Zdjęcie osoby zastanawiającej się nad suplementacją

Suplementacja – tak czy nie?

Napisano przez w Dietetyka14 września 2015 Brak komentarzy.

Suplementować się czy nie? – zawsze nurtowało mnie to pytanie. Odpowiedź otrzymywałam zawsze taką samą. Jeżeli dobrze się Pani odżywia i ma Pani zbilansowaną dietę dostarczającą wszystkich potrzebnych składników to nie ma konieczności.

Skąd ta pewność? Przecież nikt nie badał u mnie poziomu witamin, minerałów, koenzymów, zawartości metali ciężkich, zakwaszenia? Lista może być długa i długo też będziemy zdrowi mając pewne niedobory, bo organizm człowieka to wielka machina, która radzi sobie, jak może nawet w ekstremalnych warunkach.

W stosunku do 1985 r. mamy spadek o 85% zawartości witamin i minerałów w żywności. Przyczyny tego spadku są złożone:

1/ stosowanie kwaśnych nawozów, które wypłukują wapń i magnez z gleby i mobilizują metale ciężkie
2/ stosowanie tzw. stymulatorów wzrostu, czyli nawozów pośrednich – po ponownym wysiewie wyciągają z gleby cenne minerały
3/ kwaśne deszcze – wypłukują wapń i magnez z gleby, mobilizują metale ciężkie
4/ posypywanie solą dróg – sól wypłukuje magnez i wapń z gleby
5/ rolnictwo szklarniowe – światło przechodzące przez szybę nie jest tak efektywne
6/ zbiór owoców i warzyw niedojrzałych, z obniżoną zawartością witamin
7/ pozostałości pestycydów w owocach i warzywach, które ingerują w metabolizm roślin i obniżają aktywność enzymów tworzących witaminy
8/ nieprawidłowe przechowywanie owoców i warzyw – obniża zawartość witamin i minerałów
9/ sprzężenie zawartości witamin i minerałów w owocach i warzywach – spadek minerałów doprowadza do spadku witamin

Jesień według medycyny chińskiej

Inspiracją dla mnie jest również medycyna chińska, która na człowieka patrzy holistycznie, a jej głównym celem jest prewencja przed chorobami, a nie ich leczenie.

15 sierpnia w medycynie chińskiej rozpoczyna się jesień. W tym czasie mamy dbać o nasze płuca i jelito grube. Poprawi nam to pracę nerek i pęcherza zimą i będzie stymulowało pracę wątroby, która ruszy pełną parą na wiosnę. Jesień według medycyny chińskiej to najlepszy czas na oczyszczanie, odtruwanie i odkwaszenie organizmu. Oczyszczenie organizmu można nazwać szczytem sztuki samoleczenia, odnową organizmu jego własnymi siłami, pierwszym krokiem do lepszego zdrowia.

Najlepsze będą tu: Chitosan, który oczyszcza system krwionośny, Resveratrol – przeciwutleniacz pomagający między innymi naprawić tkankę łączną, Omega 3 – pomaga na stany zapalne, Yucca, Cleanser, Cordyceps, Curcuma, Fucoidan, Lecithin, Carsico, Taurine, Glutamine, Superoxide Dismutase i wiele innych. 5000 lat doświadczeń z wyłącznie naturalnymi składnikami. Czy to Państwa przekonuje?

Dziś wiem również, że oprócz zadania sobie tego pytania, należy zastanowić się również, czy ze względu na nasze zdrowie, geny, rodzaj pracy, stres potrzebujemy dodatkowych składników antyoksydacyjnych, antybakteryjnych, antypasożytniczych, immunostymulacyjnych, detoksykacyjnych i odkwaszających? Dla przykładu przytoczę tutaj antyoksydanty. Mierzy się je metodą pojemności (potencjału) antyoksydacyjnego ORAC. Po pomiarze wiemy jaką zdolność do wychwytywania i likwidowania wolnych rodników tlenowych mają poszczególne produkty. Dzienne jest nam potrzebne 5000 – 6000 jednostek, a nasze współczesne pożywienie dostarcza nam ok. 1200 jednostek. Jeżeli jesteśmy zaopatrzeni w taką wiedzę, nie mamy już wątpliwości co do suplementacji antyoksydantami.

Oczywiście nowoczesna nauka i technologia pomaga nam w ocenie, co jest nam potrzebne. Możemy zrobić badania genotypu sprawdzające metabolizm witamin i minerałów, detoksykację organizmu, zapotrzebowanie organizmu na węglowodany i tłuszcze, biorezonansowe badania niedoborów witamin, mikroelementów, koenzymów, metali ciężkich, zakwaszenia, obecności grzybów, wirusów, bakterii i pasożytów oraz enzymopatii czy enteropatii glutenowej. Czy skorzystamy z tych możliwości i sami pomyślimy o prewencji, zanim dopadną nas problemy, to już pytanie do każdego z Państwa.

O autorze