Nagroda i wyznaczenie celu cieszą kobietę

Wyznacz sobie cel i nie zapomnij o nagrodzie

Napisano przez w Psychologia24 listopada 2015 Brak komentarzy.

Jedna z moich klientek zrobiła listę swoich luksusowych rzeczy:

1. spacer
2. wygodne buty
3. śniadanie, obiad, kolacja – na talerzu (nie w biegu, nie na stojąco itd.)
4. film na kanapie
5. paznokcie
6. najlepszy fryzjer w mieście
7. najlepszy krem pod oczy
8. posiedzieć – poszydełkować
9. spanie do znudzenia w weekend
10. śniadanie w łóżku
11. kawa i książka

To było nasze ćwiczenie. Szukałyśmy motywacji do wytrwania w odchudzaniu. A właściwie to nagrody, bo nic tak nie rozpala motywacji, jak nagroda.

Dlaczego robię takie ćwiczenie z moimi Klientkami?

Obserwuję, że wiele z nich ma problem z nagradzaniem się. Żyją w świecie obowiązków, powinności i konieczności. Nawet włosy i paznokcie mieszczą się w kategoriach „muszę” i „trzeba”. Przestrzeń na własne sprawy jest wtedy, gdy wszyscy pójdą spać. Czyli jest jej niewiele i jest bardzo ograniczona. A motywująca nagroda ma być wielka. Tak wielka, żeby chciało Ci się krok po kroku pokonywać trudności na swojej odchudzeniowej ścieżce.

Czasami wygląda to tak, jakby dziewczyny słyszały pytanie o nagrodę pierwszy raz w życiu. Wygląda na to, że nauczyłyśmy się czekać, aż ktoś nas nagrodzi. Moje pytanie o to, jak się nagrodzić samodzielnie brzmi jak herezja.

Moje zadanie dla Was: zróbcie listę Waszych małych luksusów. Żeby mieć ją zawsze pod ręką i móc wybrać dla siebie łatwo nagrodę. I wyznaczcie sobie cel. Nie jakiś wielki, ale wystarczająco ambitny, by chciało się go zrealizować, a potem mieć satysfakcję z nagrody.

Mój mały-wielki cel: żadnych węglowodanów po 16.00. Bardzo trudne!

Bawcie się dobrze:)

O autorze

Monika Kurdej

Dietetyk, psycholog, specjalista medycyny naturalnej