Adres

ul. Gdańska 25, Bydgoszcz
Gabinet Lekarski (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz wizyt
Brak informacji o usługach i ich cenach

Moje doświadczenie

Opinie od pacjentów

3

Ogólna ocena
11 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
I
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Lekarski

Tak jak inni musiałam prosić się o zdjęcie aparatu - przeciąganie, przeciąganie, przeciąganie. Bywało tak, że placiłam za wizytę (200zł), a Pani nic mi nie przesunęła, więc w zasadzie nie miało prawa nic się zmienić - no i się nie zmieniało w układzie zębów. Choć Pani zawsze była względnie sympatyczna, to nic szczególnego nie powiedziała, nie wytłumaczyła. Praktycznie zmusiłam ją do zdjęcia aparatu stałego, oczywiście za niebotyczną sumę 1400 zł (już nie pamiętam, ale chyba nawet więcej) musiałam uiścić, ale niestety, podobno takie rzeczy kosztują (tak mi powiedziano). Pani Doktor założyła mi w ramach aparatu retencyjnego po zdjęciu aparatu stałego na zęby włókno szklane, które, jak to włókno, zaczęło zwyczajnie gnić(dosłownie!) w buzi. Choć bardzo dbałam i dbam o higienę jamy ustnej, niczym nie dało się zdezynfekować jamy ustnej, aż w końcu, aparaty retencyjne z dolnego i górnego łuku się zwyczajnie odkleiły - mimo tony kleju, który potem został mi na zębach. Oczywiście Pani ortodontka zdecydowała się "dać" (oczywiście musiałam za to dodatkowo zapłacić) mi aparat retencyjny do zakładania w nocy i na dzień (co było i tak z założenia bardzo uciążliwe), ten jednak okazał się być aparatem uniwersalnym, dostępnym na polskim rynku stomatologicznym i ortodontycznym jedynie w kilku rozmiarach. Tak więc nie miałam już przyklejonego włókna szklanego, bo odpadło, nie mogłam też nosić "cudownego" aparatu na noc i dzień, bo wypadał mi z buzi, ze względu na niedopasowanie rozmiaru. Warto tez wspomnieć, że za te 1400 zł pani zdjęła mi aparat, jednak nie omieszkała zostawić na zębach kleju, który pozostał po zamkach.
Niestety ze względu na przeprowadzkę za granicę, nie mogłam odwiedzać Pani Doktor z każdą szparą, która pojawiła mi się praktycznie zaraz po zdjęciu aparatu, więc teraz leczę się u innego ortodonty i nikomu nie polecam pani Danuty Bogusz-Ryszkowskiej. Wpakowałam w leczenie u niej kupe kasy, szłam do niej z nadzieją, bo nie miałam dużej wady, a w zasadzie po 2,5 letnim leczeniu mogę powiedziec, że nie było warto, bo wydałam ok. 12 tysięcy na leczenie, które nie przyniosło praktycznie żadnych, trwałych efektów. Nikomu nie polecam, zastanówcie się 500 razy zanim do niej pójdziecie.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Lekarski leczenie ortodontyczne

Rozpoczęłam lecznie córki u dr Ryszkowskiej ponad 3 lata temu. Założenie aparatu (góra +dół), co miesiąc wizyty (nie opuściłam ani jednej), aparat retencyjny i kolejne wizyty kontrolne. Po zdjęciu aparatu stałego i rozpoczęciu noszenia aparatu retencyjnego – stomatolog córki zwróciła mi uwagę, abym w trybie natychmiastowym udała się z córką do ortodonty. Była w szoku, że tak wygląda zgryz córki po ponad 3 letnim okresie leczenia ortodontycznego.
W klinice ortodontycznej – wykonano badania i analizy leczenia córki (na podstawie zdjęć aktualnych i sprzed założenia aparatu). Wynik jest załamujący – jest duuużo gorzej niż przed rozpoczęciem leczenia u dr Ryszkowskiej. Przesunięcia zgryzu były 2 mm są ponad 5 mm. Dodatkowo zbyt długie i niewłaściwe prowadzenie leczenia doprowadziło do resorpcji korzeni zębowych a to prowadzi do utraty zębów. Wszyscy lekarze z których pomocy korzystałam i korzystam załamywali ręce nad "pracą" pani doktor. Odbierając dokumentację córki – nie interesowało ją jak pomóc pacjentce – zażądała tylko 107 zł dokumentację medyczną (ksero). Piszę opinię, by ostrzec innych. Bardzo żałuję, że podczas 3 lat "opiek ortodontycznej" tak późno sprawdziłam " postępy" lekarza prowadzącego. Bardzo żałuję ...

