Adres

Kusocińskiego 76B, Polesie, Łódź
Przychodnia dla zwierząt \\\\\\\"FAUNA\\\\\\\" (mapa)

Lekarz nie ma włączonego kalendarza pod tym adresem

Poproś o kalendarz wizyt
Brak informacji o usługach i ich cenach

Moje doświadczenie

Opinie od pacjentów

4

Ogólna ocena
6 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu wieloletnie wsparcie

Chciałabym podziękować Pani doktor za wieloletnią współpracę dokładnie 13 lat nad moimi czterema już Psami. Pełen profesjonalizm wielkie serce i fachowość. Zawsze mogłam liczyć na Panią doktor nigdy przy naszych problemach nie było błędów choć psiaki miały już kilka poważnych zabiegów . Cenię wiedzę i podejście do naszych podopiecznych nawet tu nasza staruszka babcia 15 lat rok temu została uratowana i jeszcze ma się jej na życie


K
Użytkownik zweryfikowany

Potwierdzę opinię moich przedmówców. Odpowiednia osoba, na odpowiednim stanowisku. Uważam, że Pani Basia, jest weterynarzem z powołania. Sposób w jaki traktuje zwierzęta, w jaki sposób do nich mówi- naprawdę pokazuje to, że jest ona w swoim żywiole. Leczyłam u pani Basi i jej męża psa. Uratowali mu oczko, które było naprawdę pod dużym znakiem zapytania- i poskładali mu żuchwę. :) Nie mogę powiedzieć złego słowa. :)


E
Użytkownik zweryfikowany

Z przykrością stwierdzam, że moja kotka jest w stanie bardzo złym po przeprowadzonym zabiegu steryzlizacji. Kotka nie otrzymała antybiotyku, miała założone szwy, które należało zdjąć o czym nas nie powiadomiono. Pytaliśmy o wizytę kontrolną po zabiegu, otrzymaliśmy odpowiedź, że nie ma takiej. Pytaliśmy o kaftan dla kotki, również otzymaliśmy odpowiedź, że nie ma takiej potrzeby, gdyby lizała ranę-możemy zakupić i założyć. To ma być profesjonalizm. Oddaliśmy kotkę w dobre ręcę, nie przypuszczaliśmy, że w XXI wieku - gdzie zabieg sterylizacji jest dla lekarzy kosmetyką - przychodnia z taką renomą, może tak zaniedbać swojego pacjenta. Kotka z wielkim ropniem, dziurą w brzuchu, obrzękiem i stanem zapalnym została po tygodniu zaniesiona do innej przychodni, gdzie udzielono jej fachowej pomocy. Miejmy nadzieję, że kolejne wyzyty w innej przychodni doprowadzą do zdrowia mojej kotki, ale nikt nam nie zwróci naszego lęku, bólu i strachu zwierzęcia, które jest tak samo kochane jak każda, żywa istota. Dzwoniąc do pani doktor i mówiąc w jakim stanie jest kotka, Pani zapytała - a nie przyjechali państwo na podanie antybiotyku - Nikt nas nie raczył o tym powiadomić, sami pytaliśmy o wizyty. Wiele by opowiadać..... nie mieści mi się to w głowie... jak można tak potraktować zwierzę i nas, brak profesjonalizmu na całej lini. Rozżalona właścicielka kotki - odradzam Panią doktor !!!!!!!!!!!!!!!!!

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


E
Użytkownik zweryfikowany

ta pani mojej suni niestety nie pomogła i wygląda na to, że nawet jej zaszkodziła. nie potrafiła zdiagnozować ropomacicza (nawet jej to nie przeszło przez myśl u 2-letniej suki!), źle odczytała wyniki badań krwi i przez 2 tyg leczyła ją objawowo na wątrobę, co spowodowało znaczne pogorszenie jej zdrowia. ma kiepski sprzęt USG, na którym nie odczytała, że moja suka ma bardzo powiększone nerki. zakładając wenflon nawet nie wygoliła jej łapki, tak samo brzucha przy USG, co jest niedopuszczalne bo może negatywnie wpłynąć na obraz.

