Wahania nastroju

sugerowany specjalista: psychiatra, endokrynolog, psychiatra, neurolog, neurolog, neurolog

to może być symptom następujących chorób:

Opinie pacjentów

  • bardzo słaby

    to świetnie że choć kilka pacjentek jest zadowolonych ja osobiście byłam tam raz i więcej się nie wybieram !!! Wahania nastroju i wybieranie pacjentek dla której być miłą a którą obrazić i nastraszyć u tej pani nie przekonują mnie do jej profesjonalnego podejścia do pacjentki.Rodziłam w szpitalu w Wejherowie i z opinii pacjentek wiem że nie cieszy się ten lekarz bardzo dobrą opinią


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Mojego ojca leczono na depresję bardzo długo.Odwiedził kilku specjalistów.Niestety nic nie pomagało, żadne leki. Od wiosny polegiwał w łóżku, latem wogóle już nie wychodził z pokoju, nie sypiał w nocy, nie miał wogóle chęci do życia ani siły na nic! Pewnego dnia dodatkowo zachorował mój brat- zaczął mówić od rzeczy, mieć objawy wytwórcze, byliśmy wszyscy w szoku!Wieczorem było z nim juz bardzi źle!W gazecie przeczytaliśmy ogłoszenie "Psychosoma"- dr Żółkoś przyjął nas tego samego dnia. Byłam z nimi na wizycie- zrobił na mnie dobre wrażenie: kompetentnego i taki się okazał.Bratu przepisał skuteczne leki- spokojnie zasnął, rano obudził się dużo spokojniejszy i nie miał juz urojeń ani zwidów.Ojcu zaczęło się poprawiać już po ok. 2tyg.- zaczął wstawać, potem wychodzić do ludzi, do sklepu, mysleć o pracy, o przyszłości (dotychczas funkcjonował jak usychająca roślina a my nie mogliśmy nic zrobić; 2 lata wcześniej miał pierwszy epizod depresji, potem wszystko się odmieniło, aby wrócić ze zdwojoną siłą- dopiero dr Żółkoś postawił trafną diagnozę, że to nie depresja a choroba afektywna dwubiegunowa: maniakalno-depresyjna). W tej chwili mija 1,5 roku jak obaj leczą się u doktora. Brat funkcjonuje normalnie: pracuje,nie ma objawów tej strasznej choroby.Ojciec podobnie- odkąd leczy się u doktora jego stan jest stabilny (ma tylko niewielkie wahania nastroju) i funkcjonuje w miarę normalnie. Prawda, że comiesięczne wizyty dużo kosztują, ale dzięki nim mój ojciec i brat żyją jak ludzie. Wcześniej ojciec wydawał mnóstwo na leki, które nic nie pomagały!Prawda też, że dr kilka razy prosił o wykupienie leków dla siebie na receptę- co jest trochę dziwne, ale przecież zawsze można odmówić...Raz też zdarzyło się, ze nie było go, kilka razy odwołał wizytę z powodu choroby, pobytu w szpitalu (ogólnie ma problemy ze zdrowiem- w końcu to też człowiek). Zobaczymy jak będzie dalej. Jak dotąd jesteśmy mu bardzo wdzięczni za pomoc i skuteczne leczenie. Boimy się ryzykować zmieniając lekarza, który będzie tańszy, ale nieskuteczny.Aneta

  • bardzo słaby

    Zdecydowanie odradzam... według mnie ta kobieta ma dziwne wahania nastroju jakby miała problemy sama ze sobą...Zdarzało się, ze nawet nie chciało jej sie mnie zbadać, potrafi nagle bez powodu podnieśc głos.Gdy zaszłam w ciązę i miałam niepokojące krwawienia zamiast przepisać mi leki podtrzymujące ciązę stwierdziła,że jak ma być poronienie to będzie!!! od razu kazała zapisać się na wizyty prywatne ... ma nawet złe opinie w środowisku lekarzy... żenada ...


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Od dłuższego czasu źle się czułam, miałam nieuzasadnione lęki, częste wahania nastroju, często płakałam i czułam się beznadziejna. W końcu zdecydowałam się na wizytę u psychiatry. Szukałam w internecie, przyznam szczerze - najtańszego. I tak trafiłam na dr Smętek. Już pierwsza wizyta dużo mi dała. Po rozmowie zaczęłam mieć nadzieję, że w końcu będę mogła żyć normalnie. Pani Doktor dobrała mi leki, dała kilka zadań. PO dwóch tygodniach terapii farmakologicznej zauważyłam poprawę. Na drugiej wizycie wyglądałam i czułam się o wiele lepiej. Pani Doktor poświęciła mi kolejną godzinę, rozmawiała, nawiązywała do tematów, które poruszyłam poprzednim razem, co świadczy o tym, że pamięta pacjentów. Czuję się w jej gabinecie dobrze, zawsze bałam się psychiatry ;) naprawdę całym sercem polecam Panią dr Smętek. Ja jestem zadowolona. Pani Doktor wzbudza zaufanie i sympatię, a to bardzo ważne.

  • słaby

    Pani doktor z jednej strony urzekła mnie rzadko spotykanym, holistycznym podejściem do zdrowia kobiety (nie tylko soma, również - psyche, dieta etc.). Z drugiej strony - mam kilka zastrzeżeń, które odstręczają mnie od wyboru pani Agrawal na \\\'swojego\\\' ginekologa. 1/ obowiązkowa ankieta wstępna - bardzo szczegółowa i intymna (m.in.życie prywatne, emocje, historia rodzinna). Nie czuję się komfortowo, gdy pomyślę, że taki zestaw przekrojowych danych o mnie jest zdeponowany w rękach niemiłej pani recepcjonistki, i gdy nie wiem, w czyje jeszcze ręce może trafić. Co gorsza, dostał ją także mój partner ( wraz z pytaniami o pierwszą miesiączkę etc. ) 2/ przepisanie przez panią doktor kremu z hormonami na pierwszej wizycie, bez zbadania ich poziomu, a jedynie na podstawie krótkiego wywiadu (\\\'czy są wahania nastroju?\\\' (sic!) uważam za nadużycie. Bardzo też nie spodobał mi się fakt, że pani doktor poleca nabyć ten krem u pani rejestratorki, gdzie cena jest dwukrotnie wyższa (100 zł), niż w innych sklepach (45 -50 zł). Sprawdziłam, i kupuję gdzie indziej. Niesmak pozostał. Wiem też, że nie jestem pierwszą pacjentką, która na pierwszej wizycie otrzymała takie zalecenie. 3/ ponadto przy każdej wizycie namawianie do zakupu własnych książek, płyt z wizualizacjami (\\\'na pewno boi się pani porodu, dlatego trzeba kupić moją płytę\\\' - tak się składa, że się nie boję.) A u lekarza nie chcę się czuć, jak u doradcy finansowego, który wciska swoje produkty. Ładniej by wyszło, gdyby pani doktor odesłała mnie do lektury NA PRZYKŁAD swojej, W ODPOWIEDZI na moje wątpliwości czy pytania. Chcę mieć wybór, a nie poczucie, że ktoś mnie naciąga na kasę. Lekarz z autorytetem nie musi się nachalnie reklamować, pacjenci i bez tego będą się rzucać na jego publikacje. 4/ wizyty kilkuminutowe zaledwie, za to bardzo opóźnione, a odpowiedzi na pytania - dość ogólnikowe. Nie dowiedziałam się od pani doktor niczego ponad to, co przeczytałam w książkach. Tak więc bardzo mieszane mam uczucia, bo w płaszczyźnie naturalnego podejścia do zdrowia, ciąży, porodu etc. - bardzo mi pani Agrawal odpowiada. Natomiast forma usługi - bardziej sprzedaż, niż indywidualne, zaangażowane podejście do pacjenta - jak dla mnie jest nieakceptowalna.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    nie polecam, przede wszystkim nie konsekwentny w podejmowanych decyzjach, karze przyjść na badanie a kiedy się już przychodzi to stwierdza że jednak nie jest konieczne. Często diagnozuje bez badania - jedynie w oparciu o to co się mówi. ma duże wahania nastrojów, raz jest sympatyczny a raz nie. Chyba nigdy do końca mnie z niczego nie wyleczył przez co choroba ciągle nawracała. I muszę przyznać iż dziś był wyjątkowo nieuprzejmy, doprowadził mnie niemal do płaczu kąśliwymi uwagami (co było dla mnie dużym zaskoczeniem bo leczę się u niego kilka lat i taki jeszcze nigdy nie był).


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • słaby

    Nie polecam. Byłam na kilku wizytach u doktor Dubickiej, tabletki przepisała mi bez żadnych badań, mimo że pytałam o możliwość ich zrobienia. Po jakimś czasie brania przepisanych przez nią na chybił trafił tabletek zaczęły się u mnie dziwne plamienia. Pani doktor stwierdziła że to 'normalne'. Ponieważ naciskałam dalej, wreszcie udało mi się uzyskać od niej informację że być może to przez za niski poziom hormonów. Następnie stwierdziła z wielką łaską że jak bardzo chcę to może mi przepisać mocniejsze, ale jej zdaniem to bez sensu bo i tak już jest mi dość wygodnie i mam krótki okres więc nie powinnam narzekać. W końcu udało mi się uzyskać receptę na mocniejsze tabletki. Skończyły się plamienia a także wahania nastrojów, których w ogóle wcześniej nie kojarzyłam z tabletkami. Na kolejnej wizycie spytałam o możliwość zrobienia badań kontrolnych. Odparła na to że u młodych dziewczyn takich jak ja nie notuje się poważnych chorób w związku z tabletkami, więc nie ma sensu i może za 5-10 lat. Większej bzdury wyssanej z palca nigdy nie słyszałam. Stanowczo odradzam odpowiedzialnym dziewczynom, które dbają o swoje zdrowie.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • neutralny

