lek.

Andrzej Komor

Ortopeda

Jestem absolwentem I Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Warszawie (1986-1992).

W 2001 zdałem z wyróżnieniem egzaminy specjalizacyjne II stopnia i uzyskałem tytuł…
więcej

  • Po 7-dniowej, intensywnej jeździe na nartach mam opuchniętą mocno lewą kostkę od strony wewnętrznej. Ból zamiast maleć nasila się. Robiony był już RTG, który nic nie wykazał. Ból każdego dnia jest silniejszy, opuchlizna schodzi i wraca. Spuchnięta jest kostka od wewnątrz, tył stopu oraz stopa na zagięciu.… Więcej

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    Andrzej Komor

    Witam! Niestety trudno mi ocenić faktyczny stan kostki bez jej zbadania. Zapraszam na konsultację we wtorki w Klinice Medycyna Urody. Pozdrawiam!

  • zaatakowane nerwy łokciowe strony lewej i prawej na poziomie rowka łokciowego 11mm2
    nerw miedzykostny tylny na poziomie wejscia z cechami obrzeku - cechy usidlenia na tym poziomie.


    Będę bardzo wdzieczna za odpowiedz.
    Pozdrawiam
    Halina Adamiak

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    Andrzej Komor

    Witam! W Pani wypadku odpowiednia diagnostyka nie jest możliwa przez Internet. Zapraszam z wynikami badań na konsultację we wtorki w Klinice Medycyna Urody. Pozdrawiam!

Adresy i cenniki usług

Doświadczenie i kwalifikacje

about-me-iconCreated with Sketch. O mnie

  • Jestem absolwentem I Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Warszawie (1986-1992).

    W 2001 zdałem z wyróżnieniem egzaminy specjalizacyjne II stopnia i uzyskałem tytuł Specjalisty w zakresie ortopedii i traumatologii (opiekun specjalizacji - prof. dr hab. Andrzej Górecki).

    W latach 1993-2007 pracowałem w Katedrze i Klinice Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu Uniwersytetu Medycznego w Warszawie na stanowisku asystenta a od 2001 Kierownika Poradni Ortotyki i Protetyki Narządu Ruchu. Podczas pracy w Klinice, poza konsultacjami i działalnością dydaktyczną, zajmowałem się chirurgią stawu skokowego i stopy, barku i ręki. W 1999 otrzymałem nagrodę Kierownika Kliniki "Za osiągnięcia kliniczne".

    W 2000 zostałem uhonorowany stypendium Europejskiej Federacji Towarzystw Ortopedii i Traumatologii (EFORT Traveling Fellowship) w Belgii.

    W latach 2000-2007 byłem lekarzem młodzieżowej Reprezentacji Polski w piłce nożnej (trener - Andrzej Zamilski).

    Od 2007 pracuję jako konsultant w Fundacion Hospital Calahorra w Hiszpanii i prowadzę prywatną praktykę w Polsce.

    Jestem autorem licznych prezentacji i publikacji oraz instruktorem kursów dotyczących chirurgii i ortotyki narządu ruchu.

    Jestem członkiem Europejskiego Towarzystwa Traumatologii Sportowej, Chirurgii Kolana i Artroskopii (ESSKA 2000).

    Podczas EURO2012 byłem lekarzem boiska (odpowiedzialnym za opiekę medyczną nad zawodnikami i sędziami) na Stadionie Narodowym w Warszawie.

    Jako lekarz Polskiej Misji Medycznej brałem udział w akcjach ratunkowych po trzęsieniu ziemi w Pakistanie (2005) i w Indonezji (2006); za udział w misji w Pakistanie zostałem odznaczony orderem "Za ofiarność i odwagę".

Specjalizacje

  • Ortopedia i traumatologia narządu ruchu

Ukończone szkoły

  • 1986-1992 I Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Warszawie
  • 2001 zdany z wyróżnieniem egzamin specjalizacyjny II stopnia; uzyskanie tytułu Specjalisty Ortopedy i Traumatologa
  • 2015 Wydział Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego - studia podyplomowe " Zarządzanie w Ochronie Zdrowia".

