prof. dr hab. n. med.

Romuald Dębski

Ginekolog, Położna, położnik, Endokrynolog

Poproś o włączenie kalendarza

Wieloletni Kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Szpitalu przy ul. Czerniakowskiej 231, a obecnie w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Specjalista w ... więcej

Adresy

Usługi

Informacje o lekarzu

O mnie

Wieloletni Kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Szpitalu przy ul. Czerniakowskiej 231, a obecnie w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. Specjalista w zakresie położnictwa, ginekologii, endokrynologii, ultrasonografii i diagnostyki prenatalnej. Zajmuje się prowadzeniem ciąż wysokiego ryzyka, diagnostyką i terapią płodu, diagnostyką i terapią zaburzeń hormonalnych u kobiet, wykonuje pełen zakres operacji ginekologicznych, w tym operacje onkologiczne. Wykonuje inwazyjne badania prenatalne (biopsja kosmówki, amniopunkcja oraz kordocenteza). Wykładowca na kursach specjalizacyjnych dla lekarzy, kursach ultrasonograficznych oraz sympozjach naukowych. Posiada certyfikat USG Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego oraz Fetal Medicine Foundation. Autor i redaktor naukowy licznych podręczników z zakresu położnictwa i ginekologii, endokrynologii ginekologicznej i diagnostyki

Specjalizacje

  • Położnictwo i ginekologia
  • Endokrynologia

Znajomość języków

  • angielski

Lekarze polecają tego specjalistę

1

Opinie pacjentów

Dodaj opinię
  • bardzo dobry

    Napiszę krótko kocham Profesora za to że jest że pojawił się w moim życiu w bardzo trudnej drodze bycia mamą Jest mega sympatyczny ma super podejście do mnie i co najważniejsze Profesjonalista jakich mało w Polsce . 400 zł dajcie spokój kobiety dacie wszytko aby mieć dziecko i być po prostu mamą .

  • bardzo dobry

    Jeden z najlepszych ginekologów w Polsce , po błąkaniu się i kosztownych badaniach (na które jak poszłam na wizytę nawet nie chciał spojrzeć ) sam zbadał i od razu diagnoza co bardzo mnie cieszyło bo mięśniaki to nic groźnego a jak nie ma diagnozy to człowiek myśli o gorszych chorobach. 1 wizyta przepisany lek i skierowanie do szpitala z wyznaczonym terminem operacji. Operacja bez żadnych komplikacji po 2dobach wyszłam do domu. Śmiać mi się chce jak tu niektóre piszą że to cynik i że w czasie wizyt prywatnych wychodzi jeść . Ja go widziałam w szpitalu jak wygląda po 5 operacjach dziennie - okropnie! Dlatego jak wyjdzie podczas wizyty jeść to ma do tego prawo bo godzinę wcześniej np. wykonywał operację ratując komuś zdrowie!! Jak komuś zależy na zdrowiu to z całego serca polecam profesora czasem warto odżałować 400zł i iść do prawdziwego specjalisty.

  • bardzo dobry

    Około dziesięciu lat temu straciłam miesiączkę i nie miałam jej przez 2 lata. W trakcie wędrówki po lekarzach ginekologach-endokrynologach, którzy rozkładali ręce, trafiłam do prof. Dębskiego. Po 5-minutowej wizycie wyszłam z receptą i za miesiąc miałam miesiączkę. Widocznie doświadczenie skraca długość wizyty ;) Lekarz sympatyczny - w odróżnieniu od wielu bufonów.

  • bardzo słaby

    Jestem zażenowana kontaktem z tym lekarzem i na pewno do niego nie wrócę. Do gabinetu przyszłam z wieloletnim problemem z jajnikami, pan doktor nie był zainteresowany moją historią (wynikami, opiniami innych specjalistów), tylko od razu skierował mnie do przebieralni w celu przeprowadzenia badania usg. Nie byłam dopuszczana do słowa. Język jakim się posługiwał był wysoce nieprofesjonalny; mówił do mnie per "Ty", namawiał w bardzo inwazyjny sposób do ciąży, mówiąc że "dziś powinnam się bzykać"! Jest to dla mnie niedopuszczalny sposób komunikacji odznaczający się brakiem szacunku do pacjenta i do istoty ludzkiej. Marzyłam o tym, żeby jak najszybciej opuścić to miejsce; dramatycznie przekroczono moją strefę komfortu. U takiego lekarza, nawet jeśli ma szerokie kompetencje zawodowe, nie zamierzam się leczyć.

