej osób omijało jego gabinet. Chłopak jest sympatyczny do czasu. Nie udało mu się wykonać zastrzyku, bo pękła fiolka czy strzykawka. Wtedy mój pies spanikował i się wyrwał, zrywając kaganiec. Powiedziałam, że teraz musi się uspokoić, żebym mu mogła założyć kaganiec z powrotem, bo to panikarz (choć nieduży) wzięty ze schroniska i się wyrywa ze strachu. Pan wet nie chciał czekać i zaczął szarpaninę chwaląc się, że on to "ma sposoby". Zabrał psa na zaplecze, z którego dochodziły niepokojące odgłosy. Niestety zakładałąm, że pan wie co robi, bo jest specjalistą ;/ Po dłuższej chwili wrócił szarpiąc psa i krzycząc na mnie, że pies jest GŁUPI i że trzeba go LAĆ, żeby wiedział gdzie jego miejsce!!! Zastrzyku nadal nie zrobił. Zszokowana oznajmiłam, że w takim razie przyjdę innym razem, ale wkurzony kazał zapłacić za szczepionkę i tak, bo już ją rozpieczętował. Wyszłam ze łzami i wściekła. Do dziś mnie trzęsie na wspomnienie tego wydarzenia. Pan Krefft zaprezentował skandaliczny brak kompetencji.

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • R

      Kompletny brak znajomości zawodu który wykonuje.To ze jest miły dla zwierząt nie oznacza ze potrafi je leczyć.Nic bardziej mylnego.Jeżeli macie poważne kłopoty ze swoim kochanym zwierzakiem bardzo odradzam wizytę.

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • M

      wspaniały człowiek, leczę u niego w tej chwili bezdomnego kotka, nie jest zachłanny na pieniądze, słyszałam dużo dobrych opinii o tym lekarzu, jeśli chodzi o pozostałe opinie to chyba nie dotyczą tego lekarza, piszę o lekarzu weterynarii, opinie pozostałe dotyczą innego lekarza

    • Z

      Przyszlam ze swoim maleńkim szczuraskiem,mial niecaly miesiac i pelno bialych kuleczek na wloskach + male brązowawe robaczki pelzajace po siersci. Pan Dr. Kreft bez badan mikroskopijnych,zerknawszy na szczura oznajmil: "nicienie". (jak potem dowiedzialam sie nicienie wystepuja we wnątrz organizmu zwierzecia,nie na zewn.) Ku mojemu zdziwieniu wyjal krople frontline dla kotow i podal go szczurowi uspokajajac,ze bedzie wsyztsko dobrze (po wizycie odwiedzilam kilku weterynarzy i sklepy zoologiczne,gdzie kazdy oznajmil,iz ten preparat-frontline nie powinno podawac sie gryzoniom,a juz na pewno nie w takiej ilosci,jaką podal Pan Kreft. powinna tobyc max.kropelka,natomiast moj szczurek mial tym posmarowany caly karczek i plecki ...przypomnijmy ,że szczurek byl malutki,wazyl ok.25 g. Pan Kreft uspokajal,ze bedzie wszystko dobrze. pojechalam do domu,szczesliwa,ze szczurek bedzie zdrowy..po niecalych dwoch godzinach zaczal byc apatyczny,mial drgawki,niesoordynowane ruchy,wytrzeszcze galki ocznej i strasznie sie trząsł. zadzwonilam i powiadomilam o tym dr krefta,powiedzial,ze trzeba podac atropine i najlepiej,jak przyjade do niego.tak tez zrobilam,malutka dostala dwa zastrzyki..lekarz uspokoil,ze teraz bedzie w porzadku,ze to mogla byc reakcja alergiczna.. i uspokojona pojechalam do domu. po 3 godz.szczurek zdechł. nastepnego dnia pojechalam z drugim zainfekowanym tym samym szczurem do innego specjalisty. tam podeszli do zwierzecia z fachową ręką. pierwsze co,lekarz wycial troche wloskow,zdrapal strupa i zbadal to pod mikroskopem by postawic diagnoze. okazalo sie,ze to zwykle wszoly,bardzo latwe do usuniecia...lekarz posypal malego pudrem na pasozyty,wmasowal to w cialko i op krzyku,szczur ma sie świetnie. a zapytany lekarz o frontline, powiedzial stanowcze NIE! ..

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

    • G

      Uprzejmy,nawiązuje przyjemny kontakt z pacjentem,stara się uzyskać jak najwięcej informacji na temat stanu zdrowia, nie stwarza bariery typu lekarz - pacjent. Na pożegnanie podaje rękę i życzy dużo zdrowia. Viva doctor.

    • G

      Naprawdę, uciekać od tego lekarz. Bardzo mnie zdziwiły te wszystkie pozytywne opinie- i pierwsza myśl, że to zapewne on sam, albo jego rodzina, znajomi, bo to niemożliwe, żeby komuś pomógł- pomijając lekkie przeziębienie, albo ból gardła. Do dobrego, porządnego diagnosty baaardzo dużo mu brakuje, dopiero powinien się uczyć, ale zważywszy na jego brak inteligencji jest to niemożliwe. Jeśli ma się kłopoty zdrowotne, oczekuje się wyłącznie pomocy, ulżenia, a postawa błazna, cyniczny uśmieszek, żart tylko irytują, również przychodzenie do pracy w plażowych sandałkach jest drwiną i brakiem szacunku dla pacjenta, szpitala, zawodu lekarza. Wniosek jest jeden- pajacuje bo nie ma wiedzy i umiejętności w każdych możliwych znaczeniach tych słów więc nic innego mu nie pozostaje. Wolę osobiście otwierać sobie drzwi, ale otrzymać właściwą pomoc i zrozumienie, a nie drwiny.

      Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz