Zdjęcie smutnej kobiety blokującej emocje

Blokowanie emocji – jak wpływa na nasze życie?

Napisano przez w Psychologia05 grudnia 2014 Brak komentarzy.

Na czym w zasadzie polega proces odblokowywania potencjału? Na dochodzeniu do swojego prawdziwego ja? Długo się nad tym zastanawiałem i chyba najprościej powiedzieć jest, że dawno temu, gdy człowiek jest bardzo małą istotą, zdarzają się w jego życiu różne sytuacje. Czasem miłe, przyjemne, a czasem bardzo trudne i obciążające swoim ciężarem na całe dalsze życie.

Różne typy zachowań charakterystycznych dla rodzin dysfunkcyjnych (DDD) oraz alkoholowych (DDA) powodują ogromne spustoszenie w psychice dziecka, później stającego się dorosłą osobą. Często dochodzi do stosowania przemocy, manipulacji emocjami i życiem dziecka. Sieć powiązań i skomplikowanych mechanizmów w jakich młody człowiek musiał dorastać spowodowała zablokowanie potencjału i indywidualnej energii z jaką rodzi się każdy z nas.

W terapii Gestalt wyróżnia się mechanizmy unikania kontaktu z emocjami. A to one rodzą się w momencie trudnych sytuacji, np. gdy dziecko jest bite, albo karane, ale też w pozornie zwykłych sytuacjach życiowych. Pojawiają się emocje, których nie sposób wtedy wyrazić, np. złość na rodzica, albo ogromny smutek.

Jak blokowanie emocji wpływa na człowieka?

I o co w tym wszystkim chodzi? Najczęściej o to, że bardzo często osoby chcą to wszystko ułożyć na poziomie intelektualnym (bo przecież to nie ma żadnego znaczenia, to było i minęło, sprawa zamknięta) nie dopuszczając do siebie świadomości, ze nie jesteśmy tylko intelektem. Każdy z nas ma świadomość emocjonalną oraz posiadamy cudowne narzędzie do wyrażania nas w tym wymiarze – własne ciało. To w nim zakotwiczone są emocje i to wszystko, do czego głowa nie chce najczęściej wracać. Później te emocje blokują się w ciele i przez wiele lat ograniczają je poprzez różnego rodzaju choroby lub objawy psychosomatyczne. Mogą też „wybuchać” w najmniej odpowiednich momentach, powodować dyskomfort we wchodzeniu w relacje, realizowaniu swoich celów.

Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli Bóg traci nadzieje to zsyła chorobę – czasami to się potwierdza. Nerwice, depresje, ataki nieuzasadnionej z pozoru agresji, to wszystko mogą być właśnie walczące o uwolnienie z ciała emocje. Skoro nie mogą normalnie, to muszą szukać innych dróg ujścia.

I wtedy właśnie pojawia się problem. Ktoś idzie do terapeuty i mówi: „ Wylecz mnie, bo mam objawy, a wszystkie badania jakie udało się zrobić mówią, że jestem zdrowy”, najczęściej już na początku słychać, że coś się wcześniej zadziało (przemoc, silne toksyczne środowisko, itp). Że to nie było normalne. Ale do tego trzeba dopiero powoli dojść. Odkryć na nowo siebie i to co w środku. Poszukać swoich prawdziwych potrzeb i istniejących blokad, które stanowią rzeczywiste źródło problemów.

Przykładowe problemy osób, które mogą mieć kłopoty z konstruktywnym wyrażaniem emocji

Oto kilka przykładów tego, z czym przychodzą Klienci z takich właśnie rodzin:

  1. „ogólnie jest ok, ale cały czas czegoś mi w życiu brakuje”,
  2. „jestem zbyt ambitny”,
  3. „partner nie jest tak doskonały jakbym sobie tego życzyła”,
  4. perfekcjonizm, to moje drugie imię”,
  5. „zdarza mi się wybuchać agresją, lub coś rozwalać zupełnie bez powodu”,
  6. „błache rzeczy wyprowadzają mnie z równowagi”,
  7. opóźniam działanie„,
  8. „mam kłopoty z doprowadzaniem rzeczy do końca”,
  9. „ciągle boje się, że mi się nie uda”,
  10. „mam wrażenie, że każdy potrafi zrobić coś lepiej niż ja”,
  11. „mam potworne lęki i wręcz napady paniki”
  12. „boje się tego, że będę ciągle oceniany/a”.

Zwykle wtedy trzeba przyglądnąć się temu, co w nas zablokowane i skąd może to wynikać. A warto. Bo czasem kilka spotkań z Terapeutą potrafi zmienić punkt widzenia lub uświadomić, że z tymi problemami można pracować na dużo głębszym poziomie. Rozwiązaniem nie są jedynie szkolenia motywacyjne, dające kopa na kilka dni  lub książki wielkich mówców i „liderów biznesu”, którzy zarabiają zwykle właśnie na sprzedawaniu książek i podróżowaniu po świecie szkoląc z tego, co napisali w swoich książkach.

Czasem warto sięgnąć głębiej.  Poszukać zagubione części siebie, spotkać się z nimi, oswoić i zacząć je integrować. Wtedy też pojawia się zmiana w życiu i poczucie, że my nim rządzimy, a nie ono nami.

O autorze