Zdjęcie osoby bez zaburzeń depresyjnych

Zaburzenia depresyjne

Napisano przez w Psychologia24 września 2015 Brak komentarzy.

Depresja nie jedno ma imię, a także nie jeden przebieg i przyczynę. Dlatego też możemy mówić nie o depresji jako takiej lecz o grupie zaburzeń depresyjnych, które przynależą do grupy zaburzeń afektywnych. Możne je podzielić ze względu na intensywność, częstotliwość, przyczynę, przebieg oraz współwystępowanie z inną chorobą. Oczywiście każdy przypadek przynależy do kilku kategorii jednocześnie.

Depresja epizodyczna, nawracająca, przewlekła

Pierwszy podział można przeprowadzić pomiędzy epizodem depresyjnym, a depresją nawracającą. Jak sama nazwa wskazuje, epizod jest jednorazowym wydarzeniem w życiu danej osoby, jej początek jest zazwyczaj gwałtowny i zmiana w zachowaniu dotkniętej nią osoby jest wyraźna. Epizod trwa dłużej niż dwa tygodnie, ale krócej niż dwa lata – najczęściej kilka miesięcy, po czym następuje wyzdrowienie.

W przypadku depresji nawracającej, zamiast wyzdrowienia następuje okres remisji – ustąpienia objawów choroby, która jednakże może powrócić, jeśli nie podejmiemy terapii i znajdziemy się w sytuacji, która przyczyniła się do wystąpienia poprzednich epizodów. Jeżeli pomiędzy epizodami depresji występują okresy podwyższonego nastroju, gonitwy myśli i pobudzenia, prawdopodobnie mamy do czynienia z chorobą afektywną dwubiegunową, zwaną niegdyś psychozą maniakalno-depresyjną. Jest to odrębna jednostka i nie powinna być z nią mylona.

Istnieje jeszcze depresja przewlekła (dystymia), której przebieg jest łagodniejszy od pozostałych przypadków. Trwa ona dłużej niż 2 dwa lata, a bywa, że i całe życie. Ponieważ zazwyczaj nie uniemożliwia choremu jego codziennego, społecznego funkcjonowania jest często lekceważona („skoro chodzę do pracy/szkoły i nie zaniedbuję się, to wszystko ze mną ok”).

Depresja egzogenna i endogenna

Najprościej można je określić jako depresje uwarunkowane czynnikami zewnętrznymi (egzogenne) lub wewnętrznymi (endogenne). Te pierwsze mają często łagodniejszy przebieg i są łatwiejsze do wyleczenia, jednakże jeśli zostaną zbagatelizowane, mogą przerodzić się w znacznie groźniejsze depresje endogenne. Do zaburzeń egzogennych należą między innymi depresja poporodowa czy depresja reaktywna, będąca reakcją na traumatyczne doświadczenie lub śmierć bliskiej osoby. Depresje endogenne są zaś powodowane przez czynniki natury biologicznej (nieprawidłowe funkcjonowanie neuroprzekaźników) lub psychologicznej – utrwalane latami negatywne mechanizmy zachowań, myślenia i samooceny.

Zaburzenia powiązane

Zaburzenia depresyjne nierzadko powiązane są z innymi problemami i są ich właściwą przyczyną. Uzależnienia, zaburzenia odżywiania czy różnego rodzaju kompulsje (zachowania przymusowe) są zwykle pochodną nieleczonych zaburzeń depresyjnych. Co więcej, depresja może się objawiać pod postacią innych zaburzeń somatycznych, co sprawia, iż często nie potrafimy określić prawdziwej przyczyny naszych dolegliwości i zamiast do gabinetu psychiatry udajemy się do endokrynologa, kardiologa czy gastrologa, przekonani, że brak energii, smutek i zniechęcenie, które odczuwamy jest wynikiem chorego serca, tarczycy czy żołądka. Depresja może też być jednym z objawów lub skutków zaburzeń schizofrenicznych.

Dane statystyczne

Szacuje się, że blisko 10% populacji zmaga się z zaburzeniami depresyjnymi, a od 30-50% choć raz przeszło przez epizod depresyjny. Według statystyk kobiety zapadają na depresję częściej, ale jak twierdzą naukowcy nie są to w pełni wiarygodne dane – kobiety po prostu częściej zwracają się o pomoc. Mężczyźni nierzadko wstydzą się przyznać do problemu, który miałby być dowodem ich rzekomej „słabości”. O wiele częściej w ich przypadku depresja jest maskowana przez alkoholizm.

Jeśli chodzi o zapadalność, to szacuje się, iż depresja najczęściej występuje pomiędzy 25 a 45 rokiem życia, choć oczywiście istnieją liczne przypadki tzw. depresji młodzieńczej (występującej przed ukończeniem 18. roku życia) oraz depresji starczej. Jeżeli chodzi o uwarunkowania ekonomiczne, trudno znaleźć regułę – depresja zdaje się być pod tym względem chorobą demokratyczną i w równym stopniu dotykać osoby zamożne, jak i te gorzej sytuowane.