Publikacje

  • Podstawy ortotyki i protetyki – rozdział w “Podstawy Chirurgii”, redakcja prof. Jacek Szmidt; Medycyna Praktyczna, 2003; t. II, 102-112; 1sze wyd. 2006, 2gie 2010;
  • External Snapping Hip Syndrome – endoscopic Z-plasty; Chirurgia Narządów Ruchu i Ortopedia Polska, suplement 2004;
  • The application of Spinal Orthoses in the Treatment of Scoliosis; Ortopedia, Traumatologia Rehabilitacja, vol. 7, nr 1, 2005; 55-59;
  • Orthotic Treatment of the Developmental Hip Dysplasia; Ortopedia, Traumatologia Rehabilitacja, vol. 6, nr 6, 2004; 825-829;
  • Functional Bracing of the Tibial Diaphyseal Fracture; Ortopedia, Traumatologia Rehabilitacja, vol. 5, nr 5, 2003;
  • Orthoses in Pediatric Spinal Injuries; Ortopedia, Traumatologia Rehabilitacja, vol. 5, nr 1, 2003; 117-120;
  • Arthroscopic Treatment of the Subacromial Impingement Syndrome; Ortopedia, Traumatologia Rehabilitacja, vol. 5, nr 4, 2003, 450-456;
  • Aesthetic Partial Hand Prostheses; Ortopedia, Traumatologia, Rehabilitacja, vol. 5, nr 5, 2002, 642-644;
więcej

Znajomość języków

  • hiszpański
  • angielski

Staże

  • 2015 – Total Knee Revision, Assaf Harofeh Medical Center, Tzriffin, Izrael
  • 2012 – Shoulder Artroscopy, The San Antonio Orthopaedic Surgery Center, San Antonio, USA
  • 2011 – Arthroscopy, West Kendall Orthopaedic Center, Miami, USA
  • 2008 – Knee Arthroplasty; Sabadell Hospital, Barcelona, Hiszpania;
  • 2000 – EFORT Traveling Fellowship; Belgia;
  • 1996 – Hip and Knee Alloplasty; Landeskrankenhaus Steyr, Austria.
więcej

Choroby

  • choroby stawów
  • choroby układu ruchu
  • terapia komórkami macierzystymi
  • paluchy koślawe, deformacje stopy i stawu skokowego
  • choroby narządu ruchu
  • urazy narządu ruchu
  • artroskopia rekonstrukcyjna stawu ramiennego
  • artroskopia rekonstrukcyjna stawu kolanowego
  • artroskopia rekonstrukcyjna stawu skokowego
  • komórki macierzyste
  • operacje stopy
  • operacje palucha kolawego
  • niestabilność stawu skokowego
  • rekonstrukcja więzadła krzyzowego
  • zeszycie łąkotki
  • Lipogem
  • Zabiegi na stawy kwasem hialuronowym lub osoczem bogatopłytkowym
  • halluksy, halluxy
więcej

Zdjęcia

Ocena pacjentów

Dodaj własną opinię
5

Ogólna ocena
20 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
  • M
    Lokalizacja: Carolina Medical CenterUsługa: Niestabilność stawów skokowych, stany zapalne

    Do doktora A.Komora trafiłam z niestabilnością obu stawów skokowych, nabytą w wyniku uszkodzenia więzadła skokowo-strzałkowego przedniego. Już za pomocą obserwacji i dotyku doktor postawił diagnoze, którą potwierdził po obejrseniu MRI.
    Pierwsza operacja w Ostrołęce, rok później druga noga w Kielcach. Przebieg, opieka, troska, a przede wszystkim profesjonalizm na najwyższym poziomie! Do sprawności wracałam 2 miesiące po operacji.

  • M
    Lokalizacja: W innym miejscu

    Dr Komor stwierdził u mnie niestabilność boczną stawu skokowego i zakwalifikował na artroskopię. Zabieg powikłany infekcją gronkowcem złocistym.
    Konieczna była ponowna hospitalizacja, ponieważ potrzebowałem natychmiast antybiotyków, i opieki lekarskiej.

    Dr Komor w Kielcach jest tylko w środy i czwartki. Ja trafiłem ponownie na Oddział w czwartek późnym wieczorem, i do środy musiałem na doktora czekać. Inni lekarze traktowali mój problem po macoszemu, i czekali na dzień powrotu doktora.
    Doktor nie miał za bardzo pomysłu jak mi pomóc, bo raz - jest to już inna działka ortopedii, a dwa - jest lekarzem bardzo zapracowanym. Jego grafik jest napięty od rana do wieczora, i ciężko mu się zając problemem którego nie przewidział. A to w mojej opinii duży błąd.
    Gdy dr Komor opuszczał Oddział na kolejne 5 dni, uznał, że nie muszę być już hospitalizowany, mimo iż moja stopa, staw skokowy i okolice kości piszczelowej nad stawem skokowym są bardzo powiększone, a ognisko infekcji nadal sieje spustoszenie w moich kościach.
    Zostałem wypisany do domu, i poinstruowany abym zapisywał się na wizyty prywatne do doktora, aby monitorować sprawę. Czyli biegać z rozwaloną nogą za zalatanym lekarzem w Warszawie, i liczyć, że może będę szczęśliwcem i lekarz wpisze mnie między swoimi zaplanowanymi zabiegami kiedyś na czyszczenie stawu w szpitalu w Kielcach.
    Uznałem, że oprócz dyskomfortu psychicznego, może jeszcze bardziej ucierpieć na tym moje zdrowie (o portfelu nie wspomnę).

