Zdjęcie atrakcyjnej, nagiej kobiety

Rak jajnika nie jest wyrokiem, ale…

Napisano przez w Ginekologia12 września 2014 Brak komentarzy.

Wiele miesięcy temu zostałem zaproszony przez zaprzyjaźnioną Firmę do wygłoszenia prelekcji przy okazji jej okrągłego jubileuszu. Organizatorzy zaproponowali temat: wczesne wykrywanie raka jajnika. Początkowo wydawał mi się zbyt ciężki ze względu na charakter uroczystości. Po głębszym namyśle uświadomiłem sobie, że każda okazja jest dobra aby mówić o profilaktyce i wczesnym wykrywaniu nowotworów złośliwych. Oto co wówczas powiedziałem.

Rak jajnika w Polsce to piąty pod względem zachorowalności nowotwór złośliwy u kobiet i czwarta, onkologiczna przyczyna zgonów. Niestety blisko 80 procent to pacjentki z zaawansowanym procesem chorobowym. Z pełnym przekonaniem można nazwać raka jajnika cichym zabójcą. Objawy poprzedzające zaawansowaną chorobę są bardzo często nietypowe i mylące: nudności, wzdęcia, niebolesne powiększenie obwodu brzucha, obrzęki nóg, pogarszające się samopoczucie, spadek wagi ciała. Mimo podejmowanych prób do chwili obecnej nieopracowano na świecie badania skryningowego (przesiewowego), dzięki któremu można by w bardzo wczesnym stadium wykryć tą chorobę (jak na przykład cytologia czy mammografia). Podejmowane są próby kojarzenia badania ginekologicznego, USG przez pochwowego z kolorowym Dopplerem oraz oceną poziomu tak zwanymi markerami nowotworowymi.

Woody Allen powiedział: „ Obecnie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej ludzkość znalazła się na rozdrożu. Jedna droga wiedzie ku rozpaczy i beznadziejności, druga ku zagładzie […]”. Parafrazując jego słowa nasuwa się pytanie: czy rak jajnika to cierpienie?, wyrok?, widmo śmierci? Odpowiem słowami przyjaciela, również onkologa: „Jestem głęboko przekonany, że jedynym sposobem uratowania chorej na raka jajnika jest jego wczesne wykrycie poprzez niebagatelizowanie nietypowych objawów ze strony przewodu pokarmowego, jamy brzusznej, miednicy mniejszej, pogorszenia stanu ogólnego ale ponadto i co najważniejsze niezaniedbywanie rutynowych, przynajmniej raz w roku kontroli w gabinecie ginekologicznym. Kluczowym drugim filarem poprawy wczesnego rozpoznania tego nowotworu jest czujność onkologiczna lekarza pierwszego kontaktu i ginekologa, pod których opieką pozostaje potencjalna pacjentka”.

Życzmy więc Polkom godnej opieki lekarskiej, nie stresującej onkologicznie ale czujnej, równie niestresującej ale rozważnej oceny swojego stanu zdrowia hołdując zasadzie: im wcześniej wykryta choroba nowotworowa tym większe szanse na jej wyleczenie. I pamiętajmy, rak we wczesnym stadium nie boli!

O autorze