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


D
Użytkownik zweryfikowany

Do Pani Danuty trafiłam po zmianie ortodonty- była bardzo miła, obgadywała nawet poprzedniego lekarza. Przez dwa lata nie wspominała nic o zdjęciu aparatu (miałam go już prawie dwa lata kiedy przyszłam do niej, więc sprawa ciągnęła się już dość długo). Gdy zapytałam o datę zdjęcia usłyszałam "za około 5 miesięcy", więc z niecierpliwością odliczałam czas. Dodam, że co miesiąc regularnie pojawiałam się u Pani dr. Po upływie 5 miesięcy usłyszałam, że to jeszcze nie czas, bo "dwójka musi sie obrócić". Trudno zdarza się, niestety przez kolejne 7 miesięcy byłam zwodzona każdym kolejnym zębem, który "jeszcze minimalnie musi się przesunąć". Gdy wreszcie wyprowadziła mnie z równowagi i postanowiłam umówić się na wizytę i zdjąć aparat na własne żądanie (zęby były proste od miesięcy)przez telefon usłyszałam niebagatelną kwotę 1400 zł. Za co? Niestety nie dowiedziałam się za co, bo gdy zadałam to pytanie asystentce usłyszałam, że "pani doktor jest urażona i nie ma ochoty ze mną rozmawiać" Jak mniemam to odprawa dla niej. W związku z tym postanowiłam zabrać swoją dokumentację, zdjęcia oraz wyciski i modele, co pani doktor skutecznie utrudniała przez dwa miesiące. Gdy wreszcie udało mi się odebrać moją kartę zawierała zupełnie dla mnie nowe informacje oraz (co wyjątkowo bezczelne) była skserowana, ale na zupełnie innym papierze niż zwykle (a4 pionowe z rysunkiem zgryzu góry, podczas gdy zawsze wypełniała zwykłe lekarskie, a5 poziome). Szczerze nie polecam, wiele łez wylałam przez tą kobietę. Ona niestety śmiała mi się w twarz. NIE POLECAM NIKOMU nawet wrogowi.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


B
Użytkownik zweryfikowany

Odradzam. Ponad 5 lat temu ta pani założyła mi aparat bezligaturowy, który absolutnie nie nadawał się do mojego przypadku. Małam mieć sprowadzonego zęba z podniebienia. Poza tym źle oceniła jego położenie i wysyłała mnie do swojej koleżanki chirurg na usuwanie kości zębowych od strony korzenia zamiast korony. Jak się później okazało uszkodziły mi tego zęba i niepotrzebnie męczyłam się ponad 5 lat z aparatem. Oczywiście w międzyczasie zmieniłam lekarza i musiałam założyć nowy aparat. Najgorsze jest to, że nie przyznała się do błędu gdy poszłam z nią o tym porozmawiać. Jeszcze próbowała mi wmówić, że kości, które miałam wycięte z jej polecenia, mogły mi same zaniknąć. Moim zdaniem lekarz ten nie nadaje się do leczenia skomplikowanych przypadków. Trzeba się dobrze zastanowić zanim się wybierze ortodontkę...

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

3

Ogólna ocena
11 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
I
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Lekarski

Tak jak inni musiałam prosić się o zdjęcie aparatu - przeciąganie, przeciąganie, przeciąganie. Bywało tak, że placiłam za wizytę (200zł), a Pani nic mi nie przesunęła, więc w zasadzie nie miało prawa nic się zmienić - no i się nie zmieniało w układzie zębów. Choć Pani zawsze była względnie sympatyczna, to nic szczególnego nie powiedziała, nie wytłumaczyła. Praktycznie zmusiłam ją do zdjęcia aparatu stałego, oczywiście za niebotyczną sumę 1400 zł (już nie pamiętam, ale chyba nawet więcej) musiałam uiścić, ale niestety, podobno takie rzeczy kosztują (tak mi powiedziano). Pani Doktor założyła mi w ramach aparatu retencyjnego po zdjęciu aparatu stałego na zęby włókno szklane, które, jak to włókno, zaczęło zwyczajnie gnić(dosłownie!) w buzi. Choć bardzo dbałam i dbam o higienę jamy ustnej, niczym nie dało się zdezynfekować jamy ustnej, aż w końcu, aparaty retencyjne z dolnego i górnego łuku się zwyczajnie odkleiły - mimo tony kleju, który potem został mi na zębach. Oczywiście Pani ortodontka zdecydowała się "dać" (oczywiście musiałam za to dodatkowo zapłacić) mi aparat retencyjny do zakładania w nocy i na dzień (co było i tak z założenia bardzo uciążliwe), ten jednak okazał się być aparatem uniwersalnym, dostępnym na polskim rynku stomatologicznym i ortodontycznym jedynie w kilku rozmiarach. Tak więc nie miałam już przyklejonego włókna szklanego, bo odpadło, nie mogłam też nosić "cudownego" aparatu na noc i dzień, bo wypadał mi z buzi, ze względu na niedopasowanie rozmiaru. Warto tez wspomnieć, że za te 1400 zł pani zdjęła mi aparat, jednak nie omieszkała zostawić na zębach kleju, który pozostał po zamkach.
Niestety ze względu na przeprowadzkę za granicę, nie mogłam odwiedzać Pani Doktor z każdą szparą, która pojawiła mi się praktycznie zaraz po zdjęciu aparatu, więc teraz leczę się u innego ortodonty i nikomu nie polecam pani Danuty Bogusz-Ryszkowskiej. Wpakowałam w leczenie u niej kupe kasy, szłam do niej z nadzieją, bo nie miałam dużej wady, a w zasadzie po 2,5 letnim leczeniu mogę powiedziec, że nie było warto, bo wydałam ok. 12 tysięcy na leczenie, które nie przyniosło praktycznie żadnych, trwałych efektów. Nikomu nie polecam, zastanówcie się 500 razy zanim do niej pójdziecie.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


M
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Lekarski leczenie ortodontyczne

Rozpoczęłam lecznie córki u dr Ryszkowskiej ponad 3 lata temu. Założenie aparatu (góra +dół), co miesiąc wizyty (nie opuściłam ani jednej), aparat retencyjny i kolejne wizyty kontrolne. Po zdjęciu aparatu stałego i rozpoczęciu noszenia aparatu retencyjnego – stomatolog córki zwróciła mi uwagę, abym w trybie natychmiastowym udała się z córką do ortodonty. Była w szoku, że tak wygląda zgryz córki po ponad 3 letnim okresie leczenia ortodontycznego.
W klinice ortodontycznej – wykonano badania i analizy leczenia córki (na podstawie zdjęć aktualnych i sprzed założenia aparatu). Wynik jest załamujący – jest duuużo gorzej niż przed rozpoczęciem leczenia u dr Ryszkowskiej. Przesunięcia zgryzu były 2 mm są ponad 5 mm. Dodatkowo zbyt długie i niewłaściwe prowadzenie leczenia doprowadziło do resorpcji korzeni zębowych a to prowadzi do utraty zębów. Wszyscy lekarze z których pomocy korzystałam i korzystam załamywali ręce nad "pracą" pani doktor. Odbierając dokumentację córki – nie interesowało ją jak pomóc pacjentce – zażądała tylko 107 zł dokumentację medyczną (ksero). Piszę opinię, by ostrzec innych. Bardzo żałuję, że podczas 3 lat "opiek ortodontycznej" tak późno sprawdziłam " postępy" lekarza prowadzącego. Bardzo żałuję ...

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


D
Użytkownik zweryfikowany

Do Pani Danuty trafiłam po zmianie ortodonty- była bardzo miła, obgadywała nawet poprzedniego lekarza. Przez dwa lata nie wspominała nic o zdjęciu aparatu (miałam go już prawie dwa lata kiedy przyszłam do niej, więc sprawa ciągnęła się już dość długo). Gdy zapytałam o datę zdjęcia usłyszałam "za około 5 miesięcy", więc z niecierpliwością odliczałam czas. Dodam, że co miesiąc regularnie pojawiałam się u Pani dr. Po upływie 5 miesięcy usłyszałam, że to jeszcze nie czas, bo "dwójka musi sie obrócić". Trudno zdarza się, niestety przez kolejne 7 miesięcy byłam zwodzona każdym kolejnym zębem, który "jeszcze minimalnie musi się przesunąć". Gdy wreszcie wyprowadziła mnie z równowagi i postanowiłam umówić się na wizytę i zdjąć aparat na własne żądanie (zęby były proste od miesięcy)przez telefon usłyszałam niebagatelną kwotę 1400 zł. Za co? Niestety nie dowiedziałam się za co, bo gdy zadałam to pytanie asystentce usłyszałam, że "pani doktor jest urażona i nie ma ochoty ze mną rozmawiać" Jak mniemam to odprawa dla niej. W związku z tym postanowiłam zabrać swoją dokumentację, zdjęcia oraz wyciski i modele, co pani doktor skutecznie utrudniała przez dwa miesiące. Gdy wreszcie udało mi się odebrać moją kartę zawierała zupełnie dla mnie nowe informacje oraz (co wyjątkowo bezczelne) była skserowana, ale na zupełnie innym papierze niż zwykle (a4 pionowe z rysunkiem zgryzu góry, podczas gdy zawsze wypełniała zwykłe lekarskie, a5 poziome). Szczerze nie polecam, wiele łez wylałam przez tą kobietę. Ona niestety śmiała mi się w twarz. NIE POLECAM NIKOMU nawet wrogowi.

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


B
Użytkownik zweryfikowany

Odradzam. Ponad 5 lat temu ta pani założyła mi aparat bezligaturowy, który absolutnie nie nadawał się do mojego przypadku. Małam mieć sprowadzonego zęba z podniebienia. Poza tym źle oceniła jego położenie i wysyłała mnie do swojej koleżanki chirurg na usuwanie kości zębowych od strony korzenia zamiast korony. Jak się później okazało uszkodziły mi tego zęba i niepotrzebnie męczyłam się ponad 5 lat z aparatem. Oczywiście w międzyczasie zmieniłam lekarza i musiałam założyć nowy aparat. Najgorsze jest to, że nie przyznała się do błędu gdy poszłam z nią o tym porozmawiać. Jeszcze próbowała mi wmówić, że kości, które miałam wycięte z jej polecenia, mogły mi same zaniknąć. Moim zdaniem lekarz ten nie nadaje się do leczenia skomplikowanych przypadków. Trzeba się dobrze zastanowić zanim się wybierze ortodontkę...

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Jesteś tym lekarzem?

Edytuj lub przejmij profil
Zgodnie z RODO informujemy, że administratorem danych osobowych ujawnionych na profilu Profesjonalisty jest ZnanyLekarz sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Kolejowa 5/7 kod pocztowy 01-217. ZnanyLekarz przetwarza dane osobowe Profesjonalisty w celu informowania użytkowników internetu o prowadzonej przez Profesjonalistę działalności leczniczej lub innej podobnej, w tym specjalizacjach, miejscach przyjmowania pacjentów i opiniach na temat jego działalności (art. 6 ust. 1 lit. f RODO) Dane osobowe pochodzą z powszechnie dostępnych źródeł, w tym CEIDG. Więcej o danych osobowych na stronie: https://www.znanylekarz.pl/gdpr/landing#tab=professional