    Trafiłem na prawie miesiąc do Oddziału Zapaleń Kości w innym szpitalu, gdzie przeszedłem operację wycięcia bardzo dużego fragmentu martwej kości skokowej - tam było ognisko infekcji, dostałem dożylnie ogromną dawkę antybiotyków, i infekcję opanowano.
    Na plus trzeba uznać kontakt lekarza z pacjentem - jest bardzo uprzejmy i stara się wyjaśnić wszystko w sposób zrozumiały. Chociaż jak się okazało, że mój staw został zainfekowany, to już nasze relacje nie przebiegały w tak sielskiej atmosferze, ale rozumiem, że był przejęty i tak reagował na stres.

    Na minus - przed artroskopią w 2014 roku byłem osobą sprawną. Grałem regularnie w koszykówkę, i piłkę nożną. Zabieg miał być chwilową przerwą od sportu, bo rzeczywiście staw skokowy po przebytym skręceniu podczas gry w piłkę dawał się we znaki podczas kolejnych aktywności sportowych.
    Obecnie jestem trzydziestolatkiem, który codziennie żyje z przewlekłym bólem stawu skokowego i kości piszczelowej, przez co utykam. Przechodzę bardzo często stany zapalne. Na szczęście nie tak agresywne jak po zabiegu, bez przetok i konieczności hospitalizacji jak na razie. Moje utykanie nie wpływa pozytywnie na staw biodrowy i kolanowy w tej nodze.
    Infekcja wyrządziła bardzo duże spustoszenie w stawie skokowym. Mam ogromne ubytki chrzęstno-kostne. Jedyne co mnie czeka w przyszłości jeśli ból będzie nie do zniesienia, to zabieg artrodezy - trwałego usztywnienia stawu za pomocą gwoździ.
    Usztywnienie stawu z kolei patrząc na moją septyczną przygodę niesie za sobą ryzyko ponownego problemu z 2014 roku, ponieważ bakteria zostaje ze mną do końca życia, i dorzucenie ciała obcego w ten staw może spowodować komplikacje.
    Podsumowując: ja wyszedłem źle na zabiegu. Nie powiódł się. Przyczynił się do trwałego pogorszenia stanu zdrowia i jakości życia. Zdrowy na zabieg nie szedłem, ale na pewno sprawny i aktywny. Niezadowolony jestem również z opieki lekarza, gdy pojawiły się komplikacje.

    Mariusz, zabieg 04.09.2014

  • Z
    Lokalizacja: W innym miejscu

    Niestety muszę dodać negatywną opinię. Po zarwaniu ACL w kolanie poszłam do doktora Komora do CMS i zapisałam się na państwową operację w Kielcach. Doktor wydawał się miły i profesjonalny, w tamtym momencie mogłam mu zarzucić jedynie to, że nigdy nie podzielił się jakimkolwiek kontaktem do niego (telefonicznym czy mailowym) żebym mogła go o coś podpytać (czyli pytanie to 200 zł za wizytę). Po rehabilitacji urazu nie odczuwałam niestabilności kolana, jednak zdecydowałam się na operację, by mieć świadomość, że mam pełną sprawność.
    Planowana była rekonstrukcja z przeszczepu własnego, nigdy nie było mowy o tym, że można użyć innej metody. Mimo, że podczas całej operacji byłam przytomna, nie poinformował mnie o zmianie planów. Już po operacji okazało się, że zastosował inną metodę - Internal Bridge - czyli zamocowanie syntetycznego implantu zamiast przeszczepu. Po operacji bardzo długo (w porównaniu do operowanych znajomych) nie mogłam odzyskać zgięcia. Kiedy wróciłam do aktywności, często pojawiało się uczucie uciekania kolana, czego nie doświadczałam przed operacją. W końcu takie ucieknięcie skończyło się upadkiem i ponowną kontuzją (rok po operacji). Trafiłam do kilku innych ortopedów. Od 4 niezależnych ortopedów usłyszałam, że tej metody nie stosuje się w przypadku ACL w związku z bardzo zwiększonym prawdopodobieństwem ponownej kontuzji (i podobno jest to powszechnie wiadome). Co więcej, po ponownym MRI okazało się, że przyczep implantu został umieszczony aż 2 cm od miejsca, gdzie powinien on się znajdować fizjologicznie i to po prostu "nie mogło działać". Podczas kolejnej operacji okazało się, że implant był kompletnie luźny, nie sprawował więc swojej funkcji.

