Zdjęcie sesji psychoterapeutycznej w gabinecie

Zjawisko przeniesienia w psychoterapii

Napisano przez w Psychologia12 października 2017 Brak komentarzy.

Przeniesienie jest jednym z najważniejszych konceptów w psychoterapii. Zjawisko to wyrasta na gruncie związku psychicznego – związek ten tworzą pacjent i terapeuta, chociaż należy dodać, że przeniesienia pojawiają się także we wszystkich innych relacjach międzyludzkich. Jednak tylko przeniesienie pojawiające się w gabinecie psychoterapeutycznym jest poddawane ciągłej, żywej analizie, dostarczając bardzo bogatego materiału o życiu psychicznym pacjenta.

 Czym jest „przeniesienie?

Przeniesienie polega na nieświadomym „przekierowaniu” uczuć i sposobu doświadczania osób z naszej przeszłości na inne osoby w teraźniejszości. Kluczowym założeniem teorii przeniesienia jest idea, że nasze oczekiwania co do tego jacy są inni ludzie, są zniekształcone poprzez wzorce tego, jacy byli nasi główni opiekunowie (obiekty rodzicielskie). Wzorce te mogą na przykład dotyczyć ujawniania własnej słabości. Czy czeka nas za to kara i upokorzenie, czy może otrzymamy wsparcie i pomoc. Nie funkcjonujemy jako logiczne jednostki, analizując obiektywnie otaczającą nas rzeczywistość i podejmując decyzje po rozważeniu wszystkich faktów. Zamiast tego ulegamy silnym tendencjom o charakterze uprzedzeniowym, zgodnie z wzorcami wynikającymi z naszej wczesnej historii życia. Zakładamy więc niejako z góry (oczywiście nieświadomie), że zostaniemy potraktowani w pewien określony sposób (zgodnie z wzorcem przeniesieniowym). Wiele z tych wzorców może być niepokojących i trudnych. Możemy na ich podstawie spodziewać się od innych tego co najgorsze, być przesadnie podejrzliwi, możemy być w końcu na tyle przekonani o zbliżającym się ataku, że uderzamy jako pierwsi.

Kluczem do zrozumienie przeniesienia jest fakt, że nie jesteśmy w stanie stuprocentowo stwierdzić, czy dana sytuacja „dzieje się naprawdę” czy może interpretujemy ją i doświadczamy w określony sposób. Zakładamy często, że działamy w oparciu o obiektywną obserwację teraźniejszej sytuacji, podczas gdy w rzeczywistości nasze uczucia a przez to myśli, opierają się na źródłach z przeszłości.

Warto więc poznać siebie i zdawać sobie sprawę z przeniesień jakim ulegamy, ponieważ dzięki temu mamy możliwość dojrzalszego i bardziej racjonalnego funkcjonowania w otaczającym świecie. Najbogatszym źródłem poznania wzorców przeniesieniach jest relacja terapeutyczna. Każdy pacjent z czasem zaczyna rzutować na terapeutę swoje nieświadome myśli, uczucia i wyobrażenia – powstaje tzw. fantazja przeniesieniowa. Pacjent zaczyna dostrzegać w terapeucie np. swoja matkę i w taki też sposób zaczyna się wobec niego zachowywać oraz spodziewa się określonych zachowań ze strony terapeuty (odtwarza się pierwotny związek). Terapeuta obserwuje tego typu wzorce i w odpowiednim momencie nazywa je i pokazuje pacjentowi, dzięki czemu może on przeżyć w sposób świadomy i zrozumiały treści dotychczas wyparte i zmienić swoje relacje z otaczającym go światem.

Przeniesienie rozwija się w trakcie procesu terapeutycznego stopniowo, w zależności od struktury osobowości pacjenta. Silna reakcja przeniesieniowa może się pojawić po kilku miesiącach, ale również już po kilku sesjach. Sama szybkość wystąpienia przeniesienia jest już ważnym wskaźnikiem diagnostycznym.

Przykład – pacjent & przeniesienie

Pamiętam sytuację, kiedy jeden z pacjentów po kilkunastu spotkaniach zaczął reagować na każdy mój komentarz bardzo obronnie, wręcz agresywnie. Ilekroć zadawałem mu pytanie, unikał odpowiedzi, twierdził, że nie wie. Następnie zarzucał, że go atakuję, zamęczam pytaniami, a kiedy już coś powie, to z miejsca to krytykuję i zapewne w myślach wyśmiewam. Wszelkie moje próby kontaktu z nim okazywały się „złe”. Kiedy zadawałem pytania, okazywałem zainteresowanie – jego zdaniem byłem agresywny, kiedy milczałem – byłem opuszczający i nie troszczyłem się o niego. W trakcie dalszej pracy, zbierając materiał z wczesnego życia pacjenta, rozmawiając o jego relacjach z najbliższymi, zdałem sobie sprawę, że dokładnie taki był obraz ojca pacjenta: opuszczający, niezainteresowany swoim dzieckiem a w jakimkolwiek kontakcie mocno rywalizacyjny, krytyczny a nawet zagrażający. Pacjent przeniósł więc na mnie ten obraz i zaczął w nieświadomy sposób reagować na mnie tak jakbym był jego ojcem. Dzięki wystąpieniu przeniesienia mogłem pokazać pacjentowi jego wzorzec, oraz to jak reaguje w wielu sytuacjach w życiu, co zdecydowanie utrudniało mu kontakty z ludźmi. Dzięki omawianiu tej sytuacji pacjent zaczął sobie zdawać sprawę ze swoich reakcji, miał możliwość przepracowania tej wczesnej relacji w bezpiecznych warunkach i reagować bardziej adekwatnie w kontaktach z innymi. Po kolejnych kilkunastu miesiącach ten sam pacjent po raz kolejny zaczął się wycofywać z prawdziwego kontaktu. Na sesjach zaczął wnosić wyłącznie lekki, przyjemny materiał, zapewniając mnie o swoim zadowoleniu z naszych spotkań. Wiedziałem jednak, że najważniejsze relacje w jego życiu prywatnym nadal nie uległy zmianie. Unikał odpowiedzi na pytania dotyczące trudnych aspektów. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że pacjent się mną „opiekuje”. Nie chce mnie martwić, nie chce mnie rozczarować, chce bym był z niego zadowolony a dzięki temu bym był zadowolony z siebie. Tak właśnie wyglądała jego relacja z matką – słabą, zawiedzioną małżeństwem i pokładającą wszelkie nadzieje w dziecku. To pacjent miał „naprawiać” życie matki, nie mógł jej martwić, niepokoić, smucić a dzięki temu otrzymywał jej miłość. Pacjent przeniósł na mnie obraz matki. Dzięki omawianiu tego co się dzieje w naszej relacji, w kolejnych miesiącach mógł się wyzwolić z takiego funkcjonowania w najważniejszych relacjach w życiu prywatnym. *

Celem psychoterapii jest więc między innymi wyswobodzenie się spod kontroli przeniesień, czyli zdawanie sobie sprawy z własnych zakorzenionych wzorców na temat autorytetów, seksualności, zależności od innych itd. Terapia uwalnia w tym rozumieniu od przeszłości, aby móc świadomie kreować teraźniejszość. Wyzwalając się spod kontroli własnych przeniesień jesteśmy w stanie „reagować na świat” zgodnie z tym jaki on jest, a nie jaki wydaje nam się, że jest.

 

* – przykłady z praktyki terapeutycznej zamieszczone w artykule (płeć, obrazy obiektów rodzicielskich) zostały zmienione z uwagi na ochronę prywatności pacjentów.

 

O autorze