Trudności w oddychaniu

sugerowany specjalista: endokrynolog

to może być symptom następujących chorób:

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Witam, byłam dziś na wizycie u Pana doktora z dwuletnim dzieckiem, które bez przerwy choruje na anginy, zapalenia gardła i oskrzeli. Wszystkim rodzicom, którzy wahają się usunąć dziecku trzeci migdał oraz podciąć podniebienne chcę przekazać informację, która wypłynęła z ust pana profesora, że nie trzeba się zastanawiać nad tym zabiegiem, gdy dziecko tak jak moje przypłaca zdrowiem (ciągłe antybiotyki, trudności w oddychaniu i normalnym funkcjonowaniu). Wiek dziecka nie jest żadną barierą. Jesteśmy umówieni na zabieg za 3 tygodnie w Kajetanach (niestety prywatnie ale musimy to zrobić szybko). Pan doktor jest bardzo ciepłym człowiekiem, udziela jasnych i konkretnych informacji i chociaż byłam zapewne w oczach Pana profesora z błahą sprawą, poświęcił mi sporo czasu i dał cenne wskazówki.

  • bardzo dobry

    Dla mnie akupunktura wykonana przez Panią Kasię jest genialna! To osoba, która świetnie się zna na tym co robi, jest miła i rozumie problemy z jakimi się do niej przychodzi, przy tym jest konkretna i ma doświadczenie oraz dużą wiedzę. I średnio co 2 lata przychodzę do Pani Kasi po pomoc w różnych dolegliwościach w których tradycyjna medycyna bazuje na mocnych tabletkach. Pierwszy raz byłam u niej 7 lat temu, kiedy biorąc na migrenę kolejną tabletkę Katanolu myślałam, że mi nic nie pomoże. Pani Kasia mi pomogła i już po 2-3 wizytach ból ustąpił! Później przychodziłam z równie beznadziejnymi przypadkami: alergia na kota, trudności w oddychaniu przez zwężone śluzówki w nosie (uniknęłam dzięki akupunkturze operacji przegrody nosowej), odchudzanie. Brałam przez długi czas tabletki antykoncepcyjne co zapewne wpłynęło na nieregularność miesiączek i problemy z regulacją hormonalną. I tu świetnie Pani Kasia mi pomogła! No i dziś jestem szczęśliwa i w 7 miesiącu ciąży :) Mój ginekolog przyznał, że warto chodzić na akupunkturę w czasie ciąży co dało mi zielone światło do kolejnych wizyt u Pani Kasi i uspokoiło też mojego partnera. Tym bardziej, że sam lekarz wziął ode mnie namiary na Panią Kasię :) Kiedy okazało się że mam problem z nerkami i wysoki poziom białka w moczu bardzo się zmartwiłam, bo jest to zagrożenie dla ciąży. Po wizycie u Pani Kasi wykonałam ponowne badanie, i tu niespodzianka, wyniki lepsze niż kiedykolwiek a po białku nie ma śladu! Aktualnie uczęszczam na zabiegi akupunktury w celu złagodzenia dolegliwości ciążowych oraz przygotowania do porodu. Jestem bardzo zadowolona i dziękuję Pani Kasi! Teraz trzymam mocno kciuki za moją przyjaciółkę, która zaczęła uczęszczać do pani Kasi na akupunkturę bo bardzo pragnie zajść w ciążę a niestety in vitro się nie powiodło. Już widzi poprawę w regularności cyklu co sprawiło, że się przekonała do igieł których bardzo się bała.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    Katarzyna Kołodziejczak-Pokrywka ( 13 listopada 2014)

    Pani Asiu, zawsze do usług! Pozdrawiam, Kasia Kołodziejczak-Pokrywka

  • bardzo słaby

    Nie umiał dobrać mi leku ani też nie bardzo umiał postawić diagnozę. Niby stwierdził u mnie zaburzenia nerwicowe i lekką depresje ale podawał mi leki przeciwpsychotyczne, czyli neuroleptyki którymi leczy się schizofrenie albo ostre stany maniakalne. Po 7 miesiacach leczenia mimo początkowego rozluźnienia leki te wpędziły mnie w głęboką depresje że zaczołęm się budzić bez checi do rzycia a po odstawieniu antydepresanta dostałęm tak silnych lęków żę miałem trudności w oddychaniu. Całe leczenie u doktora było tylko stratą czasu, pieniędzy i zdrowia. Bo teraz czuje się bardzo źle , nie mam siły wstaćz łóżka i nie moge nic jesc przez pół dnia. Jestem otumaniony, senny i potwornie zmeczony i znużony a przed leczeniem byłęm rześki żę nawet nie potrzebowałęm kawy rano pić. Gdy bym wiedział żę leki mnie doprowadzą do takiego stanu nigdy bym ich nie brał. Uważajcie jakie leki wam przepisuje.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    W 2003 roku miałam operację nosa ze względu na trudności w oddychaniu. Przy okazji chciałam delikatnie zmniejszyć garbek i końcówkę nosa. Po operacji nos był niesymetryczny, w kształcie litery S z opadającą końcówką, przez ponad rok spuchnięty. Wyglądałam jak czarownica, co doprowadziło mnie do wieloletniego wycofania z życia towarzyskiego i kompleksów, których wcześniej nie miałam. Doktor Andrzej Zieliński oznajmił, że wszystko jest jak miało być. Także ropiejąca przez ponad 1,5 roku lewa dziurka, z której wystawały niewchłanialne (!) szwy oraz wycięcie takiej ilości chrząstki, że rekonstrukcja (bez implantu lub przeszczepu z biodra) była mało prawdopodobna. Po trzech latach znalazł się lekarz, który podjął się "naprawy", ponieważ "w środowisku" jest przyjęte, że tylko profesor może poprawiać po profesorze. Nos nadal jest asymetryczny i opadający, jednak bez porównania lepszy. Daleko mu do oryginału sprzed operacji. Rozumiem, że każdy lekarz może popełnić błąd, bo to też człowiek. Jednak stosunek tego lekarza do młodej dziewczyny (miałam wtedy 23 lata) po ewidentnie nieudanej operacji jest już zachowaniem w pełni świadomym.