Nie rezygnuj ze zdrowia

Wybierz konsultacje online, aby rozpocząć lub kontynuować leczenie bez wychodzenia z domu. Jeśli potrzebujesz, możesz również umówić wizytę w gabinecie.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Adres

Lisa Witalisa 31 (os. Bajkowe), Grunwald, Poznań
Gabinet Weterynaryjny

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Badanie punktów akupunktury kontrolowane pulsem/RAC/

Biochemia zwierząt

EKG zwierząt +4 więcej

Lecznictwo i szczepienia zwierząt towarzyszących wg med. zach.

Okulistyka zwierząt

Profilaktyka chorób według zasad Tradycyjnej Medycyny Chińskiej

Pokaż więcej usług

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych weterynarzy w pobliżu

Moje doświadczenie

Usługi i ceny

Ceny dotyczą wizyt prywatnych.

Lisa Witalisa 31 (os. Bajkowe), Poznań

Gabinet Weterynaryjny



Lisa Witalisa 31 (os. Bajkowe), Poznań

Gabinet Weterynaryjny



Lisa Witalisa 31 (os. Bajkowe), Poznań

Gabinet Weterynaryjny



Lisa Witalisa 31 (os. Bajkowe), Poznań

Gabinet Weterynaryjny



Lisa Witalisa 31 (os. Bajkowe), Poznań

Gabinet Weterynaryjny



Lisa Witalisa 31 (os. Bajkowe), Poznań

Gabinet Weterynaryjny



Lisa Witalisa 31 (os. Bajkowe), Poznań

Gabinet Weterynaryjny

Opinie od pacjentów

4.5

Ogólna ocena
15 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Gabinet Weterynaryjny objawy chorób wewnętrznych

Nie polecam. Pan Baszczak stosuje niekonwencjonalne metody leczenia, które nie przynoszą efektów. W dodatku zalecenia zmienia co drugi dzień wzajemnie się wykluczające. Diagnoza na podstawie badań moczu tylko i wyłącznie w gabinecie lekarza. Innych wyników z poważnych laboratoriów Pan Baszczak w ogóle nie chciał oglądać. Niestety odbiegały one od wyników badań robionych przez Pana Baszczaka w tym samym czasie. Bardzo złe warunki sanitarne w gabinecie w mojej ocenie nie powinny mieć miejsca. Można by na to wszystko przymknąć oko gdyby pies wyzdrowiał, ale niestety tak się nie stało. :-(


M
Użytkownik zweryfikowany

Moja suczka nie przeżyła "eksperymentalnej terapii". W mojej ocenie dr nie miał pomysłu na leczenie. Co tydzień nowe i wykluczające się zalecenia. Utrzymywał, że uda się chorobę w ciągu kilku miesięcy wyleczyć metodami naturalnymi. Po 6 tygodniach od rozpoczęcia leczenia zmarła. Nawet jeśli nie miała szans na przeżycie, bo jednak była w dość sędziwym wieku (14 lat), to wolałabym, żeby mnie o tym poinformowano. Początkowo bardzo pozytywnie odbierała wizyty, ale z czasem, wszystko się zmieniło. Żałuję, że tak bardzo zawierzyłam. Do końca.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

Powiązane wyszukiwania