denerwowało mnie też to, że o wszystko musiałam pytać ją sama, ostatnich wyników badań krwi i moczu nawet mi nie podała, bo ich nie odebrała. nie poinformowała mnie konkretnie jakie są, tylko powiedziała "mocz jest ok". po tygodniu leczenia bez żadnej poprawy wysłała mnie na konsultacje do swojego męża, gdzie moją sunię oglądało 3 lekarzy i żaden nie wpadł na ropomacicze chociaż lekarz w innej przychodni powiedział, że same wyniki badań krwi na to wskazują i nie trzeba być geniuszem...

podsumowując, jestem zmęczona i wściekła... nie wiadomo czy moja suka będzie zdrowa, bo po złej diagnozie i kiepskim leczeniu nie wiadomo na co, ma niewydolność nerek, z której nie wiadomo czy się wyliże :( zdrowie mojego psa jest dla mnie najważniejsze, ale prawda jest taka, że straciłam sporo pieniędzy i czasu na zastrzyki i kroplówki, które nic nie dały.

jest mi bardzo przykro, ale już więcej nie pójdę do tej pani. doceniam to, że jest miła i można z nią sympatycznie pogadać, ale dobry weterynarz to nie tylko głaskanie psa po grzbiecie :(

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


M
Użytkownik zweryfikowany

Ta Pani to najlepszy weterynarz jakiego spotkałam. Trafiłam tam kilka lat temu przypadkowo z moją kotką, która była tak chora, że sądziłam, iż nie ma dla niej ratunku. Dzięki wspaniałej opiece i badaniom moja kotka żyła jeszcze kilka lat. Tragiczne wyniki mojej kotki spowodowane były fatalną opieką weterynarzy z przychodni \"Pod koniem\". Pani Basia po prostu kocha zwierzęta i zawód weterynarza to jej powołanie. Na dodatek ma bardzo niskie ceny. Obsługa jest na takim poziomie, że każdemu powtarzam - gdyby ludzie mieli taką opiekę co moje zwierzaki w tej lecznicy to przynajmniej połowa ludzi mniej by chorowała. Byłam u wielu weterynarzy, np. znany Pan Jachman, znana lecznica \"Pod koniem\"


M
Użytkownik zweryfikowany

TAK CUDOWNEGO LEKARZA JESZCZE NIE SPOTKAŁAM! To wspaniały człowiek o wielkim sercu do którego mam pełne zaufanie. Świadomość, że można zwrócić się o pomoc do Pani Doktor w każdej chwili daje nam ogromne poczucie bezpieczeństwa. Tak było właśnie dziś kiedy nasza kicia miała problemy przy porodzie. Pomimo telefonu nad ranem nie usłyszeliśmy ani jednego złego słowa ani nawet odrobiny zdegustowania w głosie Pani Basi. Wręcz przeciwnie dostaliśmy pomoc i zapewnienie, że w każdej chwili przyjedzie gdy tylko zacznie się dziać coś złego. To rzadkość w dzisiejszym świecie trafić na lekarza tak oddanego naszym zwierzęcym przyjaciołom. Miła, przesympatyczna osóbka z dużym poczuciem humoru a do tego bardzo konkretna i otwarta. Panią doktor można zapytać o wszystko a odpowiedź zawsze jest wyczerpująca. Zna potrzeby zwierząt i umie się z nimi obchodzić. Atmosfera którą Pani Basia stwarza podczas badania jest tak ciepła i przyjazna, że aż nie chce się stamtąd wychodzić . To taka\\\"ciocia\\\" dla zwierzaków a w serduchu którym obdarza nasze koty, mam wrażenie, że zmieściłyby się wszystkie zwierzęta świata. TO PRAWDZIWY, NAJPRAWDZIWSZY PRZYJACIEL ZWIERZĄT! Wielkie dzięki za to, że jesteście i pomagacie nam zmagać się z problemami. Całym sercem polecam zespół przychodni \\\"FAUNA\\\" bo są to ludzie obdarzeni sercem i uczuciami a nie chęcią zarobienia kasy.


Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

4

Ogólna ocena
6 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: W innym miejscu wieloletnie wsparcie

Chciałabym podziękować Pani doktor za wieloletnią współpracę dokładnie 13 lat nad moimi czterema już Psami. Pełen profesjonalizm wielkie serce i fachowość. Zawsze mogłam liczyć na Panią doktor nigdy przy naszych problemach nie było błędów choć psiaki miały już kilka poważnych zabiegów . Cenię wiedzę i podejście do naszych podopiecznych nawet tu nasza staruszka babcia 15 lat rok temu została uratowana i jeszcze ma się jej na życie


K
Użytkownik zweryfikowany

Potwierdzę opinię moich przedmówców. Odpowiednia osoba, na odpowiednim stanowisku. Uważam, że Pani Basia, jest weterynarzem z powołania. Sposób w jaki traktuje zwierzęta, w jaki sposób do nich mówi- naprawdę pokazuje to, że jest ona w swoim żywiole. Leczyłam u pani Basi i jej męża psa. Uratowali mu oczko, które było naprawdę pod dużym znakiem zapytania- i poskładali mu żuchwę. :) Nie mogę powiedzieć złego słowa. :)


E
Użytkownik zweryfikowany

Z przykrością stwierdzam, że moja kotka jest w stanie bardzo złym po przeprowadzonym zabiegu steryzlizacji. Kotka nie otrzymała antybiotyku, miała założone szwy, które należało zdjąć o czym nas nie powiadomiono. Pytaliśmy o wizytę kontrolną po zabiegu, otrzymaliśmy odpowiedź, że nie ma takiej. Pytaliśmy o kaftan dla kotki, również otzymaliśmy odpowiedź, że nie ma takiej potrzeby, gdyby lizała ranę-możemy zakupić i założyć. To ma być profesjonalizm. Oddaliśmy kotkę w dobre ręcę, nie przypuszczaliśmy, że w XXI wieku - gdzie zabieg sterylizacji jest dla lekarzy kosmetyką - przychodnia z taką renomą, może tak zaniedbać swojego pacjenta. Kotka z wielkim ropniem, dziurą w brzuchu, obrzękiem i stanem zapalnym została po tygodniu zaniesiona do innej przychodni, gdzie udzielono jej fachowej pomocy. Miejmy nadzieję, że kolejne wyzyty w innej przychodni doprowadzą do zdrowia mojej kotki, ale nikt nam nie zwróci naszego lęku, bólu i strachu zwierzęcia, które jest tak samo kochane jak każda, żywa istota. Dzwoniąc do pani doktor i mówiąc w jakim stanie jest kotka, Pani zapytała - a nie przyjechali państwo na podanie antybiotyku - Nikt nas nie raczył o tym powiadomić, sami pytaliśmy o wizyty. Wiele by opowiadać..... nie mieści mi się to w głowie... jak można tak potraktować zwierzę i nas, brak profesjonalizmu na całej lini. Rozżalona właścicielka kotki - odradzam Panią doktor !!!!!!!!!!!!!!!!!

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


E
Użytkownik zweryfikowany

ta pani mojej suni niestety nie pomogła i wygląda na to, że nawet jej zaszkodziła. nie potrafiła zdiagnozować ropomacicza (nawet jej to nie przeszło przez myśl u 2-letniej suki!), źle odczytała wyniki badań krwi i przez 2 tyg leczyła ją objawowo na wątrobę, co spowodowało znaczne pogorszenie jej zdrowia. ma kiepski sprzęt USG, na którym nie odczytała, że moja suka ma bardzo powiększone nerki. zakładając wenflon nawet nie wygoliła jej łapki, tak samo brzucha przy USG, co jest niedopuszczalne bo może negatywnie wpłynąć na obraz.

denerwowało mnie też to, że o wszystko musiałam pytać ją sama, ostatnich wyników badań krwi i moczu nawet mi nie podała, bo ich nie odebrała. nie poinformowała mnie konkretnie jakie są, tylko powiedziała "mocz jest ok". po tygodniu leczenia bez żadnej poprawy wysłała mnie na konsultacje do swojego męża, gdzie moją sunię oglądało 3 lekarzy i żaden nie wpadł na ropomacicze chociaż lekarz w innej przychodni powiedział, że same wyniki badań krwi na to wskazują i nie trzeba być geniuszem...

