zapalenie tarczycy i suplementy diety

Suplementy diety panaceum na zapalenie tarczycy

Napisano przez w Zdrowie21 marca 2016 Brak komentarzy.

Niedoczynność tarczycy dotyczy ok. 3% populacji, z czego nawet 95% stanowią kobiety. Obecnie najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy jest przewlekłe zapalenie gruczołu tarczowego, zwane chorobą Hashimoto. Wciąż nie do końca poznane są mechanizmy, które wyzwalają postępujący i samonapędzający się proces zapalny tarczycy, doprowadzając do jej całkowitej destrukcji.

Jedynym postępowaniem w pełni przyjętym przez towarzystwa endokrynologiczne jest suplementacja hormonów tarczycy w formie tabletek. Niestety wciąż nie wynaleziono skutecznego leku, pozwalającego zahamować uszkodzenie tarczycy na etapie wczesnego zapalenia i który jednocześnie byłby wystarczająco bezpieczny dla organizmu. Testowano bowiem różne substancje od suplementów diety po leki stosowane w leczeniu nowotworów lub chorób reumatycznych. Te ostatnie okazują się być dość skuteczne, ale za cenę dużej ilości działań niepożądanych. Szansę upatruje się w niektórych suplementach diety, ale czy słusznie?

Suplementy diety w chorobach tarczycy

Suplementy diety mają za zadanie uzupełnić brakujące składniki codziennej diety, które w zwykłej diecie nie występują lub występują w niewystarczających ilościach. Suplementami diety mogą być zatem koncentraty różnych witam i minerałów, których organizm w normalnych warunkach nie produkuje lub znajduje się w stanie zwiększonego zapotrzebowania np. w ciąży. Sztandarowym przykładem zastosowania suplementów diety w opiece endokrynologicznej jest suplementacja jodu w postaci preparatów jodowych u ciężarnych lub witaminy D3 u dzieci w wieku rozwojowym. Powyższe rozważania dotyczą jednak warunków fizjologicznych. Czy można zatem odnieść je bezpośrednio do stanów patologicznych np. chorób tarczycy? Rzeczywistość jest niestety nieco bardziej skomplikowana. W nadziei na wynalezienie „złotego środka” w zapaleniach tarczycy próbowano stosować m.in. preparaty selenu, witaminy D3, witaminy C, E.

Selen przełomem w zapaleniu tarczycy

Tarczyca jest gruczołem, w którym powstaje spora ilość szkodliwych rodników tlenowych jako efekt uboczny syntezy hormonów tarczycowych. W warunkach fizjologicznych tarczyca posiada zestaw enzymów neutralizujących te szkodliwe związki, a selen jest pierwiastkiem niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania tych enzymów. Selen naturalnie występuje w różnych pokarmach (kiełki zbóż, skorupiaki), a szczególnie jest go dużo w orzechach brazylijskich. Ponadto ilość selenu w diecie jest zróżnicowana geograficznie w zależności m.in. od zawartości tego pierwiastka w glebie. Większość badaczy rekomenduje spożycie selenu na poziomie 55 – 70 mikrogramów na dobę. Stosując dobrze zbilansowaną dietę, teoretycznie jesteśmy w stanie przyswoić taką ilość selenu.

Jednak szacunki wykonane w naszym kraju wykazały średnią dobową zawartość selenu w diecie na poziomie 30 – 40 mikrogramów. Oznacza to, że problem niedoboru selenu w polskiej populacji jednak istnieje. Być może jest to jeden z powodów rosnącej zapadalności na choroby zapalne tarczycy. Niedobór selenu powoduje bowiem niewydolność enzymów wymiatających wolne rodniki w tarczycy. Nadmiar tych szkodliwych związków niszczy komórki tarczycowe i inicjuje napływ komórek zapalnych do tarczycy. Wykorzystując tę wiedzę w medycynie, próbuje się zatrzymać ten proces poprzez zastosowanie selenu w formie preparatów selenometioniny. Wyniki niektórych badań naukowych były obiecujące. Wykazano m.in. spadek stężenia przeciwciał anty-TPO, stanowiących marker choroby Hashimoto, spadek przeciwciał TRAB, stanowiących z kolei marker choroby Gravesa-Basedowa. Poza tym wykazano znamienne zmniejszenie ilości przypadków powiązanego patofizjologicznie z chorobą Hashimoto tzw. poporodowego zapalenia tarczycy. Ponadto w trakcie suplementacji selenu poprawiał się nastrój oraz samopoczucie. Niskie stężenie selenu w surowicy z kolei było związane ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia porodu przedwczesnego czy stanu przedrzucawkowego.

