Zdjęcie mężczyzny z bólem głowy

Mężczyzna u terapeuty

Napisano przez w Psychologia14 lipca 2014 Brak komentarzy.

Do niedawna najczęściej było to skierowanie od lekarza, spowodowane np. przewlekłymi bólami (pleców, brzucha lub głowy) nie mającymi uzasadnienia medycznego, kłopotami w sferze seksualnej (np. zaburzenia wzwodu lub przedwczesny wytrysk) bądź bardzo poważne załamanie nerwowe. Dzisiaj możemy zauważyć zmiany w motywacji mężczyzn zgłaszających się do psychologa. Częściej trafiają do gabinetu wiedzeni wewnętrzną motywacją. Pojawiają się takie zgłoszenia, jak problem wypalenia zawodowego lub trudności w radzeniu sobie z przewlekłym stresem.

Wizyta u psychologa – co utrudnia?

Nadal istnieją pewne charakterystyczne przekonania oddalające decyzję o podjęciu psychoterapii. Oto kilka przykładów takich przekonań podanych wraz z punktem widzenia psychologa:

“Do psychologa chodzą wariaci” – wydaje się, że z tym mitem już dawno się uporaliśmy, mimo wzrostu świadomości psychologicznej w społeczeństwie. Psychoterapia jest sposobem/narzędziem, by poradzić sobie z różnego rodzaju problemami, które pojawiają się w życiu mężczyzny. By dowiedzieć się czym tak naprawdę jest psychoterapia polecam lekturę artykułu Joanny Kot, psychologa Poradni “Swoją Drogą” – http://blog.znanylekarz.pl/co-to-jest-psychoterapia/

“Pójście do terapeuty jest objawem słabości” – Sięganie po pomoc jest przecież jednym ze sposobów radzenia sobie w różnych sytuacjach. Nikt nie wpada na pomysł, by złamaną nogę leczyć samodzielnie – są lekarze kompetentni w składaniu złamanych kości i zakładaniu opatrunku. Podobnie jest z psychologiem – spotkanie z nim dotyczy po prostu innych przypadłości/problemów. Często skorzystanie z jego usług jest najlepszą drogą do dokonania pożytecznej zmiany w życiu. Podjęcie terapii może być zatem dowodem wewnętrznej siły.

“Ja nie zajmuję się dziećmi, tylko żona – niech ona idzie” – To zdanie często pojawia się w związku z decyzją o podjęciu terapii rodzin. Nawet jeśli rodzice podzielili się obowiązkami w domu w ten sposób, że ona się opiekuje dziećmi, a on pracuje, nie zmienia to faktu, że dzieci mają dwoje rodziców, a ojciec jest jedną z dwóch najważniejszych postaci w ich życiu. Uczestnictwo obydwojga rodziców w terapii rodzinnej jest warunkiem jej powodzenia.

“To nie ja jestem winien tego, co dzieje się w naszym związku” lub inaczej “gdyby ona się mnie nie czepiała, to lepiej by nam się układało” – To zdanie pojawia się często w trakcie decyzji o podjęciu terapii par. Związek, w którym jest kłopot często popada w pułapkę wzajemnego obwiniania się, trudno wtedy o współpracę.  Wyżej wymienione przekonanie może jednak pozbawić mężczyznę wpływu na przebieg terapii i wytrąca mu z rąk skuteczne narzędzie do radzenia sobie z problemami w związku.

„Sam sobie z tym poradzę” – to niewątpliwie męskie przekonanie. W niektórych przypadkach jest ono nawet uzasadnione. Jednak w przypadku depresji lub dolegliwości psychosomatycznych (bóle niewiadomego pochodzenia, problemy z trawieniem, problemy skórne, bezsenność etc.) nie sprzyja ono zdrowiu. Decyzja o korzystaniu z pomocy jest zawsze autonomiczną decyzją klienta, jest to skuteczny sposób by sobie poradzić z trudnościami.

„Nikt mi nie będzie mówił, co mam robić” – to przekonanie wyraża obawę o utratę autonomii w dokonywaniu wyborów w wyniku zwrócenia się o pomoc do psychologa. Psychoterapia to znajdowanie rozwiązań z pomocą osoby mającej doświadczenie w szukaniu strategii radzenia sobie z wyzwaniami, jakie niesie życie (trudności w rodzinie, związku lub w pracy).

Powyższe przykłady to tylko część myśli, jakie mogą się pojawić w umysłach osób rozważających podjęcie psychoterapii. Świadczą o tym, że nie jest to łatwa decyzja. I podobnie, jak inne niełatwe decyzje i ta jest warta podjęcia.

O autorze