    Mam mieszane odczucia co do p. Dajnowskiej. Dopóki nie zaszłam w ciąże to chodziłam do Niej. Jako jedyny lekarz sama zaproponowała mi, że zbada piersi, była zawsze miła, słuchała tego, co mam do powiedzenia z wielką uwagą, nie czułam się u Niej skrępowana. Nadszedł moment, że zaszłam w ciąże i poszłam do Niej prywatnie. Na początku było ok, dopóki nie spytałam o zwolnienie lekarskie. Pani wręcz jakby dostała alergię na temat słowo zwolnienie. Powiedziała, że ciąża to nie choroba, i że pracodawca ma obowiązek przenieść mnie na odpowiednie stanowisko i zapewnić warunki dla kobiety w ciąży (pracowałam na dniówki i nocki po 12 godz. przy komputerze). Tyle, że lekarze często nie zdają sobie z tego sprawy, że prawo rządzi się swoimi zasadami, a życie je weryfikuje. Pani doktor poinformowała mnie, że pielęgniarki w szpitalu pracują niemalże do końca ciąży i wszystko jest ok, a ja mam pytanie czy pielęgniarki w stanie błogosławionym siedzą po 12 godz. na nockach, czy też w ciągu dnia siedzą 12 godz. przy komputerze? Zanim coś się powie, to nieraz powinno się nad tym zastanowić. Może ciąża to nie choroba, ale... skoro ciąża to nie choroba to dlaczego ciąża, poród i połóg są ujęte w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych. Jeżeli czuję się źle w ciąży i muszę leżeć to zdrowa nie jestem. Jeśli istnieje ryzyko powikłań, w wyniku których w ekstremalnej sytuacji mogę stracić życie to zdrowa nie jestem. Jeśli mam wahania nastroju to zdrowa nie jestem (zdrowie psychiczne to także zdrowie). Jeżeli muszę systematycznie robić badania, to zdrowa nie jestem. Wyszło na to, że na zwolnienie poszłam dopiero pod koniec 4 m-ca. Przez ten czas cały czas pracowałam po 12 godz. na dniówkach i nockach. Na szczęście zmieniłam lekarza, który bez problemu dał mi L4 i w końcu mogłam cieszyć się z rosnącego brzuszka i pierwszych ruchów dziecka, nie martwiąc się o to, że po nieprzespanej nocy w pracy mam bóle i skurcze. Mogłam się wyspać, nie chodziłam wiecznie zmęczona i ospała, a spacery dostarczały mi pozytywnej energii. Reasumując: pani doktor Dajnowska jest dobrym ginekologiem, dopóki nie zajdzie się w ciąże i prosi o zwolnienie lekarskie. Ja już się zraziłam i na pewno nigdy więcej do tej Pani nie pójdę.

  • bardzo dobry

    Pan doktor jest miły, spokojny i opanowany. Byłam u niego na wizycie jeszcze przed współżyciem w sprawie tabletek. Otrzymałam je, ale z poleceniem bym w połowie 2.opakowania się pojawiła. Robi dokładne badania, słucha. Zmienił mi tabletki, gdy skarżyłam się, że mam po poprzednich wahania nastroju. Zawsze pyta także o koszt, jaki jestem w stanie ponieść na tabletki. Jedynym minusem pana doktora jest to, że mało mówi, jest bardzo oszczędny w informacjach, ale o najważniejsze sprawy pyta. Polecam, ale dla tych dziewczyn, które szukają konkretnego lekarza, a ich pytania są konkretne.

  • bardzo dobry

    Do Pani Agnieszki trafiłam przypadkiem i nie żałuję. Dzięki temu, ze Pani Agnieszka jest psychologiem, który stawia duży nacisk na behawioralne przyczyny problemów i też w ten sposób leczy, mogłam zauważyć powód mojego złego samopoczucia, wahania nastroju i sama radzić sobie z problemem Byłam początkowo sceptycznie nastawiona do wizyt w gabinecie, ale atmosfera, ciepłe słowa i cierpliwość zupełnie zmieniły moje podejście do świata i samej siebie. Dzięki pomocy p.Agnieszki dość szybko podniosłam się z lekkiej depresji, uwierzyłam w siebie i polubiłam siebie jaką jestem :) Oczywiście jest to długi proces i spora droga jeszcze przede mną, ale wiara empatia p. Agnieszki w ludzi i ich samoleczenie jest zaraźliwa :) Wiem, że wszystko jest w moich rękach i zależy ode mnie a pomoc p. Agnieszki jest tylko wsparciem i ukojeniem dla duszy. Jak najbardziej polecam gabinet Selfterapie i psycholog P.Przybylską. Pozdrawiam