Zdjęcie drogiego zdrowego odżywiania

Czy zdrowe odżywianie musi być drogie?

Napisano przez w Dietetyka27 lipca 2015 Brak komentarzy.

Wiele osób uważa, że aby zdrowo się odżywiać trzeba mieć dobrze „wyposażony” portfel. Sądzę, że najczęstszym powodem takiego myślenia są kolorowe gazety, w których „mądre głowy” próbują narzucić nam przyjemny, apetyczny i niezwykle drogi jadłospis. Każdy z nas przynajmniej raz w życiu miał okazję przyjrzeć się proponowanym tam potrawom i być może od razu pomyślał: „gdzie ja znajdę czas na przygotowanie choćby jednego przedstawionego przez nich dania? Gdzie kupię potrzebne (wymyślne) składniki? I wreszcie, czy wystarczy mi na to pieniędzy?”. W dodatku dość często sprytnie zostaje zamieszczone tam hasło: łatwo, szybko i tanio. Każdy bystry Czytelnik wie, że nie zawsze jest to prawdą.

Zdrowe i racjonalne żywienie kojarzy się nam z wykwintnymi potrawami, mało dostępnymi i drogimi produktami. Czy nie zdarzają nam się sytuacje, kiedy zimową porą robi nam się miło na widok pomidora, ogórka czy sałaty w sklepie? Widząc ich cenę, myślimy, że zdrowa dieta (przecież to warzywa) to droga dieta. I w tym przypadku bardzo dobrze, że nas na nie nie stać, bo popełnilibyśmy błąd kupując takie jarzyny (no chyba, że tylko jako dodatek do kanapek).

Zatem pierwsza ważna zasada: w swoim jadłospisie uwzględniaj sezonowość owoców i warzyw, a wyjdzie Ci to na zdrowie i nie opróżni niepotrzebnie Twojej kieszeni.

Owoce tylko latem?

Niekiedy zdarza mi się słyszeć od Klientów, że owoce jedzą w zasadzie tylko latem i jesienią, bo w zimie i wczesną wiosną w Polsce nie występują, a te sprowadzane są drogie. Prawdą jest tylko, że w tym okresie nie rosną one w naszym kraju. Wówczas mamy możliwość jedzenia innych, równie zdrowych owoców tj. pomarańczy, bananów, grejpfrutów, kiwi, winogron, owoców z puszki (wystarczy odsączyć sok) itp. To, że nie rosną w Polsce nie znaczy, że nie należy ich jeść. Wręcz przeciwnie, o każdej porze roku powinniśmy uwzględniać w diecie owoce, bo inaczej zabraknie nam cennego błonnika i witamin.

A teraz zastanówmy się nad drugą częścią tego stwierdzenia, że są za drogie. Zawsze wtedy proszę osobę, która tak twierdzi, żeby powiedziała mi jak wygląda jej przykładowy jadłospis zimowo-wiosenny. Zazwyczaj zaczyna ona wymieniać różne potrawy, w tym szereg rozmaitych słodkości i zupełnie niepotrzebnych dla organizmu produktów. I wtedy zadaję pytanie: czy te słodycze  są darmowe? Oczywiście osoba pytana zaprzecza. A zatem skoro są fundusze na słodkie przekąski, to chyba nie powinno być większego problemu ze znalezieniem ich na owoce.

A więc druga zasada brzmi – inwestuj mądrze!

Fałszywie pojęta oszczędność

 Żywność, obok rachunków, pochłania najwięcej naszych pieniędzy. Dlatego w zasadzie nikogo nie dziwi fakt, że próbujemy  na niej oszczędzać. Jest tylko jedna ważna sprawa. Otóż  zwykle nie zastanawiamy się nad tym, że jedząc zdrowo i nieco drożej, tak naprawdę oszczędzamy.  Paradoks? Ale jakże prawdziwy.

Zastanów się, co z Twojej dotychczasowej diety można byłoby wyrzucić. Dzięki temu mógłbyś zastąpić to świetnymi, zdrowymi potrawami. I pomyśl o tym, że jedząc zdrowo nie będziesz zmuszony w przyszłości narzekać na wydatki na leki. Pewne jest bowiem, że większość osób powyżej 45. roku życia (coraz częściej i młodszych) cierpi właśnie na choroby dietozależne tj. cukrzycę, miażdżycę, hipercholesterolemię, nadciśnienie tętnicze, choroby układu krążenia. Schorzenia te powstają głównie na skutek niewłaściwych nawyków żywieniowych oraz braku ruchu, a ich leczenie jest niezwykle kosztowne.

Zalecenia dietetyczne:

1. Nie unikaj węglowodanów. To stosunkowo tanie źródło energii.

Do wyboru masz wiele gatunków pieczywa, od drogich (bułeczki posypane ziarnami, ciabatty, bułki serowe itp.) po tańszy, ale pełnowartościowy razowiec i graham. Kasza gryczana i jęczmienna nie nadszarpną Twojego budżetu, a są zdrowym dodatkiem do obiadu. Tanie są płatki owsiane czy jęczmienne, te bez dodatków (zwłaszcza, jeśli porównasz ich cenę z gotowymi mieszankami typu musli, nierzadko słodzonymi). Jeśli lubisz musli, zrób je samodzielnie dodając pestki dyni i słonecznika, rodzynki, orzechy (łuskane w torebkach są droższe od tych na wagę) oraz trochę miodu. Spośród makaronów wybieraj te z pszenicy durum (są ciemniejsze od jasnożółtych makaronów gorszej jakości). Nie są o wiele droższe, za to znacznie zdrowsze.

2. Kupuj mniej mięsa

Ludzie nie muszą codziennie jeść mięsa, które jest stosunkowo drogie. Zdrowsza i lżejsza dla kieszeni będzie dieta wegetariańska, urozmaicona daniami z jaj, twarogu, roślin strączkowych i ryb. Przynajmniej dwa razy w tygodniu powinny znaleźć się na Twoim stole ryby, niekoniecznie w postaci łososia (hodowlanego) czy pstrąga. Filet z mintaja czy morszczuka, wędzona makrela, śledzie (także jako danie obiadowe, z cebulką i śmietaną, podawane do ziemniaków) to propozycje dość ekonomiczne. Jeśli lubisz wędlinę zachęcam, żeby od czasu do czasu upiec w domu schab w ziołach i czosnku. Warto kupować też prawdziwą szynkę.

3. Sporządzaj posiłki w domu

Taki system żywienia będzie zawsze tańszy, niż jedzenie poza domem. Poza tym, szykując dania w domu masz pewność z czego zostały przyrządzone. Możesz wiec samodzielnie decydować o tym, ile sosu dodasz do sałatki, czy na jakim oleju usmażysz rybę.

4. Zupę gotuj na wodzie

Nie musisz wcale dodawać do zupy kości czy skrzydełek. Równie dobrze smakuje zupa typowo wegetariańska. Spróbuj!

5. Nie wydawaj niepotrzebnie pieniędzy na gotowe przyprawy

Nie chomikuj w szafkach kostek rosołowych, vegety, gotowych przypraw, magii, solonych ziół itp. Kupuj zioła naturalne – świeże lub suszone oraz pieprz, zwykłą kamienną sól i sama mieszaj według uznania.

6. Nie wyrzucaj żywności

Z ziemniaków, które zostały z poprzedniego obiadu, możesz zrobić kopytka. Gdy ugotujesz za dużo makaronu wykorzystaj go do sałatki, zaś ryż do zapiekanki z jabłkiem i cynamonem. Skrawki  żółtego sera możesz zużyć do zapiekanek (na wierzch, do stopienia). Z pozostałości kaszy warto zrobić kotleciki z dodatkiem jajka i zmielonych warzyw.

7. Planuj zakupy

Nie ma nic gorszego, niż udanie się do supermarketu czy sklepu bez żadnego planu. Nie mając spisanej listy zakupów, na pewno kupisz wiele niepotrzebnych rzeczy, przez co wydasz dodatkowe pieniądze. Istnieje również ryzyko, że o czymś zapomnisz. Planując zakupy masz kontrolę nad swoim żywieniem i możesz ustalić menu na cały tydzień.

8. Nie kupuj za dużo

Jeśli wiesz, że Twoja 4-osobowa rodzina w ciągu tygodnia zjada 250 gramów szynki, kupuj dokładnie tyle, ile potrzebujesz.

9. Wybieraj mądrze napoje

Nie kupuj napojów czy nektarów w kartonach. To tylko cukier i barwniki z 20% zawartością owoców. Jeśli soki, wybieraj tylko te 100%, które możesz rozcieńczyć z wodą. Możesz uzyskać  2 litry zdrowszego płynu. Najlepiej jednak kupić dobrą wodę mineralną, wcisnąć sok z cytryny i ewentualnie posłodzić lekko miodem. Wyjdzie prawdopodobnie taniej i zdrowiej.

10. Czytaj etykiety na opakowaniach napojów mlecznych

Wiele jogurtów to zwyczajnie słodka papka z aromatami i barwnikami. Zdecydowanie rozsądniej postąpisz gdy kupisz jogurt lub kefir naturalny i dodasz do niego kilka świeżych, suszonych bądź mrożonych owoców. Wystarczy wszystko zmiksować, dodać odrobinę miodu i pożywny koktajl gotowy.