    Wiem, że ponowne zerwania przeszczepów są częste, ale kolano po operacji ewidentnie nie było stabilne, zastosowano niezalecaną metodę i zrobiono to źle. W wyniku kolejnej kontuzji straciłam części dwóch łękotek, do czego nie doszłoby, gdyby staw był stabilny.

    Stanowczo odradzam.

    lek. Andrzej Komor2017-04-22

    Szanowna Pani,

    Bardzo trudno ustosunkować się do zarzutów postawionych przez anonimową osobę bez przedstawienia dokumentacji i opinii konkretnych lekarzy, na których się Pani powołuje. Niemniej jednak postaram się ustosunkować do zarzutów.

    1. "nigdy nie podzielił się jakimkolwiek kontaktem do niego (telefonicznym czy mailowym) żebym mogła go o coś podpytać" - kontakt ze mną zawsze był i jest możliwy przez rejestrację przychodni, gdzie przyjmuję i wielu pacjentów korzysta z takiej możliwości.
    2. Jeśli po rehabilitacji kolano było stabilne i funkcjonowało prawidłowo skąd decyzja leczenia operacyjnego? Nie operuję zdrowych pacjentów tak więc musiały istnieć wskazania do operacji.
    3. Nie mogę pamiętać naszej rozmowy w CMS ponieważ nawet nie wiem, z kim rozmawiałem. Należałoby sprawdzić formularz zgody operacyjnej w której są wymienione metody operacyjne i ewentualne możliwe zmiany w technice operacyjnej podczas zabiegu. Mają one na celu zmniejszenie rozległości zabiegu a nie zaszkodzenie pacjentowi. W trakcie operacji nie można dyskutować z pacjentem ewentualnych zmian techniki ponieważ zgoda uzyskana w taki sposób nie jest wiążąca; pacjent jest od wpływem leków i nie zawsze w pełni świadomie odpowiada na pytania.
    3. Ograniczenie zgięcia po operacji prawdopodobnie było spowodowane zrostami w zachyłku górnym kolana; sytuacja taka niestety pojawia się u części pacjentów po operacjach stawu kolanowego i wymaga konsultacji z lekarzem, intensywnej i długiej rehabilitacji a czasem artroskopowego usunięcia zrostów.
    4. "często pojawiało się uczucie uciekania kolana, czego nie doświadczałam przed operacją" - technika Internal Brace nie przewiduje usuwania uszkodzonego więzadła ale jego wzmocnienie i umożliwienie wygojenia. Wyklucza to sytuację opisaną, w której niestabilność pojawia się po operacji a nie było jej przed. A jeśli taka niestabilność utrzymywała się nadal po zabiegu czy skonsultowała to Pani z lekarzem?
    5. Proszę nie obwiniać mnie za upadek i ponowną kontuzję.
    6. "Od 4 niezależnych ortopedów usłyszałam, że tej metody nie stosuje się w przypadku ACL w związku z bardzo zwiększonym prawdopodobieństwem ponownej kontuzji (i podobno jest to powszechnie wiadome)" - prosiłbym o powołanie się na konkretnych lekarzy i przedstawienie ich opinii oraz opinii uznanych ekspertów. Powoływanie się anonimowo na anonimowych konsultantów uniemożliwia mi merytoryczną dyskusję. Każda osoba po operacji więzadła krzyżowego, w miarę aktywna fizycznie narażona jest na „zwiększone prawdopodobieństwo ponownej kontuzji”. Internal Brace nie jest zalecany jedynie dla sportowców zawodowych, ligowych, którzy muszą w krótkim czasie powrócić do wysokiej aktywności sportowej.
    7. „ w MRI okazało się, że przyczep implantu został umieszczony aż 2 cm od miejsca, gdzie powinien on się znajdować fizjologicznie i to po prostu "nie mogło działać" – przyczep implantu mocującego taśmę owszem znajduje się ok 2 cm od kanału ponieważ taka jest technika operacyjna i to, jak Pani napisała „powinno być powszechnie wiadome”.
    8. Obluzowanie się implantu i uszkodzenie łąkotek było zapewne skutkiem ponownego urazu a nie operacji.