podsumowując, jestem zmęczona i wściekła... nie wiadomo czy moja suka będzie zdrowa, bo po złej diagnozie i kiepskim leczeniu nie wiadomo na co, ma niewydolność nerek, z której nie wiadomo czy się wyliże :( zdrowie mojego psa jest dla mnie najważniejsze, ale prawda jest taka, że straciłam sporo pieniędzy i czasu na zastrzyki i kroplówki, które nic nie dały.

jest mi bardzo przykro, ale już więcej nie pójdę do tej pani. doceniam to, że jest miła i można z nią sympatycznie pogadać, ale dobry weterynarz to nie tylko głaskanie psa po grzbiecie :(

Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


M
Użytkownik zweryfikowany

Ta Pani to najlepszy weterynarz jakiego spotkałam. Trafiłam tam kilka lat temu przypadkowo z moją kotką, która była tak chora, że sądziłam, iż nie ma dla niej ratunku. Dzięki wspaniałej opiece i badaniom moja kotka żyła jeszcze kilka lat. Tragiczne wyniki mojej kotki spowodowane były fatalną opieką weterynarzy z przychodni \"Pod koniem\". Pani Basia po prostu kocha zwierzęta i zawód weterynarza to jej powołanie. Na dodatek ma bardzo niskie ceny. Obsługa jest na takim poziomie, że każdemu powtarzam - gdyby ludzie mieli taką opiekę co moje zwierzaki w tej lecznicy to przynajmniej połowa ludzi mniej by chorowała. Byłam u wielu weterynarzy, np. znany Pan Jachman, znana lecznica \"Pod koniem\"


M
Użytkownik zweryfikowany

TAK CUDOWNEGO LEKARZA JESZCZE NIE SPOTKAŁAM! To wspaniały człowiek o wielkim sercu do którego mam pełne zaufanie. Świadomość, że można zwrócić się o pomoc do Pani Doktor w każdej chwili daje nam ogromne poczucie bezpieczeństwa. Tak było właśnie dziś kiedy nasza kicia miała problemy przy porodzie. Pomimo telefonu nad ranem nie usłyszeliśmy ani jednego złego słowa ani nawet odrobiny zdegustowania w głosie Pani Basi. Wręcz przeciwnie dostaliśmy pomoc i zapewnienie, że w każdej chwili przyjedzie gdy tylko zacznie się dziać coś złego. To rzadkość w dzisiejszym świecie trafić na lekarza tak oddanego naszym zwierzęcym przyjaciołom. Miła, przesympatyczna osóbka z dużym poczuciem humoru a do tego bardzo konkretna i otwarta. Panią doktor można zapytać o wszystko a odpowiedź zawsze jest wyczerpująca. Zna potrzeby zwierząt i umie się z nimi obchodzić. Atmosfera którą Pani Basia stwarza podczas badania jest tak ciepła i przyjazna, że aż nie chce się stamtąd wychodzić . To taka\\\"ciocia\\\" dla zwierzaków a w serduchu którym obdarza nasze koty, mam wrażenie, że zmieściłyby się wszystkie zwierzęta świata. TO PRAWDZIWY, NAJPRAWDZIWSZY PRZYJACIEL ZWIERZĄT! Wielkie dzięki za to, że jesteście i pomagacie nam zmagać się z problemami. Całym sercem polecam zespół przychodni \\\"FAUNA\\\" bo są to ludzie obdarzeni sercem i uczuciami a nie chęcią zarobienia kasy.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Jesteś tym lekarzem?

Edytuj lub przejmij profil
Zgodnie z RODO informujemy, że administratorem danych osobowych ujawnionych na profilu Profesjonalisty jest ZnanyLekarz sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Kolejowa 5/7 kod pocztowy 01-217. ZnanyLekarz przetwarza dane osobowe Profesjonalisty w celu informowania użytkowników internetu o prowadzonej przez Profesjonalistę działalności leczniczej lub innej podobnej, w tym specjalizacjach, miejscach przyjmowania pacjentów i opiniach na temat jego działalności (art. 6 ust. 1 lit. f RODO) Dane osobowe pochodzą z powszechnie dostępnych źródeł, w tym CEIDG. Więcej o danych osobowych na stronie: https://www.znanylekarz.pl/gdpr/landing#tab=professional