  • bardzo słaby

    Profesor dr hab Dębski...mam do niego ogromny żal...nie twierdze ze nie jest osobą uzdolnioną..jest..ale twierdze ze jest rowniez osobą złosliwą i bardzo nie przyjemną jesli nie podziela sie jego zdania...rok 2008 okazało sie ze po raz 2 z jestem w ciazy pozamacicznej pierwsza ciaza(2003 rok)była w prawym jajowodzie był to 10 tydzien ...ciaza pozna...spowodowała duze zmiany w jajowodzie i usunieto mi czesc jajnika ...trudno przeciez zostałmi jeszcze lewy ...świat sie nie konczy pomyslalam,jednak we wrzesniu 2008 roku nastepna ciąza pozamaciczna(w między czasie byłam rowniez w normalnych ciążach ale zadnej nie donosiłam-problemy hormonalne) tym razem na jajniku lewym 5 tydzien...co mi zaproponował dr. Dębski ??? usunięcie obu jajników ze względu na ryzyko kolejnych ciąż pozamacicznych a pozatym jedno dziecko juz mam(corka ma teraz 12 lat ) po co mi wiecej!!padło pytanie...Jezu...ja miałam 31 lat....odmowiłam...po wielkiej kłótni z panem doktorem zostałam wyrzucona z jego gabinetu ....oczywiscie w szpitalu zostałam i poddałam sie operacji usunięcia owej nieszczęsnej ciąży poniewaz doskonale zdawałam sobie sprawe ze jest to zagrozeniem dla mojego życia...jak ja dzisiaj tego żałuje...mogłam pojechac do innego szpitala...nie zrobiłam tego i to był moj najwiekszy błąd....3 dni temu poddałam sie laparoskopii drożności jajowodów...i do dzis nie umiem przestac płakac...moj lewy jajowód operowany w 2008 roku wyglada katastrofalnie jest w znacznie gorszym stanie niz jajowód prawy gdzie ciąża była 2 razy wieksza jest pokryty tak bliznami ze jedyne co mi zostało to tylko plastyka jajowodu albo zapłodnienie in vitro poniewaz poza zdewastowanymi jajowodami moj organizm jest nadal perfekcyjnie gotowy na ciąże.Lekarz który przeprowadził zabieg laparoskopii stwierdził jednoznacznie ze musiało byc to uszkodzenie celowe bądz tez operacji usunięcia ciązy musial dokonac ktos bardzo nie kompetentny...nie jest mozliwe zeby 5 tygodniowa ciąza spowodowała takie uszkodzenia dodam ze lekarz był jak najbardziej obiektywny ponieważ dr Dębskiego nie zna (od 4 lat mieszkam w Niemczech i tez tutaj dokonałam zabiegu)...brak mi juz słow i lez również....nie poddałam sie operacji usunięcia jajników...ale tez nie musiałam...zrobiono wszystko ...abym w naturalny sposób w ciąze nie zaszła...ale ja sie nie poddam...chocbym miała stracic wszystkie oszczednosci bede probowac...ja wiem ze moj czas sie konczy mam 37 lat...niezostało mi wiele...ale udowodnie panu doktorowi ze bede znow MATKĄ

  • bardzo dobry

    Wysokiej klasy specjalista, postawił trafną diagnozę i zaordynował odpowiednie leczenie, kiedy 4 innych ginekologów rozłożyło ręce. Profesor ma specyficzne podejście do pacjentek, które może niektóre pacjentki denerwować, jednak kompetencje zawodowe i traktowanie pacjentki jak człowieka, a nie jak kolejnego numeru na liście rekompensuje wszystko. Polecam wszystkim kobietom z trudnymi problemami ginekologicznymi i położniczymi.

  • bardzo dobry

    Leczyłam się w szpitalu im W.Orłowskiego kiedy pracował profesor R .Dębski tak naprawdę to stworzył świetny zespół lekarzy operacja się udała wygrałam walkę z nowotworem żyję .I nie pozwolę szargać dobrego imienia profesora R. Dębskiego