    Zarzuca mi Pani wiele błędów, których nie popełniłem. Przykrym jest, że nie mogliśmy porozmawiać w gabinecie a oskarżenia postawione są anonimowo, bez przedstawienia opinii specjalistów, mających doświadczenie w stosowaniu opisanej metody operacyjnej. Zdarzają mi się różne powikłania, jednakże prawie w każdej sytuacji można znaleźć rozwiązanie.

    Życzę Pani dużo zdrowia.

    Z poważaniem,

    Andrzej Komor

  • Pan dr Andrzej Komor to bardzo konkretny, rzeczowy lekarz, a przy tym miły i uśmiechnięty człowiek. Badania, potem diagnoza (szpotawość prawej nogi) i niestety operacja, którą wspominam o dziwo -sympatycznie. Po operacji - 26.05.2016r oraz rehabilitacji wróciłem do swojego dawnego trybu życia zapominając co to ból. Chciałbym tą drogą podziękować serdecznie panu Doktorowi. Miałem szczęście że do niego trafiłem. Polecam go całym sercem. Krzysztof Kopacz z Łodzi.

  • Gorąco polecam Pana dr. Andrzeja Komora. Jest świetnym specjalistą i profesjonalistą w swoim zawodzie a ponadto bardzo życzliwym i miłym człowiekiem. Dr. bardzo szybko zdiagnozował moją przypadłość, gdzie inni specjaliści mieli z tym bardzo duże problemy. Następnie 24.03.2016 z sukcesem została przeprowadzona operacja Koślawości Tyłostopia.
    Serdecznie dziękuję i Pozdrawiam Pana dr. Andrzeja

  • A

    Długo szukałam dobrego ortopedy, niestety większość z tych, do których trafiłam nie potrafiło dokładnie zdiagnozować źródła bólu w kolanie. Kilkuminutowe wizyty za grube pieniądze (szukałam pomocy prywatnie) zwykle kończyły się wyłącznie propozycją podania kwasu hialuronowego lub sterydu. Doktora Komora polecił mi w końcu znajomy, któremu Doktor rekonstruował więzadło krzyżowe i naprawiał łąkotki. Ogromnym zaskoczeniem, po przykrych doświadczeniach było niesamowite podejście Doktora. Cierpliwy, uśmiechnięty, po dokładnym badaniu i ocenie rezonansu (zobaczył to, czego nie widzeli inni lekarze) stwierdził, że niestety bez artroskopii się nie obejdzie. Zabieg udany, kolano wróciło do formy bardzo szybko. Dziś, mogę już myśleć o powrocie do mojego ukochanego sportu. Doktorze, raz jeszcze bardzo serdecznie dziękuję!

  • T

    Niedawno przeszedłem u dr Komora rekonstrukcję ACL na (chyba) świeżo wyremontowanym, ładnym bloku operacyjnym w Kielcach. "Przy okazji" udało się zszyć łękotkę. Dokładnie wszystko mi wytłumaczono. W trakcie zabiegu wszystko widziałem w kamerze. Wysoka kultura osobista i kompetencja doktora rzuca się w oczy. Wszystko super.

  • K

    Niesamowity człowiek i wspaniały lekarz! Oby takich więcej.
    Prawdziwy Pan Doktor z powołania. Widać kocha to, co robi.
    Zdecydowanie Polecam!

  • G

    Sympatyczny w kontakcie. Kolanko działa bez zarzutu, więc tylko się cieszyć. Etyki wielu lekarzy mogłoby się od niego uczyć.
    Doktorze było miło i dzięki serdeczne

  • Doktor Komor 2 tygodnie temu operował moją stopę (hallux). Nie ukrywam, że słysząc różne opinie pacjentów operowanych przez innych lekarzy, długo zwlekałam z ostateczną decyzją. Dziś wiem, że było warto. Od drugiego dnia po zabiegu chodzę bez kul (w specjalnym bucie) i nie wiem co to ból. Stopa wygląda ślicznie, ponieważ Pan Doktor dba również o to, aby blizny były minimalne. Wszystkim, którzy myślą o pozbyciu się paluchów koślawych gorąco polecam właśnie tego Lekarza.