Entuzjazm jednak nieco opadł na przestrzeni ostatnich lat. Po pierwsze, dawki stosowanego selenu wynosiły średnio 100 – 200 mikrogramów, zatem były o wiele wyższe niż obecne zalecenia (55 – 70 mcg). W między czasie pojawiły się doniesienia, że nadmiar selenu w surowicy zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2., zaburzeń lipidowych czy stwardnienia zanikowego bocznego. Niektóre badania naukowe wskazują na bezpieczne dla organizmu spożycie selenu w ilości nawet 700 mikrogramów na dobę. Powstaje pytanie czy za cenę spadku stężenia przeciwciał anty-TPO czy TRAB oraz ogólnego lepszego samopoczucia, nie zwiększamy jednocześnie ryzyka wystąpienia np. cukrzycy typu 2.? Nie ma jak dotąd ustalonego konsensusu w kwestii, czy przy dawce selenu 100 – 200 mcg działania pożądane nie przeplatają się wzajemnie z działaniami niepożądanymi. Po drugie, osiągnięcie spadku stężenia przeciwciał anty-TPO czy TRAB nie wiązało się ani ze zmniejszeniem zapotrzebowania na hormony tarczycy dostarczanych w formie tabletek, ani z uzyskaniem trwałej remisji choroby.

Czy zatem w ogóle powinno się suplementować selen?

W obecnym stanie wiedzy wydaje się że tak, ale w ilościach pozwalających osiągnąć zalecane spożycie dobowe, tj. 55 – 70 mcg. Zasada „im więcej tym lepiej” w przypadku selenu raczej nie sprawdza się. Rynek farmaceutyczny oferuje sporą ilość preparatów zawierających selen w zalecanych dawkach np. dobrym rozwiązaniem są preparaty multiwitaminowe dla ciężarnych, w większości zawierające adekwatną dawkę selenu. Suplementacja tego pierwiastka u kobiet w ciąży z zapaleniem tarczycy Hashimoto może posłużyć jako przykład dobrej praktyki medycznej. Uważa się, że taka suplementacja ma za zadanie uzupełnić niedobory selenu zarówno w organizmie matki, jak i płodu. Ponadto podawanie selenu zmniejsza częstość zaostrzeń choroby Hashimoto po porodzie.

Czy inne antyoksydanty znajdują zastosowanie w zapaleniu tarczycy?

Zastosowanie selenu w chorobach tarczycy od lat cieszy się dużą popularnością wśród badaczy. Skala tej popularności jest tak duża, że zapomniano o innych, możliwych do zastosowania antyoksydantach. Do tej grupy zaliczyć należy witaminę C oraz E. W literaturze medycznej pojawiło się kilka badań, w których próbowano wyhamować proces zapalny tarczycy za pomocą witaminy C lub E. Problemem okazała się nieakceptowalna rozbieżność między teorią a wynikami badań oraz potrzeba zastosowania sporych dawek tych witamin. W teorii antyoksydanty miały neutralizować rodniki tlenowe do poziomu niezagrażającego komórkom tarczycowym, ale przeprowadzone badania nie ujawniły istotnych korzyści klinicznych. Ponadto witaminy dawkowano w ilościach znacznie przekraczających zalecane spożycie. Uważa się, że witamina C poprawia wchłanianie hormonów tarczycy podawanych doustnie, ale podawana w nadmiarze może przyczynić się do powstania kamicy nerkowej. Interesującym celem dla naukowców może za to okazać się inna witamina, mianowicie witamina D3.

 Na czym polega fenomen witaminy D3

Witamina D3 w przeciwieństwie do witamin C i E nie działa jak antyoksydant. Wiedza na temat roli jaką odgrywa witamina D3 w organizmie stale się poszerza. Do niedawna uważano, że jedynym jej działaniem jest regulacja gospodarki wapniowo-fosforanowej w kierunku budowy kośćca. Stosowano ją do zapobiegania i leczenia krzywicy u dzieci. W ostatnich latach odkryto, że działanie witaminy D3 znacznie wykracza poza kości- m.in. wywiera działanie immunomodulujące tj. modyfikujące działanie komórek odpornościowych organizmu, reguluje różnicowanie komórek, a nawet wykazuje działanie przeciwnowotworowe (więcej o witaminie D3 w artykule: „Witamina D3 dobra na wszystko”). Odkrycie to zainicjowało serię badań naukowych nad potencjalnym wykorzystaniem witaminy D3 w leczeniu tak gatunkowo różnych schorzeń, jak: łuszczyca czy choroby zapalne tkanki łącznej. Oczywistym stał się fakt, że i w endokrynologii próbuje się wykorzystać jej potencjał leczniczy. Idealnym wręcz modelem do badań nad zastosowaniem witaminy D3 są choroby zapalne tarczycy. Badania obserwacyjne pokazują, że witamina D3 może odgrywać istotną rolę w modulowaniu zapalenia w tarczycy. Jednak jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, żeby witaminę D3 ogłosić panaceum na choroby zapalne tarczycy.

Podsumowując, niektóre suplementy diety, takie jak preparaty selenu czy witaminy D3 mogą odgrywać istotną rolę w zapobieganiu lub leczeniu chorób zapalnych tarczycy. Potrzeba jednak więcej szeroko zakrojonych badań naukowych, żeby jednoznacznie określić miejsce suplementów diety w leczeniu tych chorób.

O autorze

Adam Gronowski

Internista, endokrynolog