Zdjęcie osoby z chorobą depresjii

Depresja – czym jest ta choroba?

Napisano przez w Psychologia13 lipca 2015 Brak komentarzy.

Powszechnie uważa się, że dramatyczne przeżycia prowadzą do obniżenia nastroju, pogorszenia samopoczucia i funkcjonowania lub wycieńczenia. Depresja ma być jedną z reakcji na stresor. Jednak niektórzy badacze twierdzą, że ponad połowa ludzi narażonych na trudne przeżycia reaguje na nie odmiennie – wzrostem aktywności, poprawą funkcjonowania i nastroju. Uważają nawet, że mniej osób reaguje na traumatyczne doświadczenia depresją niż ”wzrostem”. Inne badania wskazują na przynajmniej cztery czynniki pomagające w stawianiu czoła wyzwaniom które niesie ze sobą życie.

Należą do nich:

  1. Kompetencje społeczne
  2. Umiejętność rozwiązywania problemów
  3. Poczucie autonomii
  4. Stawianie celów.

Nauka tych umiejętności to ważny program profilaktyczny.

Paradoksalnie, wykazano również dobroczynny/terapeutyczny wpływ czynników traumatycznych. Ludzie, którzy zmierzyli się z trudnościami w rezultacie stają się silniejsi, bardziej świadomi swojej podatności na zranienie, co może stanowić wskazówkę na przyszłość.

Depresja, jak i inne traumatyczne przeżycia stanowią wstrząs dla przeżywającego je człowieka. Mogą zachwiać jego dotychczasowym światem, postrzeganiem samego siebie i funkcjonowania świata. I choć bolesne, przeżycia te mogą prowadzić do namysłu i stać się początkiem dla budowania nowych perspektyw i odszukania tego, co jest naprawdę ważne.

Depresja może być unikalną okazją do stawiania sobie podstawowych pytań, takich jak: co jest dla mnie w życiu najważniejsze?, gdzie powinienem szukać sensu życia?, czego najbardziej pragnę a czego oczekuję od życia oraz jakie są moje istotne cele?

Te rozważania ważne dla wszystkich, tak ludzi depresyjnych jak i w wyrównanym nastroju mogą być pomocne. Jednak, gdy stwierdzamy u siebie lub ktoś zauważa u nas objawy tego schorzenia (a obniżenie nastroju jest jednym, a nie jedynym objawem depresji) wskazane jest podjęcie specjalistycznego leczenia. Niektóre badania pokazują, że od pojawienia się objawów do rozpoczęcia takiego leczenia mija 10 lat(średnio). Początkowo ludzie nie dopuszczają do siebie myśli o tym, że są chorzy. Odważnie sami starają się stawiać czoła wyzwaniom. Obawiają się wizyty u psychiatry, jako wydarzenia stygmatyzującego, bowiem nie uświadamiają sobie tego, że samo zachowanie depresyjne już stygmatyzuje! O wizycie u specjalisty wie niewiele osób, obniżenie nastroju i napędu, spadek aktywności, wycofywanie się z życia towarzyskiego, problemy w życiu osobistym i zawodowym, spowolnienie psychoruchowe, trudności w rozwiązywaniu bieżących problemów, spadek dążeń są widoczne dla całego otoczenia osoby chorej.

Do podjęcia leczenia zniechęca także lęk przed zażywaniem leków przeciwdepresyjnych, powszechnie uważanych za „psychotropy” uszkadzające mózg, które uzależniają i powodują ogólne „przytłumienie” . Podobnie jest z bezpodstawnym przekonaniem bezpodstawne przekonanie o konieczności leczenia przez całe życie.