  • bardzo dobry

    Do prof.Debskiego trafiłam kilkanaście lat temu z zaburzeniami hormonalnymi po usunięciu jajników.Wyprowadził mnie z dołka,unormował terapię zastępczą.Cztery lata temu miałam nowotwór złośliwy w piersi.Pokierował mnie do lekarzy,wszystko dobrze się skończyło po operacji i radioterapii.Pół roku po tym doradził inne badanie i okazało się znowu,że miał rację,polipy lekko nowotworowe w jelicie grubym.Każda Jego diagnoza trafna,wiec ufałam Mu bezgranicznie.Pół roku temu moja jedyna córka,która urodziła cztery miesiące wcześniej moja kochana wnusie dowiedziała się,że ma nowotwór złośliwy szyjki macicy>Lekarze rzeszowscy nie chcieli operować,inny ośrodek stwierdził nikłe szanse na przeżycie,byłam zdruzgotana!!!!Moja jedyna myśl,to prof.Dębski.Tonący brzytwy się chwyta.Profesor chował swoją ukochaną matkę stojąc nad JEJ grobem,a ja stałam obok łkając nad losem swojego dziecka i nie odważyłam się podejść prosząc Go o pomoc.Następnego dnia córka miała zacząć naświetlania,a ja chciałam wyrzucić z niej to paskudztwo.Każdy przeżywał swoją tragedię!!!!Co zdesperowana matka może zrobić dla dziecka,same wiecie.Odważyłam się ,nie zostałam odrzucona,pomimo osobistej tragedii profesora.Jest to CZŁOWIEK najszlachetniejszy jakiego znam,niosący ludziom pomoc,pomimo jego sposobu bycia,czy humorow.Widziałam Go na oddziale i proszę mi uwierzyć nikt z nas nie chciałby życ w takim kieracie,za żadne pieniądze ratując ludzkie życie.On nie ma własnego życia,ON służy nam-ludziom.Jestem Mu bardzo wdzieczna za moja córkę,nie ma ceny zaludzkie życie.Niemoge Mu się w żaden sposób odwdzięczyć,więc chodzę na grób Jego matki,podziękować Jej że ma takiego wspaniałego SYNA !!!!!!

  • słaby

    Profesor Dębski. Hmm... Wstawiam opinię słabą, bo choć pan profesor doprowadził moją ciążę do końca, to jednak na wizytach było sporo minusów. Pan profesor poświęcał mi 5 minut (na każdej wizycie!!!), a trzeba było bardzoi długo czekać, bo za każdym razem było opóźnienie. Za każdym razem opóźnienie o 1,5-2,5 godziny. (Dało radę przeczytać grubą książkę). Ponieważ profesor z racji swojej sławy ma dużo pacjentek na moją wizytę poświęcał 5 minut. Potwierdzam także, że w trakcie wizyty wychodził do jakiegoś "kantorka", gdzie stał prz laptopie i tak odwrócony do mnie plecami odpowiadał na moje pytania. Ale uwaga: nie zawsze. Na jednej z wizyt w trakcie jej trwania po prostu sobie wyszedł...Więc siedziałam i czekałam aż wróci, ale i tak miał mnie gdzieś. Powiedział coś w stylu "będzie dobrze" i wyraźnie dał do zrozumienia, żebym sobie poszła...Była to moja pierwsza ciąża, w dodatku zagrożona (sic!) więc pytań miałam bardzo dużo. Kolejna sprawa: badania laboratoryjne. Kiedy przychodziłam do pana profesora z bardzo złymi wynikami badań i pytałam dlaczego tak jest, bagatelizował problem i mówił, że kobiety w ciąży tak mają. Teraz kiedy chodzę z synkiem do lekarzy, pytają mnie się czy w ciązy nie miałam anemii, bo dziecko ma bardzo delikatną skórę. Może i miałam, ale pan doktor nawet wnikliwie nie przejrzał moich badań!!! Po prostu zbagatelizował temat. Na jednej z wizyt w ogóle zapomniał (!!!!!) dać mi skierowania na badania, po czym na następnej wizycie spytał czy je mam... Oczywiście zrobiłam badania na własną rękę, ale co z tego jak i tak spojrzał na nie sekundę (dosłownie) i powiedział, że są ok. Potem oczywiście wybiegł do kanciapy, całe szczęście że chociaż zrobił usg...O porodzie nie będę już nawet pisać, bo nie chcę siać defetyzmu wśród przyszłych mam, jedna rzecz: mógł mnie uprzedzić, że jaką mam budowę anatomiczną i że nie urodzę sn, tylko cc. O czym dowiedziałam się... podczas porodu. Generalnie jednak opinię jako lekarz ma dobrą, tyle tylko że za 400 zł, bo tyle kosztuje wizyta, spodziewałam się innego podejścia: takiego, że lekarz usiądzie i spokojnie odpowie na nurtujące pacjenta pytania.Tu zdecydowanie tego brakuje.

  • bardzo dobry

    jest bardzo dobrym lekarzem.to dzięki niemu żyję i zawdzięczam mu bardzo dużo.gdyby było takich lekarzy więcej świat był by zupełnie inny!

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją