Adres

Walecznych 40 lok. 1A, Praga-Południe , Warszawa
Gabinet Lekarski (mapa)

Najbliższy termin:

Pokaż kalendarz
Gotówka
22 273.....

Moje doświadczenie

O mnie

Szanowni Państwo, Ukończyłam II Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Warszawie. Jestem specjalistą ginekologii i położnictwa. Pracowałam w Szpita...

Zobacz pełen opis


Edukacja

  • II Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Warszawie

Znajomość języków

Angielski, Rosyjski

Usługi i ceny

Popularne usługi

Konsultacja ginekologiczna


Walecznych 40 lok. 1A, Warszawa

od 250 zł

Gabinet Lekarski

Pozostałe usługi

Cytologia


Walecznych 40 lok. 1A, Warszawa

100 zł

Gabinet Lekarski


USG ginekologiczne


Walecznych 40 lok. 1A, Warszawa

200 zł

Gabinet Lekarski


USG płodu


Walecznych 40 lok. 1A, Warszawa

200 zł

Gabinet Lekarski

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
129 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
A
Użytkownik zweryfikowany

Stracony czas i pieniądze, a problem nierozwiązany. Mimo zapisania sie na wizytę prywatną, na konkretną godzinę czeka się około dwóch godzin na swoją kolej. Pani doktor zawsze spóźniona, do tego za dużo umówionych pacjentek - w rezultacie koszmar :/ Wizyty odbywały się "na szybko" (bo przecież czeka cały korytarz pacjentek...) Pani doktor za każdym razem nie pamietała mnie i mojego przypadku :/ przyczyna moich problemów nie znaleziona przez Panią Annę. A za każda taką "nieprzyjemność" 200zl. Nie polecam.


M
Użytkownik zweryfikowany
Wizyta umówiona przez ZnanyLekarz.pl

Lekarka bardzo empatyczna i miła. Jednak nie dostałam opowiedzieć jakiej oczekiwałam. Podejrzewa u mnie endometrioze, na pytanie co to jest usłyszał ze "poczytam sobie". Nie tego oczekuje po zapłaceniu 200 zł, bo jakbym chciała się sama leczyć to Google zawsze powiedzą "prawde" czuje się rozczarowana. A jak miałam dany problem tak dalej go mam. A niby kobieta z polecenia.


C
Użytkownik zweryfikowany

Pani doktor nie przestrzega podstawowych zasad higieny, badanie usg robi bez prezerwatywy, zostałam niestety przez nia zainfekowana, nigdy już nie skorzystam z wizyty u tej Pani i nikomu nie polecam.poza tym nie słucha co pacjent ma do powiedzenia i na siłe forsuje swoje racje.


P
Użytkownik zweryfikowany

ja rodzilam niedawno i przezylam horor dosyc ze sie meczylam6 godzin kazala przec gdzie nie bylo skurczy choc mialam podlonczona ostycyne i nie bylo efektu ze dam rade urodzic sama to jak zaczelo zanikac tetno malego zrobila mi cesarke a szwy tak zalozyla ze pani polozna nie wiedziala jak je zdjac poprostu kobieta robi same cesarki jak ma dyzur jest okropna nie polecam jej jako lekaza


S
Użytkownik zweryfikowany

Byłam pacjentką Pani Anny od prawie 3 lat. Poleciła mi ją znajoma. Nie ukrywam, że kilka razy Pani Anna wybawiła mnie ze strasznych zapaleń pochwy. Jednak od zeszłego roku, zauważyłam, że już troszkę inaczej traktuje swoje pacjentki - za dużo nas tam chyba się zrobiło. Czekanie min. po 1,5 godz. (maks. czekałam 2,5 godz) pomimo wcześniejszego umówienia się. Ale najgorsze było to, że w tym roku, stwierdziłam, że jestem \"leczona\" tak samo, jak moja przyjaciółka - te same leki, te same badania - chodziło już o ciążę. Jak później się okazało, po wizycie u innego ginekologa, że dostawałam hormony, bez przebycia podstawowych badań - mój nowy lekarz, był bardzo zdziwiony, że dostałam aplikację leków, bez koniecznych, wcześniejszych badań. No cóż, może niektórym Pani Anna pomoże, tak jak mi wcześniej. Dlatego, nie uważam, że jest złym lekarzem, bo każda z Nas - to osobny przypadek i nie można uogólniać :)

Ocena zmieniona przez moderatora na "słaby".


G

Moje doświadczenia z panią Sarnowską nie są dobre. W dwudziestym trzecim tygodniu ciąży bardzo mocno bolał mnie brzuch. Trafiłam na dyżur w szpitalu praskim, gdzie zbadała mnie właśnie pani Anna Sarnowska. Po badaniu stwierdziła, że "wszystko jest normalnie", a na moje pytanie dlaczego tak boli - a bolało do tego stopnia, ze nie mogłam chodzić, ani nawet się ruszać - naskoczyła na mnie, że to moja wina, bo na pewno się przesilam i robię wszystko, żeby zmarnować swoje dziecko.Takiego określenia użyła.Zaleciła odpoczynek i to wszystko. Po badaniu zadzwoniłam jeszcze do swojego ginekologa, który powiedział, ze skoro tak boli, to trzeba znaleźć przyczynę i polecił zrobienie badania moczu. Po dwóch dniach okazało się, ze mam ostre zapalenie dróg moczowych, mimo, że oprócz tego bólu nie miałam żadnych innych objawów. Dostałam antybiotyk i szybko przeszło, ale jak stwierdził mój ginekolog, nie można lekceważyć takich rzeczy, bo może to być niebezpieczne dla maluszka i nawet doprowadzić do przedwczesnego porodu. Wracając do pani Sarnowskiej, mam nadzieję, ze już więcej nie będzie diagnozować mojego stanu, bo kiedy z powodu zapalenia dróg moczowych trafiłam do szpitala, to z tym zapaleniem również stamtąd wyszłam.Może pacjentki, które płacą jej za wizyty traktuje inaczej i bardziej się przykłada, ale ja nie polecam tej pani, bo przez rutynowe podejście naraziła zdrowie mojej córeczki i moje.


G

Byc może ta nadmiar pracy, ale zamieniając 3 słowa w pośpiechu też można nawiązac z pacjentem kontakt.Można rozmowę przełożyc i warto zapytac co się dzieje, chocby tylko dlatego, że odpowiada się karnie za zaniedbania.
Wstyd mi za lekarzy, którzy to potrafią lecz ,tylko w stosunku do prywatnych pacjentek.
przykre....


K

mi prowadzila ciaze od 7 tygodnia
w 39 tygodniu jak zaczal sie porod delikatnie sie na mnie wypiela
nie dosc ze bylam z nia umowiona ze pojawi sie jak tylko zaczne rodzic to nie dosc ze jej nie bylo to jeszcze jak moja mama do niej zadzwonila co sie dzieje ze jej nie ma to ona se na mazurach odpoczywala i zadzala kasy za to ze sie pojawi w ciagu dwoch godzin
o maly wlos by sie udusila moja kruszyna
nie polecam z cala pewnoscia
okropny lekarz


A

Miałam wątpliwą przyjemność trafić w szpitalu Praskim na salę P. Sarnowskiej, która zmieniła 11 dni mojego tam pobytu w piekło i niemal doprowadziła mnie do załamania nerwowego. Pani doktor nie raczyła odpowiadać na pytania moje i męża odnośnie mojej ciąży i mojego stanu, chodziłam zapłakana co zwróciło uwagę innej lekarki, która bardzo cierpliwie mi wszystko tłumaczyła i podtrzymywała mnie na duchu. Stwierdziliśmy z moją współtowarzyszką niedoli, że P. Sarnowska nie lubi pacjentek, co było bardzo wyraźne podczas bolesnego badania i kiedy zamiast odpowiedzieć na pytanie wychodziła z sali. Z całą pewnością nie polecam, nie musimy się godzić na takie traktowanie, jest wielu świetnych specjalistów, lekarzy przez duże L.


G

leczyla mnie po stracie ciazy w 22 tyg. (badania his-pat) nic nie wykazaly. Znalazla jako pkt zaczepienia bakterie i leczyla mnie antybiotykami bezskutecznie prawie pol roku (mojemu mezowi w oczy powiedziala, ze pewnie on mnie zarazil i to wszystko przez niego!). Dopiero pani w laboratorium gdzie robilam ciagle posiewy zasugerowala, ze owa bakterie to sie leczy naturalnymi sposobami i ze moze sprobowalabym konsultacji u innego lekarza. Kolejnych dwoch lekarzy potwierdzilo to co powiedziala pani w labie! A przyczyna straty mojej ciazy byl zespol antyfosfolipidowy o ktorym pani dr S. chyba w zyciu nie slyszala bo przez prawie 8 miesiecy kiedy do niej chodzilam nie skierowala mnie na zadne badania immunologiczne!


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

O mnie

Szanowni Państwo, Ukończyłam II Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Warszawie. Jestem specjalistą ginekologii i położnictwa. Pracowałam w Szpita...

Zobacz pełen opis


Edukacja

  • II Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Warszawie

Certyfikaty znanylekarz.pl


Specjalizacje

  • Położnictwo i ginekologia

Staże

  • Szpital Kliniczny im. ks. Anny Mazowieckiej w Warszawie

Znajomość języków

Angielski, Rosyjski